Światowy rynek ziemniaków

Aktualna sytuacja na rynku warzyw niestety nie należy do sprzyjających. Tyczy się to również ziemniaków. Niekorzystne warunki pogodowe w wielu krajach negatywnie wpłynęły na zbiory. Co więcej… Aktualny sezon przechowalniczy, na wzgląd wysokich cen energii, stoi pod znakiem zapytania, co z kolei może się przełożyć na uzależnienie od importu.

Zacznijmy od Holandii. W tamtejszych stronach warunki pogodowe dość znacząco odbiły się na zbiorach. Początkowo było bowiem zbyt sucho, natomiast aktualnie opady deszczu występują zbyt często. Holenderscy producenci podkreślają, że z uwagi na zwiększone ceny wynikające z wysokich kosztów produkcji, eksport na niektóre z dotychczasowych rynków zbytu jest niemożliwy. Upatrują jednak szans w dostawach do Europy Wschodniej, gdyż jak twierdzą, kraje te są nieco bardziej skłonne do płacenia obecnych cen. Warto wspomnieć, że sezon przechowalniczy wzbudza w Holandii niemałą dyskusję. Rolnicy obawiają się, że aktualne wynagrodzenie nie jest adekwatne do kosztów, które niesie za sobą przechowywanie czy suszenie warzyw.

Idąc dalej, podobne problemy zauważalne są w Belgii. Bieżący sezon okazał się dość nieprzychylny dla producentów. Warunki pogodowe znacząco ograniczyły zbiory, przez co podaż na rynku jest zdecydowanie niższa. Istotne są również ceny, które są aktualnie na tyle wysokie, że producenci zastanawiają się nad sprzedażą całych swoich zapasów i ograniczeniu kosztów związanych z przechowywaniem. Tak czy inaczej w sezonie zimowym dostępność warzywa będzie zdecydowanie niższa. Belgowie zwracają uwagę na fakt, że wiele krajów zmaga się z podobnymi problemami. Finalnie przełoży się to na wyższe ceny uzyskiwane przy sprzedaży. Pozostaje pytanie… Czy wszystkich będzie na to stać.

Aktualny sezon okazał się wyzwaniem także w Szwajcarii. Początkowo sprzyjające warunki pozytywnie wpływały na rozwój ziemniaków. Niemniej, wraz z nadejściem wysokich temperatur oraz suszy, sytuacja znacząco się pogorszyła. Upały przekraczające 25 stopni Celsjusza negatywnie wpływają bowiem na wzrost roślin. Z tego faktu wynika 10% spadek wolumenu względem średniej z ostatnich 5 lat. Porównując jednak bieżący sezon do poprzedniego, plony są o ponad 10% wyższe. Nieco inaczej przedstawiają się warunki dotyczące ziemniaków ekologicznych, które osiągnęły ponadprzeciętne zbiory. Co prawda podaż pozostaje niższa niż w ubiegłych latach, ale za to jakość bulw jest bardzo wysoka.

Zdecydowanie niższa podaż ziemniaków tyczy się również Francji. Wydajność przedstawia się znacznie poniżej średniej. Popyt jest natomiast umiarkowany. Warto wspomnieć, że w marketach promowane są różnorakie produkty, by ułatwić zakupy i zachęcić konsumentów. Wraz z producentami poszczególne marki informują swoich klientów o przystępności cenowej, niezależnie od standardu życia. Na rynku eksportowym sytuacja jest stabilna, niemniej, zarówno koszty jak i inne problemy z transportem budzą niemałe obawy.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w Niemczech. Zarówno podaż jak i popyt pozostawały w bieżącym sezonie na równomiernym poziomie. Lokalnie wzrosła dostępność krajowych ziemniaków a wśród ofert wzrósł udział nowych partii warzywa. Mniejsze zbiory są przewidywane w północnej części kraju. Nastrój jest dość pozytywny z uwagi na to, że belgijscy producenci frytek zaczną kupować towar nieco wcześniej niż zwykle. W efekcie ceny, wraz z biegiem sezonu, kształtować będą się na coraz wyższym pułapie.

W Wielkiej Brytanii warunki pogodowe przyczyniły się natomiast do znaczącego spadku jakości. Niektóre części kraju ostatnio doświadczyły deszczu, który co prawda poprawił stan upraw, jednak nie tyczy się to wszystkich przypadków. Należy również uwzględnić, że ponowne wysychanie gleby przyczynia się do wzrostu uszkodzeń. W połączeniu z występującymi chorobami skala odrzuconego towaru jest niezwykle wysoka.

Włosi zauważają z kolei wzrost popytu na ziemniaki niższej jakości. Konsumenci odczuwają bowiem wzrost kosztów i z tego względu kierują się w stronę tańszych alternatyw. Tyczy się to również marketów. Niemniej, w tym przypadku celem jest uzyskanie większej marży… Włoscy producenci twierdzą, że aktualnie popyt jest umiarkowany, jednak ceny wzrastają. Wspominają również o rosnących kosztach energii, które w skali miesiąca wzrosły z 12 do 40 tys. Idąc za tym, wynagrodzenie powinno być ich zdaniem wyższe, niemniej, należy uwzględniać możliwości konsumentów. Na podstawie pierwszych zbiorów w jednym z regionów Włoch szacuje się, że plony będą niższe o 10-15%.

Susza zebrała swoje żniwa także w Hiszpanii. Niekorzystne warunki pogodowe, panujące przez większą część sezonu, wpłynęły na zdecydowanie niższe zbiory. Należy również uwzględnić zmniejszony areał we wszystkich obszarach upraw, co znalazło odzwierciedlenie w obawach przed niedoborem. Tyczy się to zarówno przemysłu świeżego jak i przetwórczego. Wzrost kosztów na każdej płaszczyźnie przyczynił się jednak do rekordowo wysokich stawek uzyskiwanych przy sprzedaży.

Niebagatelny wzrost cen obserwowany jest także w Peru. Co ciekawe, podaż ziemniaków na Wielkim Rynku Hurtowym w Limie, czyli stolicy Peru, zwiększyła się w porównaniu do ubiegłego roku. Nie jest to jednak niczym dziwnym, gdyż tamtejsi producenci nie doświadczyli większych przeciwności pod postacią niesprzyjających warunków pogodowych. Z tego względu wolumen zbiorów od stycznia do lipca 2022 roku był większy aniżeli w tym samym okresie 2021 roku o 7,6%. Warto również zaznaczyć, że inflacja w tym przypadku znajduje odzwierciedlenie w wyższych cenach uzyskiwanych przy sprzedaży. Na wspomnianym rynku stawki wzrosły rok do roku o 85,4-272,2%. Wszystko w zależności od oferowanej odmiany ziemniaka.

W ramach porównania, odmienna sytuacja tyczy się Republiki Południowej Afryki. Aktualny sezon wiąże się bowiem ze spadkiem cen. W dużej mierze spowodowane jest to zmniejszoną siłą nabywczą wynikającą z problemów RPA. Cena ziemniaków w ostatnim czasie spadła o kolejne 10% i na ten moment przedstawia się na poziomie 2 euro za 10 kilogramowy worek. Stawki w porównaniu do zeszłego roku są od 40 do 60% niższe. W ubiegłym sezonie występowały jednak mrozy, które były przyczyną zmniejszonej podaży i niedoborów. Zauważalnie niższy jest również popyt.

Źródło: agf.nl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności