Marże krajowych spółek, czyli zapewnienia kontra rzeczywistość

Wraz z początkiem roku, a także wybuchem wojny w Ukrainie, ceny wszelkich surowców czy dóbr poszybowały w górę. Spółki Holdingu PiS często zapewniały, że jest to skutek znacznie wyższych kosztów, które ponoszą, a ich marże wcale się nie zwiększają. Niemniej, wyniki finansowe za I kwartał 2022 roku temu przeczą. O czym mowa?

Ceny, które w ostatnim czasie płacimy za nawozy czy paliwa są dalekie od oczekiwań. Spółka nawozowa jako przyczynę takiego zjawiska podaje wysokie koszty gazu, który jest kluczowy przy produkcji nawozów azotowych. Dział paliw zapewnia natomiast, że tankujemy najtańsze paliwo w Europie, a marże wcale się nie zwiększyły. Jeszcze przed opublikowaniem oficjalnych raportów finansowych za I kwartał 2022 roku widoczne ceny wzbudzały niemałe oburzenie. Wielu producentów wskazywało, że płaci więcej na wzgląd wysokich marż, a nie rzeczywistego wzrostu kosztów, które ponosi spółka. Niemniej, wojna to idealna sposobność, by wykorzystać panikę i niewiedzę części z nas.

Przechodząc jednak do rzeczy, skupmy się na tym, co najbardziej oddziałuje na rolników, czyli cenach paliw i nawozów. Grupa Azoty odnotowała w I kwartale 2022 roku zysk netto na poziomie 882 mln zł, czyli o 796 mln zł więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Stanowi to przyrost o około 900%. Warto przypomnieć fakt, iż wielu producentów otrzymywało surowiec wyprodukowany w roku ubiegłym, gdy koszty ponoszone przez spółkę nie były jeszcze tak wysokie, a i tak płacili tyle samo, co za nawozy wyprodukowane w okresie zwiększonych kosztów. Nie raz słyszeliśmy, że sytuacja przy produkcji nie należy do najlepszych, niemniej, historyczny rekord zysków świadczy o czym innym. A kto za to płaci? Oczywiście rolnicy.

Idąc dalej, uwagę przykuwają zyski państwowych koncernów paliwowych. W przypadku PKN Orlen zysk netto wyniósł 2,84 mld zł w porównaniu do 1,87 mld zł w roku poprzednim, co stanowi przyrost o niemal 52%. Mówiąc o Lotosie należy mieć na względzie zyski rzędu 1,21 mld zł. W roku poprzednim było to zaledwie 353 mln zł, co oznacza przyrost o 244% rok do roku. Spółki informowały o wysokich cenach ropy, co miało być powodem wysokich cen na stacjach paliw. Wyniki finansowe niestety i tym razem świadczą o czym innym – powodem wysokich cen na stacjach były bardzo wysokie marże.

Ogromne przyrosty widzimy również w przypadku PGNiG i pozostałych spółek. Jeden z producentów, z którym rozmawialiśmy – p. Grzegorz z województwa mazowieckiego dopatruje się w tym drugiego dna. Jak mówi, im więcej zarobią krajowe koncerny, tym więcej podatku zasili budżet państwa. Zwraca uwagę również na dopłaty do nawozów. Co prawda, złożył wniosek, gdyż ledwo wiąże koniec z końcem, jednak twierdzi, że to zamknięte koło. Na przestrzeni ostatnich miesięcy nawozy były bardzo drogie i taki stan rzeczy zapewne się utrzyma. Świadczą o tym chociażby ostatnie podwyżki nawozów wieloskładnikowych. Dopłaty w jakimś stopniu pomogą, niemniej, część z tych pieniędzy trafi ponownie do budżetu państwa w formie podatku – twierdzi p. Grzegorz. Według niego niewiele one znaczą w porównaniu do podwyżek, których jesteśmy świadkami. Jednak z czegoś trzeba finansować liczne programy, jak chociażby świadczenia dla uchodźców. Szkoda tylko, że rolnicy na tym tracą – podsumowuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności