Oszustwa metodą „na tani węgiel”. Czego się wystrzegać?

Zawirowania na rynku węgla przyciągnęły wielu oszustów, którzy w ostatnim czasie zbierają żniwo na niczego nieświadomych odbiorcach. Wysokie ceny oraz niska dostępność są dość przytłaczające, jednak nie dajmy się zwieść… Oszuści tylko na to czekają. Jak przebiega cały proceder?

Wysokie ceny oraz niska dostępność węgla zmuszają nas do poszukiwania korzystnych ofert w sieci. Niejednokrotnie takie działania miały niestety dość przykre skutki. O czym mowa? Policja nieustannie informuje nas o próbach wyłudzenia pieniędzy. W wielu przypadkach wiąże się to z wysokimi stratami pieniężnymi. Oszustwo zazwyczaj wygląda podobnie. Zainteresowana ogłoszeniem osoba przelewa zaliczkę na konto ogłoszeniodawcy i oczekuje na dostarczenie towaru. Surowiec nigdy jednak nie dociera na miejsce, natomiast sam kontakt się urywa. Bywają również przypadki, w których węgiel rzeczywiście do nas trafia, jednak jego jakość jest daleka od oczekiwań lub ilość zbyt niska…

Tak więc, by ustrzec się od utraty pieniędzy, należy dokładnie kontrolować dostawcę przed decyzją o zakupie. Porada może wydać się dość oczywista, jednak pod naporem negatywnych czynników możemy dość łatwo ulec zapewnieniom drugiej strony. Zacznijmy od ceny. Aktualne stawki za surowiec o wysokiej kaloryczności przekraczają 3000 zł za tonę. Promocyjne ceny, nawet o kilkaset złotych niższe, powinny wzbudzić naszą czujność. Dostępność surowca stoi pod znakiem zapytania i każdy chce zarobić, więc rzadko kiedy takie ogłoszenie może okazać się prawdziwe. Kolejną kwestią, przy której trzeba zachować szczególną ostrożność są zaliczki. Dostawcy często wymagają od nas wpłaty, która ma na celu zarezerwowanie surowca. Pamiętajmy jednak, by nie przelewać pieniędzy na kontro osób, których nie znamy. Właśnie w taki sposób działają oszuści. Pieniędzy możemy już nigdy nie odzyskać…

Warto również wspomnieć o jakości dostarczonego towaru. Na przestrzeni ostatnich miesięcy wielu producentów spotkało się z próbą oszustwa na tej płaszczyźnie. Rolnicy zamawiali węgiel o wysokiej kaloryczności, natomiast po dostawie okazywało się, że surowiec ledwo się pali… Różnicę było widać nawet gołym okiem. Co więcej, nasiliły się oszustwa, jeśli chodzi o zamawianą ilość. Przy odbiorze dość ciężko ocenić bowiem czy wszystko się zgadza. Oszuści korzystają na tym fakcie i w wielu przypadkach dostarczają nam mniejszą ilość opału. Dopiero po przeważeniu możemy mieć pewność, jednak wtedy próżno szukać kontaktu z dostawcą.

Obserwując aktualną sytuację na rynku węgla można pokusić się o stwierdzenie, że opisane przypadki będą występować coraz częściej. Pamiętajmy więc, by dokładnie weryfikować ogłoszenia oraz nie przelewać pieniędzy na konta nieznanych nam osób. W przypadku, w którym jakość lub ilość dostarczonego surowca wzbudzi nasze podejrzenie możemy zwyczajnie odmówić przyjęcia towaru i powiadomić odpowiednie służby. Sytuacja jest bardzo ciężka, więc nie dokładajmy sobie dodatkowych problemów. Cuda się nie zdarzają i niestety coraz większa ilość oszustów liczy na dodatkowy zarobek…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności