Wypasiona cebula w Liszkowie

Obsada cebuli na polu była bardzo dobra, chociaż norma wysiewu mogła być mniejsza

W gospodarstwie Wojciecha Wiecheckiego w Liszkowie w gminie Złotniki Kujawskie zaprezentowano uprawę cebuli, w której przez cały sezon była prowadzona fertygacja. Mimo suszy cebula na pokazowym polu wyglądała zadowalająco. Organizatorami spotkania były firmy AS Crop, Bayer, Hazera, Integra24 oraz Timac Agro.

Michał Lewandowski z firmy Hazera scharakteryzował cztery odmiany cebuli. W typie hiszpańskim – Valentino F1, która może być przechowywana maksymalnie do końca roku. Meranto F1 to odmiana w typie amerykańskim, nieco wcześniejsza, z możliwością przechowywania do lutego (a jeśli zastosowano hydrazyd maleinowy – nawet do końca marca). Francisco – to odmiana ustalona wyróżniająca się wysoką zdrowotnością i silnym wigorem. Ponadto pokazano odmianę Scaldis F1 – w typie amerykańskim do średnio długiego przechowywania z mocą łuską, która nadaje się do pakowania w worki, powinna poleżeć do marca. Na pokazowym polu wysiano 3,5 jednostki nasion/ha i jak wskazywał przedstawiciel firmy było to zbyt gęsto, jego zdaniem wystarczyłoby 2,5 jednostki.

W tym roku cebule w typie hiszpańskim poradziły sobie najlepiej. Na roślinach widać było dużą presję wciornastka, ponieważ przy nawadnianiu kroplowym nie było możliwości mechanicznego spłukania szkodnika ze szczypioru. Mimo prowadzonej ochrony na szczypiorze widoczne były ślady żerowania. Michał Lewandowski informował, że w tym sezonie można było zauważyć wysoką skuteczność zaprawy Mundial w ograniczaniu wciornastka.

Radosław Suchorzewski z firmy Bayer informował, że w tym roku ze względu na wysoką temperaturę powietrza wiosną wschody cebuli były dobre, z tym, że plantacje dobrze wyglądały tylko z wczesnych terminów siewu. Tam, gdzie zwlekano z siewem, czekając na deszcz, gleba nadmiernie się przesuszyła i wschody były już dużo słabsze. Jeśli chodzi o objawy chorób na cebuli to przede wszystkim widoczne jest zamieranie najstarszego szczypioru – wywoływane przez Stemphylium, a także inne zasychanie szczypioru. W Polsce Centralnej obserwowana była mała presja mączniaka rzekomego w cebuli. W ochronie przed wciornastkiem specjalista podkreślał konieczność wykonywania zabiegów dużą ilością wody, grubą kroplą, żeby ciecz robocza dostała się w nasadę liści. Spośród innych problemów chorobowych prelegent zwrócił uwagę, że w tym roku na wielu plantacjach występowały problemy z różowieniem korzeni oraz fuzarium. Na plantacji, na której odbywało się spotkanie na szczęście tych objawów nie było widać.

Spośród preparatów w trakcie sezonu stosowano m.in. zabiegi preparatami Luna Experience, Infinito oraz Fandango – wszystkie z dodatkiem mankozebu. Prelegent przypomniał, że w tym roku wegetacji była przyspieszona o co najmniej dwa tygodnie i odpowiednio wcześniej trzeba było rozpocząć ochronę cebuli. Ponadto odmiany w typie amerykańskim i hiszpańskim są bardziej wrażliwe na mączniaka rzekomego. Na tym polu ze względu na prowadzoną fertygację szczypior był bardzo bujny i trzeba było prowadzić intensywną ochronę. Na pokazowej plantacji pierwszy zabieg mankozebem wykonano 6 czerwca. Prelegent zapowiedział, że w tym sezonie rejestrację m.in. w cebuli uzyskał herbicyd Bandur.

Magdalena Banasiak z firmy Timac Agro – informowała, że tegoroczny sezon był suchy i gorący, ale udało się osiągnąć dobre efekty uprawowe. Pole, na którym zaprezentowano odmiany miało powierzchnię 1,5 ha i zastosowano na nim 600 kg nawozu Eurofertil 33 N-PROCESS makro- i mikroelementy plus kompleks wpływający na efektywność pobierania azotu z gleby i jego przetwarzanie w roślinie. Od początku czerwca na plantacji rozpoczęto podawanie nawozów krystalicznych wraz z nawadnianiem kroplowym – fertygację. Nawozy te w swoim składzie mają kilka nietypowych substancji, które mają za zadanie aktywować fitohormony roślinne. Wspomagają one transport składników pokarmowych, a także intensyfikują podziały komórkowe i przyspieszają wzrost elongacyjny komórek. Zaczęto od nawozów, które w swoim składzie mają przewagę azotu, a także te o zrównoważonym składzie i z podwyższoną zawartością siarki. W czasie intensywnego wzrostu cebuli dostarczane były nawozy fosforowo-potasowe, a także nawozy wapniowe. Zagony mają 1,5 m szerokości, na nich rozwinięte są dwie linie nawadniające z emiterami rozmieszczonymi co 20 cm. Nawożenie było prowadzone 2 razy w tygodniu po 25 kg nawozów na hektar. Fertygacja była prowadzona do początku sierpnia. Magdalena Banasiak podkreślała, że przed rozpoczęciem fertygacji wykonano analizę gleby oraz wody, używanej do podlewania.

Firma Timac Agro dysponuje skanerem glebowym, który pozwala na ocenę gleby pod kątem zawartości azotu, fosforu, potasu, węgla organicznego, a także odczynu. Firma dysponuje też fluorymetrem do kontroli zawartości składników pokarmowych w liściach. Urządzenie pozwala wskazać składnik w niedoborze na ok. dwa tygodnie przed wystąpieniem objawów niedoborów na liściach. Dzięki tym urządzeniom można było efektywnie dokarmiać rośliny.

Koszt takiego nawożenia cebuli na hektar wynosi 3000–3500 zł. Szacowany plon z hektara jest wyższy o 20–30 ton w porównaniu z uprawami nawożonymi w sposób konwencjonalny.

Koszt zakupu węży i instalacji jest wysoki, ale on rozkłada się na kilka lat (węże są wykorzystywane przez 3 sezony).

Pierre-Yves Boulet z firmy AS Crop informował o ofercie, m.in. o preparacie Itcan 270 SL – regulator wzrostu (hydrazyd maleinowy). Główną zaletą jest płynna formulacja, którą łatwo się stosuje. Ponadto podczas przygotowania cieczy roboczej środek łatwo się rozpuszcza i się tak mocno nie pieni. Prelegent mówił, że we Francji pogoda ma nieco inny przebieg, m.in. poranki są tam chłodniejsze niż w Polsce. Analizując tegoroczne warunki pogodowe zabiegi raczej powinny być wykonywane wieczorem. Ilość wody to powinno być 300 l/ha. Badania wskazały, że w tej ilości były najlepsze wyniki. Firma oferuje również adiuwant, który można dodatkowo zastosować, ale jego zdaniem jeśli warunki pogodowe są dobre nie ma potrzeby stosowania adiuwantu. Produkt może być stosowany niezależnie od twardości wody czy jej odczynu, dlatego nie ma potrzeby stosowania kondycjonerów wody. Drugi z polecanych przez prelegentów produktów – to Helioterpen Film – dodatek do fungicydów, produkt francuskiej marki. Zalecany do środków w formulacji WG, poprawia skuteczność. Produkt ten jest dopiero testowany. We Francji jest on polecany do stosowania z pyretroidami i daje tam zadowalające wyniki, ale w Polsce jeszcze nie posiada takiej rejestracji i nie wolno go w ten sposób stosować.

Więcej na łamach miesięcznika Warzywa

Zapraszamy do galerii:

Tekst i zdjęcia Aleksandra Andrzejewska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności