Wysokie ceny cukinii w marketach, czyli wielokrotność kwoty wynagrodzenia producentów

Jakość warzyw w marketach

Niejednokrotnie zdążyliśmy się już przekonać, że różnica w cenach dla producenta oraz konsumenta jest dość znacząca. Niesprawiedliwym wydaje się fakt, że rolnicy otrzymują mniej aniżeli pośrednicy czy same markety, które nie musiały poświęcić ogromnej ilości godzin na pracę przy produkcji. Czy nie powinno wyglądać to nieco inaczej?

W ubiegły weekend w jednej z największych sieci marketów w Polsce spotkaliśmy się niestety z dość nieprzyjemnym zjawiskiem. Przeglądając ceny warzyw napotkaliśmy cukinię, która ceną dość znacząco odchodziła od wynagrodzenia, które otrzymują producenci. Sytuacja niejednokrotnie się powtarza, a prośby rolników nie są brane pod uwagę. Wiele mówi się również o tym, że konsumenci rezygnują z zakupu niektórych warzyw, gdyż są po prostu zbyt drogie. Istotna jest także inflacja napędzana po części właśnie przez ceny żywności… Jednak po czyjej stronie leży wina?

Nie trzeba mocno się doszukiwać, by odkryć jak duża różnica dzieli stawki w marketach widoczne dla konsumentów oraz te, które są oferowane rolnikom. W przypadku cukinii cena w markecie oscylowała w weekend na poziomie 7,99 zł za kilogram. A jak to wygląda chociażby na rynku hurtowym w Broniszach? Tutaj rolnicy mogą liczyć na 2,50-4,00 zł za kilogram. Niemniej, nie ma się tym co sugerować, gdyż markety nie zaopatrują się w takich miejscach. Towar, który trafia do marketów kosztuje znacznie, znacznie mniej… Na skupach producenci otrzymują jedynie 1,40 zł za kilogram, a towar musi spełniać szereg wymogów. Nie może być na nim żadnych plamek czy minimalnych zadrapań… Wszystko musi być idealne. A czy markety spełniają te wymogi? Zdania są dość mocno podzielone…

Ceny warzyw w marketach

Koszty produkcji w aktualnym roku są bardzo wysokie i niewątpliwie wymagają godziwego wynagrodzenia. Niemniej, polityka marketów dość znacząco to utrudnia, a nakładane marże są zdecydowanie zbyt wysokie. Kilkakrotność cen, które są oferowane rolnikom nie tylko zniechęcają konsumentów i zmniejszają popyt na produkt, ale również negatywnie wpływają na producentów względem przyszłej produkcji. Kto bowiem zdecyduje się na produkcję przy tak wysokich kosztach i tak niskim wynagrodzeniu? Może warto byłoby na miejscu marketów spojrzeć w przyszłość i zastanowić się, kto w przyszłości dostarczy im towar…

Dość drastyczna jest również informacja o kraju pochodzenia widoczna pod ceną. Poza Polską widnieje także Hiszpania. Import zrozumiały jest, gdy polskich warzyw nie ma jeszcze dostępnych. Jak jednak skomentować takie zjawisko w przypadku, w którym podaż jest już dość znacząca? Wsparcie polskich producentów jest w aktualnym okresie bardzo istotne. Opłacalność stoi pod znakiem zapytania i korzystanie z ofert zagranicznych rolników nie oznacza nic innego jak straty zarówno polskich konsumentów jak i producentów. Gdyby tylko markety również patrzyły na chęć umacniania polskiej gospodarki i całego polskiego społeczeństwa a nie tylko na swoją kieszeń…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności