Niemieccy rolnicy wychodzą na ulicę. Protestują przeciwko planom Komisji Europejskiej

W Niemczech protesty rolników nie ustają… Nieprzerwanie słyszymy od nich o katastrofalnych skutkach, planowanych przez Komisję Europejską, rygorystycznych zmian. Zmian, które mają dotyczyć redukcji stosowania środków ochrony roślin. Producenci boją się o swoją przyszłość, dlatego po raz kolejny wyrażają swoją negatywną opinię na ulicach całego kraju… 

Zacznijmy od zarysu sytuacji. Komisja Europejska w swoich planach przewiduje znaczącą redukcję stosowania środków ochrony roślin. Nie to jest jednak najgorsze… Strategia zakłada bowiem całkowity zakaz wykorzystania ochrony na obszarach wrażliwych. Tymczasem, produkcja wysokiej jakości warzyw, owoców i innych roślin z roku na rok jest coraz bardziej wymagająca. Zmiany klimatyczne stawiają przed rolnikami wiele wyzwań. Populacja szkodników rośnie a częste kataklizmy pogodowe sprzyjają powstawaniu chorób. Wszystko to sprowadza się do dużej niepewności, którą można zminimalizować wykorzystując dodatkowe zabezpieczenie, czyli wspominane środki ochrony roślin. Ich redukcja czy całkowity zakaz stosowania uderzy w gospodarstwa. Przyszłość wielu z nich postawiona jest więc pod niemałym znakiem zapytania…

Sytuację zaognia również opinia ekologów. Zarówno w Polsce, Niemczech jak i w innych krajach ich teoria opiera się na tych samych założeniach. Owa grupa uważa, że to dzięki rezygnacji ze środków ochrony roślin w przyszłych latach będziemy mogli zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe. Ich zdaniem stosowanie ochrony to nie jedyne rozwiązanie zabezpieczające uprawy przez szkodnikami i chorobami. Rzeczywistość, w której żyją rolnicy jest jednak zupełnie inna… Absurd jaki stanowią założenia strategii Komisji Europejskiej podkreślają protesty na całym świecie. Czy w przypadku, w którym stosowanie środków ochrony roślin mogłoby być zastąpione inną metodą, skala sprzeciwu nie byłaby mniejsza? Odpowiedź nasuwa się sama…

Wracając do protestów w Niemczech… W dniu wczorajszym na terenie całego kraju rolnicy zmobilizowali się, by wyrazić swoją negatywną opinię odnośnie powyższego problemu. Tereny wrażliwe zajmują bowiem znaczącą część Niemiec. Całkowity zakaz stosowania środków ochrony roślin na owych gruntach jest więc równoznaczny z zatrzymaniem produkcji. W perspektywie czasu brak dochodów lub znacząco niższe wynagrodzenie, spowodowane mniejszą efektywnością czy problemami z jakością, doprowadzi do upadku wielu gospodarstw. Uczestnicy protestu, często wraz ze swoimi maszynami, zebrali się w poszczególnych regionach Niemiec i jednogłośnie uznali, że nie zaakceptują proponowanych obostrzeń. Ich zdaniem zaburzy to bezpieczeństwo żywnościowe, które aktualnie odgrywa bardzo istotną rolę.

Wagę sytuacji podkreśla nastawienie niemieckich rolników. Zaznaczają oni, że w celu uchronienia się od możliwych konsekwencji, podejmują działania z góry. Co warto nadmienić… Opisywany protest nie jest pierwszym i nie będzie ostatnim tego typu sprzeciwem. Organizatorzy wczorajszej demonstracji już teraz informują o przyszłym stawieniu oporu. Zachęcają również do indywidualnych akcji protestacyjnych. Sam ten fakt obrazuje, że sytuacja jest niezwykle trudna. Łatwo jest oceniać, gdy nie ma się ze sprawą nic wspólnego… Zupełnie inaczej wygląda to w praktyce, co starają się przekazać rolnicy.

Źródło: swr.de

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności