Dlaczego limity na stacjach były krzywdzące dla rolnictwa i tym samym całej Polski?

Kwestia paliw to ostatnimi czasy bardzo często poruszany temat, szczególnie w rolnictwie. Niestety, nie tylko ich ceny w krzywdzący sposób dotykają sektor rolnictwa. Ustanowione limity na zakup surowca były nie tylko zdecydowanie zbyt niskie, ale także znacząco utrudniały pracę.

W ostatnim czasie pojawiła się informacja o zniesieniu dotychczasowych limitów, jednak niewykluczone, że wraz z rozwojem sytuacji na rynku paliw, w niedalekim czasie, może powrócić konieczność ponownego ich wprowadzenia.

Odpowiadając na pytanie z tytułu należy zastanowić się, czym aktualnie jest rolnictwo. Niewątpliwie jest to jeden z najważniejszych filarów kraju, który dostarcza wysokiej jakości żywność do każdego jego zakątka. Biorąc to pod uwagę czy oby na pewno rolników powinna ograniczać ilość paliwa, którą mogli dotychczas zakupić na stacjach?

Rolnicy mają ogromne problemy z zakupem niezbędnej do prowadzonej obecnie pracy w gospodarstwach ilości paliwa. Nie są w stanie terminowo realizować prac polowych, […]. Wiosna to pierwszy w roku okres najintensywniejszych prac polowych, decydujących o docelowej strukturze zasiewów, właściwej ochronie, a przez to osiąganych plonach – podaje Zarząd Dolnośląskiej Izby Rolniczej w piśmie do Ministra Rolnictwa H. Kowalczyka w momencie, gdy limity jeszcze obowiązywały.

Co więcej, rolnicy nie mieli możliwości tankowania do zbiorników czy kanistrów. Wydaje się to być niezrozumiałe zarządzenie patrząc na fakt, że mniejsze ciągniki mają niewielkie baki, a to skutkowało częstymi wizytami na stacjach. Niestety, nie w każdej wsi taką mamy… Tego już niestety nie uwzględniono. Kilkukrotny przejazd stanowił dodatkowe koszty, nie wspominając już o straconym czasie.

DIR w swoim piśmie porusza także kwestię nieuczciwych praktyk stosowanych przez dostawców paliwa. Rolnik, który dysponuje stacją na terenie własnego gospodarstwa, zamawiając kilka tysięcy litrów paliwa zużywanego do niezbędnych prac polowych, gdzie praktycznie nie korzysta z dróg publicznych, płaci więcej niż pozostali użytkownicy zwykłych pojazdów samochodowych – podaje. Różnica nie jest mała – 10 marca większość dostawców oferowała paliwo za 8,60 zł/l, gdzie na stacjach ceny kształtowały się na poziomie 7,60 zł/l (limit wynosił 300 litrów).

Cień wojny na Ukrainie dotyka nas wszystkich. Tym bardziej, kwestia bezpieczeństwa żywnościowego powinna stanowić jeden z podstawowych celów naszego kraju. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że rynek wschodni nie jest w stanie zabezpieczyć ewentualnych dostaw niezbędnych produktów. Na kim spoczywa więc obowiązek zapewnienia wystarczającej ilości żywności? Oczywiście na nas – polskich rolnikach.

Jak mamy to zrobić bez odpowiedniej dostępności paliwa?

Źródło: izbarolnicza.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności