Konkurencja krajowych ogórków szklarniowych wzrasta… [17.11.2022]

Wraz z biegiem czasu, głównie na wzgląd zmniejszającej się podaży krajowego ogórka, import zwiększa swój udział na rynkach hurtowych. Szeroki wachlarz produktów z zagranicy uniemożliwia krajowym producentom uzyskanie wyższego wynagrodzenia. W aktualnych warunkach wydaje się to szczególnie dotkliwe…

Zacznijmy od krajowych ogórków szklarniowych… Polscy producenci oferują warzywo zarówno ze starszych upraw jak i tych, które założyli z myślą o sezonie zimowym. W obu przypadkach podaż jest jednak dość niska. Rolnicy, którzy zdecydowali się podjąć ryzyko wynikające z wysokich kosztów i posiadają produkt pochodzący z ogrzewanych, a także doświetlanych upraw, mogą spodziewać się stawek na poziomie 10,00-11,00 zł za kilogram. W pozostałych przypadkach ceny kształtują się nieco niżej. Wynika to oczywiście z coraz cięższych warunków pogodowych, które znajdują odzwierciedlenie w jakości warzywa.

Wśród ofert na rynku hurtowym w podwarszawskich Broniszach możemy także napotkać, tak jak wspominaliśmy, wiele ogórków szklarniowych z importu… Jednym z takowych jest produkt pochodzący z Albanii. Co prawda jego ilość zmniejszyła się, niemniej, na wzgląd niskiej ceny, wciąż stanowi on konkurencję dla polskich producentów. Stawki przedstawiają się w przedziale 4,00-5,00 zł za kilogram i zależą od stanu danej partii. Warto tutaj jednak zaznaczyć, że krajowy ogórek niewątpliwie cechuje się wyższą jakością.

Udział importu na rynku na tym się niestety nie kończy… Importerzy oferują również foliowany produkt pochodzący z Grecji i Hiszpanii. W tym przypadku ceny kształtują się na nieco wyższym poziomie, porównując do warzywa z Albanii, gdyż oscylują w granicach 6,00-7,00 zł za kilogram.

Największe zaniepokojenie wciąż wzbudzają natomiast ogórki pochodzące z Rosji. Ceny kształtują się tutaj na poziomie 9,00-10,00 zł za kilogram. Wielu producentów wskazuje, że jest to niedopuszczalne, uwzględniając aktualną sytuację na świecie, by produkt w ogóle pojawił się na naszym rynku. Szczególnie w tak znaczącej ilości…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności