Niemcy chcą skusić pracowników. Środkiem mają być jeszcze większe wynagrodzenia

zbiór kalafiora

Pozyskanie odpowiedniej liczby rąk do pracy to nie lada wyzwanie w wielu gospodarstwach. Wydawać by się mogło, że obecność uchodźców z Ukrainy wspomoże nas w tej kwestii, niemniej, nie jest to tak proste jak mogłoby się wydawać. Co więcej, Niemcy planują zwiększyć minimalne wynagrodzenie, a to nie pozostanie bez wpływu na polski rynek pracy. Z czym trzeba się liczyć?

Zacznijmy od aktualnej sytuacji w Polsce. Rynek pracy jest dość wymagający. Rozdawane przez rząd świadczenia niestety nie pomagają nam w pozyskaniu pracowników. Wydawać by się mogło, że wsparcie nadejdzie wraz z przybyciem ogromnej liczby uchodźców, jednak i w tym przypadku nie jest to do końca prawda, gdyż są to głównie kobiety z dziećmi.

Biorąc to pod uwagę możemy wprost stwierdzić, że i w tym roku czekają nas niestety problemy z uzupełnieniem braków w kadrze pracowniczej. Na domiar złego, z zachodu słyszymy niepokojące doniesienia. O czym konkretnie mowa? Otóż Niemcy planują zwiększyć płacę minimalną. Mowa o dwóch podwyżkach. Jedna nastąpi już z początkiem lipca i będzie oznaczać wzrost poziomu minimalnego wynagrodzenia do 10,45 euro. Druga natomiast wejdzie w życie ciut później – wraz z początkiem października. Wtedy każdy chętny pracownik będzie musiał otrzymać 12 euro za godzinę.

Z punktu widzenia pracowników jest to oczywiście bardzo pozytywna zmiana. Niestety – dla rolników, zarówno z Niemiec jak i Polski, oznacza to nic innego jak dodatkowe problemy. Każdy z nas wie, że o dobrego pracownika jest coraz ciężej, szczególnie przy obecnych kosztach produkcji, które ograniczają nasz budżet. Co się więc stanie, gdy za zachodnią granicą Polski każdy pracownik będzie mógł zarobić ponad 56 zł za godzinę? Obawiamy się, że takie warunki mogą skłonić wielu z nich do skorzystania z okazji.

W naszych gospodarstwach co rok gościmy często tych samych pracowników. Wydawać by się mogło, że nie ulegnie to zmianie. Niemniej, coraz bardziej wymagające podejście jak i otaczające nas warunki z roku na rok powodują, że kwestia dostępności chętnych rąk do pracy ma o wiele większe znaczenie niż kilka lat temu. Inflacja stale rośnie i każdy z nich chciałby, żeby szło to w parze z zarobkami. Niestety, sami dobrze wiemy jak to wygląda – wynagrodzenie, które otrzymuje producent również odchodzi od akceptowalnych granic. A czy możemy liczyć, że dotychczas wierni nam pracownicy będą wykonywać tą samą ciężką pracę, gdy zagraniczni konkurenci zapłacą więcej?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności