Liczba producentów warzyw we Flandrii drastycznie spada

Papryka, ogórek, cukinia… W przypadku właśnie tych warzyw widzimy drastyczne spadki liczby producentów, którzy zajmują się uprawą we Flandrii (region w Belgii). Statystyki ukazują, że pozostało ich nawet o ponad 70% mniej…

Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że praca w rolnictwie jest łatwa, opłacalna i bezstresowa… „Rolnik patrzy jak rośnie i zarabia pieniądze”. A jak jest w rzeczywistości? W rzeczywistości żadne z wymienionych stwierdzeń nie jest choćby bliskie prawdy… Nieustannie narażeni jesteśmy na wahania cen i dostępności wymaganych przy produkcji surowców. Co więcej, rolnictwo się zmienia, a to z kolei wymaga wdrażania nowych technologii, testowania nowych odmian i dostosowania się do pojawiających się ograniczeń prawnych. Wszystko dzieje się tak szybko, że nie każdy jest w stanie za tym nadążyć.

Wraz z biegiem lat coraz częściej słyszymy, że liczba gospodarstw rolnych maleje. Tyczy się to zarówno Polski, jak i innych krajów. Wynika to rzecz jasna z niskiej opłacalności prowadzenia upraw a także wspominanych wyżej czynników. Niewiele młodych osób decyduje się na przejęcie rodzinnych gospodarstw, a co więcej… Wielu producentów rozważa zawieszenie produkcji, co aktualnie jest szczególnie widoczne. Wagę sytuacji podkreślają statystyki, zarówno te aktualne, jak i te sprzed kilkunastu lat.

Tak więc, skupmy się na producentach papryki, ogórków oraz cukinii. Ich liczba w jednym z regionów Belgii – Flandrii, skąd warzywa często trafiają na rynek w Polsce, drastycznie spadła na przestrzeni lat. W 2005 roku mogliśmy bowiem mówić o 110 gospodarstwach ukierunkowanych na produkcję papryki. Niestety do roku 2021 pozostało ich zaledwie 30, co jest równoznaczne ze spadkiem rzędu 73%. Co gorsza, podobne zjawisko zaobserwowano pośród producentów ogórków. Liczba gospodarstw zmalała tutaj ze 120 do 37, czyli o niemal 70%. Tylko w przypadku cukinii ilość producentów nie spadła tak drastycznie, gdyż mówimy tutaj o spadku rzędu 26% – z 84 do 62.

Przedstawione dane wynikają z uprzednio występującego kryzysu energetycznego, który zmusił producentów do podjęcia drastycznych decyzji. Wysokie ceny energii obniżały bowiem opłacalność produkcji, co było równoznaczne z koniecznością dokonania znaczących inwestycji. Tylko poprzez zwiększenie skali producenci mogli „utrzymać się na powierzchni”. Lepsza technika uprawy i nowe odmiany warzyw pozwoliły na wzrost produkcji w ostatnich latach, niemniej… Tak znaczące spadki liczby producentów ukazują z czym tak naprawdę wiąże się praca w rolnictwie.

Warto dodać, że przyszłe lata również wiążą się z dużą niepewnością. Aktualne warunki na rynku są bowiem szczególnie niesprzyjające. Pozostaje się zastanawiać, czy nowe techniki i rozwiązania umożliwią nam utrzymanie opłacalności produkcji na godnym poziomie…

Źródło: vilt.be

ARTYKUŁY POWIĄZANE

  1. Mróz w styczniu

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności