Najpierw ekologia, później bankructwo

W obecnych czasach bardzo wiele mówi się o przechodzeniu na odnawialne źródła energii. Wprowadzane są ograniczenia na stosowanie niektórych nawozów czy środków ochrony roślin. Niemniej, zmiany te wiążą się z wieloma wyzwaniami dla producentów, co doskonale ukazuje przypadek Sri Lanki. O czym mowa?

Jak czytamy w Biuletynie dziennym Departamentu Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao, Sri Lanka od kilku tygodni zmaga się z głębokim kryzysem. Przyczynia się do tego wiele czynników, a jednym z nich jest brak żywności spowodowany niższą produkcją rolną. W 2021 roku tamtejszy rząd zakazał używania nawozów sztucznych i pestycydów. Powołał się przy tym na rzekome względy ekologiczne i chęć uniezależnienia kraju od importu wspominanych produktów. Głęboki spadek produkcji rolnej wymusił wycofanie się z tej decyzji jesienią ubiegłego roku, ale braki żywności są na wyspie odczuwalne do dziś.

Około dwa tygodnie temu, Sri Lanka ogłosiła bankructwo. Poza problemami z żywnością występowały również braki paliwa, leków oraz energii elektrycznej. Przyczyn takiego stanu rzeczy dopatrywać się można w wielu płaszczyznach. Z pewnością przyczyniły do tego wspomniane zakazy w zakresie produkcji rolnej. Obniżenie głównej stawki VAT z 15 na 8% powiększyło deficyt i uzależniło kraj od długu zagranicznego. Idąc dalej możemy wyróżnić także nietrafione inwestycje publiczne oraz przemoc w postaci zamachów bombowych, które zniechęciły turystów, a byli oni znaczący dla tamtejszej gospodarki. Kolejnym ciosem była pandemia, a ostatecznie pogrążyła ją inwazja Rosji na Ukrainę.

Problemy te nie są wyłącznie domeną Sri Lanki i same z siebie nie doprowadziłyby zapewne do jej obecnego położenia. Czynnikiem, którzy przeważył szalę było umocnienie dolara w następstwie globalnej ucieczki od ryzyka i zacieśnienia polityki pieniężnej w USA. W efekcie Sri Lanka – kraj z dużym deficytem obrotów bieżących utraciła zdolność obsługi swojego zagranicznego zadłużenia oraz pozyskiwania kluczowych towarów z importu. Przypadek Sri Lanki najprawdopodobniej nie będzie odosobniony, gdyż wiele państw rozwijających się narażonych jest na podobne ryzyka – czytamy w Biuletynie.

Źródło: pekao.com.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności