Przygotowanie opryskiwacza do pracy. Cz. 1.

Cz.1. Sprawdzenie stanu technicznego.


Przygotowanie opryskiwacza do pracy polega na sprawdzeniu jego sprawności technicznej oraz przeprowadzeniu kalibracji. Zgodnie z obowiązującym prawem (ustawa z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin, Dz. U. poz. 455) do zabiegu z zastosowaniem środków ochrony roślin używa się sprzętu przeznaczonego do stosowania środków ochrony roślin, który użyty zgodnie z przeznaczeniem nie stwarza zagrożenia dla zdrowia ludzi, zwierząt oraz dla środowiska, jest sprawny technicznie i skalibrowany, tak aby zapewnić prawidłowe stosowanie środków ochrony roślin. Sprzęt przeznaczony do stosowania środków ochrony roślin, będący w użytkowaniu przez profesjonalistów, który w przypadku braku sprawności technicznej może stwarzać szczególne zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska, poddaje się okresowym badaniom w celu potwierdzenia tej sprawności.

Takie jest prawo

Istniejący w naszym kraju od 1999 r. obowiązek okresowego badania i potwierdzania stanu technicznego opryskiwaczy dotyczył początkowo opryskiwaczy ciągnikowych i samobieżnych, polowych i sadowniczych. Od 1 stycznia 2014 r. obowiązek badań został rozszerzony również na sprzęt agrolotniczy, a także na opryskiwacze oraz inny sprzęt przeznaczony do stosowania środków ochrony roślin montowany na pojazdach kolejowych. Obecnie badaniom okresowym podlegają także opryskiwacze szklarniowe, samobieżne lub ciągnikowe aplikatory środków ochrony w formie granulatu a także wszelkie inne, niż plecakowe i ręczne, opryskiwacze o pojemności zbiornika większej niż 30 litrów oraz zaprawiarki do nasion (z wyjątkiem przemysłowych). Sprzęt będący w użyciu podlega badaniom w odstępach nie dłuższych niż 3 lata. Badania opryskiwaczy agrolotniczych oraz montowanych na pojazdach kolejowych przeprowadza się do 1 stycznia 2020 r. w odstępach nie dłuższych niż 5 lat. W poprzednich kilku latach obowiązek badania i potwierdzania stanu technicznego odpowiednim znakiem kontrolnym dotyczył także nowych opryskiwaczy wprowadzanych do obrotu, ale od 2010 r. został zniesiony. W praktyce oznacza to, że opryskiwacz fabrycznie nowy musi oczywiście spełniać określone wymagania, co wynika z obowiązku certyfikacji wyrobów, natomiast w momencie wprowadzania do obrotu nie musi być już opatrzony znakiem kontrolnym nadawanym przez Stacje Kontroli Opryskiwaczy (SKO). Nabywca fabrycznie nowego opryskiwacza jest zwolniony z obowiązku jego badania przez okres nie dłuższy niż 5 lat od momentu zakupu pod warunkiem udokumentowania daty zakupu fakturą. W przypadku braku dowodu zakupu sprzęt musi mieć ważny znak kontrolny, a także protokół z badania. Badania są prowadzone przez upoważnione SKO dysponujące odpowiednim wyposażeniem technicznym oraz przeszkoloną kadrą. Dopuszcza się przeprowadzenie badań w gospodarstwie posiadacza opryskiwacza, przy zachowaniu warunków umożliwiających wykonanie badania.

Co można zrobić samodzielnie?

Zdecydowaną większość elementów badania technicznego opryskiwacza jego użytkownik jest w stanie przeprowadzać samodzielnie na własny użytek.

Powinien to robić przed każdym okresowym badaniem (nie rzadziej niż co 3 lata) w SKO oraz najlepiej przed każdym sezonem, a w razie potrzeby na bieżąco. Umiejętność przeprowadzenia wstępnego badania przed badaniem okresowym w SKO pozwala na ciągłe utrzymanie sprzętu w sprawności oraz umożliwia sprawne przeprowadzenie badania okresowego w SKO z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń diagnostycznych takich jak: rowkowe stoły probiercze lub inne urządzenia oceniające jakość dystrybucji cieczy roboczej. Własnoręcznie przeprowadzone badanie techniczne może mieć w praktyce większą wartość niż rutynowa inspekcja przeprowadzona przez SKO, w której na jakość badań nierzadko się narzeka. Badanie we własnym zakresie nie zwalnia nas jednak z okresowej wizyty w SKO.

Warunkiem przystąpienia do sprawdzenia stanu technicznego i sprawności opryskiwacza jest kompletność osłon elementów wirujących [wałki napędowe (fot. 1), przekładnie pasowe, wirnik wentylatora], a także jego umycie z zewnątrz i wewnątrz. Przeprowadzenie kalibracji będzie możliwe, gdy opryskiwacz będzie zagregatowany z ciągnikiem, z którym pracuje. Zbiornik powinien być wypełniony w 1/2 objętości czystą wodą (dawniej wymagano 2/3).

Fot. 1

W wielu przypadkach zajdzie potrzeba użycia dużo większej ilości wody. tj. w przypadku opryskiwaczy wyposażonych w stosunkowo niewielkie zbiorniki przy znacznych szerokościach roboczych belek polowych z wielopozycyjnymi oprawami rozpylaczy (badaniom podlegają wszystkie zestawy rozpylaczy). Zużycie wody będzie także zależeć od metody badania rozkładu poprzecznego lub wydatku jednostkowego rozpylaczy (fot. 2). Dodatkowo konieczność powtórzenia jakiegoś elementu badania po dokonaniu regulacji lub usunięciu usterki może rodzić potrzebę zużycia dodatkowej ilości wody.

Fot. 2

Badanie stanu technicznego poszczególnych podzespołów opryskiwacza (w świetle wymagań technicznych dla opryskiwaczy)

Procedura składa się z ogólnego badania opryskiwacza (czystość, kompletność i prawidłowość zabezpieczeń, pewność agregatowania z ciągnikiem, stanu zużycia poszczególnych podzespołów, szczelność) oraz badaniu poszczególnych podzespołów.

Pompa

Sprawdzeniu podlegają: szczelność (brak wycieków), smarowanie, tłumienie pulsacji, wydajność. Większość pomp smarowanych jest olejem, a sprawdzeniu podlega jego poziom (na bagnecie lub na skali przeźroczystego zbiorniczka) oraz jego barwa (szczególnie trzeba zwrócić uwagę czy olej nie zaczyna emulgować z wodą przyjmując barwę „kawy z mlekiem”; świadczyć to może o uszkodzeniu przepony tłocznej). Można także spotkać pompy z łożyskami smarowanymi smarem stałym z suchą skrzynią korbową (Hardi). Za tłumienie pulsacji odpowiedzialny jest powietrznik, a sprawdzeniu podlega ciśnienie powietrza, które powinno wynosić 1/3–2/3 przewidywanego wykalibrowanego ciśnienia roboczego. Czasami na pompach umieszczone są informacje fabryczne dotyczące doboru ciśnienia powietrznika. Należy także pamiętać, że zalecenia umieszczone w instrukcjach obsługi starszych opryskiwaczy polowych, z których wynikało, że ciśnienie w powietrzniku winno wynosić 8 barów miało kiedyś sens jedynie w przypadku wysokich ciśnień roboczych stosowanych dla rozpylaczy wirowych. Obecnie wykorzystując w opryskiwaczach polowych rozpylacze szczelinowe wymagające niższych ciśnień należy skorygować również ciśnienie w powietrzniku. Niektóre pompy mogą mieć powietrznik również po ssawnej stronie – należy wtedy sprawdzić stan przepon. Wydajność pompy powinna zapewnić możliwość uzyskania najwyższego dopuszczalnego ciśnienia roboczego dla rozpylaczy największego rozmiaru zainstalowanych na opryskiwaczu przy wszystkich włączonych rozpylaczach i mieszadle dla nominalnych obrotów pompy (540 obr/min). Obsługa pomp polega także na wymianie oleju zgodnie z częstotliwością i klasą lepkości rekomendowaną przez producenta. Producenci najczęściej proponują olej firmowy (np. Pilmet) lub inny (najczęściej silnikowy lub czasami przekładniowy) o określonej klasie jakości i lepkości. W przypadku (niezbyt częstej) praktyki zalewania pompy na zimę płynem niezamarzającym, należy pamiętać o jej opróżnieniu.

Mieszadło

Mieszadło powinno powodować widoczny efekt mieszania cieczy roboczej w zbiorniku wypełnionym 1/2 pojemności przy pracujących wszystkich rozpylaczach, przy nominalnych obrotach, a więc jest to badanie które powinniśmy wykonać w pierwszej kolejności po włączeniu napędu. Mieszadło hydrauliczne powinno być umieszczone w pobliżu dna zbiornika. Zaleca się konstrukcje wykorzystujące efekt eżektorowy. Za system mieszania uznaje się także tzw. mieszadło przelewowe czyli skierowanie węża przelewowego w pobliże dna zbiornika często poprzez rurę z bocznymi otworami ale z zaślepionym końcem. W najnowszych konstrukcjach dużych opryskiwaczy mieszadłem mogą być także rury z umieszczonymi w bocznych otworach klasycznymi mieszadłami eżektorowymi. W przypadku mieszadeł wyposażonych w indywidualny filtr (Pilmet) należy koniecznie skontrolować jego stan. Z praktyki badań wynika, że bardzo często użytkownicy zapominają o tym i czasami przez lata pracują z nieczynnym mieszadłem, powodując w efekcie nierównomierność stężenia cieczy w zbiorniku a w konsekwencji nieprawidłowe naniesienie preparatu na opryskiwane powierzchnie. W opryskiwaczach starszych, pracujących dawniej na wysokich ciśnieniach, po przejściu na technikę niskich ciśnień (rozpylacze szczelinowe) warto powiększyć dysze mieszadła tak, aby przy niższym ciśnieniu uzyskało ono wymagany przepływ. Jakość mieszania cieczy roboczej ma zasadniczy wpływ na efektywność zabiegu. Niesprawne mieszadło powoduje dużą niejednorodność stężenia środka ochrony roślin w cieczy roboczej, co może skutkować zarówno przekroczeniem miejscowych dawek substancji aktywnej, a także jej miejscowym niedoborom.

Zbiornik oraz osprzęt

Zbiornik powinien być szczelny, tak aby nie dochodziło do wycieku cieczy, ale równocześnie nie może dochodzić do powstawania podciśnienia. Odpowiednie rozszczelnienie występuje zwykle w pokrywie wlewu, ale uwaga – w handlu spotyka się pokrywy wlewu (gumowe szerokie do starszych opryskiwaczy jednego z producentów), w których zapomniano o tym warunku. Zbiornik powinien mieć widoczny i czytelny wskaźnik poziomu cieczy oraz zawór spustowy (zawór spustowy może także występować na filtrze ssawnym). Jeżeli opryskiwacz ma inne dodatkowe wyposażenie (rozwadniacz, znacznik pianowy, system płukania itp.), to powinny być one nieuszkodzone i funkcjonować prawidłowo.

Urządzenia pomiarowo-sterujące

Manometr powinien być widoczny z miejsca operatora. Średnica jego powinna wynosić co najmniej 63 mm (fot. 3) w przypadku manometrów analogowych połączonych z zaworem sterującym lub umieszczonych w kabinie ciągnika, a w przypadku połączenia lub umieszczenia w inny sposób nawet – 100 mm, zakres skali powinien uwzględniać zakres ciśnień roboczych (inny w polowych a inny w sadowniczych).

Fot. 3

Podziałka skali powinna wynosić nie więcej niż: 0,2 bara dla ciśnienia roboczego poniżej 5 barów (w polowym), 1 bar przy ciśnieniu roboczym 5–20 barów (w sadowniczym). Dla ciśnień roboczych powyżej 20 barów wystarczy podziałka skali 2 bary. W czasie badania manometru różnica ciśnień wskazywanych przez manometr badany nie może być większa niż 0,2 bara w zakresie ciśnień roboczych do 2 barów oraz 10% w zakresie ciśnień powyżej 2 barów w stosunku do manometru wzorcowego. Manometr najlepiej sprawdzić na prasce kontrolnej (fot. 4) ale możliwe jest też porównanie wskazań dwóch manometrów po ich podłączeniu do dowolnego regulowalnego źródła ciśnienia, na przykład opryskiwacza.

Fot. 4

Porównania dokonujemy przy ciśnieniu 1, 3 oraz 5 barów w przypadku opryskiwacza polowego. Trzeba także pamiętać o tym, żeby maksymalny zakres wskazań manometru był nieco większy niż możliwe do osiągnięcia przez pompę ciśnienie maksymalne. Sprawdzenie urządzeń sterujących (zaworów) polega na sprawdzeniu stabilności ciśnienia (dla stałych obrotów pompy dopuszcza się odchylenie wartości ciśnienia roboczego nie więcej niż 10%) oraz powtarzalności (wyłączenie i włączenie zaworu głównego zaworu odcinającego dopływ cieczy roboczej do zespołu opryskowego nie może spowodować różnicy większej niż 10%). Dodatkowo jeżeli zespół sterujący wyposażony jest w zawory sekcyjne stałociśnieniowe (fot. 5, coraz częściej stosowane również w mniejszych opryskiwaczach) odcięcie dopływu cieczy do poszczególnych sekcji belki polowej opryskiwacza nie powinno powodować zmiany ciśnienia wskazywanego przez manometr o więcej niż 10%.

Fot. 5

Należy pamiętać, że zawory stałociśnieniowe powinno się okresowo regulować, szczególnie po wymianie lub przełączeniu rozpylaczy na inne o znacznie różniącym się wydatku nominalnym (większym lub mniejszym rozmiarze). Regulacja jest prosta, należy wyłączyć jeden zawór sekcyjny i sprawdzić różnicę wskazywanego ciśnienia oraz ewentualnie dokonać korekty wykorzystując pokrętła kompensacyjne najczęściej wykonane w kolorze czerwonym. Następnie włączamy wyregulowany zawór sekcyjny i czynność powtarzamy dla kolejnego.

Manometr niekoniecznie musi być wypełniony gliceryną, wyposażony w skalę barwną oraz nieproporcjonalną (rozszerzony określony zakres), ale cechy te ułatwiają nam komfort odczytu, więc są polecane. W przypadku zaworów sterujących (krajowej produkcji) wyposażonych w przeponowy wymiennik ciśnienia (tłumik drgań) należy sprawdzić stan gumowej przepony wypełnionej olejem oraz czystość labiryntu w restryktorze (płaski okrągły plastikowy element) znajdującym się pod gniazdem manometrycznym. W przypadku starszych opryskiwaczy polowych labirynt ten był dłuższy niż obecnie zalecany dla niskich ciśnień roboczych, należy zatem wymienić ten element lub ostrym narzędziem wykonać odpowiedni „bypass” skracając długość labiryntu. Zabieg ten zmniejszy bezwładność wskazań niskich ciśnień poprawiając komfort regulacji ciśnienia. W zaworach z wymiennikiem ciśnienia nie ma uzasadnienia stosowanie manometrów wykonanych ze stali nierdzewnej. Zawory zachodnich firm (niemieckich, włoskich i innych) nie mają z reguły wymienników ciśnienia i można rozważyć użycie droższych kwasoodpornych manometrów zwłaszcza, kiedy zamierzamy stosować nawozy płynne (RSM). Tłumienie drgań wskazówki manometru realizowane jest tam restryktorem (zmniejszonym przekrojem wlotu do króćca przyłączeniowego manometru). Pamiętajmy przy zakupie manometru, że w przypadku zaworów polskiej produkcji gwint króćca manometru najczęściej wynosi M12 x 1,5 natomiast zawory regulacyjne zachodniej produkcji wymagają z reguły manometru z gwintem 1/4’ (cala).

Układ filtracyjny

Wielkość oczek filtrów po stronie tłocznej powinna uwzględniać rozmiar i typ rozpylaczy. Szczegółowe wymagania co do gęstości filtrów (liczba Mesh na przykład 60M, 80M) znajdziemy w katalogach lub tabelkach do kalibracji. Należy pamiętać, że niektóre typy rozpylaczy, zwłaszcza dwustrumieniowe, mogą wymagać bardziej gęstych filtrów niż jednostrumieniowe o tym samym wydatku (kolorze). Filtry tłoczne centralne lub sekcyjne wymagają sprawdzenia szczelności wewnętrznej ich wkładów, wszelkie rozszczelnienia powodują brak filtracji. Powodem może być źle dobrany wkład filtru, uszczelnień, pęknięcie plastikowego denka wkładu filtra kierującego ciecz do przelewu samoczyszczącego. W przypadku tanich opryskiwaczy, wyposażanych przez niektórych producentów w zawory regulacyjne produkcji krajowej, możemy mieć do czynienia z filtrem tłocznym, który niekoniecznie jest samoczyszczący mimo że z zewnątrz jest bardzo podobny do wcześniej znanych samoczyszczących, a więc praktycznie bezobsługowych. W przypadku zakupu takiego urządzenia należy to sprawdzić. Różnica będzie polegać na tym, że wkład samoczyszczący ma odpływ strumienia czyszczącego do zbiornika (najczęściej w krajowych rozwiązaniach poprzez mieszadło hydrauliczne). Natomiast „usprawnienie” polegało na zastąpieniu otworu odpływu samoczyszczącego siatką, w efekcie filtr przestał być samoczyszczący i wymaga częstej rewizji (po zabiegu). Jedyną korzyścią jest to, że ciecz kierowana na mieszadło jest filtrowana. Przy współczesnych mieszadłach o większych przekrojach dysz nie ma to takiego znaczenia jak dawniej, i z reguły współczesne mieszadła nie mają żadnych dodatkowych filterków indywidualnych, jak to miało miejsce na przykład w poprzednich wersjach typu Pilmet. Należy także sprawdzić stan filterków indywidualnych w oprawach rozpylaczy oraz skuteczność działania zaworków przeponowych (antykapaczy).

Sprawdzenie prostoliniowości i stabilności belki polowej oraz działanie mechanizmu jej podnoszenia

W czasie postoju opryskiwacza polowego na poziomej powierzchni, odległości między dolnymi krawędziami rozpylaczy zainstalowanych na belce, a tą powierzchnią nie powinny się różnić więcej niż o 0,1 m lub 0,5% całości szerokości belki (fot. 6).

Fot. 6

Dla przykładu: tolerancja 0,5% dla belki o szerokości 50 m może oznaczać odchyłkę aż 25 cm. Ma to ogromne znaczenie i może wpływać na równomierność naniesienia cieczy roboczej na opryskiwaną powierzchnię. W miejscach, gdzie belka zbliży się nadmiernie do tej powierzchni, następuje zwiększenie dawki pod rozpylaczami i zmniejszenie dawki między nimi. Dla rozpylaczy płaskostrumieniowych o kącie strumienia 110° lub 120° oraz ich rozstawie na belce równej 0,5 m zalecana odległość od powierzchni opryskiwanej wynosi z reguły 0,4–0,7 m. Regulujemy zatem na około 0,5 m, ale dopiero w polu gdy oszacujemy wysokość opryskiwanej uprawy. Ważne jest zatem sprawne działanie systemu podnoszenia belki oraz jej stabilności. Nie mniej ważna od stabilności belki w płaszczyźnie pionowej jest jej stabilność w płaszczyźnie poziomej czyli wpływ wibracji wzdłużnej na zaburzenie równomierności podłużnej, której nie da się zmierzyć w prosty sposób. Można ją natomiast minimalizować najczęściej poprzez kasację ewentualnych luzów w miejscach łączących poszczególne jej fragmenty.

Tekst i fot.:
Eugeniusz Tadel
Centrum Szkoleniowe
Techniki Ochrony Roślin – MODR-Tarnów

*Artykuł pochodzi z archiwalnego numeru WRP 144 (marzec 2018 r.), str. 20 i 22.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności