Jaką popularnością cieszą się dopłaty do nawozów?

Wsparcie nawozowe to niewątpliwie jeden z tematów, które w ostatnich dniach są najczęściej poruszane we wszelkich mediach. Nie jest to niczym dziwnym – zawirowania, które powstały wokół starań o wprowadzenie dopłat, wzbudzały mieszane uczucia. Niemniej, wsparcie jest już zagwarantowane, a sam Kowalczyk przewiduje, jaka będzie skala pomocy.

Zacznijmy od krótkiego przypomnienia – od 25 kwietnia mamy możliwość składania wniosków o dopłaty do nawozów. W przypadku gruntów ornych przysługuje nam wsparcie rzędu 500 zł do hektara. Wymagane dokumenty należy złożyć w Biurze Powiatowym Agencji właściwym ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę producenta rolnego. Na ten moment termin obowiązuje do 16 maja, jednak trwają pracę o wydłużenie go do końca maja.

Przechodząc do rzeczy – Henryk Kowalczyk spodziewa się, że opisywane dopłaty będą cieszyć się wysoką popularnością wśród producentów. Na ten moment wpłynęło około 34 tys. wniosków. Minister Rolnictwa podejrzewa, że rolnicy wstrzymują się jeszcze ze złożeniem dokumentów, szczególnie po zapowiedziach wydłużenia obowiązującego terminu.

– Rolnicy mają jeszcze możliwość zakupu nawozów do 15 maja, więc pewnie z tej możliwości skorzystają. Ja myślę, że zdecydowana ilość rolników, czyli kilkaset tysięcy, skorzysta z tej oferty, bo jest to bardzo atrakcyjna oferta. Przeznaczamy na to prawie 4 mld złotych z budżetu krajowego i myślę, że to są tak znaczące pieniądze, że wszyscy rolnicy, którzy będą taką możliwość mieli, którzy zakupili nawozy, te wnioski złożą – mówi Henryk Kowalczyk będąc gościem Sygnałów Dnia.

W ramach porównania, ARiMR informuje, że w ubiegłym roku wnioski o dopłaty bezpośrednie złożyło około 1,3 mln rolników. Zarówno Agencja jak i Henryk Kowalczyk spodziewają się, że w tym roku wpłynie ich podobna ilość. Liczba złożonych dokumentów na ten moment to około 400 tys. Tak więc, pamiętajcie o dokładnym weryfikowaniu podawanych danych – urzędy będą pracować w pośpiechu, a to może wywołać niepotrzebne nikomu błędy. Co prawda, wydłużony termin powinien to zminimalizować, jednak i tak warto się upewnić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności