„Tytanowy” brokuł

0
106
– Mariusz Kąkol oraz Radosław Grabowski prezentują róże odmiany Titanium F1

W piątek 27 października w Płowkach k. Radziejowa odbyła się prezentacja odmiany Titanium F1 marki Seminis, której właścicielem jest firma Monsanto.

Radosław Grabowski reprezentujący tę firmę wskazał na różnice w budowie roślin standardowych odmian brokuła oraz nowej odmiany Titanium F1. Podkreślał, że róża nowej odmiany jest wyniesiona nad liście, dzięki czemu jest dobrze przewietrzana, co zapewnia jej dobrą zdrowotność nawet w trudnych, deszczowych latach, w tym roku wykazywała dużą tolerancję na bakteriozy. Ponadto nie ma ryzyka przerastania róży przez liście, ponieważ róża osadzona jest na wysokim głąbie. Taka budowa ułatwia również zbiór.

Na polu, na którym odbywał się pokaz rośliny były wysadzone dopiero 8 sierpnia, bo wcześniej warunki pogodowe uniemożliwiały nasadzenia. Mimo to rośliny zdołały wyrosnąć i osiągnąć imponujące rozmiary. Producenci, informowali, że dostarczając różyczki do zakładów w skrzyniopaletach uzyskiwali o 25% wyższą masę z nowej odmiany w stosunku do standardowych. Pełna skrzyniopaleta z różyczkami odmiany standardowej ważyła średnio 180 kg, podczas gdy tej samej pojemności skrzynia z różyczkami Titanium F1 była nawet o 70 kg cięższa. Dla porównania wydajności Radosław Grabowski zaprezentował dwie skrzynki, w których były różyczki brokuła zabrane z taśmy po różyczkowaniu. W pierwszej skrzynce znajdowały się różyczki powszechnie uprawianej odmiany i ta ważyła 6,4 kg, a w drugiej Titanium F1 i ta miała masą 9,1 kg.

– Titanium F1 zalecam sadzić dość gęsto – ok. 35 tys. roślin, po to żeby uzyskać bardziej kompaktowe rośliny i drobniejszą różyczkę. Należy również pamiętać, że odmiana ta wymaga dostarczenia odpowiednio wyższych dawek nawozów (mniej więcej tak, jak pod kalafior), potrzebnych roślinie zwłaszcza w czasie tworzenia róży. W tym okresie roślina ta wymaga również optymalnego uwilgotnienia gleby. Rekomendowanym przez nas terminem uprawy tej odmiany jest jesień (z nasadzeń od ok. 10 lipca) – podsumował Radosław Grabowski.

Krzysztof Dunajski z firmy Bayer na spotkaniu w Płonkach powiedział o ochronie brokuła i innych warzyw kapustnych. Informował o dwóch insektycydach – znanym na rynku preparacie Proteus oraz nowym Movento. – Movento nie ma działania kontaktowego, tylko dwukierunkowe działanie systemiczne, tzn. jest pobierany tylko przez liście, a następnie jest transportowany w roślinie do wszystkich organów, również do korzeni, ale przez korzenie nie jest pobierany. Substancja aktywna – spirotetromat długo utrzymuje się w roślinie – do 21 dni. Zwalcza głównie szkodniki o aparacie gębowym ssącym, jak np. mączliki czy mszyce. Trzeba jednak pamiętać, że działanie tego preparatu jest opóźnione, bo zaczyna on działać dopiero wtedy, gdy szkodnik spożyje część rośliny zawierającą tę substancję czynną. Jest to jeden z nielicznych na polskim rynku środków, który nie działa na system nerwowy szkodnika (jak środki fosforoorganiczne), ale działa na syntezę tłuszczów czyli skutecznie zwalcza młode osobniki i działa zapobiegawczo, żeby się nie rozwijały. W uprawie brokuła w Polsce jest zarejestrowany do dwukrotnego stosowania w sezonie. Przy nalotach szkodników – polecamy środek Proteus (również dwukrotnie) – informował prelegent. W tym roku firma Bayer rekomendowała łączne stosowanie ze środkiem Movento – preparatu olejowego Emulpar, który unieszkodliwia szkodniki latające. Kolejną nowością z firmy Bayer jest Luna Experience.

Wojciech Kopeć z firmy Yara Poland na spotkaniu brokułowym przypomniał o zasadach nawożenia warzyw, m.in. o konieczności właściwego pobierania prób gleby do analizy. Ponadto zaznaczył, że do efektywnego wykorzystania nawozów niezbędna jest woda, dlatego w czasie suszy konieczne jest nawadnianie, a gdy jest za mokro, pole powinno być w tak dobrej kulturze, żeby woda na nim nie zalegała.

Zwrócił też uwagę, że wśród niektórych producentów panuje przekonanie, że nawozy z oferty firmy Yara są drogie, ale przekonywał, że gdy przeliczy się koszt czystego składnika zawartego w danym nawozie, te ceny nie są wygórowane. Podpowiadał, że warto sprawdzić cenę nawozu przeliczając rzeczywisty koszt danego składnika. Zachęcał do kontaktu z firmą i przedstawieniu wyników analizy gleby na danym polu, wówczas firma doradzi jakie nawożenie należy wykonać. Ponadto od niedawna część nawozów z oferty firmy Yara np.: YaraLiva Tropicote czy YaraMila Complex dostępna jest w bigbagach, co również przekłada się na niższą cenę i wygodniejsze stosowanie.

Tekst i fot. Aleksandra Andrzejewska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Proszę podać swoje imię