Czy sankcje nakładane na Rosję to fikcja?

fot. pixabay

Z pewnością każdy już słyszał o sankcjach, które uniemożliwiają wywóz towarów do Rosji, by nie wspierać jej agresji wycelowanej w Ukrainę. Jednak czy w praktyce wygląda to równie dobrze?

Po pierwsze, jak już wcześniej wspominaliśmy, taki obrót spraw przyczynia się do zwiększonej podaży na rynkach warzyw i owoców. Kraje, które dotychczas mogły eksportować do Rosji, zmagają się ze spadkiem cen warzyw i innych produktów, których jest na lokalnych rynkach zwyczajnie zbyt wiele. Podnosi to także konkurencyjność, gdyż Ci producenci, będą starać się ulokować swoje produkty na innych rynkach, by zniwelować straty.

A kogo wybierze odbiorca? Polskich rolników, którzy liczą na ceny pokrywające koszty produkcji, czy tańszy zamiennik z zagranicy?

Co warto wspomnieć, mimo nałożonych sankcji, na polskich drogach wciąż widzimy wiele ciężarówek, które wywożą produkty do Rosji. Co prawda, Straż Graniczna podkreśla, że są to towary nieobjęte sankcjami, jednak możemy się tylko domyślać jak to wygląda w praktyce.

Z jednej strony, zgadzamy się z tym, że Rosja powinna zostać odcięta od handlu. Konsekwencje wojny są dość mocno odczuwalne, szczególnie dla polskich rolników. Tu pojawia się również kwestia pośredniego finansowania agresora. Z drugiej zaś, Polska to kraj dość mocno uzależniony od eksportu. Skoro inne kraje mogą sprzedawać swoje produkty, to dlaczego nie polscy rolnicy? Coraz częściej producenci, z którymi rozmawiamy, zwracają uwagę na ten problem.

Która postawa jest poprawna? Nikt nie jest obojętny na cierpienie naszych wschodnich sąsiadów z Ukrainy, jednak by blokada handlu z Rosją miała sens i nie uderzała w rolników, którzy i tak nie mają łatwo, by utrzymać produkcję przy rosnących cenach, decyzja musi zostać podjęta także ze strony pozostałych krajów. W przeciwnym razie sprzedaż będzie odbywać się innymi drogami i tylko polscy producenci zostaną obarczeni kolejnymi ograniczeniami.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności