Ceny węgla wyższe o 100%

Wysokie ceny węgla

Wysokie ceny węgla nie napawają optymizmem nikogo. W rolnictwie jest to jeden z bardziej istotnych surowców. Tymczasem, koszty stale rosną, a na wielu składach, poprzez utrudnienia w dostawach, możemy napotkać problem z zakupem. Jak kształtują się ceny w porównaniu z rokiem ubiegłym? Co należy mieć na względzie?

Polski Alarm Smogowy przeprowadził badanie w celu dokładnej analizy sytuacji na rynku. Sprawdzono ceny w 32 różnych składach na terenie całej Polski. Niestety, zarówno w przypadku węgla, pelletu jak i drewna kawałkowego, widzimy znaczące przyrosty. W pierwszym kwartale 2022 roku węgiel podrożał aż o 26%, pellet o 19% a drewno kawałkowe o 24%.

Niemniej, porównując aktualne ceny do roku ubiegłego, różnica zdaje się być jeszcze bardziej kolosalna. Licząc od stycznia 2021 roku, stawki w przypadku węgla skoczyły o 101%, pelletu o 89%, natomiast porównując koszt drewna, widzimy 74% przyrost. Co najgorsze, badanie dotyczyło węgla typu orzech kl. 1 a także ekogroszku o najwyższej kaloryczności. Średnie ceny w ostatnim tygodniu marca wyniosły 1771 zł (węgiel typu orzech) oraz 1980 zł (ekogroszek). Niemniej, maksymalne odnotowane ceny surowca to nawet 2500 zł. Sami natknęliśmy się na cenę wynoszącą 2600 zł, jednak był to pojedynczy przypadek.

Jak podaje Polski Alarm Smogowy, w dużej części składów odczuwalny jest deficyt w zakresie dostaw, choć w większości punktów handlowych węgiel z reguły dostępny jest w ciągłej sprzedaży (szczególnie tam gdzie oferowany jest w cenach przekraczających 2000 zł/tonę). W części składów podkreśla się, że zapasy są na wyczerpaniu i brakuje perspektywy na dalsze dostawy. Można też wyróżnić, na razie stosunkowo niewielką liczbę składów, gdzie węgla brakuje. Zdarzają się sytuacje, że w oczekiwaniu na dostawę wśród klientów tworzone są listy kolejkowe.

Wśród producentów kształtują się skrajnie różne opinie czy przewidywania. Jeden z rolników, z którym mieliśmy przyjemność rozmawiać, martwi się o przyszłość. Według niego istnieje możliwość, że w obliczu utrudnień na rynku będą wprowadzane coraz to większe obostrzenia. Najbardziej obawia się tego, że miał węglowy, który jest podstawą przy ogrzewaniu szklarni, stanie się towarem deficytowym. To mogłoby wymusić wspomniane obostrzenia w handlu surowcem, a jego znaczna ilość byłaby kierowana w pierwszej kolejności do elektrociepłowni. Warto tu zaznaczyć, że nikt nie wie jak będzie kształtować się sytuacja w przyszłości, więc najlepszym rozwiązaniem będzie stała obserwacja rynku.

Co więcej, państwa członkowskie Unii Europejskiej zatwierdziły piąty pakiet sankcji. Znalazł się w nim m.in. zakaz importu rosyjskiego węgla i pozostałych stałych paliw kopalnych z Rosji. Zakaz ma obowiązywać od sierpnia 2022 roku. Jak to wpłynie na rynek surowca? Z jednej strony rząd uspokaja nas, że nie będzie to miało dużego znaczenia, ponieważ tą lukę można dość szybko wypełnić. Z drugiej zaś, obawiamy się, że sama informacja o braku węgla z Rosji, zwiększy popyt jeszcze bardziej, a co za tym idzie – składy będą miały otwartą drogę do kolejnych podwyżek. Utrudnienia w dostawach i dostępności surowca również mogą ulec pogorszeniu. Niemniej, na tą chwilę to tylko przewidywania. Czas pokaże jak będzie to wyglądać w rzeczywistości.

Źródło: polskialarmsmogowy.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności