Produkt Polski to najlepszy produkt

Pomidory szklarniowe

Zbliżają się święta – wielu konsumentów kieruje się aktualnie w stronę produktów w promocyjnych cenach, niestety często pochodzenia zagranicznego. Warto więc uświadamiać każdego, że to produkty od polskich producentów są najlepsze zarówno pod względem smaku jak i jakości.

Konkurencja na rynku to nadal aktualny problem. W wielu popularnych sieciach marketów niestety wciąż możemy natknąć się na zagraniczne produkty. Konsumenci w obliczu wojny na Ukrainie a zarazem konsekwencji za nią idących mogą ochoczo podchodzić do promocyjnych cen produktów. Na ten moment odnosimy wrażenie, że niewystarczająco głośno mówi się o zaletach krajowych warzyw czy owoców. My – rolnicy wiemy, że jakość jest nieporównywalna. Nie wspominając o smaku… Czy to pomidory czy rzodkiewki – polskie produkty smakują adekwatnie do ich nazw, mówiąc o zagranicznych, sprawy mogą przedstawiać się inaczej.

Wartość polskich produktów podkreśla również Henryk Kowalczyk i to trzeba pochwalić. Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że marka Produkt Polski jest gwarancją znakomitej jakości polskiej żywności. Przypomniał, że produkty z tym oznaczeniem muszą być wyprodukowane w Polsce z polskich surowców. W produktach przetworzonych dopuszcza się użycie importowanych składników (np. przypraw, bakalii) w ilości do 25 proc. masy tych produktów, jednakże pod warunkiem, że składniki takie nie są wytwarzane w kraju. Zarówno walory jakościowe, zdrowotne, jak i ekonomiczne przemawiają za tym, aby z półek sklepowych wybierać Produkt Polski. Ponadto, zwrócił uwagę, że te produkty wytwarzane są przez jeden z najnowocześniejszych przemysłów rolno-spożywczych w Europie – przez przemysł polski.

Co więcej, wspierając polskich rolników poprzez wybór krajowych produktów, wspieramy całą Polskę. „Ponad 75 procent każdej złotówki wydanej na Produkt Polski zostaje w naszym obiegu gospodarczym” – dodaje sekretarz stanu Rafał Romanowski. Sektor rolnictwa to aktualnie jeden z najważniejszych filarów bezpieczeństwa krajowego. Bez niego ceny żywności byłyby znacznie wyższe, o ile ta w ogóle byłaby dostępna na sklepowych półkach… Tak więc, postarajmy się wpłynąć na jak największą liczbę konsumentów. Co z tego, że zagraniczne pomidory są nieco tańsze skoro nie da się ich zjeść?

„Jeżeli zmienimy nasze nawyki konsumenckie o 1 procent, to mamy 6 mld złotych więcej w naszym budżecie” – podaje zastępca dyrektora KOWR Marcin Wroński. W aktualnym okresie, kiedy sektor rolnictwa odczuwa szok, szczególnie istotne jest, aby nie pozostawiać producentów samych sobie. Nie ma się co oszukiwać – wpływ marketów na handel jest olbrzymi… Często widzimy konkurencyjne produkty w nieco niższych cenach, ale czy naprawdę warto? Nie zyskamy nic oprócz towaru, który nie dorasta polskim produktom do pięt pod wieloma względami.

Wolimy nie myśleć co się wydarzy, jeśli zabraknie polskich rolników… Mamy nadzieję, że konsumenci zaczną podchodzić do zakupów z większą świadomością tego, jakie produkty warto wybierać, jakie produkty przysłużą się zarówno im jak i producentom.

Źródło: gov.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności