System ubezpieczeń od suszy w praktyce, czyli odmowy i nieuczciwe praktyki…

Niekorzystne zjawiska atmosferyczne spędzają sen z oczu rolników w coraz większym stopniu. Niewiele jest bowiem rozwiązań owego problemu i zazwyczaj wiążą się one z wysokimi nakładami pieniędzy… A czy uprawy można ubezpieczyć? Oczywiście, niemniej, sam system ubezpieczeń wymaga drastycznych zmian… O czym konkretnie mowa?

Wraz z biegiem czasu zaczyna pojawiać się coraz więcej przesłanek, które wskazują na chęć odejścia rządu od wypłat nadzwyczajnej pomocy w przypadku szkód spowodowanych przez niekorzystne zjawiska atmosferyczne, szczególnie suszę. Jak więc mieliby radzić sobie rolnicy? Rekompensaty miałyby być wypłacane na podstawie zawartych umów ubezpieczeniowych. Tutaj pojawia się jednak bardzo istotny problem. Nie jest tajemnicą, że nie wszyscy ubezpieczyciele chcą ubezpieczać uprawy… Tyczy się to zarówno polis dotyczących suszy, jak i poszczególnych, innych zjawisk. W sytuacji, w której uda się zawrzeć polisę ubezpieczeniową, w wielu przypadkach, można się spotkać z odmową wypłaty odszkodowania i nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez ubezpieczającego.

Spora grupa rolników, ulegając zachętom ministerstwa rolnictwa do ubezpieczeń rolniczych, ubezpieczyła swoje uprawy od skutków suszy. Zakłady, zawierając umowy z dopłatą z budżetu państwa, nie sprawdzają stanu upraw. Kiedy rolnicy zauważają już bardzo widoczne straty w uprawach z powodu suszy, zwracają się do zakładów z wnioskami o odszkodowania na mocy zawartych wcześniej umów ubezpieczeniowych, a te odmawiają… Tłumaczą swoją decyzję tym, że szkody spowodowane suszą powstawały w okresie wcześniejszym aniżeli obowiązywanie zawartej umowy ubezpieczeniowej.

Zdaniem Wielkopolskiej Izby Rolniczej, ubezpieczyciel powinien ocenić plantacje pod względem objawów suszy i dopiero wtedy podjąć decyzję o ewentualnym ubezpieczeniu upraw. Takowe działania nie są jednak podejmowane, co świadczy o świadomym wykorzystywaniu chęci rolników do zawarcia polisy. Idąc za tym, producenci podejrzewają, że zakłady umyślnie wyłudzają środki finansowe zarówno od nich jak i z budżetu państwa.

Warto również zastanowić się, czy zakłady ubezpieczeniowe na mocy kodeksu cywilnego powinny zawierać umowy, gdy plantacje zdradzają już objawy suszy… Logicznym jest, że w przypadku podpisania polisy i pobrania składki, ubezpieczyciel powinien przyjąć zobowiązania z niej wynikające i ponieść ryzyko wypłaty odszkodowania.

Wielkopolska Izba Rolnicza analizując wyżej opisane zachowania ubezpieczycieli, zwróciła się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o przyjrzenie się praktykom stosowanym przez zakłady ubezpieczeniowe, szczególnie w przypadku ubezpieczeń rolniczych z dopłatami z budżetu państwa. Ponadto poprosiła o doprecyzowanie przepisów o ubezpieczeniach rolniczych, tak aby wyeliminowały one stosowane obecnie nieuczciwe praktyki.

Źródło: WIR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności