Ukraina apeluje o mniej rygorystyczne środki handlowe w celu zwiększenia eksportu

Nie tak dawno temu spotkaliśmy się z dość niesprawiedliwym przywróceniem ceł i podatków ze strony Ukrainy. Nasz rynek zalewają tamtejsze produkty, które po decyzji KE przechodzą przez granicę bez żadnych opłat. Czy może być coś, co zadziwia jeszcze mocniej? Nic bardziej mylnego…

Niekontrolowany napływ zagranicznych produktów rolnych do Polski daje się we znaki wszystkim producentom. Ceny dla krajowych rolników są dość często nieakceptowalne, poniżej kosztów produkcji. Mowa chociażby o ukraińskim zbożu. Rząd początkowo twierdził, że problemu nie ma i dopiero niedawno zaczął podejmować działania w tym zakresie. Jednak czy to wystarczy? Spotykamy się bowiem bardzo często z fałszowaniem kraju pochodzenia, gdyż zagraniczne produkty zazwyczaj kosztują mniej niż te, które pochodzą z Polski. Tak czy inaczej, niedopuszczalne jest by pomoc naszym wschodnim sąsiadom oznaczała coraz większe problemy krajowych producentów…

Tak jak wspominaliśmy, wraz z początkiem lipca Ukraina ponownie wprowadziła cła i podatki na produkty, które wkraczają na jej teren. Sam ten fakt wydaje się już skrajnie niesprawiedliwy. Nie jest to jednak najgorsze… Na spotkaniu Światowej Organizacji Handlu Ukraina poruszyła temat bezpieczeństwa żywności w obliczu panującej wojny. Zaapelowała o mniej rygorystyczne środki handlowe w celu zwiększenia eksportu oraz pomoc w utrzymaniu systemu kontroli żywności. Jak to rozumieć? Wojna wywołała na terenie Ukrainy wiele zniszczeń, a wśród nich znalazły się instytucje i laboratoria Państwowej Służy Żywnościowej i Konsumenckiej. Kraj zwrócił się o pomoc w naprawieniu szkód i wymianie zniszczonych laboratoriów weterynaryjnych i fitosanitarnych. W czym jednak leży problem?

Otóż na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy skontrolowano do pół miliona ton importowanych produktów roślinnych, w tym warzyw, owoców, zbóż, mąki, materiału sadzeniowego i innych towarów. Niemniej, sami urzędnicy na Ukrainie jasno twierdzą, że kontrole weterynaryjno-sanitarne na terenie okupowanych terytoriów są niemożliwe. Tak więc, podsumujmy aktualną sytuację… Cła i wszelkie podatki zapłacą kraje, które będą chciały wprowadzić swoje produkty na terytorium Ukrainy. W przypadku, w którym to Ukraina będzie eksportować żywność, jakiekolwiek opłaty nie będą konieczne. A w dodatku, sami ukraińscy urzędnicy twierdzą, że kontrola produktów jest niemożliwa…

Wsparcie Ukrainy w tym niewątpliwie trudnym okresie jest bardzo istotne. Niemniej, trzeba pamiętać o producentach i innych uczestnikach rynku, nawet konsumentach, by dążąc do udzielenia pomocy nie postawić ich pod ścianą. Skutków nieprzemyślanych decyzji daleko nie trzeba szukać…

Co o tym sądzicie?

Źródło: foodsafetynews.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności