Kredyt spłacany kredytem? Czyj to pomysł?

/Fot. Pixabay

Stopy procentowe, które bezpośrednio wpływają na wysokość rat kredytów nieubłaganie rosną z każdą chwilą. Niestety, same koszty produkcji, z którymi przyszło się nam obecnie zmagać, pochłaniają znaczną część naszego budżetu, a dodatkowe pieniądze na raty ciężko zdobyć. W wielu bankach natomiast konsultanci proponują zaciąganie kolejnych kredytów na spłatę obecnych. Abstrakcja, prawda?

Zacznijmy od początku – 5 maja RPP podjęła decyzję o kolejnej już podwyżce stóp procentowych. Tym razem wyniosła ona 0,75 pkt. procentowego, co oznacza wzrost do poziomu 5,25 proc. Podobnie jak wcześniej, decyzja ta była oparta na niepokrywających się wyznaczonych celach inflacyjnych z aktualną sytuacją w kraju. Chcąc ukrócić powszechny wzrost cen musimy z kolejnym, a co gorsza bardzo negatywnym dla kredytobiorców zjawiskiem.

Niestety, wielu z nas musi liczyć się z większymi ratami kredytów. Nie są to pojedyncze przypadki, ale znacząca grupa producentów. Zakup maszyn rolniczych bardzo często wiąże się bowiem z ogromnymi kosztami, a nie sposób pokryć je z własnej kieszeni. Tak więc, zaciągamy kredyty. Niemniej, chyba nikt nie spodziewał się, że stopy procentowe urosną do takiego poziomu…

W ramach porównania stopy procentowe we wrześniu były niemalże zerowe i wynosiły zaledwie 0,10 proc. Aktualnie mówimy o 5,25 proc., co daje różnicę rzędu 5,15 proc. I to wcale nie jest koniec, bo już teraz słyszymy doniesienia o kolejnych podwyżkach, które mogą nastąpić przy najbliższym spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej.

W tym wszystkim spotkaliśmy się z dość kontrowersyjnym zjawiskiem. Niestety, szczególnie w obecnej sytuacji, często nie mamy możliwości spłacać coraz to większych rat kredytów, a banki czekać nie będą. Co więc proponują swoim klientom? Kolejne kredyty… Nie ma się co oszukiwać – kredyt na spłatę kredytu nie brzmi dobrze. Dla banków jest to oczywiście bardzo korzystna opcja, gdyż to właśnie kredyty są głównym środkiem, który przynosi im największy zysk.

Tak czy inaczej, co by się nie mówiło, taka opcja powinna być zdecydowaną ostatecznością. Nawet w przypadku długoterminowego kredytu na okazjonalnych warunkach, odniesiemy straty finansowe. Banki bowiem nie dadzą nam kredytu za darmo i też chcą coś z tego mieć. A czy zaciąganie coraz to większej ilości zobowiązań w jakiś sposób się nam przysłuży?

Istnieją oczywiście przypadki, w których zaciągnięcie kredytu, aby spłacić inny kredyt, będzie konieczne, gdyż na tą chwilę nie mamy zbyt wielu opcji. Niemniej, dopóki możemy sobie poradzić w inny sposób, lepiej trzymać się od tego z daleka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności