Kolejne wizyty rządzących w gospodarstwach, czyli jak ocieplić wizerunek…

Spotkanie w gospodarstwie rolnym w Michalinie

W ostatnim czasie dość popularną formą wystąpień rządzących stały się wizyty w gospodarstwach. Niestety, wielu odnosi wrażenie, że są to działania mające na celu tylko i wyłącznie ocieplenie swojego wizerunku. Na tle traktorów czy maszyn rolniczych przedstawiane są tematy dość istotne dla rolnictwa, jednak problem tkwi w tym, że ani rolnicy, ani media nie są o nich informowani z należytym wyprzedzeniem…

W czwartek (19.05) odbyła się kolejna już konferencja w gospodarstwie rolnym w Michalinie. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie powtarzający się zabieg, czyli informowanie na kilka godzin przed wydarzeniem. Na stronie KPRM pojawiła się co prawda informacja o akredytacji dla mediów, niemniej zapisy trwały zaledwie od 8:30 do 10:45 tego samego dnia, w którym miało rozpocząć się wydarzenie. Jesteśmy ciekawi, ile portali branżowych zdążyło się zapisać i dotrzeć do godziny 11:30 na miejsce spotkania…

Niemniej, media to media, ale na uwagę zasługują również rolnicy, którzy z pewnością chcieliby skonfrontować swoje poglądy z premierem Mateuszem Morawieckim czy wicepremierem Henrykiem Kowalczykiem, prawda? Takowe spotkania miały już miejsce w przeszłości, jednak zawsze występował ten sam problem – ograniczenie informacji, które mogłyby zachęcić większą ilość osób do minimum. Czyżby rządzący obawiali się, że w rolnictwie nie jest jednak tak cudownie i mogą spotkać się z negatywnymi komentarzami?

W ramach wyjaśnienia, nie negujemy samych spotkań, bo to bardzo dobra inicjatywa, jednak byłaby o wiele bardziej wartościowa, gdyby brali w niej udział inni warzywnicy, rolnicy czy hodowcy, nie sami gospodarze, do których przyjechali ww. politycy. Okienko dla redaktorów z portali branżowych również pozostaje bardzo małe. Dla przykładu, Centrum Informacyjne Rządu podało informacje o czwartkowym spotkaniu o poranku, a zapisy trwały całe 2 godziny i 15 minut…

W zamian tego warto byłoby rozszerzyć grono rozmówców i zaprosić do dyskusji. Podczas wizyty zostały bowiem poruszone bardzo istotne dla rolnictwa tematy. Niemniej, wielu producentów wskazuje na to, że są to wciąż te same regułki mające na celu ocieplanie wizerunku. Rządzący wspominali o programach, które wprowadzili, by pomóc rolnikom. Były to trwające obecnie dopłaty do nawozów, wsparcie w poprzednich latach wobec niesprzyjających warunków pogodowych, emerytury, pomoc w handlu, obniżka VAT na szereg produktów czy chęć odbudowy i polepszania infrastruktury na wsiach.

Obrazek premiera stojącego na tle traktora powtarza się niejednokrotnie i bardzo dobrze, ale dołóżmy do tego grono rozmówców – warzywników, sadowników, hodowców, by spotkania nie opierały się na przedstawianiu jaki to rząd nie jest cudowny a na rzeczywistej chęci pomocy i wymiany spostrzeżeń…

Co sądzicie?

Źródło: Twitter Kancelaria Premiera / Centrum Informacyjne Rządu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności