Czy minione protesty paprykarzy zdołały zahamować import z Holandii?

Niezwykle niepewna sytuacja w rolnictwie zmusiła producentów do ostateczności, czyli protestów, które miały miejsce na początku rozpoczynającego się sezonu paprykowego. Uczestników motywował między innymi fakt sprowadzania zagranicznego produktu przez markety, co negatywnie odbijało się na cenach i zainteresowaniu polską papryką. Statystyki ukazują, że mieli w tym dużo racji…

Początek sezonu paprykowego… Koszty produkcji okazały się bardzo wysokie, co szczególnie widoczne było właśnie w uprawie papryki. Wynagrodzenie, które otrzymywali producenci, zdawało się być natomiast zdecydowanie zbyt niskie. Co gorsza, markety już od początku kierowały się w stronę warzywa pochodzącego z importu… Nikt nie zważał na losy polskich producentów. Ci nie mieli więc innego wyjścia, jak sprzeciwić się wszelkim niedogodnościom. Wraz z Zrzeszeniem Producentów Papryki RP zorganizowano z tego względu protesty, które miały przyczynić się do poprawy sytuacji.

Wszyscy producenci jednogłośnie sprzeciwiali się wobec zapychania rynku zagranicznym towarem. Żądali od marketów, aby te zaprzestały działań w tym kierunku i skupiły się na krajowych produktach. Obecność zagranicznego konkurenta obniżała bowiem popyt, przez co ceny kształtowały się poniżej kosztów produkcji. Wydawać by się mogło, że protesty przyniosły zamierzony skutek, mianowicie import zniknął z rynku, natomiast sami producenci zostali potraktowani w nieco lepszy sposób. Niemniej…

Finalnie okazuje się, że papryka z zagranicy nie zniknęła z rynku tak szybko, co potwierdzają dane przedstawione przez Eurostat. Na poniższym wykresie wyraźnie widać, że jeszcze w sierpniu zrealizowano dostawy 905 ton warzywa, co jest wynikiem wyższym aniżeli w ubiegłym sezonie. Mowa o papryce pochodzącej z Holandii, gdyż to właśnie tamtejszy produkt zalewał nasz rynek w największym stopniu. Sytuacja mogłaby wyglądać znacznie gorzej, jeśli producenci zaakceptowaliby to, co działo się na krajowym rynku… Co prawda brakuje danych tyczących się ostatnich trzech miesięcy, jednak możemy zauważyć jak sprawy miały się w szczycie sezonu. Liczby przedstawione są w tonach.

Miesięczny import świeżej papryki z Holandii

Aktualny sezon paprykowy uznawany jest przez producentów jako dość dobry, więc powyższe dane nie są aż tak drastyczne dla naszych oczu. Warto jednak zwrócić na nie uwagę, gdyż nikt nie jest w stanie przewidzieć jak sytuacja kształtować będzie się w przyszłym sezonie. Import wciąż pozostaje dość znaczącym w handlu czynnikiem i musimy uwzględnić ten aspekt już teraz, abyśmy nie powtarzali tego samego schematu kolejny raz z rzędu…

ARTYKUŁY POWIĄZANE

  1. Konferencja prasowa w KPRM

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności