Morawiecki: Nasze ceny energii są i będą jednymi z najniższych w Europie

przechowywanie kapusty
Coraz droższe przechowywanie warzyw/ Fot. AA

Wzrost cen energii niewątpliwie stanowi ogromne obciążenie dla producentów. Wkraczamy bowiem w sezon przechowalniczy, a to stwarza wysokie zapotrzebowanie na ową energię. Zdaniem Mateusza Morawieckiego ceny obowiązujące w Polsce są i będą jednymi z najniższych w Europie. Kluczowe stają się jednak limity, które według wielu producentów są zdecydowanie zbyt niskie…

Mateusz Morawiecki, będąc gościem Programu 3 Polskiego Radia, poruszył istotną dla wszystkich kwestię, czyli ceny energii. W swoim wystąpieniu wspomniał o wsparciu zarówno rolników i rodzin wielodzietnych, jak i małych oraz średnich przedsiębiorstw. W obu przypadkach beneficjenci mają mieć zagwarantowane ceny maksymalne. Kluczowe okazują się jednak limity. W przypadku rolników przedstawiają się one na poziomie 3000 kWh. Istota problemu tkwi w tym, że po przekroczeniu owego limitu operatorzy ponownie naliczać będą pełne stawki.

Wyliczony limit to mediana zapotrzebowania poszczególnych gospodarstw na energię. Warto jednak zastanowić się czy jest on adekwatny do aktualnych potrzeb producentów. Wielkimi krokami zbliża się bowiem sezon przechowalniczy. W większości przypadków stwarza to ogromne zapotrzebowanie na surowiec, którym jest energia. Co prawda wśród gospodarstw rolnych możemy wyróżnić takie, które rocznie zużywają do 3000 kWh, jednak… Nie tyczy się to wszystkich. Tak jak wspominaliśmy, gospodarstwa przechowujące marchew, kapustę i wiele innych warzyw będą narażone na straty.

Straty wywołane rekordowo wysokimi rachunkami za prąd… Limit 3000 kWh wobec wymagań urządzeń stosowanych w komorach przechowalniczych jest bardzo niski. W małych gospodarstwach może mieć on co prawda rzeczywisty wpływ na poprawę sytuacji, niemniej, duże gospodarstwa wciąż będą narażone na zwiększone koszty. Rozwiązaniem problemu mógłby okazać się pomysł wskazany przez lidera Agrounii Michała Kołodziejczaka. Producent zaproponował, by limit był wyliczany indywidualnie. Miałoby się to odbywać na podstawie średniej ze zużycia energii z ostatnich trzech lat w danym gospodarstwie.

Wielu producentów jednogłośnie zaznacza, że pozostanie przy obecnym limicie oznaczać będzie tylko i wyłącznie zmniejszoną podaż i wyższe ceny produktów na rynku. Co gorsza… Rolnicy utracą możliwość zarobku, przez co przyszłość wielu gospodarstw zostanie zagrożona. Niewielu zdecyduje się bowiem, uwzględniając aktualne koszty energii i niewielki limit gwarantujący niższe ceny, aby poprowadzić sezon przechowalniczy niezmiennie względem ubiegłych lat. Z tego względu ilość przechowywanych warzyw najprawdopodobniej okaże się niższa. To z kolei może pogłębić uzależnienie się od importu…

Źródło: Facebook Agrounia / Twitter @RadiowaTrojka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności