Jak przebiegał dzisiejszy protest? Czego mogliśmy być świadkami?

Strajki rolników w Warszawie
Zdjęcie: Agrounia

Sznur protestujących rolników, a także grupa osób spoza branży rolniczej przemaszerowała sprzed Pałacu Kultury i Nauki pod siedzibę Sejmu. Głośne syreny, masa banerów opisujących katastrofalną sytuację oraz zdeterminowani uczestnicy niosący z dumą Flagę Polski. Co mogliśmy usłyszeć w trakcie przemarszu? Co wydarzyło się po dotarciu pod Sejm?

Kwestii, które zostały poruszone od początku protestu nie sposób zliczyć. Przerażające wydaje się to, jak można było dopuścić, by tak wiele problemów nawarstwiało się od długiego czasu. Problemów, które skumulowane wpływają na katastrofalną sytuację rolników i całej reszty społeczeństwa. Protestujący wprost zaznaczają, że mają dość. Wine upatrują w polityce, którą prowadzą aktualnie nami rządzący pod pretekstem walki z konsekwencjami wojny na Ukrainie. O czym konkretnie mowa?

Zacznijmy od stóp procentowych. Michał Kołodziejczak podkreśla, że sytuacja już dawno wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli. Raty kredytów rosną w zatrważającym tempie, a wszystko ubierane jest w sposób, by społeczeństwo myślało, że są to konieczne działania w walce z pędzącą inflacją. Lider Agrounii zaznacza, że samo podnoszenie stóp procentowych w żaden sposób nie przyczyni się do spadku wspomnianej inflacji. Aby to osiągnąć konieczne są jasno sprecyzowane działania. Nie można dopuścić, by na żywność były narzucane ogromne ceny, które są skutkiem coraz to większych marż. To samo tyczy się spółek skarbu państwa, których wyniki finansowe za pierwszy kwartał aktualnego roku wzrosły w porównaniu do tego samego okresu w roku ubiegłym o zatrważające kwoty. Mowa chociażby o koncernach paliwowych czy nawozowych. Powinniśmy zacząć od tego, a nie od dokładania problemów kredytobiorcom… Czy kilka miesięcy nieprzerwanych podwyżek stóp procentowych i nieustającej inflacji nie skłoniły nikogo do przemyśleć, czy nie warto byłoby zmienić podejście?

Idąc dalej, bardzo ważnym aspektem jest niekontrolowany napływ żywności do Polski. Mamy obecnie wolny rynek, jednak zachowanie zasad konkurencyjności nie jest w żaden sposób przestrzegane. Krajowi producenci zmagają się z szeroką gamą produktów z zagranicy, które bardzo często są wprowadzane na rynek w sposób niedopuszczalny. O czym mowa? Oczywiście o niejednokrotnie poruszanym temacie, czyli fałszowaniu kraju pochodzenia. Zarówno warzywa, owoce jak i zboża dość często importowane są do Polski w bardzo dużych ilościach a następnie trafiają na półki czy zwykłe targowiska jako produkty polskie… Tym samym, podaż na krajowym rynku znacząco rośnie, producenci mają problem ze sprzedażą a ceny, które stanowią ich wynagrodzenie i wpływają na opłacalność dalszej produkcji, znacząco spadają. Przykładów takiego zjawiska mogłoby być wiele, jednak najbardziej rzucającym się w oczy jest zboże z Ukrainy, które miało być jedynie transportowane przez Polskę a w rzeczywistości w niej zostaje. Fałszowane były również truskawki czy czereśnie, natomiast jeśli chodzi o warzywa, możemy wyróżnić ziemniaki jak i wiele innych.

Michał Kołodziejczak wytyka również bardzo znane nam zjawisko, czyli zapewnienia rządu odnośnie tego, że coś będzie… W ramach przykładu podaje hucznie zapowiadane i licznie wspominane we wszelkich przemówieniach dotyczących sytuacji w rolnictwie, dopłaty do nawozów. W rzeczywistości pieniędzy przeznaczonych na wsparcie wiosennych zakupów surowca, który jest konieczny przy produkcji, nikt z rolników nie widział. Innych działań ze strony rządu w kierunku poprawy sytuacji również zdecydowanie brakuje… Doprowadzi to do niczego innego, jak do upadku wielu gospodarstw. Następnie konsekwencje odczuje całe społeczeństwo, jednak będzie już za późno, by odwrócić ten proces.

W tym wszystkim bardzo istotne jest to, że w Warszawie spotkali się nie tylko rolnicy. Sam Michał Kołodziejczak zaznacza, że Agrounia nie jest już organizacją, która działa tylko w imieniu producentów, ale również całego społeczeństwa. W drodze do zmian jest to bardzo ważne, gdyż tylko silna grupa może zostać zauważona i wysłuchana. Nikt nie przejmie się kilkoma osobami, jednak producenci wspólnie z odbiorcami ich produktów mogą zdziałać bardzo wiele.

Protest zakończył się jednak dla niektórych w dość nieoczywisty sposób. Michał Kołodziejczak spotkał się bowiem z Marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim i senatorem Krzysztofem Kwiatkowskim. Lider Agrounii wskazuje, iż ww. politycy jako jedyni zainteresowali się tematem. Na spotkaniu Kołodziejczak przedstawił sytuację i postulaty osób, które uczestniczyły w proteście. Niemniej, pojawił się również wątek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, do której lider Agrounii został zgłoszony przez Jacka Sasina. Było to najprawdopodobniej wynikiem dzisiejszych strajków. ABW zostało zawiadomione o tym, że działalność Michała Kołodziejczaka i Agrounii nosi znamiona działalności prorosyjskiej. Faktem jest jednak, iż Kołodziejczak od początku wojny na Ukrainie działał w kierunku wsparcia naszych wschodnich sąsiadów i wciąż to utrzymuje, natomiast do dyskusji poddaje jedynie kwestię niekontrolowanego przywozu produktów rolnych do Polski, przez co stratni są właśnie polscy rolnicy. Faktem jest również to, że na dzisiejszych protestach lider Agrounii niejednokrotnie poruszył temat rekordowych przychodów spółek skarbu państwa, co mogło nie spodobać się ministrowi aktywów państwowych Jackowi Sasinowi, któremu wspomniane spółki podlegają. Zarzuty wydają się być nieprawdziwie i najprawdopodobniej mają służyć temu, by uwaga społeczeństwa skupiła się właśnie na tym, a nie na kwestiach, które zostały poruszone w trakcie trwania protestów. Warto również wspomnieć o podejściu przedstawicieli rządu, którzy zignorowali dzisiejszy strajk i mimo chęci spotkania ze strony Agrounii, nie pojawili się przy wspólnym stole. Czas pokaże, jak sytuacja potoczy się dalej.

Co sądzicie o dzisiejszych protestach?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności