<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Maszyny i agrotechnika w jagodnikach. | Warzywa.pl</title>
		<link>https://www.warzywa.pl/rynek</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.warzywa.pl/rynek/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Z 13,9 do 10,4 mln ton. Plony w Niemczech spadły do 38 t/ha</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/z-13-9-do-10-4-mln-ton-plony-w-niemczech-spadly-do-38-t-ha-2692559</link>
			<description>Wcześniej pojawiały się różne szacunki tegorocznych zbiorów ziemniaków w Niemczech. Teraz Federalne Ministerstwo Rolnictwa opublikowało oficjalne, wstępne dane. Produkcja ma wynieść około 10,4 mln ton, niemal o jedną czwartą mniej niż w rekordowym 2025 roku. Spadły zarówno powierzchnia upraw, jak i plony. Co dzieje się za zachodnią granicą Polski?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Znacznie mniej ziemniaków na polach w Niemczech</h2>

<p>Tegoroczna produkcja ziemniaków w Niemczech będzie wyraźnie niższa niż przed rokiem. Z opublikowanych 29 września wstępnych danych Federalnego Ministerstwa Rolnictwa (BMLEH) wynika, że zbiory wyniosą około 10,4 mln ton.</p>

<p>W ramach porównania, w 2025 roku niemieccy rolnicy zebrali 13,9 mln ton ziemniaków. Był to największy wynik od 1990 roku. Różnica między aktualnym a poprzednim sezonem wynosi około 3,5 mln ton. Tegoroczne zbiory będą niemal o 25% mniejsze.</p>

<p>Produkcja ma być również o około 13% niższa od średniej z lat 2020–2025.</p>

<p>Nie chodzi więc wyłącznie o porównanie z wyjątkowo dobrym poprzednim sezonem. Według Federalnego Ministerstwa Rolnictwa tegoroczne zbiory będą wyraźnie poniżej poziomu obserwowanego w ostatnich latach.</p>

<h2>Niemcy ograniczyły areał upraw</h2>

<p>Jedną z przyczyn mniejszych zbiorów u naszych zachodnich sąsiadów była zauważalna redukcja powierzchni upraw. W 2026 roku ziemniaki zajmowały w Niemczech około 268,3 tys. ha. To o 33,5 tys. ha mniej niż rok wcześniej, czyli o około 11%.</p>

<p>Powierzchnia upraw była także o około 2% mniejsza od średniej sześcioletniej.</p>

<p>Ograniczenie areału nie jest jednak jedynym czynnikiem wpływającym na tegoroczny wynik. Wyraźnie niższe były również plony. Średni plon ziemniaków w Niemczech oszacowano bowiem na około 38 t/ha. Według Federalnego Ministerstwa Rolnictwa to o 15% mniej niż w bardzo dobrym 2025 roku i około 11% poniżej średniej wieloletniej.</p>

<p>Spadek produkcji wynika zatem zarówno z mniejszej powierzchni upraw, jak i niższej wydajności z hektara.</p>

<h2>Opóźniony początek sezonu, później susza i upały</h2>

<p>Na tegoroczne wyniki wpłynęły przede wszystkim opóźniony początek sezonu oraz trudne warunki pogodowe w lecie. Obfite opady w lutym opóźniły rozpoczęcie prac, a późniejsze okresy wysokich temperatur i suszy odbiły się na rozwoju roślin.</p>

<h2>Czy mniejsze zbiory oznaczają wyższe ceny ziemniaków?</h2>

<p>Mimo wyraźnego spadku produkcji Federalne Ministerstwo Rolnictwa nie prognozuje automatycznie wzrostu cen. Zwraca uwagę na utrzymujący się wysoki poziom samowystarczalności kraju oraz przewidywaną równowagę między podażą a popytem.</p>

<p>Artykuł na podstawie komunikatu Bundesministerium für Landwirtschaft, Ernährung und Heimat. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/12/704141.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 21:28:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/z-13-9-do-10-4-mln-ton-plony-w-niemczech-spadly-do-38-t-ha-2692559</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rosyjskie ogórki znów w Polsce. Ponad 20 ton po 5,30 zł/kg</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/rosyjskie-ogorki-znow-w-polsce-ponad-20-ton-po-5-30-zl-kg-2692553</link>
			<description>Ceny krajowych ogórków rosną, a pod Warszawą ponownie pojawił się towar z Rosji. Transport liczy ponad 20 ton, a cena wynosi 5,30 zł/kg – wyraźnie mniej niż w przypadku polskich ogórków. Powrót importu z Rosji budzi dodatkowe emocje, bo niedawno zatrzymano na granicy partię tych warzyw z pozostałościami niedozwolonej substancji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Rosyjskie ogórki wracają do Polski</strong></h2>

<p>Krajowe ogórki zaczęły drożeć z uwagi na malejącą podaż, a wraz ze wzrostem cen na rynku pojawił się tańszy towar z zagranicy. Tym razem chodzi o ogórki z Rosji, które ponownie trafiły na plac w podwarszawskich Broniszach. Jak wynika z informacji uzyskanych na rynku, obecnie wjechał jeden transport, liczący ponad 20 ton.</p>

<p>Cena rosyjskich ogórków wynosi 5,30 zł/kg. W ramach porównania krajowy towar kosztuje obecnie około 6,50 zł/kg w hurcie. W sprzedaży detalicznej jego cena dochodzi do 7,50 zł/kg. Różnica między rosyjskim a polskim produktem wynosi więc 1,20 zł na kilogramie przy sprzedaży hurtowej. Przy nawet pojedynczej dostawie o masie 20 ton taka różnica odpowiada 24 tys. zł., co pokazuje skalę przewagi cenowej, z którą ponownie muszą mierzyć się krajowi producenci.</p>

<p>Warto dodać, że pierwsze próby importu z tego kierunku przeprowadzono już w minionych tygodniach. Wówczas towar ze wschodu sprzedawano w cenie 4,20 zł/kg, podczas gdy krajowe ogórki kosztowały około 4,50 zł/kg.</p>

<p>Na razie nie ma podstaw, by mówić o masowym napływie rosyjskich ogórków. Pojawienie się kolejnego transportu jest jednak sygnałem, że przy rosnących cenach polskiego towaru import z tego kierunku ponownie staje się opłacalny.</p>

<h2><strong>Rosyjskie ogórki z niedozwoloną substancją. Partię zatrzymano na granicy</strong></h2>

<p>Powrót rosyjskich ogórków zwraca uwagę również ze względu na niedawne wyniki <a href="https://www.warzywa.pl/rynek/ogorki-z-rosji-jechaly-do-polski-zawieraly-niedozwolona-substancje-2692206" target="_blank">kontroli</a>. Dostawy towaru z Rosji pojawiły się na granicy już 28 września. Wówczas jedna z nich została skontrolowana. W importowanych z Rosji ogórkach wykryto wtedy pozostałości pimetrozyny, substancji niedopuszczonej do stosowania w Unii Europejskiej. </p>

<p>Stężenie wynosiło 0,11 mg/kg, przy najwyższym dopuszczalnym poziomie 0,02 mg/kg. W rezultacie zakwestionowana partia nie została dopuszczona do obrotu. Nie jest to ponadto pierwszy przypadek problemów z rosyjskimi ogórkami.</p>

<p>Trzeba jednak rozdzielić te zdarzenia. Nie ma potwierdzenia, że ogórki oferowane obecnie pod Warszawą pochodzą z zakwestionowanej partii ani że zawierają niedozwolone pozostałości. Sam fakt wcześniejszego wykrycia nieprawidłowości nie pozwala wyciągać takich wniosków wobec wszystkich dostaw z Rosji. Nie zmienia to znaczenia skutecznych kontroli. Gdy na rynku pojawia się tańszy towar, bezpieczeństwo żywności musi pozostać równie ważnym kryterium jak cena.</p>

<h2><strong>Import z Rosji, ale polscy producenci nie mogą tam sprzedawać</strong></h2>

<p>Sprawa ma również szerszy wymiar handlowy. Rosyjskie warzywa kolejny już rok trafiają do Polski, podczas gdy polscy producenci od lat nie mają swobodnego dostępu do rosyjskiego rynku z powodu obowiązujących ograniczeń handlowych.</p>

<p>W 2025 roku Polska sprowadziła z Rosji 16,18 tys. ton warzyw o wartości ponad 43 mln zł. W tym znalazło się 6,81 tys. ton ogórków, których wartość przekroczyła 30 mln zł. To właśnie ta nierównowaga budzi sprzeciw producentów. Towar z Rosji może konkurować o odbiorców w Polsce, a krajowi gospodarze nie mają porównywalnych możliwości sprzedaży na tamtejszym rynku.</p>

<p>Sam import nie jest dowodem na łamanie prawa. Problemem pozostają jednak warunki konkurencji, a w przypadku produktów rolnych również konieczność zapewnienia, że każda partia spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa żywności.</p>

<h2><strong>Rumunia zwiększa dostawy, a Rosja ponownie pojawia się na rynku</strong></h2>

<p>Rosyjskie ogórki nie są jedynym towarem, który konkuruje z krajową produkcją.</p>

<p>W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku, jak wynika z danych GUS, Polska <a href="https://www.warzywa.pl/rynek/rumunia-zalewa-polske-ogorkami-import-wzrosl-o-123-hiszpania-spadla-na-drugie-miejsce-2692289" target="_blank">sprowadziła</a> 61,27 tys. ton ogórków, a więc o 7,7% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wartość importu wzrosła jeszcze mocniej – o 16,7%, do 379,85 mln zł.</p>

<p>Wyraźnie zmieniła się przy tym struktura dostaw. Rumunia zwiększyła eksport ogórków do Polski o 123,5%, osiągając poziom 12,93 tys. ton. Tym samym wyprzedziła Hiszpanię, z której sprowadzono 12,26 tys. ton.</p>

<p>W tym samym okresie import z Rosji spadł o 76,5%, do 1,13 tys. ton. Transport, który teraz pojawił się na placu pod Warszawą, pokazuje jednak, że rosyjskie warzywa nie zniknęły z polskiego rynku na dobre. Gdy ceny krajowego towaru rosną, nawet mniejsze dostawy mogą ponownie zainteresować importerów i odbiorców hurtowych.</p>

<h2><strong>Czy rosyjskie ogórki wpłyną na ceny w Polsce?</strong></h2>

<p>Na razie trudno przesądzić, czy za pierwszymi transportami pójdą kolejne i czy rosyjski towar zacznie mocniej wpływać na ceny krajowych ogórków. Ponad 20 ton to zbyt mało, by mówić o zalaniu rynku. Nie jest to jednak ilość bez znaczenia, zwłaszcza jeśli importerzy będą kontynuować dostawy. Kluczowe będą najbliższe tygodnie. W okresie zimowym wiele krajowych gospodarstw ogranicza produkcję, podaż stale maleje, a wzrost cen krajowego towaru może zachęcać do sprowadzania tańszych warzyw.</p>

<p>W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabierają konsekwentne kontrole importowanych produktów. Nie można bowiem dopuszczać, aby krajowi producenci konkurowali z tańszym towarem, który nie spełnia obowiązujących norm. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/12/700051.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 18:52:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/rosyjskie-ogorki-znow-w-polsce-ponad-20-ton-po-5-30-zl-kg-2692553</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Które pomidory są dziś droższe? Aktualne ceny na Broniszach [12.10.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ktore-pomidory-sa-dzis-drozsze-aktualne-ceny-na-broniszach-12-10-2026-2692540</link>
			<description>Na rynku hurtowym w Broniszach sytuacja nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Poszczególne rodzaje pomidorów wyraźnie różnią się cenami, a końcówka sezonu przynosi kolejne zmiany. Sprawdzamy, jak obecnie wygląda handel.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pomidory malinowe. Karton po 40,00 zł </h2>

<p>W ostatnim czasie w segmencie pomidorów szklarniowych ceny odmian malinowych ustabilizowały się po wcześniejszych próbach podwyżek. W dniu 9 października towar kosztował około 6,00 zł/kg w hurcie. W sprzedaży detalicznej ceny dochodziły natomiast do 9,00 zł/kg. Aktualnie stawki ponownie zaczęły rosnąć i w sprzedaży hurtowej zbliżają się do 7,00 zł/kg. Karton (6 kilogramów) kosztuje bowiem około 40,00 zł. W przeliczeniu pomidory malinowe są sprzedawane po 6,67 zł/kg. </p>

<p>Najwyższe stawki, uzyskiwane przy sprzedaży mniejszych ilości, dotyczą przede wszystkim pomidorów o bardzo dobrej jakości. Znaczenie ma nie tylko wygląd owoców, lecz także ich walory smakowe. Odbiorca wymaga konkretnej odmiany. Producenci, którzy konsekwentnie utrzymują wysokie parametry handlowe, mogą oferować towar drożej niż przy standardowych partiach.</p>

<h2>Czerwone pomidory tańsze od malinowych</h2>

<p>Ciekawie wygląda sytuacja w przypadku czerwonych pomidorów szklarniowych. Latem były one często droższe od malinowych, głównie ze względu na mniejszą dostępność. Aktualnie ich podaż wzrosła, a ceny zrównały się ze stawkami za pomidory malinowe, a następnie spadły poniżej ich poziomu. W ostatnim dniu minionego tygodnia czerwone pomidory szklarniowe kosztowały około 5,00 zł/kg. Obecnie ich cena oscyluje na poziomie 30,00-33,00 zł za karton, a więc 5,00-5,50 zł/kg. </p>

<h2>Pomidory gruntowe coraz droższe</h2>

<p>Jeszcze tydzień wcześniej na Broniszach dostępnych było także dużo pomidorów gruntowych, a ich ceny mieściły się w przedziale od 18,00 do 40,00 zł za 18-kilogramową skrzynkę. W ostatnich dniach minionego tygodnia za najlepsze partie producenci mogli oczekiwać w porywach do 45,00 zł. Obecnie przedział cenowy wynosi natomiast 30,00-60,00 zł za skrzynkę. Wyższy poziom dotyczy rzecz jasna owoców o dużym kalibrze, wyrównanych i pozbawionych wad.</p>

<p>Zmiana zbiega się z końcem sezonu. Podaż stopniowo maleje, a na rynku coraz większe znaczenie ma jakość dostępnego towaru. Najlepsze partie mogą osiągać wysokie ceny, podczas gdy stawki za pozostałe pomidory zależą od ich parametrów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/09/712135.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 14:08:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ktore-pomidory-sa-dzis-drozsze-aktualne-ceny-na-broniszach-12-10-2026-2692540</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ogórki drożeją na Broniszach. Rosja znów wkracza do gry [09.10.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ogorki-drozeja-na-broniszach-rosja-znow-wkracza-do-gry-09-10-2026-2692433</link>
			<description>Na rynku hurtowym w Broniszach zmienia się sytuacja cenowa ogórków. Dostawy towaru z upraw polowych są już rzadkością, a ceny ogórków spod osłon stopniowo rosną. Różnice widać zarówno między ogórkami brodawkowymi i gładkimi, jak i między towarem oferowanym w hurcie i detalu. Pojawiła się ponadto pierwsza próba importu z Rosji. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ogórki gruntowe znikają z rynku</h2>

<p>Sezon na ogórki gruntowe praktycznie dobiegł końca.</p>

<p>Chłodne noce i pogarszające się warunki pogodowe ograniczyły dostępność owoców, w tym ogórków przeznaczanych na korniszony. Podaż jest już minimalna, a na rynku coraz trudniej znaleźć partie odpowiednie do dalszego przetwórstwa.</p>

<p>Ogórki gruntowe, które jeszcze niedawno były dostępne w większych ilościach, ustępują więc miejsca produkcji spod osłon. Ostatnie partie, które trafiły na rynek, sprzedawano w cenie 2,00-7,00 zł/kg. Niższy pułap cenowy tyczy się oczywiście przerośniętych sztuk, które wykorzystywane są w sałatkach. Wyższy z kolei odnosi się do najmniejszego kalibru ogórków.</p>

<h2>Ogórki brodawkowe nawet po 6,00 zł</h2>

<p>Na rynku ogórków brodawkowych z upraw pod osłonami widoczny jest wzrost cen. W detalu stawki dochodzą obecnie do 6,00 zł/kg. To wyraźna zmiana w porównaniu z większą częścią sezonu, kiedy ceny utrzymywały się na poziomie 3,00–4,00 zł/kg.</p>

<p>Ostateczna cena zależy jednak od jakości oferowanego towaru, a także ilości.</p>

<h2>Ogórki gładkie również drożeją</h2>

<p>Stopniowo rosną także ceny ogórków gładkich, szklarniowych. Podwyżki są zauważalne z tygodnia na tydzień i obejmują kolejne partie trafiające na rynek. W tym przypadku w sprzedaży detalicznej stawki również dochodzą do 6,00 zł/kg.</p>

<p>Przy większych zakupach hurtowych można jednak spotkać niższy poziom cenowy, sięgający nawet około 4,75 zł/kg. Tyczy się to jednak towaru pakowanego w worki, sprzedawanego na palecie, przy czym jakość może być zróżnicowana.</p>

<h2>Czy import ogórków wpłynie na ceny?</h2>

<p>Na rynku w ostatnim tygodniu pojawiła się próba importu ogórków gładkich z Rosji. Sprowadzony towar oferowano po 4,20 zł/kg, podczas gdy krajowe ogórki kosztowały wówczas około 4,50 zł/kg. Na razie dostawy nie były kontynuowane na większą skalę.</p>

<p>Import może jednak ponownie stać się istotnym czynnikiem, jeśli ceny krajowych ogórków będą dalej rosły, a tego należy się spodziewać przy zmniejszonej liczbie dostaw lokalnego towaru, która będzie wstępować w okresie zimowym.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/09/705213.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 09 Oct 2026 15:07:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ogorki-drozeja-na-broniszach-rosja-znow-wkracza-do-gry-09-10-2026-2692433</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny ziemniaków na rynku w Broniszach. Żółte znacząco tańsze od Irgi [09.10.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ceny-ziemniakow-na-rynku-w-broniszach-zolte-znaczaco-tansze-od-irgi-09-10-2026-2692400</link>
			<description>Na rynku w Broniszach ceny ziemniaków nie wykazują większych wahań. Różnice są jednak widoczne między poszczególnymi odmianami. Nie każdy ziemniak cieszy się taką samą pozycją. Sprawdzamy, które odmiany osiągają najwyższe stawki.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ziemniaki żółte po 8,00–10,00 zł za worek</h2>

<p>Na rynku hurtowym w Broniszach nie widać obecnie większych zmian cen ziemniaków. Stawki zmieniają się jedynie nieznacznie, maksymalnie o kilka groszy. Poziom cen pozostaje zbliżony do obserwowanego w ostatnim czasie.</p>

<p>W szerszym przedziale ceny większości odmian ziemniaków na rynku wynoszą od około 8,00 do 15,00 zł za worek.</p>

<p>Żółte odmiany są poszukiwane przez odbiorców w zauważalnie mniejszym stopniu. Kosztują najczęściej około 8,00–10,00 zł za 15 kilogramowy worek (0,53-0,66 zł/kg). Ostateczna cena zależy między innymi od wielkości zamówienia oraz warunków transakcji. Znajomość i zaufanie pomiędzy odbiorcą a producentem sprzyja uzyskaniu nieco wyższego wynagrodzenia.</p>

<h2>Irga droższa od żółtych odmian</h2>

<p>Wyższe ceny utrzymuje Irga. W regionie bulwy o jasnym zabarwieniu miąższu cieszą się bowiem zauważalnie wyższym zainteresowaniem. Za worek tej odmiany producenci oczekują około 12,00–15,00 zł (0,80-1,00 zł/kg).</p>

<p>Cena wyraźnie odbiega więc od stawek za popularne żółte ziemniaki, choć wciąż mówimy o niskim poziomie wynagrodzenia rolnika.</p>

<p>Na Broniszach pojawia się również Irys, czyli ziemniak o białej barwie kojarzony przede wszystkim przez starszych konsumentów. Dostępność tej odmiany jest jednak niewielka. To głównie małe partie pochodzące z produkcji prowadzonej na ograniczoną skalę, a nie towar oferowany w dużych ilościach. W takich przypadkach ceny mogą dochodzić do 20,00 zł za worek (1,33 zł/kg).</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/09/703964.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 09 Oct 2026 13:15:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ceny-ziemniakow-na-rynku-w-broniszach-zolte-znaczaco-tansze-od-irgi-09-10-2026-2692400</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kapusta pekińska już po 2,30 zł/kg. Co z białą i czerwoną? [09.10.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/kapusta-pekinska-juz-po-2-30-zl-kg-co-z-biala-i-czerwona-09-10-2026-2692387</link>
			<description>Ceny kapusty białej i czerwonej na rynku w Broniszach pozostają niezmienne. Wyraźną zmianę widać natomiast w przypadku kapusty pekińskiej, która w ciągu kilkunastu dni potaniała o około 1,00 zł/kg. Sprawdzamy, ile obecnie kosztują warzywa kapustne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Kapusta biała i czerwona bez większych zmian</strong></h2>

<p>Na rynku hurtowym w Broniszach ceny kapusty białej i czerwonej utrzymują się na zbliżonym poziomie. Za kilogram kapusty białej można uzyskać około 0,75 zł. Kapusta czerwona jest droższa, a jej ceny wynoszą od 1,00 do 1,50 zł/kg.</p>

<p>W przypadku zarówno kapusty białej, jak i czerwonej nie widać obecnie większych wahań.</p>

<p>Sytuacja pozostaje stabilna, a ceny nie odbiegają znacząco od notowanego w ostatnich tygodniach poziomu.</p>

<h2><strong>Kapusta pekińska potaniała o około 1,00 zł/kg</strong></h2>

<p>Inaczej wygląda sytuacja na rynku kapusty pekińskiej.</p>

<p>Jeszcze około 10–15 dni temu jej cena utrzymywała się na poziomie 3,50 zł/kg. Obecnie kilogram kosztuje około 2,30–2,50 zł.</p>

<p>Spadek jest więc wyraźny. W porównaniu z wcześniejszym poziomem ceny obniżyły się o około 1,00–1,20 zł/kg i to właśnie kapusta pekińska wyróżnia się obecnie największą zmianą cenową spośród omawianych warzyw kapustnych.</p>

<h2><strong>Kalafiory kosztują do 6,00 zł/szt.</strong></h2>

<p>Na rynku kalafiorów ceny są bardziej zmienne i zależą od aktualnej podaży. Najczęściej wynoszą od 4,00 do 5,00 zł/szt. Zdarza się jednak, że przy mniejszej dostępności towaru stawki wzrastają. W takiej sytuacji dochodzą do około 6,00 zł.</p>

<p>Ważnym punktem odniesienia są również oferty hurtowni. Kalafiory pakowane po sześć sztuk kosztują tam około 5,50 zł/szt.</p>

<p>W najbliższym czasie wiele będzie zależało od ilości towaru trafiającego na rynek. Większa dostępność będzie rzecz jasna sprzyjać ich stabilizacji. Trudno oczekiwać innego scenariusza z uwagi na trwające w polskich gospodarstwach zbiory.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/09/709835.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 09 Oct 2026 12:00:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/kapusta-pekinska-juz-po-2-30-zl-kg-co-z-biala-i-czerwona-09-10-2026-2692387</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zniknęło niemal 19 tysięcy hektarów ziemniaków. Belgia mocno ograniczyła uprawę</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/zniknelo-niemal-19-tysiecy-hektarow-ziemniakow-belgia-mocno-ograniczyla-uprawe-2692319</link>
			<description>Belgia w 2026 roku ograniczyła powierzchnię uprawy ziemniaków. Areał zmniejszył się o 17,4%, do 88 904 ha. To prawie 19 tys. ha mniej niż rok wcześniej. Wcześniejsze szacunki wskazywały na taki kierunek zmian, ale teraz mamy już oficjalne potwierdzenie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Belgia ogranicza ziemniaki. Są oficjalne dane</h2>

<p>Po trzech kolejnych latach wzrostu powierzchni uprawy ziemniaków w Belgii nastąpił wyraźny zwrot. Z najnowszych, wstępnych danych belgijskiego urzędu statystycznego Statbel wynika, że w 2026 roku ziemniaki zajmowały 88 904 ha.</p>

<p>W porównaniu z 2025 rokiem oznacza to spadek o 17,4%. Przy ubiegłorocznym areale na poziomie około 107,7 tys. ha z produkcji wypadło więc około 18,8 tys. ha. Skala redukcji jest znacząca, szczególnie że Belgia należy do najważniejszych producentów ziemniaków w Europie, a duża część krajowej produkcji trafia do przemysłu przetwórczego.</p>

<h2>Wcześniejsze szacunki właśnie się potwierdziły</h2>

<p>Takiego ruchu nie trudno było się spodziewać.</p>

<p>Już w trakcie sezonu kolejne szacunki wskazywały na ograniczenie powierzchni ziemniaków w Belgii. Informacje płynące z rynku sugerowały spadek areału sięgający kilkunastu procent, a we Flandrii zapowiadano jeszcze większą redukcję.</p>

<h2>Najmocniej ucierpiały ziemniaki wczesne</h2>

<p>Redukcja areału dotyczyła wszystkich głównych grup ziemniaków, ale skala zmian była różna.</p>

<p>Największy spadek odnotowano w przypadku ziemniaków wczesnych – ich powierzchnia zmniejszyła się aż o 46,8%.  Powierzchnia ziemniaków przeznaczonych do przechowywania zmniejszyła się o 14,9%, natomiast areał sadzeniaków spadł o 19,2%.</p>

<p>Jeszcze większą redukcję odnotowano we Flandrii. Tam powierzchnia uprawy ziemniaków zmniejszyła się o 21,6%.</p>

<h2>Nadpodaż po zbiorach 2025 roku</h2>

<p>Po bardzo wysokich zbiorach w 2025 roku rynek ziemniaków zmagał się z nadpodażą oraz wyjątkowo niskimi cenami.</p>

<p>Z perspektywy producentów był to trudny sezon. Pojawiła się konieczność ograniczenia ryzyka przy planowaniu kolejnych upraw. Część gospodarstw zdecydowała się więc przeznaczyć w 2026 roku mniej pól pod produkcję ziemniaków.</p>

<p>Takich decyzji było bardzo dużo. Redukcja o 17,4% przekłada się bowiem na niemal 19 tys. ha mniej ziemniaków w całej Belgii.</p>

<h2>Belgijski areał mocno się skurczył</h2>

<p>Jeszcze rok wcześniej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W 2025 roku Belgia zwiększała powierzchnię ziemniaków, kontynuując trwający trzy lata trend wzrostowy. Wysoka produkcja doprowadziła jednak do dużej podaży surowca i presji na ceny.</p>

<p>W 2026 roku producenci odpowiedzieli na tę sytuację zdecydowaną redukcją areału. Szczególnie mocno widać ją we Flandrii oraz w segmencie ziemniaków wczesnych. Wynik rzędu 88 904 ha to obecnie oficjalnie potwierdzony, choć jeszcze wstępny areał ziemniaków w Belgii w 2026 roku. Wcześniejsze prognozy dotyczące ograniczenia belgijskiej produkcji ziemniaków nie były jednak przesadzone. Redukcja rzeczywiście nastąpiła, a jej skala okazała się bardzo wyraźna.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/08/702895.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 08 Oct 2026 14:23:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/zniknelo-niemal-19-tysiecy-hektarow-ziemniakow-belgia-mocno-ograniczyla-uprawe-2692319</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rumunia zalewa Polskę ogórkami - import wzrósł o 123%. Hiszpania spadła na drugie miejsce</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/rumunia-zalewa-polske-ogorkami-import-wzrosl-o-123-hiszpania-spadla-na-drugie-miejsce-2692289</link>
			<description>W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku Polska sprowadziła już 61,27 tys. ton ogórków. To o 7,7% więcej niż rok wcześniej. Największą zmianą jest jednak gwałtowny wzrost znaczenia Rumunii, która po raz pierwszy znalazła się na pierwszym miejscu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Polska sprowadza coraz więcej ogórków</h2>

<p>W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku import ogórków do Polski wzrósł. W okresie od stycznia do lipca sprowadzono 61,27 tys. ton, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było to 56,91 tys. ton. Import zwiększył się o 4,37 tys. ton, czyli 7,7%.</p>

<p>Jeszcze mocniej wzrosła wartość sprowadzonych ogórków. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku wyniosła ona 379,85 mln zł, wobec 325,62 mln zł rok wcześniej. To wzrost o 16,7%. Polska zapłaciła więc o 54,23 mln zł więcej za zagraniczne ogórki.</p>

<p>Średnia wartość kilograma importowanego towaru zwiększyła się z około 5,72 zł/kg do 6,20 zł/kg.</p>

<p>Warto jednak zwrócić uwagę na bardzo dużą zmianę w trakcie samego 2026 roku. W lutym średnia wartość importowanego kilograma wynosiła jeszcze 9,59 zł, natomiast w czerwcu spadła do 3,01 zł, a w lipcu do zaledwie 2,98 zł/kg.</p>

<h2>Rumunia wyprzedziła Hiszpanię</h2>

<p>Najciekawszą zmianą w strukturze importu jest pozycja Rumunii. W okresie styczeń–lipiec 2026 roku z tego kraju sprowadzono do Polski 12,93 tys. ton ogórków. Rok wcześniej było to 5,78 tys. ton. Oznacza to wzrost aż o 123,5%.</p>

<p>Jednocześnie Rumunia odpowiadała za 21,1% całego importu w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku. Tym samym wyprzedziła dotychczasowego lidera – Hiszpanię, która przez wiele lat należała do najważniejszych źródeł dostaw.</p>

<p>Z Hiszpanii trafiło do Polski 12,26 tys. ton, praktycznie tyle samo co rok wcześniej. Jej udział w imporcie wyniósł 20,0%. Na trzecim miejscu znaleźli się z kolei nasi zachodni sąsiedzi, czyli Niemcy z wynikiem 11,65 tys. ton. Import z tego kierunku zwiększył się o 13,2%. Kolejne miejsce zajęła natomiast Grecja – 9,01 tys. ton, czyli o 17,7% więcej niż przed rokiem.</p>

<h2>Niemcy mocno zwiększyły dostawy w lipcu</h2>

<p>W samym lipcu do Polski trafiło 9,91 tys. ton ogórków. Największym dostawcą były w tym miesiącu Niemcy – 4,29 tys. ton, co odpowiadało aż 43,3% całego lipcowego importu. Rumunia dostarczyła kolejne 2,76 tys. ton, czyli 27,8%.</p>

<p>Łącznie oba kierunki odpowiadały więc za ponad 71% importu ogórków w lipcu.</p>

<p>W ramach porównania, Hiszpania dostarczyła w tym miesiącu zaledwie 104 tony, a Holandia 175 ton.</p>

<h2>Holandia traci znaczenie</h2>

<p>Nie wszystkie kierunki zwiększają dostawy.</p>

<p>Import z Holandii w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku wyniósł 5,17 tys. ton, wobec 6,57 tys. ton rok wcześniej. To spadek o 21,3%. Jeszcze mocniej zmniejszył się import z Czech – z 1,98 do 1,43 tys. ton, czyli o 27,7%.</p>

<p>Wyraźnie ograniczone zostały także dostawy z Rosji. W okresie od stycznia do lipca 2025 roku pochodziło stamtąd 4,82 tys. ton towaru, natomiast w bieżącym sezonie sprowadzono już „tylko” 1,13 tys. ton. Spadek wyniósł 76,5%.</p>

<h2>Zmienia się mapa dostaw ogórków</h2>

<p>Struktura importu w 2026 roku pokazuje więc wyraźne przesunięcie w kierunku Europy Środkowo-Wschodniej. Rumunia zwiększyła dostawy ponad dwukrotnie. Niemcy również umocniły swoją pozycję. Jednocześnie znaczenie części dotychczasowych dostawców, przede wszystkim Holandii, Czech i Rosji, wyraźnie spadło.</p>

<p>Warto przy tym zwrócić uwagę, że import ogórków do Polski rośnie szybciej wartościowo niż ilościowo. Wzrost wolumenu wyniósł 7,7%, podczas gdy wartość zwiększyła się o 16,7%. Jednocześnie średnia wartość kilograma z całego okresu wzrosła o około 8,3%.</p>

<p>Najmocniejszy wniosek? Nie chodzi tylko o to, że Polska sprowadza więcej ogórków. W 2026 roku wyraźnie zmieniła się mapa dostaw – Rumunia podwoiła eksport do Polski i wyprzedziła Hiszpanię, a w lipcu dominację przejęły dostawy z Niemiec i Rumunii.</p>

<p>Artykuł na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/08/666348.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 08 Oct 2026 11:55:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/rumunia-zalewa-polske-ogorkami-import-wzrosl-o-123-hiszpania-spadla-na-drugie-miejsce-2692289</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jeden kraj mocno zwiększył dostawy pomidorów do Polski. Aż o 60%</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/jeden-kraj-mocno-zwiekszyl-dostawy-pomidorow-do-polski-az-o-60-2692247</link>
			<description>W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku do Polski trafiło 155,04 tys. ton świeżych lub schłodzonych pomidorów. To o 4% mniej niż w tym samym okresie 2025 roku. Mimo mniejszego wolumenu wartość importu wzrosła aż o 14,7%, do 1,434 mld zł. Mocno zmieniła się też struktura dostaw – Hiszpania zwiększyła eksport pomidorów do Polski o ponad 60%.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Import pomidorów spadł, wartość mocno wzrosła</h2>

<p>W okresie od stycznia do lipca 2025 roku Polska sprowadziła 161,44 tys. ton pomidorów o wartości 1,250 mld zł. W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku było to natomiast 155,04 tys. ton, ale wartość importu sięgnęła 1,434 mld zł.</p>

<p>W ujęciu ilościowym daje to spadek o 6,40 tys. ton, czyli 4%. Wartość importu zwiększyła się z kolei o 183,75 mln zł. Różnica jest jeszcze bardziej widoczna po przeliczeniu ceny za kilogram. W pierwszych 7 miesiącach 2025 roku było to średnio 7,74 zł/kg, a w bieżącym sezonie stawki zwiększyły się do 9,25 zł/kg. Wzrost z roku na rok wyniósł więc 19,4%.</p>

<h2>Hiszpania mocno zwiększyła dostawy</h2>

<p>Największą zmianę wśród głównych kierunków importu widać w przypadku Hiszpanii. W pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku z tego kraju sprowadzono 25,18 tys. ton pomidorów. W 2026 roku było to już 40,45 tys. ton.</p>

<p>Oznacza to wzrost o 15,26 tys. ton, czyli aż o 60,6%.</p>

<p>Jednocześnie wartość importu z Hiszpanii wzrosła z 203,61 mln zł do 406,81 mln zł, czyli niemal dwukrotnie. Jednocześnie w okresie od stycznia do lipca udział Hiszpanii w całym imporcie zwiększył się z około 15,6% do 26,1%.</p>

<h2>Holandia nadal jest liderem, ale nie sprzedaje tak dużo</h2>

<p>Holandia pozostała największym dostawcą pomidorów do Polski.</p>

<p>W okresie od stycznia do liprca 2026 roku dostawy z tego kierunku wyniosły 65,54 tys. ton, co stanowiło 42,3% całego importu. To jednak wyraźnie mniej niż rok wcześniej, kiedy z Holandii trafiło do Polski 75,88 tys. ton. Spadek wyniósł 13,6%.</p>

<p>Co ciekawe, wartość importu z Holandii praktycznie się nie zmieniła. W 2025 roku wynosiła 509,93 mln zł, a w 2026 roku 505,12 mln zł. Przy znacznie mniejszym wolumenie oznacza to wzrost wartości przypadającej na kilogram z 6,72 do 7,71 zł.</p>

<h2>Niżej również Niemcy, Maroko i Turcja</h2>

<p>Na trzecim miejscu znalazły się Niemcy z wynikiem na poziomie 16,16 tys. ton. To o 7,5% mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Jeszcze większy spadek dotyczył Maroka. Dostawy zmniejszyły się w tym przypadku z 18,53 do 14,31 tys. ton, czyli o 22,8%. Najmocniej wśród dużych dostawców spadł natomiast import z Turcji. W pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku z tego kierunku przyjechało do Polski 15,43 tys. ton, natomiast w 2026 roku 9,83 tys. ton. Spadek wyniósł 36,3%.</p>

<h2>Pięć krajów odpowiada za ponad 94% importu</h2>

<p>Struktura importu jest bardzo skoncentrowana. Holandia, Hiszpania, Niemcy, Maroko i Turcja dostarczyły w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku łącznie 146,28 tys. ton pomidorów. To 94,3% całego importu.</p>

<p>Sama Holandia i Hiszpania odpowiadały za ponad 68% sprowadzonego wolumenu.</p>

<h2>W lipcu sprowadziliśmy 15,3 tys. ton</h2>

<p>Dane pokazują też wyraźną zmianę miesięczną. W marcu import pomidorów wyniósł 26,63 tys. ton, w kwietniu 22,01 tys. ton, a w maju 23,80 tys. ton. W czerwcu było to już 18,25 tys. ton, natomiast w lipcu „zaledwie” 15,31 tys. ton. Wartość importu w lipcu wyniosła 97,74 mln zł, co daje średnio 6,39 zł/kg. W ramach porównania w marcu było to 11,19 zł/kg, a w kwietniu 11,93 zł/kg.</p>

<p>Artykuł na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/07/953108.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 07 Oct 2026 19:19:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/jeden-kraj-mocno-zwiekszyl-dostawy-pomidorow-do-polski-az-o-60-2692247</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ogórki z Rosji jechały do Polski. Zawierały niedozwoloną substancję</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ogorki-z-rosji-jechaly-do-polski-zawieraly-niedozwolona-substancje-2692206</link>
			<description>Ogórki z Rosji jechały do Polski. Co więcej, zawierały substancję, która nie jest dopuszczona do stosowania w Unii Europejskiej. Polskie służby zatrzymały transport na granicy. Warzywa nie trafiły na rynek i mają zostać zwrócone do nadawcy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rosyjskie ogórki zatrzymane na granicy</h2>

<p>Sprawa pojawiła się 6 października 2026 roku w unijnym systemie RASFF. Polska zgłosiła przesyłkę świeżych ogórków pochodzących z Rosji po kontroli granicznej. W badanej partii wykryto pimetrozynę na poziomie 0,11 ± 0,06 mg/kg.</p>

<p>Najwyższy dopuszczalny poziom wynosi 0,02 mg/kg. Stężenie było więc około 5,5-krotnie wyższe od obowiązującego limitu. Sprawę zakwalifikowano jako potencjalne ryzyko. Jednocześnie podjęto decyzję o odrzuceniu partii na granicy.</p>

<p>Ogórki nie zostały więc wprowadzone do sprzedaży. Polska zdecydowała o zwrocie całej przesyłki do nadawcy.</p>

<h2>Rosyjskie ogórki od dawna budzą emocje</h2>

<p>To nie pierwszy raz, kiedy ogórki z Rosji trafiają pod lupę. W minionym roku zatrzymano inną rosyjską partię. Wtedy chodziło o flonikamid, którego poziom 6-krotnie przekraczał dopuszczalną normę. Wówczas warzywa również nie trafiły do obrotu.</p>

<p>Sam import rosyjskich warzyw od dawna budzi kontrowersje wśród polskich producentów. W 2025 roku sprowadziliśmy z Rosji 16,18 tys. ton warzyw o wartości ponad 43 mln zł. Największą pozycją były właśnie ogórki – 6,81 tys. ton za ponad 30 mln zł. Jednocześnie od rosyjskiego embarga z 2014 roku polscy rolnicy nie mają możliwości sprzedaży swoich warzyw na tamtejszym rynku.</p>

<p>Rosyjskie ogórki regularnie pojawiały się również w krajowym hurcie. Teraz dochodzi do tego kolejny transport zatrzymany z powodu pozostałości środka ochrony roślin. Tym razem wykryta substancja nie jest dopuszczona do stosowania w Unii Europejskiej.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/07/701621.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 07 Oct 2026 12:27:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ogorki-z-rosji-jechaly-do-polski-zawieraly-niedozwolona-substancje-2692206</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Z 813 do 468 tys. ton. Austria ma ogromny problem z ziemniakami</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/z-813-do-468-tys-ton-austria-ma-ogromny-problem-z-ziemniakami-2692156</link>
			<description>Tegoroczne zbiory ziemniaków w Austrii mają wynieść około 468 tys. ton. Rok wcześniej było to około 813 tys. ton. Spadek sięga więc 42,4%. Jeszcze trudniej wygląda sytuacja w segmencie ziemniaków jadalnych – zbiory szacowane są na 257 tys. ton wobec 426 tys. ton w 2025 roku. Jednocześnie w Dolnej Austrii ceny utrzymują się na poziomie 32–35 euro/100 kg.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Prawie 350 tys. ton ziemniaków mniej</h2>

<p>Austriacki sezon ziemniaczany kończy się bilansem wyraźnie gorszym od ubiegłorocznego. Według danych przedstawionych przez Landwirtschaftskammer Niederösterreich (Austriacka Izba Rolnicza) całkowita produkcja w 2026 roku ma wynieść około 468 tys. ton, podczas gdy w 2025 roku było to około 813 tys. ton. Różnica wynosi około 345 tys. ton, co odpowiada spadkowi o 42,4%. W przeciętnym roku Austria produkuje około 700 tys. ton ziemniaków. Tak duża różnica nie wynika z jednego problemu.</p>

<p>Po dobrych warunkach podczas sadzenia sytuacja zaczęła pogarszać się od czerwca. Wysokie temperatury i narastająca susza przypadły na okres istotny dla budowania plonu. W lipca plantacje ponownie znalazły się pod wpływem ekstremalnych upałów. Opady, które pojawiły się we wrześniu, przyniosły poprawę warunków wilgotnościowych, ale dla rozwoju bulw było już zbyt późno.</p>

<h2>Ziemniaków jadalnych będzie o 40% mniej</h2>

<p>Jeszcze ważniejsze z punktu widzenia rynku są dane dotyczące ziemniaków jadalnych. W 41. tygodniu 2026 roku (5-11 października) tegoroczne zbiory są szacowane na około 257 tys. ton. W poprzednim sezonie było to 426 tys. ton.</p>

<p>W ciągu roku podaż zmniejsza się więc o około 169 tys. ton, czyli o 39,7%. Główne wykopki ziemniaków jadalnych w większości gospodarstw są już zakończone, choć w Waldviertel i Górnej Austrii prace przy późniejszych odmianach mają potrwać dłużej.</p>

<p>To właśnie ten segment będzie w kolejnych tygodniach szczególnie ważny dla rynku. Ostateczna dostępność krajowego towaru zależy jeszcze od tego, jaka część przechowywanych bulw po umyciu i sortowaniu pozostanie przydatna do sprzedaży.</p>

<h2>Ceny producentów mocno wyższe niż rok temu</h2>

<p>Ograniczona podaż znajduje wyraźne odbicie w notowaniach.</p>

<p>W 41. tygodniu 2026 roku w Dolnej Austrii za ziemniaki jadalne płacono producentom 32–35 euro/100 kg netto. W ramach porównania, w 41. tygodniu 2025 roku ceny wynosiły 15–20 euro/100 kg. Jednocześnie w ujęciu tydzień do tygodnia notowania pozostały bez zmian. W Górnej Austrii poziom cen wynosił ostatnio około 35 euro/100 kg.</p>

<p>Dolna granica obecnego przedziału jest o ponad 100% wyższa od dolnej granicy notowanej przed rokiem, natomiast 35 euro wobec ubiegłorocznych 20 euro daje wzrost o 75%. Kierunek rynku jest jednoznaczny – ziemniaki są wyceniane wyżej niż rok temu.</p>

<h2>Popyt pozostaje spokojny</h2>

<p>Wyższe ceny nie są obecnie efektem gwałtownego wzrostu popytu. Zapotrzebowanie w Austrii pozostaje na spokojnym poziomie, a w stosunku do poprzedniego tygodnia nie odnotowano większych zmian po stronie sprzedaży.</p>

<p>Jednocześnie podaż krajowa jest mocno ograniczona. To właśnie relacja między ilością dostępnego towaru a potrzebami rynku będzie w kolejnych miesiącach jednym z najważniejszych czynników wpływających na sytuację producentów i odbiorców.</p>

<h2>Drutowiec dokłada kolejne straty</h2>

<p>Problemy pogodowe zostały dodatkowo pogłębione przez drutowca. Uszkodzenia powodowane przez szkodnika obniżają wartość handlową bulw, a część ziemniaków nie może zostać skierowana do sprzedaży.</p>

<p>To dodatkowe obciążenie w sezonie, w którym plon jest już niski. Za wyprodukowane bulwy gospodarstwo poniosło wcześniej koszty związane z przygotowaniem gleby, wodą, energią, środkami produkcji i pracą. Każdą partie trzeba natomiast ponownie przygotować i dokładnie przesortować, aby oddzielić towar nadający się na rynek.</p>

<p>Połączenie słabego plonowania i strat powodowanych przez drutowca tworzy dla gospodarstw podwójne obciążenie. Przy mniejszej ilości ziemniaków do sprzedaży rosną jednocześnie nakłady związane z przygotowaniem pozostałego towaru.</p>

<h2>40% gospodarstw może ograniczyć uprawę</h2>

<p>Problemy związane z presją drutowców coraz wyraźniej wpływają również na decyzje dotyczące przyszłości produkcji. Z branżowej ankiety przeprowadzonej przez Interessengemeinschaft Erdäpfelbau wynika, że 40% badanych gospodarstw deklaruje możliwość dalszego ograniczenia areału ziemniaków, jeżeli nie pojawią się skuteczne możliwości zwalczania szkodnika. Kolejne 11% ankietowanych rozważa całkowite wycofanie się z produkcji ziemniaków właśnie z powodu tego problemu.</p>

<p>Ograniczenie powierzchni przez część gospodarstw może w kolejnych sezonach dodatkowo wpływać na wielkość krajowej podaży.</p>

<h2>Mniejsze bulwy nie muszą być problemem</h2>

<p>Przy tak trudnym sezonie austriaccy producenci zwracają uwagę także na sposób postrzegania jakości handlowej ziemniaków. Pojawiają się apele, aby nie odrzucać automatycznie mniejszych bulw, jeżeli spełniają wymagania dotyczące jakości żywności. Z punktu widzenia producenta ma to szczególne znaczenie w sezonie, w którym podaż jest ograniczona. Każda partia ziemniaków spełniających wymagania handlowe może mieć znaczenie dla utrzymania krajowego zaopatrzenia.</p>

<h2>Bez wody trudno będzie utrzymać produkcję</h2>

<p>Tegoroczny sezon ponownie uwidocznił również znaczenie dostępu do wody. Według Austriackiej Izby Rolniczej, gospodarstwa inwestują już w bardziej oszczędne gospodarowanie wodą, wydajne systemy nawadniania, nowe odmiany, cyfryzację i modele prognostyczne. Jednocześnie działania podejmowane wyłącznie na poziomie pojedynczych gospodarstw nie rozwiążą problemu.</p>

<p>Sektor postuluje więc rozwój infrastruktury wodnej zarówno na poziomie gospodarstw i regionów, jak i większych, ponadregionalnych systemów. W okresach suszy dostęp do wody jest jednym z podstawowych warunków utrzymania stabilnej produkcji.</p>

<h2>Jak długo wystarczy krajowych ziemniaków?</h2>

<p>Na początku października sytuacja rynkowa w Austrii pozostawała względnie stabilna, jednak skala tegorocznego spadku zbiorów sprawia, że kwestia podaży w kolejnych miesiącach będzie kluczowa. Austriacka Izba Rolnicza podkreśla, że na pełniejszą ocenę sytuacji trzeba jeszcze poczekać, ponieważ znaczenie będzie miała ilość ziemniaków, która po przechowywaniu, myciu i sortowaniu pozostanie faktycznie zdatna do sprzedaży. Na razie obraz jest jednak wyraźny - Austria ma znacznie mniej ziemniaków niż przed rokiem, a ceny producentów utrzymują się wyraźnie powyżej ubiegłorocznych poziomów.</p>

<p>Źródło: Landwirtschaftskammer Niederösterreich (LK NÖ)</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/10/06/952930.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 06 Oct 2026 19:30:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/z-813-do-468-tys-ton-austria-ma-ogromny-problem-z-ziemniakami-2692156</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sprowadzono niemal 100 tysięcy ton ziemniaków. Towar z Niemiec zdominował dostawy</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/sprowadzono-niemal-100-tysiecy-ton-ziemniakow-towar-z-niemiec-zdominowal-dostawy-2691698</link>
			<description>Import ziemniaków do Polski wyhamował w lipcu. Sprowadzono 6,25 tys. ton, podczas gdy w czerwcu było to 21,71 tys. ton. Jednocześnie aż 80,4% lipcowych dostaw pochodziło z Niemiec. Od początku 2026 r. do Polski trafiło już 99,13 tys. ton.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Lipiec przyniósł gwałtowne hamowanie</h2>

<p>Według danych GUS w lipcu do Polski sprowadzono 6,25 tys. ton ziemniaków świeżych lub schłodzonych. Łączna wartość importu wyniosła 6,59 mln zł. Jeszcze miesiąc wcześniej było to 21,71 tys. ton o wartości 21,07 mln zł.</p>

<p>W ciągu miesiąca wolumen importu zmniejszył się więc o 71,2%, a jego wartość o 68,7%. Lipiec był jednocześnie miesiącem z najniższym wynikiem poza styczniem i lutym. W maju dostawy sięgały 27,95 tys. ton, a w czerwcu przekraczały 21 tys. ton.</p>

<table border="0" cellpadding="0" cellspacing="3">
	<thead>
		<tr>
			<th>
			<p>Miesiąc 2026</p>
			</th>
			<th>
			<p>Import</p>
			</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr>
			<td>
			<p>styczeń</p>
			</td>
			<td>
			<p>1,35 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>luty</p>
			</td>
			<td>
			<p>5,85 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>marzec</p>
			</td>
			<td>
			<p>16,85 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>kwiecień</p>
			</td>
			<td>
			<p>19,16 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>maj</p>
			</td>
			<td>
			<p>27,95 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>czerwiec</p>
			</td>
			<td>
			<p>21,71 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>lipiec</p>
			</td>
			<td>
			<p>6,25 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<h2>Niemcy z ponad 80% udziałem</h2>

<p>W lipcu zdecydowanie dominował jeden kierunek. Z Niemiec sprowadzono do Polski 5,03 tys. ton ziemniaków, co odpowiadało 80,4% wszystkich lipcowych dostaw. Francja dostarczyła 474,13 ton, a Portugalia 358,44 ton. Dalej znalazły się m.in. Szwecja – 145,49 ton oraz Belgia – 115,44 ton. Tak wysoki udział Niemiec był charakterystyczny przede wszystkim dla lipca. W całym okresie od stycznia do końca lipca ich udział był znacznie niższy, choć nadal pozostawały zdecydowanie największym dostawcą.</p>

<h2>Prawie 100 tys. ton w siedem miesięcy</h2>

<p>W okresie od początku roku do końca lipca do Polski trafiło 99,13 tys. ton ziemniaków.</p>

<p>Ich wartość wyniosła 151,62 mln zł. Najwięcej dostarczyły Niemcy – 46,53 tys. ton. Na kolejnych miejscach znalazły się Francja – 12,81 tys. ton, Grecja – 8,63 tys. ton, Egipt – 6,12 tys. ton oraz Cypr – 5,92 tys. ton.</p>

<table border="0" cellpadding="0" cellspacing="3">
	<thead>
		<tr>
			<th>
			<p>Kraj</p>
			</th>
			<th>
			<p>Import styczeń–lipiec 2026</p>
			</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr>
			<td>
			<p>Niemcy</p>
			</td>
			<td>
			<p>46,53 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Francja</p>
			</td>
			<td>
			<p>12,81 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Grecja</p>
			</td>
			<td>
			<p>8,63 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Egipt</p>
			</td>
			<td>
			<p>6,12 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Cypr</p>
			</td>
			<td>
			<p>5,92 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Holandia</p>
			</td>
			<td>
			<p>5,14 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Hiszpania</p>
			</td>
			<td>
			<p>4,46 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Belgia</p>
			</td>
			<td>
			<p>3,29 tys. t</p>
			</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<p>Niemcy odpowiadały za 46,9% całego importu. Francja miała 12,9% udziału, Grecja 8,7%, Egipt 6,2%, a Cypr 6,0%.</p>

<h2>Maj był rekordowy w tym roku</h2>

<p>Tegoroczny import zaczął wyraźnie rosnąć wraz z nadejściem wiosny. Po 1,35 tys. ton w styczniu i 5,85 tys. ton w lutym marcowe dostawy wzrosły do 16,85 tys. ton. W kwietniu było to już 19,16 tys. ton, a w maju import osiągnął tegoroczne maksimum – 27,95 tys. ton. Potem nastąpiło wyraźne wyhamowanie. Czerwiec przyniósł 21,71 tys. ton, a lipiec zaledwie 6,25 tys. ton.</p>

<h2>Francja mocno zwiększyła dostawy</h2>

<p>Francja jest obecnie drugim największym dostawcą ziemniaków do Polski. W okresie styczeń–lipiec sprowadzono stamtąd 12,81 tys. ton. Co ciekawe, w samym czerwcu dostawy z Francji sięgnęły 7,20 tys. ton, natomiast w lipcu spadły do 474,13 t.</p>

<p>W przypadku innych kierunków również widać duże miesięczne różnice. Z Belgii w czerwcu sprowadzono ponad 2,83 tys. ton, podczas gdy w lipcu było to 115,44 ton. Z Holandii dostawy zmniejszyły się z 2,08 tys. ton w czerwcu do 65,91 ton w lipcu.</p>

<h2>Import z południa Europy słabnie</h2>

<p>W pierwszych miesiącach roku istotne ilości ziemniaków trafiały do Polski także z krajów południowej Europy i basenu Morza Śródziemnego. Od stycznia do lipca z Grecji sprowadzono 8,63 tys. ton, z Egiptu 6,12 tys. ton, a z Cypru 5,92 tys. ton. W lipcu dostawy z tych kierunków były już niewielkie. Z Egiptu przyjechało 28,72 ton, a Grecja i Cypr nie były zauważalne.</p>

<h2>Importowany ziemniak kosztował średnio 1,05 zł/kg</h2>

<p>Przy imporcie w lipcu na poziomie 6,25 tys. ton i wartości 6,59 mln zł średnia wartość sprowadzonego kilograma wyniosła około 1,05 zł/kg. W czerwcu było to około 0,97 zł/kg, czyli mimo gwałtownego spadku wolumenu średnia wartość kilograma nieco wzrosła. W okresie od stycznia do końca lipca średnia wartość importowanego ziemniaka wynosiła z kolei około 1,53 zł/kg.</p>

<h2>Co przyniosą kolejne miesiące?</h2>

<p>Lipiec przyniósł wyraźne ograniczenie napływu ziemniaków do Polski. Po bardzo wysokich dostawach w maju i wciąż dużym imporcie w czerwcu miesięczny wolumen spadł do 6,25 tys. ton. Jednocześnie zmieniła się struktura kierunków dostaw. W lipcu cztery na pięć importowanych ton pochodziły z Niemiec, podczas gdy w całym okresie styczeń–lipiec udział tego kraju wynosił 46,9%. Z uwagi na intensywne zbiory w Polsce import nie powinien zwiększyć się znacząco w kolejnych miesiącach.</p>

<p>Źródło: GUS</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/29/702133.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 30 Sep 2026 11:46:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/sprowadzono-niemal-100-tysiecy-ton-ziemniakow-towar-z-niemiec-zdominowal-dostawy-2691698</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>17 lat, pół hektara ziemniaków i własny kartoflomat. Klienci sami wybierają i płacą</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/17-lat-pol-hektara-ziemniakow-i-wlasny-kartoflomat-klienci-sami-wybieraja-i-placa-2691204</link>
			<description>Franciszek Perkowski z okolic Krynek na Podlasiu szukał sposobu, by część ziemniaków z rodzinnego gospodarstwa sprzedawać bezpośrednio, zamiast oddawać je do skupu. Wspólnie z tatą zbudował prosty samoobsługowy kartoflomat, który pozwala klientom kupować ziemniaki bez obecności sprzedawcy. Pomysł stworzył gospodarstwu dodatkowy kanał sprzedaży i szybko znalazł odbiorców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Sprzedaż ziemniaków bezpośrednio z gospodarstwa zamiast do skupu</h2>

<p>Pomysł na kartoflomat pojawił się u Franciszka Perkowskiego z bardzo praktycznego powodu – chciał znaleźć sposób na sprzedaż większej ilości ziemniaków bez konieczności oddawania ich do skupu. Gospodarstwo znajduje się w okolicach Krynek, w miejscu, które ma dodatkowy atut – ruch turystyczny. W pobliżu znajdują się Kruszyniany, znane m.in. z meczetu i kuchni tatarskiej. To sprawia, że przez okolicę przejeżdża sporo osób, które mogą być zainteresowane lokalnymi produktami.</p>

<p>– W naszych okolicach jest dosyć dużo turystów, bo jadą do Kruszynian, do meczetu, na tatarskie jedzenie. Jest po prostu duży ruch i potencjał do sprzedaży ziemniaków w takim obiekcie – tłumaczy Franciszek. I jak się okazuje, potencjał ten rzeczywiście udało się wykorzystać.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/23/948489.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/23/948489.jpg?1790146385" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>17-latek z Podlasia wymyślił kartoflomat. „Kradzieży jest mniej niż 1%”</p></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Franciszek Perkowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jak działa kartoflomat? Klient wybiera ziemniaki i sam płaci</h2>

<p>Kartoflomat nie przypomina skomplikowanego automatu vendingowego. To prosta, własnoręcznie wykonana konstrukcja, która działa przede wszystkim dzięki zaufaniu. Każdy worek ziemniaków ma dołączoną kartkę z informacją o jego wadze i cenie. Klient wybiera więc konkretny worek, sprawdza należność, a następnie wrzuca pieniądze do skrzynki albo płaci BLIK-iem. System może wydawać się ryzykowny. Co jednak z uczciwością klientów?</p>

<p>– Są uczciwi zdecydowanie. Jeśli miałbym procentowo powiedzieć, ile jest kradzieży, to myślę, że mniej niż 1 procent – mówi młody rolnik. To pokazuje, że sprzedaż bezobsługowa może działać również w niewielkim gospodarstwie. Zwłaszcza gdy klient wie, że kupuje bezpośrednio od rolnika i ma prosty sposób zapłaty.</p>

<h2><strong>Ile ziemniaków można sprzedać przez samoobsługowy kartoflomat?</strong></h2>

<p>Franciszek nie ukrywa, że kartoflomat nie jest rozwiązaniem pozwalającym zbyć całą produkcję gospodarstwa. Nie taki zresztą był jego cel. – Nie można sprzedać dużych ilości, na przykład tirowych, ale mniejsze, po kilka ton, jeśli jest turystyczna okolica, jak najbardziej – wyjaśnia.</p>

<p>W jego przypadku rozwiązanie sprawdza się szczególnie wtedy, gdy dopisuje pogoda i wzrasta ruch turystyczny. – Szczególnie w weekendy, jeśli jest ciepło, to naprawdę spore ilości sprzedajemy przez taką budkę – mówi. Dzięki temu część ziemniaków zamiast trafić do skupu zostaje sprzedana bezpośrednio konsumentom.</p>

<h2>Jak zbudowano kartoflomat? Wykorzystali dwa koła od WSK-i</h2>

<p>Konstrukcja urządzenia również jest przykładem tego, że do rozpoczęcia sprzedaży bezpośredniej nie zawsze potrzebne są duże inwestycje. Franciszek zbudował kartoflomat wspólnie z tatą. Liczył się pomysł. Bazą jest niewielki wózek wykorzystujący dwa koła od WSK-i. Do tego wykonano daszek, umieszczono napis „kartoflomat”, a w środku znalazła się skrzynka na pieniądze. Prosta konstrukcja spełnia więc swoje zadanie. Nie chodziło o stworzenie skomplikowanej maszyny, lecz o przygotowanie wygodnego punktu, w którym można wystawić ziemniaki i pozwolić klientom kupować je wtedy, gdy przejeżdżają w pobliżu.</p>

<p><strong>Pół hektara ziemniaków. Franciszek uprawia odmiany Catania i Tonacja</strong></p>

<p>W gospodarstwie Franciszka ziemniaki zajmują około pół hektara. Uprawiane są dwie odmiany – Catania i Tonacja, mniej więcej po połowie areału. Kartoflomat jest więc sposobem na zagospodarowanie części produkcji poprzez sprzedaż bezpośrednią. To także przykład tego, jak młody człowiek może spojrzeć na tradycyjną produkcję rolną z nieco innej perspektywy. Samo wyprodukowanie ziemniaków to jedno. Znalezienie sposobu, aby dotrzeć z nimi do klienta, to drugie.</p>

<p><strong>17-latek chce rozwijać gospodarstwo. „Dostaję chęci do życia”</strong></p>

<p>Franciszek ma dopiero 17 lat, ale rolnictwo już teraz zajmuje ważne miejsce w jego życiu. Jak sam przyznaje, trudno mu jednoznacznie powiedzieć, co najbardziej fascynuje go w pracy na gospodarstwie. – Prawdę mówiąc, to tak do końca sam nie wiem, ale jak zaczynam to robić, to takiej chęci do życia z tego dostaję – opisuje. W jego wypowiedzi trudno nie zauważyć autentycznej pasji do pracy w gospodarstwie. To zajęcie, które daje mu satysfakcję.</p>

<p><strong>Rodzinne gospodarstwo chce kontynuować po dziadach i pradziadach</strong></p>

<p>Na decyzję o zainteresowaniu rolnictwem wpływa również rodzinna historia gospodarstwa. Franciszek podkreśla, że ziemia i gospodarstwo są częścią jego dziedzictwa. – Duży wpływ na mnie ma świadomość, że gospodarstwo to nasze dziedzictwo, po dziadach, pradziadach i chcę je kontynuować – podkreśla. Kartoflomat jest więc czymś więcej niż tylko pomysłem na sprzedaż ziemniaków. Pokazuje, że młode pokolenie może szukać własnych sposobów na rozwijanie rodzinnego gospodarstwa, wykorzystując przy tym lokalne możliwości.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.warzywa.pl/warzywa/rynek/nie-bede-handlowal-z-zadna-firma-dzis-moze-odmowic-choc-rok-temu-mial-problem-ze-sprzedaza-2691091">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/09/21/950858.jpg?1790015174" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>„Nie będę handlował z żadną firmą”. Dziś może odmówić, choć rok temu miał problem ze sprzedażą</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Kartoflomat jako sposób na sprzedaż ziemniaków bezpośrednio klientom</h2>

<p>Historia 17-letniego Franciszka pokazuje, że czasami do znalezienia nowego kanału sprzedaży nie potrzeba kosztownej technologii. Wystarczy obserwacja tego, co dzieje się wokół gospodarstwa. W tym przypadku takim impulsem był ruch turystyczny. Zamiast zastanawiać się wyłącznie, gdzie oddać ziemniaki do skupu, młody rolnik zadał sobie pytanie, czy można sprzedać je bezpośrednio osobom przejeżdżającym przez okolicę. Powstał kartoflomat, a wraz z nim prosty model sprzedaży oparty na samoobsłudze i zaufaniu. Niewielka konstrukcja, kilka worków ziemniaków i płatność gotówką albo BLIK-iem wystarczyły, by stworzyć dodatkowy kanał sprzedaży gospodarstwa. A przede wszystkim – jak pokazuje przykład Franciszka – czasem dobry pomysł na rolnictwo zaczyna się od prostego pytania: jak zrobić coś inaczej niż wszyscy?</p>

<p>fot. Franciszek Perkowski</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/23/948411.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>a.drygas@pwr.agro.pl (Angelika Drygas)</author>
			<pubDate>Wed, 23 Sep 2026 08:45:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/17-lat-pol-hektara-ziemniakow-i-wlasny-kartoflomat-klienci-sami-wybieraja-i-placa-2691204</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Brakuje czerwonej cebuli, pomidory tanieją. Co dzieje się na Broniszach? [22.09.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/brakuje-czerwonej-cebuli-pomidory-tanieja-co-dzieje-sie-na-broniszach-22-09-2026-2691129</link>
			<description>Na podwarszawskim rynku widoczny jest spadek cen pomidorów związany z dużą podażą. Na placu pojawia się więcej kalafiorów bardzo dobrej jakości. Dużą rozpiętością charakteryzują się kwoty uzyskiwane za fasolkę. W przypadku cebuli czerwonej opady deszczu utrudniają przesychanie zbiorów, co przekłada się na brak grubszych kalibrów w sprzedaży. Z kolei ustabilizowały się ceny kapusty czerwonej. Na jakie stawki mogą liczyć producenci?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ile kosztuje dziś fasolka i kalafiory?</h2>

<p>Wczorajsza pogoda utrudniła producentom handel na rynku hurtowym pod Warszawą. W przypadku fasolki odnotowano spadek cen, a przyczyniło się do tego mniejsze zainteresowanie skupów, przez co zwiększyła się ilość dostępnego na Broniszach towaru. Uzyskiwane dziś kwoty charakteryzują się także dużą rozpiętością wynikającą z wyraźnego zróżnicowania jakościowego i wynoszą od 5,00 do 9,00 zł/kg.</p>

<p>Na placu widocznie więcej jest kalafiorów bardzo dobrej jakości. Za warzywa te producenci uzyskują obecnie od 4,00 do 5,00 zł/szt. Podobny przedział cenowy dotyczy brokułów.</p>

<h2>Co z cenami pomidorów i papryki?</h2>

<p>Ceny papryki różnią się w zależności od koloru: żółta osiąga stawki wynoszące do 10,00 zł/kg, czerwona kosztuje 7,00 zł/kg, z kolei zielona oferowana jest po 4,00–5,00 zł/kg.</p>

<p>W segmencie pomidorów malinowych występuje zastój, a ceny hurtowe wynikające z wysokiej podaży wynoszą od 20,00 do 26,00 zł za 6 kg, podczas gdy w sprzedaży detalicznej selekcjonowane partie odmiany Tomimaru dochodzą nawet do 50,00 zł. Z kolei stawki za pomidory czerwone spadły do poziomu od 25,00 do 30,00 zł za 6 kg. W przypadku pomidorów gruntowych wysoka podaż oraz zróżnicowana jakość wynikająca z trudnego sezonu przełożyły się na stawki znajdujące się obecnie przedziale od 20,00 do 40,00 zł za 18 kg.  </p>

<h2>Jakie ceny uzyskamy przy sprzedaży kapusty oraz cebuli czerwonej?</h2>

<p>Kapusta czerwona na Broniszach kosztuje aktualnie około 1,20 zł/kg u rolników indywidualnych oraz od 1,40 do 1,50 zł/kg w hurtowniach.</p>

<p>W przypadku cebuli czerwonej dominuje drobny towar, natomiast grubsze kalibry są poszukiwane i osiągają w sprzedaży detalicznej cenę do 3,00-3,50 zł/kg.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/22/951174.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>a.jasinska@agrohorti.pl (Aleksandra Jasińska)</author>
			<pubDate>Tue, 22 Sep 2026 10:45:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/brakuje-czerwonej-cebuli-pomidory-tanieja-co-dzieje-sie-na-broniszach-22-09-2026-2691129</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Nie będę handlował z żadną firmą”. Dziś może odmówić, choć rok temu miał problem ze sprzedażą</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/nie-bede-handlowal-z-zadna-firma-dzis-moze-odmowic-choc-rok-temu-mial-problem-ze-sprzedaza-2691091</link>
			<description>Jeszcze rok temu Tomasz Jachacz z Lubelszczyzny mimo podpisanych umów miał problem ze sprzedażą papryki. Po tamtym sezonie zmienił sposób sprzedaży i w 2026 roku świadomie nie podpisał kontraktu na warzywa z żadną firmą. Dziś na 4 ha uprawia paprykę i inne warzywa, a jego podejście do sprzedaży wygląda zupełnie inaczej niż rok wcześniej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Tomasz Jachacz jest rolnikiem z Zemborzyc Wojciechowskich (gm. Konopnica, pow. lubelski, woj. lubelskie). Wraz z żoną gospodaruje na 40 ha. W tym roku ok. 4 ha wydzielił pod uprawę warzyw, które zdecydował się przeznaczyć na samozbiory. Pozostała część areału została obsiana burakami, pszenicą, rzepakiem i kukurydzą. </p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950863.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950863.jpg?1790146455" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Rolnik z Lubelszczyzny ogłasza samozbiory</p></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Jachacz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;">Rok temu nie miał komu sprzedać papryki. Tak zaczęły się samozbiory</h2>

<p style="text-align: justify;">Rolnik po raz pierwszy na samozbiory papryki zdecydował się w 2025 roku, kiedy napotkał problemy z jej sprzedażą. </p>

<p style="text-align: justify;">– Pomimo podpisanych umów ciężko było o zainteresowanie papryką – wspomina.</p>

<p style="text-align: justify;">Wówczas postanowił, że ogłosi samozbiory. Jak mówi, nie spodziewał się, że zainteresowanie będzie tak duże. </p>

<p style="text-align: justify;">– Sprzedawałem warzywa po niższej cenie, więc nie brakowało zainteresowania. Ludzie dopytywali również o inne warzywa – dodaje.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950866.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950866.jpg?1790146455" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Rolnik z Lubelszczyzny ogłasza samozbiory</p></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Jachacz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;">Udane samozbiory zmieniły sposób sprzedaży warzyw w gospodarstwie</h2>

<p style="text-align: justify;">Z relacji rolnika wynika, że zeszłoroczne samozbiory były na tyle udane, że z góry zrezygnował z kontraktowania warzyw na rok 2026 i przygotował uprawy warzyw pod kolejne. </p>

<p style="text-align: justify;">– W tym roku gama produktów jest zdecydowanie szersza. Niektóre warzywa się nam nie udały np. dynia, ale mimo wszystko jest w sprzedaży, ponieważ przywożę ją od znajomego rolnika. Jabłka, które mam w sprzedaży również są z sadu od lokalnego sadownika – przyznaje.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950853.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950853.jpg?1790146455" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Rolnik z Lubelszczyzny ogłasza samozbiory</p></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Jachacz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;">Ceny papryki i innych warzyw podczas samozbiorów</h2>

<p style="text-align: justify;">Z relacji rolnika wynika, że w sprzedaży poza papryką (czerwona i żółta 3 zł/kg, II klasa 2 zł/kg, zielona 1 zł/kg), będą również m.in. takie warzywa, jak kapusta czerwona i biała, marchewka, buraczek, seler i por (2 zł/szt.), kukurydza cukrowa (1 zł/kolbę).</p>

<h2 style="text-align: justify;">Jak przygotować się do samozbiorów warzyw w gospodarstwie?</h2>

<p style="text-align: justify;">Do samozbiorów w gospodarstwie rolnika z Lubelszczyzny nie trzeba się specjalnie przygotowywać, wystarczy wiaderko, koszyk lub worek i ręce chętne do zbiorów. Jak dodaje Jachacz, osoby, które nie będą zainteresowane samozbiorem, ale będą chciały dokonać zakupu warzyw, również będą miały taką możliwość. </p>

<p style="text-align: justify;">– Każdy, kto nie będzie się chciał grzebać przy zbiorze, będzie mógł kupić warzywa ze skrzyniopalet, które będą ustawione przy wadze na podwórku – mówi. </p>

<h2 style="text-align: justify;">Dlaczego rolnik zrezygnował z kontraktowania warzyw?</h2>

<p style="text-align: justify;">Rolnik podkreśla, że samozbiory w jego gospodarstwie nie są wołaniem o ratunek, a świadomym wyborem, którego dokonał po zeszłorocznym załamaniu rynku.</p>

<p style="text-align: justify;">– W tamtym roku faktycznie nie było perspektywy sprzedaży dużej ilości papryki i wtedy, można powiedzieć, ludzie mnie uratowali. Zeszłoroczne samozbiory stały się początkiem tegorocznych. Ludzie mają atrakcję, kupują taniej niż w sklepie, ja nie potrzebuję pracowników do zbioru i przetwórstwa, a w dodatku odchodzi mi koszt transportu warzyw do firm skupujących. W tym roku świadomie nie kontraktowałem warzyw i nie proszę ludzi o przyjazd, tylko zapraszam, jeśli są chętni – podkreśla.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Odstawił warzywa za około 100 tys. zł. Firma ogłosiła upadłość</h2>

<p style="text-align: justify;">Jachacz przyznaje, że to właśnie na ostatniej prostej, czyli przekazaniu warzyw do spółek skupujących pojawia się najwięcej problemów. Wspomina, że ok. 3 lat temu odstawił warzywa na kwotę ok. 100 tys. zł do firmy zlokalizowanej w pobliskim Radzyniu Podlaskim, która przed wypłaceniem mu pieniędzy ogłosiła upadłość. Ratunkiem okazał się KOWR.</p>

<p style="text-align: justify;">– Firmy mają czas na dokonanie płatności wynoszący ok. 2-3 miesiące. Większość z tych firm to obecnie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Oni nie wypłacili mi 100 tys. zł, a KOWR zapłacił mi dopiero ok. 2 miesięcy temu – dodaje. </p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.warzywa.pl/warzywa/rynek/17-lat-pol-hektara-ziemniakow-i-wlasny-kartoflomat-klienci-sami-wybieraja-i-placa-2691204">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/09/23/948411.jpg?1790146385" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>17 lat, pół hektara ziemniaków i własny kartoflomat. Klienci sami wybierają i płacą</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;">Firmy znów szukają papryki. Rolnik nie zmienia swojej decyzji</h2>

<p style="text-align: justify;">Rolnik nie ukrywa, że w tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego, firmy skupujące paprykę same kontaktują się z jej producentami i zachęcają do sprzedaży.</p>

<p style="text-align: justify;">– Ja chcę być lojalny wobec ludzi, którym obiecałem samozbiory w tym roku i nie będę handlował z żadną firmą ani handlarzem – zapewnia. </p>

<h2 style="text-align: justify;">Jak długo potrwają samozbiory warzyw na Lubelszczyźnie?</h2>

<p style="text-align: justify;">Jachacz informuje, że samozbiory w jego gospodarstwie będą trwały do wyczerpania zapasów.</p>

<p style="text-align: justify;">– W zeszłym roku zainteresowanie było tak duże, że samozbiory zakończyły się po tygodniu, a jeszcze <strong>przez półtora miesiąca, codziennie przyjeżdżało pełno ludzi</strong> i kupowało zebrane warzywa ze skrzyniopalet. W tym roku odzew jest jest jeszcze większy i podejrzewam, że po upływie kilku dni będzie po sprawie – spodziewa się rolnik. </p>

<h2 style="text-align: justify;">Samozbiory także dla rodzin z dziećmi</h2>

<p>W trakcie samozbiorów do dyspozycji będą również dwa małe konie i osiołek oraz bezpieczna strefa dla najmłodszych zbieraczy.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Rolnik zrobił mąkę z własnej pszenicy. Sprzedaje też lokalne makarony</h2>

<p style="text-align: justify;">Tegoroczną nowością dla osób zainteresowanych samozbiorami w gospodarstwie Jachacza jest możliwość zakupu mąki ze zbóż ekologicznych uprawianych przez rolnika.</p>

<p style="text-align: justify;">– Byłem w młynie i zrobiłem 3 rodzaje mąk ze swojej pszenicy. Pierwszy rodzaj mąki powstał z pszenicy pospolitej, drugi z pradawnej odmiany pszenicy płaskurki i trzeci z pradawnej odmiany pszenicy trispy. Mam też w ofercie makarony wytworzone z tych mąk przez lokalną firmę Bona-Lux Jerzy Błasik – zachęca.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Gdzie i kiedy rozpoczną się samozbiory warzyw?</h2>

<p>Samozbiory miały rozpocząć się <strong>w niedzielę 20 września br. </strong>w Zemborzycach Wojciechowskich nr posesji 95. </p>

<p>Pytania dotyczące zbiorów należy kierować pod nr tel. <strong>794 035 644.</strong></p>

<p>Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/950858.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Mon, 21 Sep 2026 20:20:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/nie-bede-handlowal-z-zadna-firma-dzis-moze-odmowic-choc-rok-temu-mial-problem-ze-sprzedaza-2691091</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ważne zmiany w dopłatach do nawozów i paliwa. ARiMR podała, co czeka rolników</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/wazne-zmiany-w-doplatach-do-nawozow-i-paliwa-arimr-podala-co-czeka-rolnikow-2691071</link>
			<description>Szykują się zmiany w zasadach przyznawania dopłat do nawozów i paliwa. Rolnicy mają dostać więcej czasu na złożenie wniosków, a wysokość pomocy może zależeć od liczby zgłoszeń i dostępnej puli pieniędzy. ARiMR wyjaśnia, jak ma wyglądać nabór, jakie dokumenty trzeba będzie przygotować i kiedy pierwsze dopłaty mogą trafić na konta rolników.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Dopłaty do nawozów i paliwa: do kiedy będzie można złożyć wniosek?</h2>

<p>Projekt rozporządzenia zakładał, że rolnicy będą mogli składać wnioski o dopłaty do nawozów i paliwa do 16 października. Resort rolnictwa postanowił jednak dać im więcej czasu. Zgodnie z najnowszą wersją projektu nabór ma potrwać od 1 do 23 października.</p>

<p>– Projekt cały czas dojrzewa i praktycznie każdego dnia pojawiają się w nim jeszcze drobne zmiany. Ale według ostatniej wersji dokumentu wnioski będziemy przyjmować od 1 do 23 października – mówi nam Janusz Szulc.</p>

<p>Oznacza to, że rolnicy mieliby trzy tygodnie na złożenie wniosku.</p>

<p>– Myślę, że to pozytywna zmiana, bo rolnicy będą musieli dołączyć określone dokumenty. Dodatkowy czas na ich zebranie na pewno się przyda – dodaje dyrektor.</p>

<h2>Dopłaty nie będą przyznawane według kolejności złożenia wniosków</h2>

<p>To kolejna ważna zmiana. Jedna z wcześniejszych wersji projektu przewidywała, że jeśli zabraknie pieniędzy, znaczenie będzie miała kolejność złożenia kompletnych wniosków.</p>

<p>Resort rolnictwa wycofał się jednak z tego rozwiązania.</p>

<p>– Zrezygnowano z zasady, że kto pierwszy złoży kompletny wniosek, ten będzie pierwszy w kolejce. Myślę, że to dobra zmiana, bo rolnicy będą mogli spokojniej przygotować dokumenty – wyjaśnia Janusz Szulc.</p>

<h2>Dopłaty do nawozów do 500 zł/ha. Od czego będzie zależeć wysokość pomocy?</h2>

<p>W przypadku nawozów maksymalna pomoc ma wynieść 500 zł/ha i przysługiwać do powierzchni nie większej niż 300 ha. Nie oznacza to jednak, że każdy rolnik dostanie po 500 zł do hektara.</p>

<p>– Musimy pamiętać, że mamy określoną pulę pieniędzy zarówno na nawozy, jak i olej napędowy. Te 500 zł jest górnym limitem. Pomoc nie będzie też wypłacana do powierzchni większej niż 300 ha – tłumaczy Janusz Szulc.</p>

<p>ARiMR ma brać pod uwagę powierzchnię kwalifikowaną wynikającą z wniosku o dopłaty bezpośrednie. Zgodnie z najnowszymi założeniami projektu do pomocy nie będą kwalifikowane ugory.</p>

<p>Na ostateczną wysokość dopłaty wpływ będą miały również ceny referencyjne nawozów, które ma ogłosić minister rolnictwa.</p>

<p>– Czekamy na ceny referencyjne. Dla nas będą one szczególnie ważne na etapie kontroli administracyjnej, bo zostaną uwzględnione w algorytmie wyliczającym pomoc – wyjaśnia dyrektor.</p>

<p>Pomoc ma rekompensować różnicę pomiędzy ceną nawozu wynikającą z faktury a ceną referencyjną. Projekt przewiduje zakupy nawozów dokonane od 1 marca do 15 sierpnia 2026 roku.</p>

<h2>Co się stanie, jeśli zabraknie pieniędzy na dopłaty?</h2>

<p>Na pomoc dla rolników przeznaczono ponad 850 mln zł. Polska otrzymała 66,6 mln euro środków unijnych, które mają zostać uzupełnione finansowaniem krajowym.</p>

<p>Jeżeli jednak suma wynikająca ze wszystkich prawidłowo złożonych wniosków przekroczy dostępną pulę, pomoc zostanie proporcjonalnie zmniejszona.</p>

<p>– Maksymalnie może to być 500 zł/ha, ale wszystko będzie zależało od liczby wniosków i zapotrzebowania na pomoc. Jeżeli dostępna koperta finansowa zostanie przekroczona, zastosujemy współczynnik korygujący – wyjaśnia Janusz Szulc.</p>

<p>W praktyce oznacza to, że zamiast maksymalnych 500 zł/ha rolnik może dostać np. 420 czy 300 zł/ha. </p>

<h2>ARiMR przygotowuje się na nawet milion wniosków o dopłaty</h2>

<p>Zainteresowanie pomocą może być ogromne. ARiMR przygotowuje się na przyjęcie nawet około miliona wniosków.</p>

<p>– Przygotowujemy się na około milion wniosków. Czy rzeczywiście tyle ich wpłynie? Trudno dziś powiedzieć – mówi Janusz Szulc.</p>

<h2>Jakie dokumenty będą potrzebne do dopłat do nawozów i paliwa?</h2>

<p>Rolnicy zainteresowani pomocą już teraz powinni zacząć kompletować potrzebne dokumenty. W przypadku nawozów podstawą będą przede wszystkim faktury potwierdzające ich zakup.</p>

<p>– Na pewno potrzebne będą faktury. Niezależnie od tego, czy są elektroniczne, czy papierowe, trzeba je przygotować. Wspólnie z ministerstwem przygotujemy też dokładną listę dokumentów wymaganych przy składaniu wniosku – zapowiada Janusz Szulc.</p>

<p>W przypadku pomocy do paliwa potrzebna będzie również decyzja z gminy dotycząca zwrotu podatku akcyzowego.</p>

<p>– Przy paliwie potrzebna będzie decyzja z gminy, w której znajdują się informacje dotyczące ilości i wielkości referencyjnych. Te dokumenty będziemy wymagali, dlatego warto już teraz zacząć je kompletować – mówi dyrektor.</p>

<p>Co ważne, rolnicy, którzy wcześniej składali faktury w gminie w ramach zwrotu akcyzy, będą musieli przedstawić odpowiednie dokumenty również ARiMR.</p>

<h2>Dopłata do paliwa: dodatkowe 52 gr/l niezależnie od zwrotu akcyzy</h2>

<p>Pomoc paliwowa ma objąć olej napędowy zakupiony od 1 marca do 31 sierpnia 2026 roku. Stawka dodatkowego wsparcia wyniesie 52 gr/l. Będzie to pomoc niezależna od standardowego zwrotu akcyzy wypłacanego przez gminy. </p>

<h2>Wnioski o dopłaty tylko przez internet. Gdzie i do kiedy je złożyć?</h2>

<p>Rolnicy nie będą mogli złożyć papierowego wniosku w biurze powiatowym ARiMR. Nabór ma odbywać się wyłącznie elektronicznie przez Portal Rolnika.</p>

<p>– Wnioski będą składane wyłącznie elektronicznie poprzez Portal Rolnika – zapowiada Janusz Szulc.</p>

<p>I tu pojawia się bardzo ważna kwestia. Rolnik będzie mógł poprawiać i zmieniać swój wniosek tylko podczas trwania naboru.</p>

<p>– Od 1 do 23 października będzie można składać wnioski i wprowadzać w nich zmiany. Później nie będzie dodatkowego okresu na zmiany. Termin będzie nieprzywracalny, dlatego trzeba dobrze się do tego naboru przygotować – podkreśla Szulc.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Kiedy ARiMR wypłaci dopłaty do nawozów i paliwa?</h2>

<p>ARiMR  zakłada około miesiąca na rozpatrywanie wniosków i wydawanie decyzji. Pierwsze pieniądze mogą więc pojawić się na kontach rolników pod koniec listopada lub w grudniu.</p>

<p>– Jeżeli nabór zakończy się 23 października, listopad będzie potrzebny na rozpatrywanie wniosków i wydawanie decyzji. Pierwszych wypłat spodziewałbym się pod koniec listopada lub w grudniu – mówi Janusz Szulc.</p>

<p>Przepisy dotyczące dopłat do nawozów i paliwa są nadal na etapie projektu. Ostateczny termin naboru, zasady przyznawania pomocy oraz wymagane dokumenty mogą się więc jeszcze zmienić. Będziemy na bieżąco śledzić prace nad rozporządzeniem i informować o kolejnych zmianach.</p>

<p>Kamila Szałaj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/21/937555.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Mon, 21 Sep 2026 14:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/wazne-zmiany-w-doplatach-do-nawozow-i-paliwa-arimr-podala-co-czeka-rolnikow-2691071</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Warzywa na Broniszach: marchew z importu, tańsze pomidory i fasolka [17.09.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/warzywa-na-broniszach-marchew-z-importu-tansze-pomidory-i-fasolka-17-09-2026-2690846</link>
			<description>Sytuacja na rynku hurtowym pod Warszawą ustabilizowała się – w przypadku kapusty czerwonej stawki unormowały się po niedawnych podwyżkach, z kolei na rynku pomidorów pojawiły się większe dostawy, co przełożyło się na spadek cen. Jeśli chodzi o marchew, to pojawiają się pierwsze próby importu z Holandii, natomiast na rynku fasolki po okresie wysokich stawek nastąpiła stabilizacja związana z niższym popytem. Ile kosztują warzywa?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Ile kosztują pomidory, cukinia i marchew?</strong></h2>

<p>Aktualna cena polskiej marchwi wynosi około 1,00 zł/kg, przy czym w sprzedaży detalicznej stawki dochodzą do 1,20 zł/kg. Na rynku pojawiły się także pierwsze partie marchwi sprowadzanej z Holandii, które również oferowane są w cenie około 1,20 zł/kg.</p>

<p>Cukinia kosztuje obecnie od 3,75 do 4,00 zł/kg.</p>

<p>W przypadku pomidorów wyższa podaż sprawiła, że ceny spadły do poziomu od 30,00 do 40,00 zł za 6 kilogramowy karton i zależą od odmiany, przy czym najdroższą pozostaje malinowa Tomimaru Muchoo, za którą niektórzy producenci oczekują w sprzedaży detalicznej do 9,00 zł/kg. Średnie ceny czerwonych pomidorów zrównały się aktualnie z malinowymi.</p>

<h2><strong>Jakie ceny uzyskamy przy sprzedaży kapusty, cebuli oraz fasolki?</strong></h2>

<p>Kapusta czerwona kosztuje aktualnie średnio około 1,30 zł/kg do 1,50 zł/kg. Stawki uspokoiły się po wzrostach sprzed około trzech tygodni, gdy dochodziły do 2,00 zł/kg. Za kilogram białej kapusty producenci uzyskują około 0,75 zł/kg.</p>

<p>Cena cebuli czerwonej kształtuje się na poziomie od 2,00 do 2,50 zł/kg w zależności od kalibru. Z kolei za sortowaną białą cebulę o najgrubszym kalibrze można otrzymać około 1,30 zł/kg.</p>

<p>Sytuacja uspokoiła się również na rynku fasolki, która po wcześniejszych wzrostach do 14,00 zł/kg kosztuje obecnie od 8,00–9,00 do 10,00 zł/kg.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/17/702495.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>a.jasinska@agrohorti.pl (Aleksandra Jasińska)</author>
			<pubDate>Thu, 17 Sep 2026 11:31:54 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/warzywa-na-broniszach-marchew-z-importu-tansze-pomidory-i-fasolka-17-09-2026-2690846</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ziemniaki gniją w polu, kombajny grzęzną w błocie. Łotwa ma problem ze zbiorami</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-gnija-w-polu-kombajny-grzezna-w-blocie-lotwa-ma-problem-ze-zbiorami-2690801</link>
			<description>Tegoroczne zbiory ziemniaków na Łotwie są oceniane jako dobre, ale plantatorzy mają coraz większy problem z ich zebraniem. Po intensywnych opadach wiele pól jest tak nasiąkniętych wodą, że ciężki sprzęt nie może na nie wjechać. Część bulw może pozostać w ziemi i zgnić, a na razie trudno określić skalę strat.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Dobry plon, ale kombajny nie mogą wjechać</h2>

<p>Sytuacja na łotewskich plantacjach mocno się zmieniła. Sam plon jest oceniany jako dobry, jednak długotrwałe opady z lata i początku września sprawiły, że problemem stał się terminowy zbiór. Na części pól kombajny mogą jeszcze pracować, ale na innych gleba jest tak podmokła, że maszyny grzęzną. W niektórych miejscach do plantacji trudno nawet dotrzeć.</p>

<p>Nadmierne uwilgotnienie zgłaszają gospodarstwa z niemal całej Łotwy. – Pola są tak podmokłe, że kombajn do zbioru ziemniaków nie może wjechać na pole i grzęźnie – mówi Aiga Kraukle, przewodnicząca Związku Producentów i Przetwórców Ziemniaków.</p>

<h2>Aż 110 mm deszczu od początku września</h2>

<p>W jej gospodarstwie od początku września spadło około 110 mm deszczu. W ramach porównania, normalna miesięczna suma opadów wynosi tam około 60–70 mm. Przy tak dużym uwilgotnieniu gleby liczy się każdy dzień. Bulwy pozostające w wodzie przez ponad dwie doby są znacznie bardziej narażone na gnicie. Jednocześnie część ziemniaków może zostać utracona.</p>

<h2>Nie wiadomo jeszcze, jak duże będą straty</h2>

<p>Na ocenę strat jest jeszcze za wcześnie. Sytuacja różni się między regionami i poszczególnymi polami, a ostateczny wynik będzie zależał przede wszystkim od pogody. Problem jest szczególnie widoczny w regionach Zemgale, Vidzeme i w rejonie Rygi.</p>

<p>Na części plantacji rolnicy próbują wykorzystywać bardziej suche fragmenty pól, ale i tam nie zawsze można rozpocząć zbiór. Zdarza się, że bulwy nie są jeszcze odpowiednio przygotowane do wykopania, m.in. ze względu na słabo wykształconą skórkę.</p>

<p>Prognozy pogody nie dają producentom dużego komfortu. Kolejne opady mogą jeszcze bardziej opóźnić prace.</p>

<h2>Ziemniaki mogą zostać w polu</h2>

<p>W takiej sytuacji dobry plon nie musi przełożyć się na równie dużą ilość ziemniaków trafiających do sprzedaży. </p>

<p>Najnowsze informacje wskazują, że w niektórych gospodarstwach może nie udać się zebrać całego plonu. Jesienią na łotewskim rynku może więc pojawić się mniej krajowych ziemniaków, mimo że sam sezon produkcyjny zapowiadał się dobrze.</p>

<h2>Chrabąszcz majowy to kolejny problem</h2>

<p>Nadmiar wody nie jest jedynym zagrożeniem. W tym sezonie producenci ponownie zmagają się z uszkodzeniami bulw powodowanymi przez larwy chrabąszcza majowego. Uszkodzone ziemniaki muszą być odrzucane jeszcze przed sprzedażą.</p>

<p>Ogranicza to dodatkowo ilość towaru, który może trafić na rynek.</p>

<h2>Rosną koszty, a na cenę wpływ mają odbiorcy</h2>

<p>Łotewscy producenci zmagają się także z trudną sytuacją ekonomiczną. Rosnące koszty paliwa zwiększają wydatki związane z produkcją, a dochody uzyskiwane przy sprzedaży ziemniaków nie zawsze wystarczają na pokrycie kosztów uprawy.</p>

<p>Jednocześnie producenci mają ograniczony wpływ na ceny skupu. Według Aigi Kraukle o cenach decydują przede wszystkim sieci handlowe i pośrednicy. Jeżeli mogą kupić tańszy towar z zagranicy łotewscy rolnicy muszą uwzględnić to w negocjacjach.</p>

<h2>Dobry sezon może zakończyć się stratami</h2>

<p>Łotewscy plantatorzy znaleźli się więc w sytuacji, w której największym problemem nie jest wielkość plonu, ale możliwość jego zebrania. Każdy kolejny dzień z deszczem zwiększa ryzyko dalszych opóźnień i strat. Na ostateczne podsumowanie jest jeszcze za wcześnie. Wszystko zależy od tego, czy pola przeschną na tyle, aby kombajny mogły wrócić do pracy.</p>

<p>Źródło: BB.LV</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/16/701450.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 16 Sep 2026 16:21:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-gnija-w-polu-kombajny-grzezna-w-blocie-lotwa-ma-problem-ze-zbiorami-2690801</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy zbiorą dużo mniej ziemniaków. Zbiory spadną o 25,4%</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/rolnicy-zbiora-duzo-mniej-ziemniakow-zbiory-spadna-o-25-4-2690787</link>
			<description>Tegoroczne zbiory ziemniaków jadalnych w Belgii, Niemczech, Francji i Holandii mogą być aż o 25,4% mniejsze niż rok wcześniej. Produkcja ma wynieść 20,695 mln ton. Jednocześnie areał upraw zmniejszył się o 13,7%, a średni plon może być niższy o 13,9%. Na plantacjach problemem były przede wszystkim susza i wysokie temperatury.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Zbiory niższe o ponad 7 mln ton</h2>

<p>W czterech najważniejszych krajach Europy Północno-Zachodniej tegoroczna produkcja ziemniaków jadalnych jest obecnie szacowana na 20,695 mln ton. Rok wcześniej zbiory wyniosły 27,750 mln ton. Różnica sięga 7,055 mln ton, czyli 25,4%. Tegoroczny wynik jest również o 13,7% niższy od średniej z ostatnich pięciu lat, która wynosiła 23,986 mln ton.</p>

<p>Jeszcze większy spadek widać w plonach. W bieżącym sezonie średnio mają one wynieść 40,5 t/ha, wobec 47,0 t/ha w 2025 roku. To o 13,9% mniej. Co więcej, jeśli porównamy tegoroczny plon ze średnią pięcioletnią, będzie on niższy o 9,4%. </p>

<h2>Niemcy przed Francją</h2>

<p>Największa produkcja przypadnie prawdopodobnie Niemcom – 7,550 mln ton. We Francji prognozowane jest z kolei 6,485 mln ton. W Belgii zbiory szacowane są na 3,431 mln ton, natomiast w Holandii producenci mogą uzyskać 3,229 mln ton.</p>

<table border="0" cellpadding="0" cellspacing="3">
	<thead>
		<tr>
			<th>
			<p>Kraj</p>
			</th>
			<th>
			<p>Prognoza zbiorów 2026</p>
			</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr>
			<td>
			<p>Niemcy</p>
			</td>
			<td>
			<p>7,550 mln t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Francja</p>
			</td>
			<td>
			<p>6,485 mln t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Belgia</p>
			</td>
			<td>
			<p>3,431 mln t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Holandia</p>
			</td>
			<td>
			<p>3,229 mln t</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Razem</p>
			</td>
			<td>
			<p>20,695 mln t</p>
			</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<h2>Areał mniejszy o 82,7 tys. ha</h2>

<p>Na spadek produkcji wpływa w dużej mierze mniejsza powierzchnia upraw. Wiosną ziemniaki zajęły w tych czterech krajach około 521,5 tys. ha, wobec 604,2 tys. ha rok wcześniej. Areał zmniejszył się więc o około 82,7 tys. ha, czyli 13,7%. Ograniczenie powierzchni nastąpiło po sezonie z dużą podażą ziemniaków i problemami ze sprzedażą nadwyżek.</p>

<p>W tym roku mniejszy areał zbiegł się dodatkowo z trudnymi warunkami pogodowymi.</p>

<h2>Susza i upały ograniczyły przyrost bulw</h2>

<p>Lipiec i sierpień przyniosły w wielu regionach wysokie temperatury i niedobór wody. Najmocniej odczuły to plantacje w większości obszarów Europy Północno-Zachodniej. Lepsza sytuacja występowała w północnych Niemczech oraz w części Holandii położonej na północ od głównych rzek. Nawet tam, gdzie dostępne było nawadnianie, wysokie temperatury ograniczały jednak rozwój roślin i przyrost bulw. Na wielu plantacjach problemem stał się także kaliber. Bulwy są mniejsze i krótsze, co może utrudniać spełnienie wymagań odbiorców, szczególnie w sytuacji, gdy surowiec odbierają od producenta zakłady przetwórcze.</p>

<h2>Mniejsze bulwy komplikują sytuację</h2>

<p>Przy niższym plonie część producentów w Belgii i Francji może mieć problem z realizacją zakontraktowanych ilości. Mniejsza średnia wielkość bulw ma znaczenie zwłaszcza tam, gdzie odbiorcy wymagają określonego kalibru i długości.</p>

<p>W praktyce może to wymuszać większą elastyczność przy odbiorze surowca i parametrach jakościowych.</p>

<p>Na plantacjach pojawiają się także inne problemy. W tym sezonie producenci zmagali się bowiem z wysoką presją ze strony drutowców, a w przechowalniach trzeba liczyć się ponadto z możliwością wcześniejszego kiełkowania ziemniaków. </p>

<h2>Krótszy sezon handlowy</h2>

<p>Przy produkcji na poziomie 20,695 mln ton podaż ziemniaków z Belgii, Niemiec, Francji i Holandii będzie wyraźnie mniejsza niż przed rokiem. Jednocześnie popyt na świeże ziemniaki pozostaje wysoki w Europie Południowej i Wschodniej. Dodatkowego zapotrzebowania można spodziewać się także ze strony Wielkiej Brytanii, gdzie tegoroczne warunki pogodowe negatywnie wpłynęły na produkcję. W efekcie nowa kampania może być krótsza niż zwykle.</p>

<p>Część plantacji nie została jeszcze zebrana, a bulwy mogą w dalszym ciągu zwiększać masę. Skala różnicy względem ubiegłego roku już teraz jest jednak duża. Mowa bowiem o zbiorach na poziomie 20,695 mln ton wobec 27,750 mln ton. </p>

<p>Źródło: NEPG, FreshPlaza</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/16/950581.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 16 Sep 2026 14:50:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/rolnicy-zbiora-duzo-mniej-ziemniakow-zbiory-spadna-o-25-4-2690787</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciężarówki z warzywami i owocami na celowniku inspektorów. Wzmożone kontrole w całej Polsce</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ciezarowki-z-warzywami-i-owocami-na-celowniku-inspektorow-wzmozone-kontrole-w-calej-polsce-2690258</link>
			<description>W całej Polsce prowadzone są wspólne kontrole transportu żywności. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Transportu Drogowego oraz Policja sprawdzają m.in. warunki przewozu, dokumentację oraz bezpieczeństwo transportu. Kontrole mają na celu wykrywanie nieprawidłowości jeszcze przed wprowadzeniem produktów do sprzedaży.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Kontrole w całej Polsce</strong></h2>

<p>Wspólne działania prowadzone są z inicjatywy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ich głównym celem jest sprawdzenie, czy żywność jest przewożona w warunkach pozwalających zachować jej właściwą jakość handlową. W przypadku produktów rolno-spożywczych istotne znaczenie ma nie tylko sam stan przewożonego towaru, ale również sposób jego transportu. Nieprawidłowe warunki mogą prowadzić do pogorszenia jakości produktów, strat towarowych, reklamacji czy konieczności wycofania ich z obrotu.</p>

<h2><strong>Co sprawdza IJHARS?</strong></h2>

<p>Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych koncentruje się przede wszystkim na jakości przewożonych produktów. Inspektorzy sprawdzają dokumentację towarzyszącą przesyłce, która powinna pozwalać ustalić pochodzenie i charakter przewożonych artykułów. Kontrolowane są również warunki transportu. W zależności od rodzaju przewożonego asortymentu znaczenie mogą mieć m.in. temperatura, wilgotność oraz zachowanie ciągłości łańcucha chłodniczego.</p>

<p>Inspekcja może również podejmować dalsze czynności administracyjne w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości.</p>

<h2><strong>Kontrolują również ITD i Policja</strong></h2>

<p>Zakres kontroli nie ogranicza się jednak do samej jakości żywności. Inspekcja Transportu Drogowego sprawdza pojazdy, uprawnienia przewoźników i kierowców, wymagane dokumenty transportowe oraz spełnienie warunków technicznych przewozu.</p>

<p>Policja wspiera natomiast działania związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Funkcjonariusze mogą zatrzymywać pojazdy do kontroli oraz reagować na sytuacje, które stwarzają zagrożenie dla uczestników ruchu.</p>

<p>Z uwagi na współpracę służb kontrola może obejmować zarówno przewożony towar, jak i pojazd oraz sposób realizacji transportu.</p>

<h2><strong>Kontrole przed wprowadzeniem towaru do sprzedaży</strong></h2>

<p>Jak wskazuje IJHARS, wspólne działania mają charakter zarówno prewencyjny, jak i kontrolny. Chodzi o ograniczenie ryzyka wprowadzania do obrotu produktów niewłaściwej jakości, przewożonych w nieodpowiednich warunkach lub bez wymaganej dokumentacji. Dla producentów przestrzegających przepisów kontrole mają być również elementem ochrony przed nieuczciwą konkurencją. Prawidłowy transport ma ponadto ograniczać ryzyko strat towarowych, reklamacji i wycofywania produktów z obrotu.</p>

<p>Wspólne kontrole transportu żywności są obecnie prowadzone na terenie całej Polski.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/09/949259.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 09 Sep 2026 12:29:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ciezarowki-z-warzywami-i-owocami-na-celowniku-inspektorow-wzmozone-kontrole-w-calej-polsce-2690258</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ziemniaków brakuje, a podwyżka wciąż za mała. Wybuchł spór o ceny w Szwajcarii</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniakow-brakuje-a-podwyzka-wciaz-za-mala-wybuchl-spor-o-ceny-w-szwajcarii-2690213</link>
			<description>W Szwajcarii wybuchł spór o ceny ziemniaków po wyjątkowo trudnym sezonie. Szwajcarski Związek Rolników uważa, że podwyżka o 2 CHF/100 kg (9,18 zł/100 kg) jest niewystarczająca. Producenci domagali się 7 CHF/100 kg (32,13 zł/100 kg) w przypadku ziemniaków konwencjonalnych i 13 CHF/100 kg (59,67 zł/100 kg) dla ekologicznych. Tymczasem Swisspatat, organizacja skupiająca producentów, handel i przemysł, wskazuje, że tegoroczne ceny rekomendowane już znajdują się przy górnej granicy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rolnicy mówią: 2 CHF to za mało</h2>

<p>Stanowisko Szwajcarskiego Związku Rolników jest jednoznaczne. Organizacja określiła dodatek związany z suszą w wysokości 2 CHF/100 kg (9,18 zł/100 kg) jako „absolutnie niewystarczający”. Według związku producenci, którzy nie mogli nawadniać plantacji, ponieśli straty z powodu niskich plonów. Gospodarstwa posiadające możliwość nawadniania również znalazły się pod presją, ponieważ poniosły dodatkowe koszty i nakłady związane z dostarczaniem wody.</p>

<p>Dlatego Szwajcarski Związek Rolników chce, aby handel detaliczny wrócił do pierwotnych ustaleń i zaakceptował podwyżkę o 7 CHF/100 kg (32,13 zł/100 kg) dla ziemniaków konwencjonalnych oraz 13 CHF/100 kg (59,67 zł/100 kg) dla ekologicznych.</p>

<h2>Branża odpowiada: ceny są już wysokie</h2>

<p>Inaczej sytuację przedstawia Swisspatat – branżowa organizacja szwajcarskiego sektora ziemniaka, reprezentująca interesy producentów i przetwórstwa. Według organizacji tegoroczne ceny rekomendowane dla producentów znajdują się przy górnej granicy.</p>

<p>Dla ziemniaków jadalnych o zwięzłym miąższu rekomendowana cena producenta wynosi 62,15 CHF/100 kg (285,27 zł/100 kg). Dla odmian mączystych jest to z kolei 57,85 CHF/100 kg (265,53 zł/100 kg). Natomiast w przypadku ziemniaków ekologicznych cena rekomendowana wynosi 106,15 CHF/100 kg (487,23 zł/100 kg). Stawki te uwzględniają już wzrost o 2 CHF/100 kg.</p>

<p>Trzeba przy tym podkreślić, że cena rekomendowana nie jest ceną gwarantowaną przez państwo ani sztywną ceną skupu, którą każdy rolnik musi otrzymać. Jest to branżowy poziom referencyjny ustalany w ramach sektora. Swisspatat wskazuje, że przy jego wyznaczaniu bierze się pod uwagę m.in. ustalone wcześniej przedziały cenowe, wyniki badań plonów i popyt.</p>

<h2>Tegoroczna cena jest wyższa</h2>

<p>W porównaniu z poprzednim rokiem rekomendowana cena dla ziemniaków konwencjonalnych wzrosła o 9,20 CHF/100 kg (42,23 zł/100 kg). W przypadku ziemniaków ekologicznych wzrost wynosi 14 CHF/100 kg (64,26 zł/100 kg).</p>

<p>Jednocześnie w związku z wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi branża zdecydowała o dodatkowym otwarciu przedziałów cenowych o 2 CHF/100 kg (9,18 zł/100 kg) dla ziemniaków jadalnych. W przypadku ziemniaków przeznaczonych do przetwórstwa ustalono natomiast jednorazowy dodatek solidarnościowy w tej samej wysokości.</p>

<p>I właśnie o te dodatkowe 2 CHF toczy się obecnie spór.</p>

<h2>333 tys. ton zamiast 411 tys.</h2>

<p>Argumenty obu stron pojawiają się w wyjątkowo trudnym sezonie. Swisspatat szacuje tegoroczne zbiory na około 333 tys. ton, wobec średnio 411 tys. ton w latach 2020–2025. Oznacza to około 78 tys. ton mniej ziemniaków.</p>

<p>Co ciekawe, powierzchnia upraw wzrosła o 2,5%, czyli o około 270 ha. Problemem były więc przede wszystkim bardzo niskie plony. Według badania Swisspatat średni plon brutto był o około 25% niższy niż średnia z lat 2020–2025.</p>

<h2>Potrzebny będzie import</h2>

<p>Tak duży spadek krajowej produkcji oznacza konieczność zwiększenia importu. Swisspatat informuje, że wszystkie segmenty rynku będą w tym sezonie potrzebowały dodatkowych dostaw z zagranicy, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie.</p>

<p>Mowa o około 130 tys. tonach surowca.</p>

<p>Jednocześnie ziemniaki są drobniejsze, choć ich jakość oceniana jest jako dobra. Branża zdecydowała się dlatego na złagodzenie wymagań dotyczących kalibru. Dla odmian o zwięzłym miąższu dolną granicę ustalono na 25 mm, a dla mączystych na 35 mm.</p>

<h2>Dwie strony tego samego rynku</h2>

<p>Szwajcarski Związek Rolników patrzy przede wszystkim na dochód producentów i rzeczywiste skutki suszy dla gospodarstw. Jego zdaniem dodatkowe 2 CHF/100 kg nie wystarczą, aby zrekompensować straty i koszty poniesione przez rolników.</p>

<p>Swisspatat patrzy natomiast na cały łańcuch dostaw. Organizacja podkreśla, że przy niskich plonach i stabilnym popycie ceny rekomendowane już znalazły się przy górnej granicy przedziałów. Jednocześnie branża zdecydowała się na dodatkowe 2 CHF/100 kg oraz złagodzenie wymagań dotyczących kalibru, aby wykorzystać możliwie dużą część tegorocznych zbiorów.</p>

<p>Pozostaje pytanie, czy obecny poziom rekomendowanych cen wystarczająco rekompensuje producentom wyjątkowo słaby sezon.</p>

<p>Źródło: Szwajcarski Związek Rolników (SBV), Swisspatat, BauernZeitung, SRF</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/08/701824.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 22:05:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniakow-brakuje-a-podwyzka-wciaz-za-mala-wybuchl-spor-o-ceny-w-szwajcarii-2690213</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska sprowadziła już więcej porów niż przez cały 2025 rok. Kosztowało to 33,61 mln zł</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/polska-sprowadzila-juz-wiecej-porow-niz-przez-caly-2025-rok-kosztowalo-to-33-61-mln-zl-2690205</link>
			<description>W pierwszym półroczu 2026 roku do Polski sprowadzono już 8,97 tys. ton porów. To więcej niż w całym 2025 roku. Jednocześnie mocno zmienił się koszt importowanego towaru. W przypadku Belgii średnia wartość kilograma spadła z 3,54 do 2,35 zł, podczas gdy we Francji wzrosła z 2,41 do 3,79 zł. Łącznie lokalni odbiorcy zapłacili 33,61 mln zł. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Import przekroczył cały wynik z 2025 roku</strong></h2>

<p>W pierwszym półroczu 2026 roku do Polski sprowadzono <strong>8,97 tys. ton</strong> produktów objętych kodem CN 070390. Wartość importu wyniosła <strong>33,61 mln zł</strong>, co daje średnio <strong>3,75 zł/kg</strong>. W ramach porównania, w całym 2025 roku import wyniósł <strong>8,82 tys. ton</strong>. Ubiegłoroczny wynik został więc przekroczony już po sześciu miesiącach obecnego sezonu. W I kwartale sprowadzono <strong>6,01 tys. ton</strong> o wartości <strong>24,64 mln zł</strong>, czyli średnio <strong>4,10 zł/kg</strong>. W II kwartale było to natomiast <strong>2,96 tys. ton</strong> za <strong>8,97 mln zł</strong>, co daje <strong>3,03 zł/kg</strong>.</p>

<h2><strong>Krajowego towaru było za mało</strong></h2>

<p>Większy import nie wynikał ze spadku powierzchni uprawy porów w Polsce. Areał wzrósł – z około <strong>1,72 tys. ha w 2024 roku do 1,88 tys. ha w 2025 roku</strong>. Problemem okazały się przede wszystkim warunki produkcji, a w efekcie dostępność krajowego towaru. Na rynku brakowało porów, dlatego odbiorcy mocniej sięgali po zagraniczne dostawy. Największą rolę odegrała Belgia.</p>

<h2><strong>Belgia nadal dominuje</strong></h2>

<p>Najważniejszym dostawcą pozostaje Belgia. W pierwszym półroczu sprowadzono stamtąd <strong>5,90 tys. ton</strong> towaru o wartości <strong>18,71 mln zł</strong>. W I kwartale było to <strong>4,09 tys. ton</strong> o wartości <strong>14,46 mln zł</strong>, czyli średnio <strong>3,54 zł/kg</strong>. W II kwartale dostawy wyniosły z kolei <strong>1,81 tys. ton</strong>, a ich wartość <strong>4,25 mln zł</strong>. Średnia wartość kilograma spadła więc do <strong>2,35 zł/kg</strong>. W całym pierwszym półroczu belgijski towar miał średnią wartość <strong>3,17 zł/kg</strong>. Belgia odpowiadała jednocześnie za około <strong>65,8% całego importu</strong> w analizowanym okresie.</p>

<h2><strong>Holandia z najbardziej stabilną ceną za kilogram</strong></h2>

<p>Holandia była drugim największym dostawcą.</p>

<p>W pierwszym półroczu dostarczyła <strong>843,5 tony</strong> towaru o wartości <strong>3,70 mln zł</strong>. W tym przypadku średnia wartość wyniosła <strong>4,39 zł/kg</strong>. W I kwartale było to <strong>4,37 zł/kg</strong>, a w II kwartale <strong>4,41 zł/kg</strong>. Wolumen dostaw spadł jednak z <strong>496,1 tony do 347,4 tony</strong>.</p>

<h2><strong>Francja mocno podniosła cenę kilograma</strong></h2>

<p>Największą zmianę wśród głównych dostawców widać we Francji. W I kwartale sprowadzono stamtąd <strong>100,0 ton</strong> towaru o wartości <strong>241,1 tys. zł</strong>. Średnia wartość wyniosła więc <strong>2,41 zł/kg</strong>. W II kwartale import wzrósł natomiast do <strong>424,8 tony</strong>, a wartość dostaw sięgnęła <strong>1,61 mln zł</strong>. Średnia wartość kilograma zwiększyła się tym samym do <strong>3,79 zł/kg</strong>. To wzrost o około <strong>57%</strong>.</p>

<p>W całym pierwszym półroczu z Francji sprowadzono <strong>524,8 tony</strong>, a średnia wartość importowanego kilograma wyniosła <strong>3,53 zł/kg</strong>.</p>

<h2><strong>Turcja. Mniej towaru, ale nieco drożej</strong></h2>

<p>Z Turcji w pierwszym półroczu sprowadzono <strong>555,9 tony</strong> o wartości <strong>2,06 mln zł</strong>. Średnia wartość wyniosła <strong>3,71 zł/kg</strong>. W I kwartale było to <strong>3,68 zł/kg</strong>, natomiast w II kwartale <strong>3,86 zł/kg</strong>. Jednocześnie wolumen dostaw zmniejszył się z <strong>455,8 tony do 100,1 tony</strong>.</p>

<h2><strong>Albania należała do tańszych kierunków</strong></h2>

<p>Albania dostarczyła w pierwszym półroczu <strong>479,3 tony</strong> towaru o wartości <strong>1,26 mln zł</strong>.</p>

<p>Średnia wartość importowanego kilograma wyniosła tu <strong>2,64 zł/kg</strong>. W I kwartale było to <strong>2,66 zł/kg</strong>, a w II kwartale <strong>2,50 zł/kg</strong>. Po pierwszych trzech miesiącach dostawy mocno wyhamowały – z <strong>417,7 tony do 61,6 tony</strong>.</p>

<h2><strong>Niemcy zdecydowanie najdroższe</strong></h2>

<p>Na tle największych dostawców wyraźnie wyróżniają się Niemcy. W pierwszym półroczu sprowadzono stamtąd <strong>424,8 tony</strong> towaru o wartości <strong>2,59 mln zł</strong>. Średnia wartość wyniosła <strong>6,11 zł/kg</strong>. W I kwartale było to <strong>6,09 zł/kg</strong>, a w II kwartale <strong>6,20 zł/kg</strong>. W II kwartale wartość niemieckiego towaru była więc ponad <strong>2,5-krotnie wyższa</strong> niż belgijskiego.</p>

<h2><strong>Hiszpania. Duży spadek średniej wartości</strong></h2>

<p>Ciekawa zmiana nastąpiła również w przypadku Hiszpanii.</p>

<p>W I kwartale sprowadzono z tego kierunku zaledwie <strong>11,3 tony</strong>, przy średniej wartości <strong>9,99 zł/kg</strong>. W II kwartale dostawy wzrosły do <strong>71,3 tony</strong>, a średnia wartość spadła do <strong>3,62 zł/kg</strong>. W całym półroczu daje to <strong>82,7 tony</strong> przy średniej wartości <strong>4,50 zł/kg</strong>.</p>

<h2><strong>Różnice między kierunkami są duże</strong></h2>

<p>Średnia wartość importowanego kilograma wyraźnie różniła się w zależności od kraju pochodzenia:</p>

<table border="0" cellpadding="0" cellspacing="3">
	<thead>
		<tr>
			<th>
			<p><strong>Kierunek</strong></p>
			</th>
			<th>
			<p><strong>I kw. 2026</strong></p>
			</th>
			<th>
			<p><strong>II kw. 2026</strong></p>
			</th>
			<th>
			<p><strong>I półrocze 2026</strong></p>
			</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr>
			<td>
			<p>Belgia</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,54 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>2,35 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,17 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Holandia</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>4,37 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>4,41 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>4,39 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Turcja</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,68 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,86 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,71 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Francja</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>2,41 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,79 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,53 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Albania</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>2,66 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>2,50 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>2,64 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Niemcy</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>6,09 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>6,20 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>6,11 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td>
			<p>Hiszpania</p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>9,99 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>3,62 zł/kg</strong></p>
			</td>
			<td>
			<p><strong>4,50 zł/kg</strong></p>
			</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<p>W całym imporcie średnia wartość kilograma spadła z <strong>4,10 zł/kg w I kwartale do 3,03 zł/kg w II kwartale</strong>.</p>

<h2><strong>Po I kwartale zmieniła się mapa dostaw</strong></h2>

<p>Największe zmiany widać nie tylko w wartości importu, ale również w samych kierunkach. Turcja, Albania i Niemcy dostarczały więcej towaru w I kwartale. W II kwartale ich dostawy mocno się zmniejszyły. Jednocześnie wzrosło znaczenie Francji.</p>

<p>W przypadku Francji import zwiększył się z <strong>100,0 ton w I kwartale do 424,8 tony w II kwartale</strong>. Hiszpania zwiększyła dostawy z <strong>11,3 do 71,3 ton</strong>, a Portugalia, praktycznie nieobecna na początku roku, dostarczyła w II kwartale <strong>57,9 ton</strong>.</p>

<p>Artykuł na podstawie wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/08/713614.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 17:34:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/polska-sprowadzila-juz-wiecej-porow-niz-przez-caly-2025-rok-kosztowalo-to-33-61-mln-zl-2690205</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ziemniaki drożeją. Czy dla plantatorów nadchodzi lepsza jesień?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-drozeja-czy-dla-plantatorow-nadchodzi-lepsza-jesien-2690161</link>
			<description>W Polsce za ziemniaki jadalne można obecnie uzyskać około 50 gr/kg, ale przy sprzedaży do Niemiec stawki dochodzą do 1,20 zł/kg, a ceny na tamtejszym rynku sięgają 1,40 zł/kg. Równocześnie w Europie gwałtownie rosną ceny ziemniaków do przetwórstwa. Czy po słabym poprzednim sezonie producentów czeka wreszcie poprawa opłacalności?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Ziemniaki znajdują odbiorców. W Polsce około 50 gr/kg</strong></h2>

<p>- Jeśli chodzi o ziemniaki jadalne, obecnie pojawiają się oferty na poziomie około 50 gr/kg. Takie stawki oferują również paczkarnie, także w ramach kontraktów. Z południa Europy docierają propozycje sięgające 80 gr/kg, ale dotyczą one ziemniaków już zapakowanych, np. w opakowania po 10 lub 15 kg, z odbiorem bezpośrednio z gospodarstwa – mówi Jarosław Stawiszyński, dyrektor ds. handlowych Europlant. – Moim zdaniem, każdy producent powinien otrzymać przynajmniej 50 gr/kg. Znam jednak przypadki, w których rolnicy uzyskują 1,10–1,20 zł/kg, szczególnie przy wysyłkach do Niemiec.</p>

<p>Ceny w Niemczech wynoszą obecnie około 1,30–1,40 zł/kg.</p>

<p>Jednak na ostateczną cenę duży wpływ ma transport, którego koszty znacząco wzrosły między innymi z powodu wysokich cen paliw. W niektórych przypadkach koszt transportu może decydować o tym, na jaki rynek trafią ziemniaki.</p>

<p>– Najważniejsze jest jednak to, że ziemniaków jest mniej i znajdują nabywców. Jeżeli cena ziemniaków z przechowalni utrzyma się na poziomie około 70 gr/kg, będzie to satysfakcjonujący poziom – mówi Jarosław Stawiszyński.</p>

<p>– W ubiegłym roku problemem nie była wyłącznie cena, lecz przede wszystkim zastój w handlu. Towar nie znajdował odbiorców i rynek praktycznie się zatrzymał. W tym sezonie można zakładać, że na początku roku cena ziemniaków z magazynów może zbliżyć się do 1 zł/kg. Podaż powinna pokrywać około <strong>95% zapotrzebowania rynku</strong>, dlatego nie należy spodziewać się dużych nadwyżek. Taka sytuacja byłaby bardziej zbliżona do normalnego funkcjonowania rynku.</p>

<h2><strong>Ziemniak przemysłowy drożeje. Ceny sięgają 650 zł/t</strong></h2>

<p>Zmniejszenie powierzchni uprawy ziemniaków w EU, ale także obawy dotyczące zbiorów w 2026 r. na skutek trudnych warunków pogodowych, przeniosły się również na ceny ziemniaków przemysłowych. Ceny referencyjne Expana dla przetwórni ziemniaków Fontane EXW Belgia wzrosły z 10-20 euro/t pod koniec lipca 2026 r. do 120-150 euro/t (500-650 zł/t) na początku sierpnia.</p>

<p>Zaostrzenie perspektyw podaży zbiega się ze wzrostem europejskiego eksportu przetworzonych produktów ziemniaczanych na kilka rynków. Według Trade Data Monitor, eksport przetworzonych ziemniaków z UE do Ameryki Południowej wzrósł w czerwcu o 45,1% rok do roku, na czele z Brazylią, Kolumbią i Chile. Dostawy na Bliski Wschód wzrosły o 23%, a eksport do Afryki o 26,8%. Jednak w Azji wolumeny w ciągu ostatnich 12 miesięcy pozostają o 23% niższe ze względu na silniejszą konkurencję ze strony regionalnych dostawców. Warunki handlowe w Ameryce Północnej również wpłynęły na eksport UE. Polityka taryfowa USA i niepewność w handlu zakłóciły łańcuchy dostaw, a kanadyjski eksport mrożonych frytek może zostać objęty cłami sięgającymi nawet 50% przy wejściu na rynek amerykański. Analitycy rynku wskazują, że może to skłonić nabywców z Bliskiego Wschodu i innych rynków do zakupu produktów europejskich.</p>

<h2><strong>Europa ograniczyła uprawę ziemniaków. Zbiory pod presją</strong></h2>

<p>Europejski sektor ziemniaków przemysłowych zmagać się będzie z mniejszą podażą ziemniaków w sezonie 2026/27 z powodu ograniczonej powierzchni uprawy, fal upałów i suszy w kluczowych regionach produkcyjnych. Zbiory w 2026 roku mogą po raz pierwszy spaść poniżej 40 mln ton, czyli o około 15 mln ton mniej niż w roku ubiegłym (źródło: World Potato Markets). Przewidywany spadek nastąpił po nadpodaży odnotowanej w sezonie 2025/26. Przed nowym sezonem zmniejszono nasadzenia w celu zrównoważenia rynku. Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, a także Polska odnotowały spadek powierzchni upraw rok do roku. <strong>Zmniejszyła się także powierzchnia plantacji nasiennych ziemniaka w Europie, także w Polsce (patrz tabela).</strong></p>

<p>Tab.1. Powierzchnia plantacji nasiennych ziemniaka w Europie*</p>

<table align="center" border="0" cellpadding="0" cellspacing="0" style="width:578px">
	<thead>
		<tr>
			<th rowspan="2" style="height:36px;">
			<p>Kraj</p>
			</th>
			<th colspan="3" style="height:36px;">
			<p>Lata (powierzchnia w ha)</p>
			</th>
		</tr>
		<tr>
			<th style="height:35px;">
			<p>2025</p>
			</th>
			<th style="height:35px;">
			<p>2026</p>
			</th>
			<th style="height:35px;">
			<p>2025vs2026</p>
			</th>
		</tr>
	</thead>
	<tbody>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Niderlandy</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>41202</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>41140</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>-62</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Francja</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>24309</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>23798</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>-511</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Niemcy</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>20490</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>20621</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>131</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p><strong>Polska</strong></p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p><strong>7746</strong></p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p><strong>6663</strong></p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p><strong>-1083</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Dania</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>7458</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>7388</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>-70</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Czechy</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>2696</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>2498</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>-198</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Austria</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>1753</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>1717</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>-36</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Finlandia</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>1021</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>1060</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>39</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Słowacja</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>326</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>248</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>-78</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="height:36px;">
			<p>Razem</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>107001</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p>105133</p>
			</td>
			<td style="height:36px;">
			<p><strong>-1868</strong></p>
			</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<div style="clear:both;">*Źródło Europlant, ESPG.</div>

<h2><strong>Sadzeniaki podrożeją, ale nie tak mocno jak wcześniej</strong></h2>

<p>– Ceny materiału kwalifikowanego mogą być nieco wyższe niż w ubiegłym roku, ale prawdopodobnie nie powrócą do bardzo wysokiego poziomu sprzed dwóch sezonów – przewiduje Jarosław Stawiszyński. – Najważniejszy jest sygnał płynący z rynku ziemniaków konsumpcyjnych. Jeżeli ziemniaki będą się sprzedawały, jesienią będzie można wysłać większe ilości sadzeniaków. W ubiegłym roku było to bardzo trudne, ponieważ gospodarstwa i firmy miały pełne magazyny niesprzedanych ziemniaków.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/08/701728.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>m.walerowska@topagrar.com.pl (Maria Walerowska)</author>
			<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 10:47:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-drozeja-czy-dla-plantatorow-nadchodzi-lepsza-jesien-2690161</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pora będzie dużo mniej? We Francji plony spadły z 60 do 40–50 t/ha</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/pora-bedzie-duzo-mniej-we-francji-plony-spadly-z-60-do-40-50-t-ha-2689767</link>
			<description>W Belgii i Francji uprawy mocno odczuły tegoroczne wysokie temperatury oraz niedobór wody. Szczególnie niepokojące informacje napływają z Normandii, gdzie w części gospodarstw plony wynoszą 40–50 ton z hektara, podczas gdy rok wcześniej było to około 60 ton. Jednocześnie szacuje się, że łączny wolumen produkcji w regionie może być niższy o około 15%.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Francja. Z 60 do 40–50 ton z hektara</h2>

<p>Susza i wysokie temperatury odbiły się na produkcji pora, a we Francji już teraz pojawiają się niepokojące sygnały. W niektórych rejonach Normandii plony pora wynoszą obecnie 40–50 t/ha. W ubiegłym roku było to około 60 t/ha. Oznacza to spadek o około 10–20 ton z hektara. Przy dolnej granicy tegorocznych wyników różnica sięga więc jednej trzeciej ubiegłorocznego plonu.</p>

<p>Według informacji przekazywanych przez belgijską organizację REO, na które powołuje się <a href="https://www.freshplaza.es/spain/article/9866037/el-cultivo-del-puerro-en-belgica-bajo-presion-por-el-calor-y-la-sequia/" target="_blank">FreshPlaza</a>, zakładany jest spadek wolumenu o około 15%. Nie można jednak automatycznie przenosić tych danych na inne regiony Europy.</p>

<h2>Susza uderza również w Belgię</h2>

<p>Podobna presja występuje w Belgii. Plantacje pora musiały być w ostatnich tygodniach intensywnie nawadniane, a w części gospodarstw podlewanie odbywało się wieczorem, w nocy i wczesnym rankiem.</p>

<p>Pozwoliło to ochronić część upraw, ale jednocześnie znacząco zwiększyło koszty produkcji. Producenci musieli ponosić dodatkowe wydatki na pracowników, energię, wodę oraz obsługę infrastruktury nawadniającej.</p>

<p>Co ważne, sytuacja na belgijskich polach jest bardzo nierówna. Plantacje, które otrzymały odpowiednią ilość wody, prezentują się znacznie lepiej. Problemy są natomiast wyraźne na stanowiskach, gdzie możliwości nawadniania były ograniczone.</p>

<h2>Wrzesień może zdecydować o podaży pora</h2>

<p>Wrzesień będzie kluczowym miesiącem dla belgijskiego rynku. Właśnie wtedy ilość pora trafiającego na rynek zaczyna wyraźnie rosnąć. W tym roku nie ma jednak pewności, czy wzrost podaży będzie tak duży jak zazwyczaj. Część plantacji przeznaczonych do zbioru w najbliższych tygodniach jest w gorszej kondycji. Rośliny, które miały zbyt mało wody, rozwijają się wolniej.</p>

<p>Niedawne opady i spadek temperatur dały uprawom chwilę wytchnienia. Nie oznacza to jednak automatycznego odrobienia strat. Jak podkreśla Pieter Declercq z REO, kilka dni deszczu i chłodniejszej pogody nie jest w stanie natychmiast nadrobić opóźnienia.</p>

<h2>Mało towaru, a ceny już reagują</h2>

<p>Ograniczona podaż jest już widoczna na belgijskim rynku. Obecnie do sprzedaży trafia stosunkowo niewiele pora, podczas gdy popyt ze strony krajowego handlu detalicznego pozostaje silny. To przełożyło się na wyraźny wzrost cen.</p>

<p>Całego wzrostu nie można przypisywać suszy. Ceny są wynikiem przede wszystkim relacji pomiędzy podażą i popytem. W obecnej sytuacji oba czynniki działają jednak w tym samym kierunku: podaż jest ograniczona, a popyt pozostaje mocny.</p>

<h2>Nie tylko susza. Pojawiły się też wciornastki</h2>

<p>Problemem dla plantatorów nie jest wyłącznie niedobór wody. Na plantacjach występuje również presja wciornastków. W młodych roślinach szkodniki przede wszystkim hamują wzrost. W porach gotowych do zbioru mogą natomiast powodować charakterystyczne białe punkty na zielonej części roślin. Organizacja REO zaznacza jednak, że nie przekłada się to na ogólny problem z jakością dostarczanego pora. Towar jest kontrolowany, a sytuacja na plantacjach na bieżąco monitorowana.</p>

<p>Niemniej istotnym elementem pozostaje reakcja poszczególnych odmian na tegoroczne, ciężkie warunki. Po okresie zahamowania wzrostu i późniejszym jego wznowieniu na części plantacji obserwuje się silniejsze wybijanie w pęd.</p>

<h2>Belgijscy producenci płacą za ratowanie plonów</h2>

<p>Nawadnianie ogranicza skutki suszy, ale nie jest rozwiązaniem pozbawionym kosztów. Plantatorzy muszą przemieszczać instalacje, dostarczać wodę i stale oceniać, które pole wymaga podlewania. Przy większej liczbie plantacji to praca również w nocy.</p>

<p>W efekcie rosną nie tylko koszty wody, ale również pracy i energii. Dochodzą do tego inwestycje w infrastrukturę potrzebną do skutecznego nawadniania. Pojawia się więc kolejne pytanie - czy rynek będzie w stanie zrekompensować te dodatkowe nakłady?</p>

<h2>Pogoda komplikuje sytuację na rynku pora</h2>

<p>Informacje z Francji i Belgii pokazują, że problemy pogodowe nie ograniczają się do jednego rynku. W przypadku ograniczenia podaży w kilku ważnych regionach możliwości szybkiego uzupełnienia braków mogą być mniejsze.</p>

<p>Jednocześnie rynek może reagować bardzo szybko. W Belgii już sama zmiana pogody z upalnej na chłodniejszą wpłynęła na zachowania konsumentów. Popyt może zmieniać się niemal natychmiast wraz z warunkami pogodowymi.</p>

<h2>Najbliższe tygodnie pokażą, czy będzie drożej</h2>

<p>Na razie nie ma podstaw, aby mówić o europejskim deficycie pora. Sytuacja jest jednak znacznie bardziej napięta niż sugerowałaby sama obecność opadów pod koniec sierpnia. Kluczowe będzie to, ile towaru faktycznie trafi na rynek od września. W Belgii część plantacji nadal jest opóźniona w rozwoju, a we Francji już teraz pojawiają się informacje o plonach niższych niż przed rokiem.</p>

<p>Jeżeli ograniczona podaż utrzyma się przy jednocześnie mocnym popycie, presja na ceny może pozostać wysoka.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/01/703923.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 02 Sep 2026 09:23:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/pora-bedzie-duzo-mniej-we-francji-plony-spadly-z-60-do-40-50-t-ha-2689767</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mniej pomidorów z importu, a rachunek wyższy o 177 mln zł. Hiszpania mocno zwiększyła dostawy</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/mniej-pomidorow-z-importu-a-rachunek-wyzszy-o-177-mln-zl-hiszpania-mocno-zwiekszyla-dostawy-2689728</link>
			<description>Polska sprowadziła w pierwszej połowie 2026 roku mniej pomidorów niż rok wcześniej, ale wartość importu wzrosła. Łącznie do kraju trafiło 138,7 tys. ton pomidorów o wartości 1,33 mld zł. Szczególnie mocno zwiększyła się wartość dostaw z Hiszpanii.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Mniej pomidorów, ale rachunek jest znacznie wyższy</h2>

<p>Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła zmiany na rynku pomidorów. Przez sześć miesięcy do Polski sprowadzono 138,7 tys. ton tych warzyw. Rok wcześniej w tym samym okresie było to 145,5 tys. ton. Import zmniejszył się więc o 4,7 proc.</p>

<p>Nie oznacza to jednak, że polscy importerzy wydali mniej pieniędzy. Wręcz przeciwnie. Wartość sprowadzonych pomidorów wyniosła od stycznia do czerwca 1,33 mld zł. W pierwszej połowie 2025 roku było to 1,15 mld zł. W ciągu roku rachunek za import zwiększył się zatem o około 177 mln zł, czyli o 15,4 proc. Polska kupiła za granicą mniej pomidorów, ale zapłaciła za nie zdecydowanie więcej.</p>

<h2>Wartość kilograma wzrosła o ponad jedną piątą</h2>

<p>W pierwszej połowie 2025 roku wartość sprowadzonych pomidorów odpowiadała średnio około 7,91 zł/kg. W tym roku było to już 9,58 zł/kg. To wzrost o około 21 proc. Nie jest to oczywiście cena, po której pomidory trafiają do sklepów. Jest to wartość importu przypadająca na kilogram sprowadzonego towaru. Pokazuje jednak, jak mocno zmieniła się wartość dostaw.</p>

<p>Co więcej, wzrost ten nastąpił przy jednoczesnym spadku wolumenu importu. </p>

<h2>Hiszpania mocno zwiększyła sprzedaż do Polski</h2>

<p>Za zmianą struktury importu stoi między innymi Hiszpania. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku sprowadziliśmy stamtąd 37,4 tys. ton pomidorów. Rok wcześniej było to 24,8 tys. ton. Wolumen zwiększył się więc o ponad połowę.</p>

<p>Jeszcze mocniej wzrosła jednak wartość tych dostaw. W pierwszej połowie 2025 roku hiszpańskie pomidory były warte około 199,8 mln zł. W tym roku ich wartość sięgnęła już 380,9 mln zł. To oznacza wzrost o ponad 90 proc.</p>

<p>Hiszpania odpowiadała tym samym już za blisko 27 proc. całego importu pomidorów do Polski pod względem masy. Pod względem wartości jej udział był jeszcze większy i wyniósł około 29 proc. To jedna z największych zmian, jakie widać w tym roku.</p>

<h2>Holandia nadal na czele, ale jej przewaga maleje</h2>

<p>Najwięcej pomidorów wciąż sprowadzamy z Holandii.</p>

<p>W pierwszej połowie roku było to 55,1 tys. ton. To więcej niż z Hiszpanii, ale holenderski import wyraźnie zmniejszył się w porównaniu z ubiegłym rokiem. W pierwszej połowie 2025 roku wynosił 63,2 tys. ton. Holandia straciła więc około 12,9 proc. wolumenu.</p>

<p>Co ciekawe, mimo mniejszej ilości wartość importu z tego kraju lekko wzrosła – z około 440,3 mln zł do 449,6 mln zł.</p>

<h2>Niemcy również sprzedają mniej, ale drożej</h2>

<p>Podobny mechanizm widać w przypadku Niemiec. Import zmniejszył się z 15,9 tys. ton do 14,7 tys. ton, a więc o około 7,6 proc. Jednocześnie wartość dostaw wzrosła z 177,3 mln zł do 199,4 mln zł. W przeliczeniu na kilogram daje to około 13,60 zł, czyli więcej niż średnia. Warto jednak zauważyć, że nie wszystkie kierunki rozwijają się w ten sposób.</p>

<h2>Maroko i Turcja mocno ograniczyły dostawy</h2>

<p>W przypadku Maroka import spadł z 17,7 tys. ton do 13,6 tys. ton. Wartość dostaw zmniejszyła się przy tym z około 151,2 mln zł do 121,8 mln zł. Jeszcze mocniej spadł wolumen pomidorów sprowadzanych z Turcji. W pierwszej połowie 2025 roku było to 15,4 tys. ton, natomiast w 2026 roku już tylko 9,8 tys. ton. Wartość importu z Turcji zmniejszyła się przy tym z 89,2 mln zł do 72,2 mln zł.</p>

<p>Tym samym część kierunków, które jeszcze rok wcześniej dostarczały do Polski duże ilości, wyraźnie ograniczyła dostawy.</p>

<h2>Import zmieniał się także w trakcie roku</h2>

<p>W marcu do Polski trafiło 26,5 tys. ton pomidorów, czyli najwięcej spośród pierwszych sześciu miesięcy. W kwietniu było to 22,1 tys. ton, a w maju 23,0 tys. ton. W czerwcu import wyraźnie się zmniejszył – do 18,2 tys. ton. Spadek widać również w wartości. W marcu import pomidorów był wart około 296,2 mln zł, podczas gdy w czerwcu było to 106,4 mln zł.</p>

<h2>Polska płaci więcej za importowane pomidory</h2>

<p>Pierwsze półrocze 2026 roku nie przyniosło wzrostu ilości importowanych pomidorów. Wręcz przeciwnie – sprowadziliśmy ich o prawie 7 tys. ton mniej niż rok wcześniej. Mimo to wartość importu wzrosła aż o 177 mln zł.</p>

<p>Dużą rolę odegrała Hiszpania, która zwiększyła zarówno ilość dostarczanych pomidorów, jak i – jeszcze mocniej – wartość eksportu do Polski. Jednocześnie zmniejszyły się dostawy z Holandii, Maroka i Turcji.</p>

<p>Artykuł na podstawie wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/09/01/701788.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 15:13:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/mniej-pomidorow-z-importu-a-rachunek-wyzszy-o-177-mln-zl-hiszpania-mocno-zwiekszyla-dostawy-2689728</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Z 10 do 150 euro za tonę. Ceny ziemniaków rosną, zbiory mogą spaść o 15 mln ton</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/z-10-do-150-euro-za-tone-ceny-ziemniakow-rosna-zbiory-moga-spasc-o-15-mln-ton-2689676</link>
			<description>Po okresie nadpodaży areał upraw został ograniczony, a tegoroczne fale upałów i susza dodatkowo pogarszają perspektywy zbiorów w Europie. Produkcja w pięciu najważniejszych krajach może po raz pierwszy spaść poniżej 40 mln ton. Jednocześnie ceny ziemniaków do przetwórstwa w Belgii w ciągu kilku dni wzrosły z 10 do 150 euro za tonę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Europejski rynek ziemniaka zmienił się w ciągu roku</h2>

<p>Sezon 2025/2026 charakteryzował się dużą nadpodażą ziemniaków. W odpowiedzi na trudną sytuację rynkową przed sezonem 2026/2027 producenci ograniczyli powierzchnię upraw. Spadek areału odnotowano w pięciu kluczowych krajach produkujących ziemniaki: Niemczech, Francji, Holandii, Belgii i Polsce. Korekta powierzchni miała pomóc w przywróceniu równowagi na rynku. Tegoroczna pogoda sprawia jednak, że sytuacja może zmienić się znacznie bardziej, niż zakładano.</p>

<h2>Susza może mocno ograniczyć zbiory</h2>

<p>W ostatnich miesiącach przez dużą część Europy przeszło pięć fal upałów. Towarzysząca im susza stwarza poważne zagrożenie dla tegorocznej produkcji ziemniaków. Według prognoz World Potato Markets produkcja w Niemczech, Francji, Holandii, Belgii i Polsce może w tym sezonie spaść poniżej 40 mln ton. Byłby to pierwszy taki przypadek w historii.</p>

<p>Jednocześnie prognozowana produkcja ma być około 15 mln ton niższa niż rok wcześniej.</p>

<h2>Ceny ziemniaków wystrzeliły</h2>

<p>Obawy dotyczące zbiorów szybko znalazły odzwierciedlenie na rynku.</p>

<p>Według danych Expana Benchmark Prices cena ziemniaków odmiany Fontane przeznaczonych do przetwórstwa w Belgii wzrosła zaledwie w ciągu kilku dni z 10 euro/t pod koniec lipca do 150 euro/t na początku sierpnia. To aż 15-krotny wzrost.</p>

<p>W dniu 25 sierpnia cena nadal wynosiła 150 euro/t.</p>

<p>Rynek czeka obecnie na bardziej klarowny obraz tegorocznych zbiorów. Jednocześnie handel pozostaje stosunkowo powolny. Według informacji z rynku część producentów opóźnia zbiory tak długo, jak to możliwe, licząc na pojawienie się opadów.</p>

<h2>Czy deszcz jeszcze pomoże?</h2>

<p>Prognozowane są opady, jednak ich znaczenie dla tegorocznych zbiorów pozostaje przedmiotem dyskusji.</p>

<p>Część uczestników rynku zastanawia się, czy deszczu będzie wystarczająco dużo, aby poprawić zarówno plony, jak i wielkość bulw. Pojawiają się również opinie, że opady mogą nadejść zbyt późno, aby istotnie zmienić sytuację.</p>

<p>Dlatego obecnie trudno jednoznacznie ocenić, jak duża będzie rzeczywista produkcja.</p>

<h2>Eksport ziemniaków z Europy odbił</h2>

<p>Problemy z podażą pojawiają się w momencie, gdy europejscy przetwórcy zaczęli odbudowywać swoją pozycję na rynkach zagranicznych. Według Trade Data Monitor w czerwcu eksport do Ameryki Południowej wzrósł o 45,1% rok do roku. Największymi odbiorcami były Brazylia, Kolumbia i Chile. Eksport na Bliski Wschód zwiększył się o 23%, a do Afryki o 26,8%.</p>

<p>Nie wszystkie kierunki rozwijają się jednak równie dobrze.</p>

<h2>Azja pozostaje słabym punktem</h2>

<p>Największym problemem dla europejskiego eksportu pozostaje Azja. W ujęciu 12-miesięcznym wolumen eksportu do tego regionu był o 23% niższy. Warto jednak zauważyć, że jednocześnie sytuacja na innych rynkach działała na korzyść europejskich dostawców. Pogłębiający się konflikt handlowy pomiędzy USA i Kanadą zakłóca tamtejsze łańcuchy dostaw. W efekcie europejscy producenci zyskali większe możliwości sprzedaży na Bliskim Wschodzie i innych rynkach.</p>

<h2>Dobra sytuacja eksportowa może jednak oznaczać większą presję na podaż</h2>

<p>Europejski przemysł ziemniaczany odbudował eksport właśnie wtedy, gdy perspektywy krajowej produkcji stają się coraz bardziej niepewne. To może być jednym z kluczowych problemów nadchodzącego sezonu.</p>

<p>Z jednej strony producenci mają obecnie większe możliwości sprzedaży za granicę. Z drugiej – ograniczona produkcja może utrudnić utrzymanie odpowiedniej podaży zarówno dla krajowych przetwórców, jak i odbiorców zagranicznych.</p>

<h2>Z nadpodaży w stronę niedoboru?</h2>

<p>Po ubiegłorocznej nadpodaży producenci ograniczyli areał. Następnie pięć fal upałów i susza dodatkowo pogorszyły perspektywy produkcji. Jednocześnie eksport europejskich przetworów ziemniaczanych zaczął rosnąć. Najbliższe tygodnie pokażą, czy opady poprawią sytuację na plantacjach i jak duże będą rzeczywiste zbiory. Na razie rynek pozostaje bardzo niepewny, a gwałtowny wzrost cen ziemniaków do przetwórstwa pokazuje, że uczestnicy rynku już uwzględniają ryzyko ograniczonej podaży.</p>

<p>Artykuł na podstawie informacji <a href="https://www.mintecglobal.com/mintec-customer-blog/drought-hit-eu-potato-crop-threatens-export-outlook" target="_blank">Mintec by Expana</a>. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/31/704099.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 31 Aug 2026 20:33:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/z-10-do-150-euro-za-tone-ceny-ziemniakow-rosna-zbiory-moga-spasc-o-15-mln-ton-2689676</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ziemniaki na Ukrainie tanieją. Zimą ceny mogą wzrosnąć nawet o 40%</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-na-ukrainie-tanieja-zima-ceny-moga-wzrosnac-nawet-o-40-2689571</link>
			<description>Na ukraińskim rynku ziemniaków ceny spadają wraz z postępem zbiorów. Nie oznacza to jednak, że cały sezon 2026/2027 będzie spokojny. Według prognoz największe problemy mogą pojawić się dopiero zimą i wiosną, gdy na rynku zacznie brakować dobrej jakości ziemniaków nadających się do długiego przechowywania. Wówczas ceny mogą wzrosnąć o 25–40%.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ziemniaki tanieją, ale to może być cisza przed wzrostami</h2>

<p>Wraz z nasileniem zbiorów na ukraińskim rynku pojawia się coraz więcej ziemniaków. Większa podaż przekłada się na spadek cen. W dniu 20 sierpnia 2026 roku tamtejsi producenci oferowali ziemniaki najczęściej po 6–12 UAH/kg, czyli średnio o 14% mniej w ciągu zaledwie tygodnia. Ceny były również około 37% niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.</p>

<p>Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda więc korzystnie dla kupujących, ale mniej optymistycznie dla producentów. Obecne ceny niekoniecznie pokazują jednak, jak będzie wyglądał rynek za kilka miesięcy.</p>

<h2>Największy problem może pojawić się zimą</h2>

<p>Zdaniem Kateryny Zvierievej z Ukraińskiego Stowarzyszenia Owoców i Warzyw oraz platformy <a href="https://east-fruit.com/aktualno/ukraina-mozhet-stolknutsya-s-deficzitom-kachestvennogo-kartofelya-vesnoj-2027-goda-zimoj-czeny-mogut-vyrasti-na-25-40/" target="_blank">EastFruit</a>, jesienią na Ukrainie nie powinno zabraknąć ziemniaków. Największe ryzyko niedoboru może pojawić się później.</p>

<p>Wraz z upływem sezonu z rynku będą znikać ziemniaki z gospodarstw, które nie mają odpowiednich przechowalni. Jednocześnie zaczną narastać naturalne i technologiczne straty podczas przechowywania. W efekcie ilość ziemniaków dostępnych jesienią nie będzie równoznaczna z ilością dobrej jakości towaru, który będzie można sprzedać w marcu czy kwietniu.</p>

<h2>Ceny mogą wzrosnąć o 25–40%</h2>

<p>Według prognoz ceny ziemniaków na Ukrainie mogą w okresie grudzień–luty wzrosnąć o około 25–40%.</p>

<p>Ostateczna skala wzrostu będzie zależała przede wszystkim od faktycznego poziomu plonów, jakości ziemniaków przeznaczonych do przechowywania oraz strat, które pojawią się w przechowalniach. Nie oznacza to jednak, że ziemniak stanie się trudno dostępny dla wszystkich odbiorców. Kluczowe będzie to, jaki produkt pozostanie na rynku.</p>

<h2>Ziemniaka może być dużo, ale zabraknie dobrego towaru</h2>

<p>W przypadku Ukrainy bardzo ważne jest rozróżnienie pomiędzy całkowitym zbiorem ziemniaków a ilością towaru z profesjonalnej produkcji, który jest dostępny na rynku. Ukraina ma bardzo duży sektor produkcji ziemniaków na własne potrzeby.</p>

<p>Według badania KSE Agrocenter i Ukraińskiego Stowarzyszenia Producentów Ziemniaków około 12,4 mln Ukraińców uprawia ziemniaki na własne potrzeby. Taki ziemniak nie trafia jednak automatycznie do sieci handlowych, gastronomii czy zakładów.</p>

<p>Profesjonalni odbiorcy potrzebują określonej odmiany, kalibru, jakości, odpowiedniej wielkości partii, opakowania oraz możliwości regularnych dostaw. Dlatego Ukraina może mieć jesienią duży zbiór, a jednocześnie wiosną odczuwać niedobór.</p>

<h2>Pogoda mocno różnicuje plony</h2>

<p>Tegoroczny sezon dodatkowo zwiększa niepewność. Długotrwałe okresy wysokich temperatur i niedoboru wody mocno obciążyły plantacje. Szczególnie narażone były pola bez nawadniania i stanowiska z lekkimi glebami.</p>

<p>Jednocześnie sytuacja pomiędzy gospodarstwami może być bardzo różna. Plantacje nawadniane, z odpowiednio dobranymi odmianami i dobrym materiałem sadzeniakowym, mogą osiągać przyzwoite wyniki. Na innych polach niedobór plonu może być znacznie większy. Tegorocznego sezonu nie da się więc opisać jedną liczbą dotyczącą spadku plonów.</p>

<h2>Dlaczego jesienią ceny mogą być niskie?</h2>

<p>Duża podaż podczas zbiorów naturalnie wywiera presję na ceny. We wrześniu i pierwszej połowie października na rynek trafia największa ilość ziemniaków. Producenci bez profesjonalnego zaplecza często nie mają możliwości czekania na lepsze ceny i muszą sprzedawać bezpośrednio po zbiorach. W efekcie rynek może być dobrze zaopatrzony, a ceny jednocześnie niskie.</p>

<p>To nie musi jednak oznaczać, że taki poziom cen utrzyma się przez całą zimę. W miarę upływu czasu z rynku zaczyna znikać towar pochodzący z gospodarstw bez odpowiednich przechowalni. Pozostają producenci, którzy są w stanie przechować ziemniaki przez kilka miesięcy. A wtedy kupujący płaci już nie tylko za sam produkt.</p>

<h2>Przechowalnie będą miały ogromne znaczenie</h2>

<p>Jednym z największych wyzwań ukraińskiego rynku pozostaje infrastruktura przechowalnicza. Wyprodukowanie ziemniaka to dopiero początek. Aby sprzedać go w marcu czy kwietniu, trzeba zachować odpowiednią jakość przez kilka miesięcy.</p>

<p>Gospodarstwo bez profesjonalnego przechowywania jest często zmuszone do sprzedaży jesienią, kiedy podaż jest największa.</p>

<p>To może powodować dużą różnicę pomiędzy ceną ziemniaka „z pola” a ceną produktu wysokiej jakości pochodzącego z profesjonalnej przechowalni. W sezonie 2026/2027 różnica ta może być większa niż zazwyczaj.</p>

<h2>Ukraina może potrzebować więcej importu</h2>

<p>Jeżeli zimą i wiosną okaże się, że ilość ziemniaków dobrej jakości jest niewystarczająca, Ukraina może zwiększyć import. Nie byłaby to sprzeczność z wysoką krajową produkcją. Problem może dotyczyć nie całkowitej ilości ziemniaków, ale dostępności konkretnego produktu spełniającego wymagania rynku. Podobna sytuacja może wystąpić również w przypadku przemysłu.</p>

<p>Produkcja frytek wymaga odpowiednich odmian, suchej masy, zawartości cukrów, kształtu i długości bulw oraz odpowiednich warunków przechowywania. Nie każdy ziemniak dostępny na rynku może więc zostać wykorzystany jako surowiec do produkcji.</p>

<h2>Prawdziwy test dopiero przed rolnikami</h2>

<p>Jesień 2026 roku może przynieść Ukrainie dużo ziemniaków i niskie ceny. Nie powinno to jednak przesądzać o całym sezonie.</p>

<p>Kluczowe pytanie brzmi - ile dobrej jakości ziemniaków pozostanie w ukraińskich przechowalniach na początku 2027 roku? Jeżeli plony okażą się słabsze, a straty podczas przechowywania większe od oczekiwanych, podaż może szybko się kurczyć. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/28/771869.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 16:34:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-na-ukrainie-tanieja-zima-ceny-moga-wzrosnac-nawet-o-40-2689571</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska wydała 84 mln zł na import kapusty. To prawie tyle co przez cały 2025 rok</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/polska-wydala-84-mln-zl-na-import-kapusty-to-prawie-tyle-co-przez-caly-2025-rok-2689520</link>
			<description>Polska w pierwszej połowie 2026 roku sprowadziła już 24,26 tys. ton kapusty białej i czerwonej. Wartość importu sięgnęła 84,18 mln zł – niemal tyle, ile kosztował cały import w 2025 roku. Największym dostawcą pozostaje Macedonia Północna, z której w ciągu sześciu miesięcy trafiło do Polski ponad 12 tys. ton kapusty.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>W sześć miesięcy 24 tys. ton kapusty</h2>

<p>W okresie od stycznia do końca czerwca 2026 roku do Polski sprowadzono 24,26 tys. ton kapusty świeżej lub schłodzonej. Dla porównania, w całym 2025 roku import wyniósł 27,27 tys. ton. Tak więc, już po sześciu miesiącach Polska sprowadziła ilość odpowiadającą 88,9% całego ubiegłorocznego importu. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja pod względem wartości.</p>

<h2>Na import wydano już przeszło 84 mln zł</h2>

<p>Od stycznia do czerwca wartość sprowadzonej kapusty wyniosła 84,18 mln zł. W całym 2025 roku było to 84,65 mln zł. W zaledwie pół roku wartość importu osiągnęła 99,4% poziomu z całego poprzedniego roku.</p>

<p>Nie oznacza to oczywiście, że import w całym 2026 roku będzie dwukrotnie większy. Kapusta ma wyraźną sezonowość, a największe dostawy przypadają na okres wiosenny. Pierwsza połowa bieżącego roku była jednak wyjątkowo intensywna, jeśli chodzi o koszty towaru spoza Polski. Średnia wartość importowanej kapusty wyniosła w pierwszych sześciu miesiącach około 3,47 zł/kg.</p>

<h2>Najwięcej kapusty przyjechało z Macedonii Północnej</h2>

<p>Najważniejszym kierunkiem importu pozostaje Macedonia Północna. W pierwszej połowie 2026 roku z tego kraju sprowadzono 12,04 tys. ton kapusty o wartości 40,48 mln zł. Jednocześnie Macedonia Północna odpowiadała za niemal połowę całego polskiego importu w analizowanym okresie. Średnia wartość sprowadzonej stamtąd kapusty wyniosła około 3,36 zł/kg.</p>

<p>Co ciekawe, dostawy z Macedonii Północnej były bardzo mocno skoncentrowane. W marcu sprowadzono stamtąd około 2,23 tys. ton, a w kwietniu aż 9,20 tys. ton. To właśnie kwiecień okazał się kluczowym miesiącem dla całego importu kapusty do Polski.</p>

<h2>Niemcy i Albania za Macedonią</h2>

<p>Drugim największym dostawcą były Niemcy, skąd w okresie styczeń–czerwiec sprowadzono 3,92 tys. ton kapusty. Wartość tych dostaw wyniosła 12,72 mln zł. Co więcej, niewiele mniej trafiło do Polski z Albanii – łącznie 3,72 tys. ton towaru. Wartość albańskiego importu była jednak zdecydowanie wyższa i wyniosła 16,20 mln zł. W przeliczeniu średnia wartość kilograma kapusty z Albanii wyniosła więc około 4,35 zł, podczas gdy w przypadku Niemiec było to około 3,25 zł/kg.</p>

<p>Trzy najważniejsze kierunki – Macedonia Północna, Niemcy i Albania – odpowiadały łącznie za około 81% całego importu.</p>

<h2>Włochy i Hiszpania również mają znaczenie</h2>

<p>Kolejne miejsca zajęły Włochy i Hiszpania. Z Włoch sprowadzono 2,08 tys. ton kapusty za 5,87 mln zł. Średnia wartość importu wyniosła około 2,82 zł/kg. Hiszpania dostarczyła natomiast 1,49 tys. ton, ale wartość tych dostaw wyniosła 5,84 mln zł. W przeliczeniu na kilogram daje to około 3,92 zł. Wśród pozostałych dostawców znalazły się m.in. Portugalia, Holandia, Serbia i Francja.</p>

<h2>Kwiecień był rekordowym miesiącem</h2>

<p>Import kapusty w 2026 roku był mocno skoncentrowany w pierwszych miesiącach roku. W styczniu do Polski sprowadzono około 1,27 tys. ton, w lutym 2,86 tys. ton, a w marcu już 6,30 tys. ton. Prawdziwy skok nastąpił jednak w kwietniu. W tym miesiącu import wyniósł aż 11,72 tys. ton. W maju było to już tylko 1,33 tys. ton, a w czerwcu około 770 ton.</p>

<p>Tym samym marzec i kwiecień odpowiadały łącznie za ponad 74% importu kapusty w pierwszej połowie 2026 roku.</p>

<h2>Kapusta z importu coraz droższa?</h2>

<p>W 2024 roku średnia wartość importowanej kapusty wynosiła około 2,90 zł/kg, a w 2025 roku około 3,10 zł/kg. W pierwszej połowie 2026 roku było to już około 3,47 zł/kg. Wartość importu w przeliczeniu na kilogram jest więc obecnie wyższa niż w dwóch poprzednich pełnych latach. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wartość statystyczna importu, a nie cena sprzedaży kapusty na polskim rynku. Nie uwzględnia ona również marż kolejnych uczestników łańcucha handlowego. Co więcej, średnia wartość importu za cały 2026 rok może się jeszcze zmienić, ponieważ obejmie również dostawy z drugiej połowy roku. Jeśli będą one realizowane po niższych wartościach w przeliczeniu na kilogram, wpłynie to na obniżenie średniej za cały rok.</p>

<h2>Czy import pobije ubiegłoroczny wynik?</h2>

<p>Po sześciu miesiącach 2026 roku Polska sprowadziła już 24,26 tys. ton kapusty wobec 27,27 tys. ton w całym 2025 roku. Do wyrównania ubiegłorocznego wolumenu brakuje więc około 3 tys. ton. Czy wynik całego 2026 roku okaże się wyższy?</p>

<p>Na tym etapie nie można tego jeszcze przesądzić. Wielkość importu będzie zależała m.in. od dostępności krajowej kapusty oraz cen na polskim rynku. Jedno jest jednak wyraźne - import kapusty w pierwszej połowie 2026 roku był stosunkowo wysoki, a jego wartość niemal zrównała się z wynikiem osiągniętym przez cały 2025 rok.</p>

<p>Artykuł na podstawie danych GUS (07049010 - Kapusta biała i kapusta czerwona, świeża lub schłodzona).</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/28/702925.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 12:00:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/polska-wydala-84-mln-zl-na-import-kapusty-to-prawie-tyle-co-przez-caly-2025-rok-2689520</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chiny podbijają światowy rynek frytek. Eksport wzrósł dziesięciokrotnie</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/chiny-podbijaja-swiatowy-rynek-frytek-eksport-wzrosl-dziesieciokrotnie-2689469</link>
			<description>Chiny coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na światowym rynku frytek. W ciągu pięciu lat eksport przetworzonych frytek z tego kraju zwiększył się z 43 tys. do prawie 430 tys. ton. Chińscy producenci konkurują przede wszystkim ceną, a ich eksport jest już większy niż w przypadku części europejskich dostawców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Chiński eksport frytek rośnie błyskawicznie</h2>

<p>Jeszcze kilka lat temu Chiny nie odgrywały większej roli na światowym rynku eksportu frytek. W sezonie 2021/2022 eksport przetworzonych frytek wynosił około 43 tys. ton. W okresie od maja 2025 do kwietnia 2026 roku było to już prawie 430 tys. ton.</p>

<p>Tak szybki rozwój sprawił, że Chiny zajmują obecnie szóste miejsce wśród największych eksporterów frytek na świecie.</p>

<h2>Europa nadal dominuje</h2>

<p>Mimo dynamicznego wzrostu Chin światowy rynek frytek wciąż jest zdominowany przez kilku dużych eksporterów.</p>

<p>W okresie od maja 2025 do kwietnia 2026 roku na eksport trafiło na świecie około 9,60 mln ton frytek. Największym eksporterem była Belgia z wynikiem 2,97 mln ton. Na drugim miejscu znalazła się Holandia z eksportem na poziomie 1,84 mln ton. Kolejne miejsca zajęły natomiast Kanada – 1,40 mln ton, Stany Zjednoczone – 0,85 mln ton, a także Francja – 0,80 mln ton.</p>

<p>Chiny, z wynikiem blisko 430 tys. ton, znalazły się na szóstej pozycji.</p>

<p>Co istotne, światowy eksport frytek w analizowanym okresie zwiększył się o 2,3%. W tym samym czasie eksport z Belgii, Kanady i USA spadł. Holandia była natomiast wyjątkiem – jej sprzedaż zagraniczna wzrosła o 3,7%.</p>

<h2>Chińskie frytki są znacznie tańsze</h2>

<p>Jednym z najważniejszych powodów szybkiego rozwoju chińskiego eksportu jest cena.</p>

<p>Według World Potato Markets średnia cena eksportowa chińskich frytek w okresie 2025/2026 wyniosła około 1050 dolarów za tonę. To ponad 400 dolarów mniej niż średnia cena eksportowa frytek z Holandii oraz prawie 200 dolarów mniej niż cena produktu eksportowanego przez belgijskich dostawców. Tak duża różnica cenowa daje chińskim producentom istotną przewagę szczególnie na rynkach, na których odbiorcy są mocno wrażliwi na cenę.</p>

<h2>Chiny celują przede wszystkim w Azję</h2>

<p>Chiński eksport frytek trafia przede wszystkim do krajów Azji Południowo-Wschodniej i regionu Azji Wschodniej.</p>

<p>Największymi odbiorcami w ostatnim analizowanym okresie były Filipiny, Japonia, Tajlandia, Indonezja i Malezja. To właśnie rynki azjatyckie są obecnie głównym kierunkiem ekspansji chińskiego przemysłu. Rosnący eksport oznacza jednocześnie, że Chiny coraz skuteczniej wykorzystują własne możliwości przetwórcze i zwiększają udział w międzynarodowym handlu frytkami.</p>

<h2>Indie również zwiększają eksport</h2>

<p>Na wzroście znaczenia nowych producentów nie kończy się jednak na Chinach. Szybko rozwija się również indyjski eksport frytek. W analizowanym okresie Indie sprzedały za granicę około 290 tys. ton, co dało im ósme miejsce na światowej liście. To aż dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie europejscy i północnoamerykańscy producenci muszą mierzyć się z coraz większą konkurencją ze strony krajów, które jeszcze niedawno miały znacznie mniejsze znaczenie na globalnym rynku frytek.</p>

<h2>Chiny coraz mniej importują</h2>

<p>W tym samym czasie zmienia się pozycja Chin jako importera frytek. W ciągu ostatnich trzech lat chiński import przetworzonych frytek zmniejszył się z 35,7 tys. do 16,6 tys. ton. Oznacza to spadek o ponad połowę. Większość importowanych frytek nadal pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, ale skala tego importu szybko się zmniejsza.</p>

<p>To kolejny sygnał rozwoju krajowego przemysłu przetwórczego. Chiny nie tylko zwiększają sprzedaż frytek za granicę, ale jednocześnie w coraz większym stopniu zaspokajają własne zapotrzebowanie produkcją krajową.</p>

<h2>Coraz większa konkurencja na światowym rynku</h2>

<p>Eksport Chin w ciągu pięciu lat zwiększył się dziesięciokrotnie, a Indie podwoiły sprzedaż zagraniczną w ciągu zaledwie roku. Europa nadal pozostaje najważniejszym centrum eksportu frytek, jednak jej udział w światowym rynku jest coraz bardziej konfrontowany z rosnącą konkurencją ze strony nowych producentów. Dla europejskiego przemysłu przetwórczego szczególnie istotny może być fakt, że chińskie frytki są oferowane na rynkach zagranicznych po znacznie niższych cenach.</p>

<p>Jeżeli obecne tempo rozwoju eksportu Chin i Indii zostanie utrzymane, światowy rynek frytek będzie musiał zmierzyć się z coraz większą konkurencją cenową i koniecznością rywalizacji nie tylko o surowiec, ale również o odbiorców na rynkach zagranicznych.</p>

<p>Artykuł na podstawie informacji <a href="https://www.nieuweoogst.nl/nieuws/2026/08/07/aandeel-china-in-wereldwijde-fritesexport-neemt-verder-toe" target="_blank">Nieuwe Oogst</a>.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/27/706969.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 27 Aug 2026 21:48:50 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/chiny-podbijaja-swiatowy-rynek-frytek-eksport-wzrosl-dziesieciokrotnie-2689469</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Francja straci prawie 2 mln ton ziemniaków. Zbiory spadną o 23%</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/francja-straci-prawie-2-mln-ton-ziemniakow-zbiory-spadna-o-23-2689464</link>
			<description>Francuska produkcja ziemniaków w 2026 roku może mocno spaść. Według najnowszych szacunków zbiory ziemniaków jadalnych będą o 23% niższe niż rok wcześniej. Oznaczałoby to stratę prawie 2 mln ton towaru. Jednocześnie tak słabego średniego plonu nie notowano we Francji od ponad 30 lat. Odpowiadają za to przede wszystkim fale upałów i deficyt wody.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Najniższy plon od ponad 30 lat?</h2>

<p>Według aktualnych prognoz <a href="https://unpt.fr/" target="_blank">UNPT</a> (Krajowy Związek Producentów Ziemniaków) średni plon ziemniaków jadalnych we Francji może w tym sezonie wynieść około 37,4 t/ha. W ramach porównania, w 2025 roku było to 43,5 t/ha, a średnia z ostatnich pięciu lat wynosi 43,1 t/ha. Oznacza to odpowiednio spadek o 14% w ujęciu rocznym oraz o 13% względem średniej pięcioletniej.</p>

<p>Jeżeli prognozy się potwierdzą, będzie to najniższy średni plon francuskich ziemniaków od ponad 30 lat. Podobnie trudny pod tym względem był sezon 2022, który również przyniósł bardzo silne skutki suszy i wysokich temperatur.</p>

<h2>Pięć fal upałów i deficyt wody</h2>

<p>Francuscy producenci musieli w tym roku zmierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi. W regionach produkcyjnych pojawiło się pięć fal upałów oraz wyjątkowy deficyt wody.</p>

<p>Skutki są widoczne przede wszystkim w poziomie plonowania, ale nie tylko. Organizacja spodziewa się również bardziej nierównych zbiorów. Problemem mogą być mniejsze kalibry, zróżnicowana zawartość suchej masy oraz miejscowe zaburzenia fizjologiczne.</p>

<p>Zarazem tegoroczna produkcja może być trudniejsza również pod względem jakościowym. Z tego względu UNPT apeluje o dostosowanie wymagań odbiorców i kryteriów przyjęcia ziemniaków do realiów zbiorów w 2026 roku.</p>

<h2>Mniej ziemniaków z dwóch powodów</h2>

<p>Spadek produkcji nie jest wyłącznie efektem pogody. Po bardzo wysokiej podaży w 2025 roku francuscy producenci ograniczyli wcześniej powierzchnię uprawy. Areał ziemniaków we Francji zmniejszył się o około 10%, natomiast w całej strefie północno-zachodniej Europy NEPG o około 11%. Tegoroczna sytuacja jest więc wynikiem połączenia dwóch czynników - mniejszej powierzchni upraw oraz niższych plonów z hektara. Według UNPT może to doprowadzić do spadku zbiorów ziemniaków jadalnych o około 23% w porównaniu z 2025 rokiem. W ujęciu ilościowym oznacza to prawie 2 mln ton ziemniaków mniej.</p>

<h2>Problem dotyczy całego rynku</h2>

<p>Spadek produkcji nie będzie dotyczył wyłącznie ziemniaków jadalnych. Niższe zbiory obejmą wszystkie główne kierunki zagospodarowania – rynek świeży, przetwórstwo oraz produkcję skrobi.</p>

<p>Mniejsza dostępność surowca może być szczególnie istotna dla zakładów przetwórczych. Jednocześnie bardziej zróżnicowana jakość i kalibraż mogą wymagać większej elastyczności przy odbiorze tegorocznych ziemniaków.</p>

<h2>Rolnicy mogą mieć problem z realizacją kontraktów</h2>

<p>Niższe plony oznaczają również problemy z realizacją części wcześniej zawartych umów. Niektórzy producenci mogą nie być w stanie dostarczyć ilości ziemniaków określonych w kontraktach. UNPT sprzeciwia się sytuacji, w której rolnicy musieliby na własny koszt dokupywać brakujące ilości na wolnym rynku tylko po to, aby zrealizować zakontraktowane dostawy, których nie udało się wyprodukować z powodu wyjątkowych warunków pogodowych.</p>

<p>Organizacja chce, aby wielkość kontraktów mogła zostać dostosowana do faktycznej produkcji. We Francji kwestia ta ma być analizowana również w kontekście przepisów dotyczących m.in. siły wyższej i wyjątkowych zdarzeń klimatycznych.</p>

<h2>Straty producentów mogą być ogromne</h2>

<p>Skala problemu przekłada się również na sytuację ekonomiczną gospodarstw. UNPT szacuje potencjalne straty francuskich producentów na co najmniej 400 mln euro i uważa, że skutków tak dużego spadku produkcji nie powinni ponosić wyłącznie rolnicy.</p>

<p>Jej zdaniem konsekwencje powinny zostać uwzględnione w całym łańcuchu – od producentów i organizacji rolniczych, przez handel i przetwórstwo, aż po gastronomię i handel detaliczny. Z tego względu zwróciła się do francuskiego rządu o przygotowanie wyjątkowego mechanizmu wsparcia dla gospodarstw najbardziej dotkniętych skutkami tegorocznej pogody.</p>

<h2>Co to oznacza dla rynku ziemniaków?</h2>

<p>Po wysokiej podaży w 2025 roku producenci ograniczyli areał, a następnie tegoroczne upały i deficyt wody dodatkowo mocno obniżyły oczekiwane plony. Na rynku pojawi się zatem nie tylko mniej ziemniaków, ale również bardziej zróżnicowany jakościowo surowiec i mniejsze kalibry. Na ostateczne dane dotyczące zbiorów trzeba jeszcze poczekać.</p>

<p>Obecne szacunki UNPT pokazują jednak skalę problemu - produkcja ziemniaków jadalnych we Francji może spaść o 23%, czyli o prawie 2 mln ton. Dla europejskiego rynku ziemniaków będzie to istotna zmiana po ubiegłorocznej nadpodaży.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/27/948034.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 27 Aug 2026 19:58:42 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/francja-straci-prawie-2-mln-ton-ziemniakow-zbiory-spadna-o-23-2689464</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cebula 60+ będzie problemem? W Holandii ruszyły zbiory, a ceny idą w górę</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/cebula-60-bedzie-problemem-w-holandii-ruszyly-zbiory-a-ceny-ida-w-gore-2689047</link>
			<description>W Holandii rozpoczęły się zbiory. Pierwsze partie cebuli z siewu są bardzo drobne, a dostępność kalibru 60+ może w tym sezonie stanowić poważny problem. Jednocześnie ceny w krótkim czasie mocno wzrosły.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Susza wpłynęła na wielkość cebuli</strong></h2>

<p>Sezon wegetacyjny 2026 w Holandii przebiegał pod znakiem kilku fal upałów oraz długotrwałego niedoboru opadów. Szczególnie trudny był lipiec, kiedy susza przypadła na okres intensywnego rozwoju ulistnienia i rozpoczynania formowania cebul.</p>

<p>Na wielu plantacjach szczypior pozostał krótszy niż zazwyczaj, a cebule nie miały wystarczających warunków do osiągnięcia większych rozmiarów. Długotrwały stres cieplny i wodny ograniczał transpirację roślin, dodatkowo spowalniając ich wzrost.</p>

<p>Problem dotyczył również części plantacji nawadnianych. Jak wskazuje <a href="https://www.waterman-onions.nl/en/news/market-update-outlook-for-the-2026-2027-onion-season" target="_blank">Rudie Ensing, Sales Manager Waterman Onions</a>, nawet dobrze prowadzone plantacje w wielu przypadkach pozostają w tyle za ubiegłorocznym sezonem. Pierwsze zbiory cebuli z siewu potwierdzają wcześniejsze obserwacje z plantacji. Kilber jest drobniejszy, niż oczekiwano.</p>

<h2><strong>Cebuli 60+ może być znacznie mniej</strong></h2>

<p>Jednym z najważniejszych problemów rozpoczynającego się sezonu może być dostępność dużych cebul. Pierwsze partie cebuli z siewu z tegorocznych zbiorów są bardzo drobne. W przypadku cebuli z dymki sytuacja wyglądała nieco inaczej. Mimo problemów z jakością możliwe było jeszcze uzyskanie odpowiedniej ilości większych rozmiarów poprzez sortowanie poszczególnych partii.</p>

<p>Przy cebuli z siewu perspektywy są mniej korzystne. Wszystko wskazuje na to, że dostępność kalibru 60+ będzie w tym sezonie ograniczona. Jednocześnie na rynku może pojawić się znaczna ilość cebuli w kalibrze 40/60. W przypadku odbiorców, którzy potrzebują cebuli 60+, może to oznaczać konieczność zmiany specyfikacji lub poszukiwania alternatywnych źródeł zaopatrzenia.</p>

<h2><strong>Plonowanie pozostaje niewiadomą</strong></h2>

<p>Pierwsze wyniki zbiorów nie pozwalają jeszcze na dokładne określenie plonu, który w obecnym roku uzyskają tamtejsi plantatorzy. Dotychczasowe obserwacje wskazują jednak na duże różnice pomiędzy poszczególnymi plantacjami.</p>

<p>Oprócz drobniejszego kalibru uwagę zwraca zróżnicowanie jakości. W przypadku cebuli z dymki jakość nie była równomierna. W pierwszych partiach cebuli z siewu na niektórych plantacjach stwierdzono również obecność Fusarium.</p>

<p>Na części plantacji występują ponadto uszkodzenia liści powodowane przez wciornastki. Na tym etapie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ocenić skalę wpływu tych problemów na cały sezon. Susza nie musi jednak mieć wyłącznie negatywnych konsekwencji. Cebula, która dojrzewała w dobrych warunkach, może mieć mocną łuskę i dobrze zamkniętą szyjkę. Tegoroczny problem polega przede wszystkim na dużym zróżnicowaniu pomiędzy plantacjami i partiami.</p>

<h2><strong>Duże znaczenie będzie miało przechowywanie</strong></h2>

<p>Kolejnym ważnym elementem sezonu będzie trwałość cebuli przeznaczonej do długiego przechowywania. Wyjątkowy przebieg wegetacji sprawia, że nie można zakładać jednakowego zachowania wszystkich partii. Przed podjęciem decyzji o długim składowaniu konieczna będzie dokładna ocena jakości poszczególnych partii.</p>

<h2><strong>Ceny cebuli szybko rosną</strong></h2>

<p>Początek sezonu charakteryzował się niskim poziomem cen cebuli z dymki, jednak później stawki zaczęły szybko rosnąć. Przyczyną są przede wszystkim niższe oczekiwania dotyczące plonowania oraz obawy o dostępność dużych kalibrów.</p>

<p>Pojawia się jednak pytanie, jak na wyższe ceny zareagują odbiorcy zagraniczni. Holenderski rynek cebuli jest silnie uzależniony od eksportu, dlatego sama ograniczona podaż nie przesądza jeszcze o możliwości utrzymania wysokich cen.</p>

<p>Jeżeli cebula z Holandii będzie szybko drożeć, odbiorcy mogą zacząć szukać innych źródeł pochodzenia towaru, mniejszych kalibrów lub całkowicie zmieniać wymagania dotyczące specyfikacji produktu.</p>

<h2><strong>Co z cebulą w innych krajach Europy?</strong></h2>

<p>Na pełną ocenę europejskich zbiorów jest jeszcze za wcześnie. W kilku ważnych regionach produkcyjnych warunki pogodowe były podobne do tych obserwowanych w Holandii – występowały wysokie temperatury i okresy suszy.</p>

<p>Może to również przełożyć się na niższe plony oraz drobniejszy kaliber cebuli. Skala tego zjawiska będzie jednak widoczna dopiero wraz z postępem zbiorów. Wstępne informacje z Europy Północnej są bardziej optymistyczne. Tam sytuacja wygląda obecnie korzystniej, a pierwsze sygnały wskazują na przyzwoity lub dobry plon oraz bardziej typowy rozkład kalibrów.</p>

<p>Jeżeli problemy będą występowały w większej części Europy, znaczenie podaży z regionów północnych może wzrosnąć.</p>

<h2><strong>Kaliber 40/60 może zyskać na znaczeniu</strong></h2>

<p>Jednym z najważniejszych tematów sezonu 2026/2027 będzie dopasowanie podaży do wymagań odbiorców. Dostępność cebuli 60+ może być ograniczona, podczas gdy kaliber 40/60 powinien być dostępny w większych ilościach. Dla części zastosowań może więc pojawić się możliwość zastąpienia większego kalibru mniejszym. Nie wszędzie będzie to jednak możliwe. W przypadku odbiorców wymagających konkretnego rozmiaru konieczne może być poszukiwanie innych źródeł lub zmiana specyfikacji.</p>

<h2><strong>Najważniejsze niewiadome sezonu</strong></h2>

<p>Tegoroczny rynek cebuli będzie zależał nie tylko od całkowitego wolumenu zbiorów. Równie istotne będą kaliber, jakość, trwałość przechowalnicza oraz akceptacja wyższych cen przez odbiorców. Szczególnie istotna będzie dostępność cebuli 60+. Jednocześnie duża ilość cebuli 40/60 będzie wymagała znalezienia odpowiednich rynków zbytu.</p>

<p>W kolejnych tygodniach coraz wyraźniejszy będzie również obraz zbiorów w pozostałych krajach Europy. Dopiero wtedy będzie można lepiej ocenić, czy obecny poziom cen ma szansę utrzymać się na rynku międzynarodowym.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/21/702078.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 18:22:12 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/cebula-60-bedzie-problemem-w-holandii-ruszyly-zbiory-a-ceny-ida-w-gore-2689047</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ukraińscy rolnicy stawiają na przetwórstwo ziemniaków. Chcą wejść do UE</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ukraincy-rolnicy-stawiaja-na-przetworstwo-ziemniakow-chca-wejsc-do-ue-2688961</link>
			<description>Ukraińskie ziemniaki mają w przyszłości trafić szerzej na rynek Unii Europejskiej. Problemem pozostają jednak wymagania fitosanitarne, które obecnie mocno ograniczają eksport świeżych bulw. Dlatego tamtejsza branża coraz mocniej stawia na przetwórstwo, w tym ziemniaki obrane i pakowane próżniowo, frytki oraz chipsy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ukraina chce eksportować ziemniaki do Europy</h2>

<p>O perspektywach ukraińskiego sektora ziemniaka mówiła Ольга Самойліченко, dyrektor wykonawcza Ukraińskiego Stowarzyszenia Producentów Ziemniaków. Jak podkreśla, Ukraina ma potencjał, aby stać się konkurencyjnym dostawcą ziemniaków na europejski rynek. Obecnie możliwości eksportowe są jednak ograniczone.</p>

<p>Powodem są wymogi fitosanitarne dotyczące wywozu ziemniaków z Ukrainy. Obejmują one zarówno ziemniaki przeznaczone do sadzenia, jak i bulwy towarowe. W efekcie świeży ziemniak nie jest dziś dla Ukrainy istotną pozycją eksportową.</p>

<p>Ukraińska branża wskazuje jednocześnie na rozbieżność pomiędzy oficjalnie podawanym poziomem krajowej produkcji a ilością ziemniaków faktycznie trafiających na rynek. Według przedstawicielki stowarzyszenia statystyki wskazujące na około 16 mln ton produkcji nie oddają rzeczywistej skali profesjonalnej produkcji rynkowej. Jej zdaniem na rynku może znajdować się około 5–6 mln ton ziemniaków, natomiast profesjonalne gospodarstwa produkują około 0,5 mln ton. To właśnie postrzeganie ukraińskiej produkcji przez europejski rynek ma być jednym z powodów restrykcyjnego podejścia fitosanitarnego.</p>

<h2>Przetwórstwo ma otworzyć drogę do UE</h2>

<p>Ukraińscy producenci widzą jednak inną drogę wejścia na europejski rynek. Zamiast koncentrować się wyłącznie na eksporcie świeżych bulw, stawiają na przetwórstwo. Branża rozwija więc linie pozwalające na przygotowanie ziemniaków do dalszego wykorzystania, przykładowo instalacje do czyszczenia i pakowania próżniowego. Taki produkt może trafić bezpośrednio do konsumenta lub gastronomii, bez konieczności przygotowywania bulw przez odbiorcę.</p>

<p>Perspektywa jest szersza. Ukraina chce rozwijać produkcję takich kategorii jak frytki, chipsy oraz ziemniaki obrane i pakowane próżniowo. Są to segmenty, w których produkt opuszcza gospodarstwo w formie przetworzonej, a nie jako surowa bulwa.</p>

<h2>Ukraińcy inwestują w przechowalnictwo</h2>

<p>Rozwój przetwórstwa nie jest jedyną zmianą zachodzącą na Ukrainie. Ważnym problemem pozostaje przechowywanie. Profesjonalna przechowalnia ziemniaków, jak możemy usłyszeć, nie może ograniczać się do zwykłego składowania bulw. Potrzebne są systemy chłodzenia i wentylacji, które pozwalają utrzymać odpowiednie warunki przez cały okres przechowywania.</p>

<p>Jest to szczególnie istotne przy produkcji przeznaczonej dla przetwórstwa oraz przyszłego eksportu. Stabilna jakość surowca musi być utrzymana nie tylko podczas zbioru, ale również przez wiele miesięcy przechowywania.</p>

<h2>Wojna zmieniła mapę produkcji</h2>

<p>Ukraińskie gospodarstwa ziemniaczane musiały jednocześnie dostosować się do warunków wojennych. Część produkcji została przeniesiona z tradycyjnych regionów do bezpieczniejszych obszarów kraju. Zmiana lokalizacji ma jednak również znaczenie produkcyjne. Północne regiony oferują korzystniejsze warunki wodne i klimatyczne niż bardziej suche południe. W przypadku ziemniaka, którego powodzenie w dużej mierze zależy od dostępności wody, może to być istotna przewaga.</p>

<h2>Ceny napędzają inwestycje</h2>

<p>Na decyzje producentów wpływa także cykliczność rynku. W 2024 roku Ukraina mierzyła się z niedoborem ziemniaków, ale jednocześnie producenci mogli liczyć na wysokie ceny. Część gospodarstw wykorzystała ten okres do inwestycji w park maszynowy, wyposażenie oraz środki wykorzystywane w ochronie i żywieniu roślin.</p>

<p>W kolejnych sezonach ceny mogą być już mniej korzystne. Ukraińska branża zwraca jednak uwagę, że ziemniak jest uprawą o charakterystycznej cykliczności – okresy wysokich cen przeplatają się z latami niższych stawek.</p>

<p>Mimo tego producenci nadal inwestują w profesjonalizację produkcji i przechowywania.</p>

<h2>Przetworzone ziemniaki zamiast świeżych?</h2>

<p>W przypadku europejskiego rynku rozwój ukraińskiego przetwórstwa ziemniaków może być dla tamtejszych rolników ważniejszy niż sam eksport świeżych bulw. Ukraina dysponuje potencjałem, ale wejście na rynek UE ograniczają bariery fitosanitarne.</p>

<p>Dlatego ukraińscy producenci i przetwórcy rozwijają segmenty, w których ziemniak jest już przygotowany do sprzedaży lub dalszego wykorzystania. W dłuższej perspektywie branża nie wyklucza również eksportu świeżych ziemniaków.</p>

<p>Ukraina chce więc budować swoją pozycję na europejskim rynku nie tylko poprzez zwiększanie produkcji ziemniaków, ale przede wszystkim przez profesjonalizację gospodarstw, rozwój przechowalnictwa i przetwórstwa. Dla producentów w UE może to oznaczać pojawienie się kolejnego konkurencyjnego źródła produktów ziemniaczanych.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/20/702134.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2026 21:07:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ukraincy-rolnicy-stawiaja-na-przetworstwo-ziemniakow-chca-wejsc-do-ue-2688961</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Import tanich ogórków mocno w górę. Przeszło 7 tys. ton w miesiąc i większość z Rumunii</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/import-tanich-ogorkow-mocno-w-gore-przeszlo-7-tys-ton-w-miesiac-i-wiekszosc-z-rumunii-2688954</link>
			<description>Import ogórków do Polski wyraźnie przyspieszył w końcówce pierwszego półrocza. W czerwcu do kraju trafiło ponad 7 tys. ton produktu, a największym źródłem dostaw pozostawała Rumunia, która sprzedawała towar po zaledwie 2,11 zł/kg.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Import w czerwcu 2026 roku</h2>

<p>W okresie od stycznia do końca czerwca 2026 roku do Polski sprowadzono 48,87 tys. ton ogórków i korniszonów świeżych lub schłodzonych. W pierwszych czterech miesiącach było to 37,98 tys. ton. W maju import zwiększył się o kolejne 3,81 tys. ton, natomiast w czerwcu do Polski trafiło już 7,07 tys. ton. Czerwcowy wynik był więc o około 85 proc. wyższy niż w maju.</p>

<p>Tak duży wzrost dostaw był ze zwiększeniem importu z Rumunii czy Niemiec oraz dostawami z Czech, Albanii i Austrii.</p>

<h2>Hiszpania nadal na pierwszym miejscu</h2>

<p>Największym dostawcą ogórków i korniszonów do Polski w okresie styczeń–czerwiec była Hiszpania. Z tego kierunku sprowadzono 12,16 tys. ton, czyli blisko 25 proc. całego importu. Na drugim miejscu znalazła się Rumunia z wynikiem 7,58 tys. ton. Szczególnie wyraźny wzrost dostaw z tego kraju nastąpił w maju i czerwcu. Do końca kwietnia import z Rumunii wynosił zaledwie 1,16 tys. ton, podczas gdy w maju sprowadzono kolejne 2,81 tys. ton, a w czerwcu 3,62 tys. ton.</p>

<p>Niewiele mniej niż z Rumunii sprowadzono z Niemiec – 7,34 tys. ton. Dostawy z tego kraju również wyraźnie wzrosły w czerwcu, osiągając 1,57 tys. ton w ciągu miesiąca. Istotnym kierunkiem pozostawała także Holandia. W ciągu sześciu miesięcy import z tego kraju wyniósł 4,98 tys. ton. Kolejne, czwarte miejsce zajęła natomiast Turcja, która sprzedała 3,32 tys. ton.</p>

<h2>Duże zmiany w strukturze dostaw</h2>

<p>W czerwcu struktura importu wyraźnie się zmieniła. Hiszpania, która pozostawała zdecydowanie największym dostawcą w ujęciu narastającym, dostarczyła w tym miesiącu niespełna 195 ton. W tym samym czasie import z Rumunii sięgnął 3,62 tys. ton, a z Niemiec 1,57 tys. ton. Z Czech sprowadzono 426,8 ton, z Albanii 356,4 ton, a z Austrii 206,7 ton.</p>

<p>Szczególnie interesujący jest przypadek Rumunii. W czerwcu dostawy z tego kraju były ponad trzykrotnie większe niż cały import odnotowany w pierwszych czterech miesiącach roku. W maju i czerwcu z Rumunii sprowadzono łącznie 6,42 tys. ton.</p>

<h2>Import wart ponad 343 mln zł</h2>

<p>Wartość sprowadzonych do Polski ogórków i korniszonów, spoglądając na okres od stycznia do czerwca, wyniosła łącznie 343,26 mln zł. Przy imporcie na poziomie 48,87 tys. ton daje to średnią cenę na poziomie około 7,02 zł/kg.</p>

<p>W samym czerwcu sprowadzono 7,07 tys. ton produktu o wartości 21,72 mln zł. Średnia cena kilograma wyniosła więc 3,07 zł. Była wyraźnie niższa niż średnia dla całego pierwszego półrocza, co wiązało się ze zmianą struktury i okresem dostaw.</p>

<p>Najdroższy w pierwszym półroczu był towar z Hiszpanii – 8,80 zł/kg. W przypadku Niemiec było to 8,07 zł/kg, Turcji 6,85 zł/kg, a Holandii 5,97 zł/kg. Zdecydowanie niższa była średnia wartość ogórków sprowadzanych z Rumunii – 2,60 zł/kg.</p>

<p>W samym czerwcu różnice między krajami nadal były wyraźne. Średnia cena kilograma z Hiszpanii wyniosła 7,47 zł, z Holandii 7,19 zł, z Niemiec 3,41 zł, a z Turcji 3,37 zł. Ogórki sprowadzane z Rumunii miały natomiast wartość rzędu zaledwie 2,11 zł/kg.</p>

<p>Przedstawione dane dotyczą ogórków i korniszonów, świeżych lub schłodzonych (CN 0707). Artykuł został oparty na danych GUS. Wskazane ceny są orientacyjne – wynikają z relacji łącznej wartości importu do całkowitego wolumenu sprowadzonego towaru.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/20/706064.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2026 17:36:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/import-tanich-ogorkow-mocno-w-gore-przeszlo-7-tys-ton-w-miesiac-i-wiekszosc-z-rumunii-2688954</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Obieralnia cebuli na sprzedaż. Gotowy zakład za 1,4 mln zł</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/obieralnia-cebuli-na-sprzedaz-gotowy-zaklad-za-1-4-mln-zl-2688927</link>
			<description>Działająca obieralnia cebuli w centralnej Polsce trafiła na sprzedaż. Wraz z nieruchomością nowy właściciel otrzyma kompletny park maszynowy, zaplecze dla pracowników oraz możliwość przejęcia kontaktów handlowych. Cena całej oferty wynosi 1,4 mln zł.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nie tylko hala i maszyny</h2>

<p>Oferta dotyczy funkcjonującego zakładu zlokalizowanego w Błoniu w województwie łódzkim, w okolicach Łęczycy. Sprzedawana nieruchomość ma 6100 m² powierzchni i obejmuje zaplecze produkcyjne, magazynowe, socjalne oraz mieszkalne.</p>

<p>Zakład jest użytkowany od 2023 roku. Obecnie realizuje zamówienia dla odbiorców krajowych i zagranicznych.</p>

<h2>Obieralnia cebuli z pełnym wyposażeniem</h2>

<p>W skład sprzedawanego majątku wchodzi kompletny park maszynowy. Znajdują się w nim m.in. dwie maszyny do obierania cebuli, w tym EMPRO 1000 z nacinarką oraz urządzenie firmy P.H.U. AGA z nacinarką. Zakład wyposażono również w dwurzędową maszynę do obcinania końcówek cebuli IMIZUNI, bunkry do podawania surowca, urządzenia do obcinania cebuli, podajniki i taśmy transportowe.</p>

<p>Zaplecze technologiczne uzupełniają cztery kompresory WALTER o mocach 3 × 11 kW i 15 kW, osuszacz powietrza oraz zbiornik powietrza. Na wyposażeniu są także m.in. wózek widłowy Nissan LPG, wagoworkownica, przenośniki rolkowe, wagi, paleciaki, wentylatory przemysłowe oraz wyposażenie warsztatowe. Większość maszyn została kupiona jako nowa.</p>

<h2>Jest też chłodnia i zaplecze magazynowe</h2>

<p>Na terenie nieruchomości znajduje się główna hala produkcyjno-magazynowa, trzy komory produkcyjno-magazynowe, a także jedna komora wyposażona w agregat chłodniczy. Do dyspozycji pozostaje również druga hala oraz wiata połączona z garażem. Część dodatkowych zabudowań wymaga remontu, ale może stanowić rezerwę pod dalszy rozwój działalności.</p>

<p>W zakładzie wydzielono też strefę czystą i brudną, co pozwala na rozdzielenie poszczególnych etapów przygotowania surowca. Teren jest częściowo utwardzony, a jego obecne przeznaczenie obejmuje zabudowę jednorodzinną, zagrodową i usługową.</p>

<h2>15 miejsc noclegowych dla pracowników</h2>

<p>Istotnym elementem oferty jest zaplecze pracownicze. Bezpośrednio przy hali znajduje się część socjalno-mieszkalna z trzema pokojami, biurem, kuchnią i łazienką. Łącznie przygotowano tam 15 miejsc noclegowych dla pracowników. W przypadku zakładu zajmującego się obróbką warzyw może to mieć znaczenie szczególnie przy organizacji pracy sezonowej.</p>

<p>Sprzedający deklaruje również możliwość przejęcia obecnych pracowników posiadających doświadczenie w pracy przy produkcji.</p>

<h2>Zakład ma już odbiorców</h2>

<p>Oferta wyróżnia się tym, że nie dotyczy dopiero planowanej inwestycji. Zakład obecnie działa i realizuje zamówienia.</p>

<p>Według informacji zawartych w ogłoszeniu odbiorcami są zarówno firmy krajowe, jak i zagraniczne. Prowadzony jest regularny eksport obranej cebuli, a surowiec i gotowy produkt trafiają również do skupów oraz chłodni.</p>

<p>Sprzedający deklaruje możliwość przekazania kontaktów handlowych oraz wsparcia nowego właściciela w pierwszym okresie po przejęciu zakładu. Ma ono obejmować m.in. organizację dostaw surowca i pomoc w zbyciu produktu.</p>

<p>W ogłoszeniu podano również, że wyniki finansowe zakładu w ostatnich latach były dodatnie. Szczegółowe dane finansowe mają być przedstawiane zainteresowanym podczas rozmowy ze sprzedającym.</p>

<h2>Fotowoltaika i przyłącze energetyczne</h2>

<p>Zakład posiada instalację fotowoltaiczną o mocy 39,7 kW oraz przyłącze energetyczne o mocy 40 kW. Na nieruchomości dostępne są również woda, szambo i światłowód. Dla potencjalnego inwestora oznacza to gotową bazę techniczną, którą można wykorzystać bez konieczności rozpoczynania całego procesu inwestycyjnego od podstaw.</p>

<h2>Obieralnia może być dopiero początkiem</h2>

<p>Sprzedający wskazuje również na możliwość rozszerzenia działalności. Przed 2023 rokiem w tym miejscu funkcjonował skup cebuli, wiśni oraz innych owoców i warzyw. Położenie w centralnej Polsce, w regionie o silnym zapleczu rolniczym, daje możliwość wykorzystania obiektu również do innych celów związanych z sektorem rolno-spożywczym.</p>

<p>W przyszłości nieruchomość może służyć nie tylko jako obieralnia cebuli, ale również jako baza skupu, magazyn, punkt przygotowania produktów rolnych, zakład konfekcjonowania czy zaplecze logistyczne.</p>

<h2>1,4 mln zł za cały zakład</h2>

<p>Cena ofertowa wynosi 1 400 000 zł. Sprzedaż nie obejmuje jednoosobowej działalności gospodarczej prowadzonej przez obecnego właściciela. Przedmiotem transakcji jest nieruchomość wraz z zabudowaniami, parkiem maszynowym, wyposażeniem i infrastrukturą. Możliwe jest również przejęcie pracowników oraz kontaktów z dostawcami i odbiorcami. Informacji dotyczących wyposażenia, wyników finansowych, kontrahentów i warunków przejęcia udziela <a href="https://www.facebook.com/groups/okazjebiznesowe/permalink/27516832424684843/?sale_post_id=27516832424684843" target="_blank">sprzedający</a> pod numerem 504 944 375.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/20/947302.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2026 12:57:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/obieralnia-cebuli-na-sprzedaz-gotowy-zaklad-za-1-4-mln-zl-2688927</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pomidory w Broniszach: najlepsze gruntowe do 60 zł za skrzynkę [18.08.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/pomidory-w-broniszach-najlepsze-gruntowe-do-60-zl-za-skrzynke-18-08-2026-2688806</link>
			<description>Na rynku pomidorów w Broniszach duże znaczenie ma obecnie kaliber i jakość towaru. Najgrubsze pomidory gruntowe bez wad skórki kosztują do 60,00 zł za skrzynkę, podczas gdy mniejszy kaliber to stawki rzędu 25,00–30,00 zł. Jak natomiast wyceniane były pomidory malinowe i czerwone w dniu 18 sierpnia 2026 roku?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pomidor gruntowy. Kaliber mocno różnicuje cenę</h2>

<p>Pomidor gruntowy jest obecnie mocno zróżnicowany pod względem cen. Najlepszy towar, czyli grube pomidory bez wad skórki, osiąga do 60,00 zł za skrzynkę 18 kg. W przeliczeniu producent może spodziewać się do 3,33 zł/kg.</p>

<p>Przy mniejszym kalibrze ceny wyraźnie spadają. Na rynku dostępne są partie kosztujące około 30,00, a nawet 25,00 zł za skrzynkę (1,38-1,66 zł/kg). Ostateczna cena zależy przede wszystkim od wielkości owoców oraz ich jakości.</p>

<p>Znaczenie mają również wady skórki. Pomidory z plamami, uszkodzeniami czy innymi zmianami są wyceniane znacznie niżej.</p>

<h2>Wysoka jakość ma swoją cenę</h2>

<p>Najgrubszy, wyrównany towar bez wad skórki jest poszukiwany i osiąga zdecydowanie wyższe ceny niż partie o słabszych parametrach. W przypadku pomidora gruntowego trudno więc mówić o jednej cenie obowiązującej na całym rynku. Różnica pomiędzy najlepszym a słabszym towarem sięga kilkudziesięciu złotych na jednej skrzynce.</p>

<h2>Pomidor malinowy. Po ile?</h2>

<p>Pomidor malinowy w sprzedaży hurtowej kosztuje obecnie około 20,00-25,00 zł za karton, czyli 3,33-4,16 zł/kg. W przypadku wybranych partii ceny sięgają 36,00 zł, jednak to dotyczy już sprzedaży detalicznej i wybranych odmian pomidora, które są cenione przez odbiorców przede wszystkim za niepowtarzalne walory smakowe, wysoką jakość i trwałość.</p>

<h2>Czerwony pomidor szklarniowy. O ile droższy od malinowego?</h2>

<p>Czerwone pomidory szklarniowe są z kolei nieco wyżej wyceniane niż malinowe. Ich ceny wynoszą około 24,00-30,00 zł – 4,00-5,00 zł/kg. Jednym z czynników jest ograniczona dostępność tego towaru. Przy mniejszej podaży dobrej jakości pomidora szklarniowego jego cena stale utrzymuje się powyżej poziomu obserwowanego w przypadku pomidora malinowego.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/18/702140.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Aug 2026 19:39:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/pomidory-w-broniszach-najlepsze-gruntowe-do-60-zl-za-skrzynke-18-08-2026-2688806</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kapusta pekińska do 4,50 zł. Co z kalafiorem i brokułem? [18.08.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/kapusta-pekinska-do-4-50-zl-co-z-kalafiorem-i-brokulem-18-08-2026-2688801</link>
			<description>Na rynku warzyw kapustnych w podwarszawskich Broniszach sytuacja jest mocno zróżnicowana. Ceny młodej kapusty białej i czerwonej pozostają na tym samym, niskim poziomie, natomiast na rynku kapusty pekińskiej podaż jest ograniczona. Jednocześnie zwiększa się dostępność kalafiora, choć obecnie zbierane róże są jeszcze niewielkiego kalibru. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Kapusta z niezmienną ceną – ile kosztuje?</strong></h2>

<p>Na rynku kapusty białej nie doszło do większych zmian. Główki są sprzedawane po około 3 zł za sztukę. Kapusta oferowana w workach kosztuje natomiast około 0,75 zł/kg. Przy tym towarze istotny pozostaje jednak kaliber – zbyt grube główki są trudniejsze do sprzedaży. Na razie rynek utrzymuje się więc na podobnym poziomie cenowym, bez wyraźnych ruchów w żadną stronę.</p>

<p>Z kolei za kapustę czerwoną rolnicy mogą oczekiwać zwykle około 0,80 zł/kg. W jej przypadku również sytuacja pozostaje bez większych zmian. Rynek jest obecnie spokojniejszy niż w przypadku warzyw, których podaż podlega większym wahaniom.</p>

<h2><strong>Pekinka z ograniczoną podażą. Co z cenami?</strong></h2>

<p>Inaczej wygląda sytuacja w przypadku kapusty pekińskiej. Na placu pod Warszawą pojawia się obecnie niewielu producentów, a podaż pozostaje ograniczona. Z tego względu najlepszy pod względem jakości towar osiąga ceny 4–4,50 zł/kg.</p>

<p>W hurtowniach z kolei kapusta pekińska kosztuje około 3,70 zł/kg. Wyżej wyceniany jest tylko odpowiednio przygotowany towar kierowany do sprzedaży detalicznej. W tym przypadku cena dochodzi w niektórych przypadkach do około 4,50 zł/kg.</p>

<p>Przy obecnej podaży stawki są mocno zależne od ilości towaru, jaka trafia na plac w poszczególne dni.</p>

<h2><strong>Kalafior. Podaż zaczyna się poprawiać</strong></h2>

<p>Na rynku kalafiora pojawiła się wyraźniejsza zmiana po stronie podaży. W dniu 18 sierpnia było go zauważanie więcej niż w poprzednim tygodniu. Nie wszystkie róże osiągają jednak jeszcze docelową wielkość. Obecnie w sprzedaży pojawia się dużo drobniejszego, niedorośniętego kalafiora. Za taki towar producenci otrzymywali dziś około 5–6 zł za sztukę.</p>

<p>W hurtowniach pojawia się co prawda cena rzędu 8 zł, ale jest to najpewniej towar kupiony przy wyższym poziomie cenowym.</p>

<p>Obecna podaż jest efektem warunków, w jakich rośliny się rozwijały. Mowa przede wszystkim o wysokich temperaturach i niedoborze wody, przez co na plantacjach wystąpiły duże straty. W poprzednim tygodniu przy największych ograniczeniach podaży, ceny kalafiora dochodziły do 9–10 zł za sztukę. Obecnie wraz z pojawieniem się kolejnych partii rynek stopniowo się zmienia.</p>

<h2><strong>Brokuł. Jak sytuacja na Broniszach?</strong></h2>

<p>W przypadku brokułu sytuacja jest obecnie zdecydowanie spokojniejsza. Poszczególne rzuty produkcyjne nie nałożyły się na siebie, dzięki czemu podaż jest stabilna przez cały czas. Dobrej jakości brokuł kosztuje około 4 zł za sztukę. Dotyczy to dużych, wyrównanych i jędrnych główek, bez wad kształtu. Przy takiej jakości sprzedaż przebiega bez większych problemów. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/18/946976.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Aug 2026 16:10:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/kapusta-pekinska-do-4-50-zl-co-z-kalafiorem-i-brokulem-18-08-2026-2688801</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Papryka w Broniszach: import z Armenii zniknął, ceny nadal 6–7 zł/kg [18.08.2026]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/papryka-w-broniszach-import-z-armenii-zniknal-ceny-nadal-6-7-zl-kg-18-08-2026-2688775</link>
			<description>Papryka krajowa po ubiegłotygodniowej przecenie utrzymuje cenę na poziomie 6–7 zł/kg. Z rynku zniknęły natomiast dostawy z Armenii, które w połowie sierpnia pojawiły się na podwarszawskich Broniszach w cenie około 6 zł/kg. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Papryka po mocnej korekcie cen</strong></h2>

<p>Jeszcze w ubiegłym tygodniu cena krajowej papryki sięgała około 8 zł/kg. Nieco wyższy poziom cen sprzyjał pojawieniu się importu z Armenii, który zaoferowano na rynku hurtowym w podwarszawskich Broniszach po około 6 zł/kg. Reakcja była szybka.</p>

<p>Krajowa papryka potaniała do 6–7 zł/kg i na tym poziomie pozostaje również obecnie. We wtorek 18 sierpnia za opakowanie można bowiem uzyskać około 30–35 zł. Po ubiegłotygodniowym spadku cen nie widać więc kolejnej gwałtownej korekty. Z kolei papryka drugiej klasy, a więc towar z wadami kształtu czy skórki, kosztuje około 20 zł za opakowanie, a więc 4 zł/kg.</p>

<h2>
<strong>Armenia znikn</strong><strong>ę</strong><strong>ła z rynku</strong>
</h2>

<p>Import z Armenii był w tym sezonie nietypowym zjawiskiem. Niższa podaż i wyższe ceny krajowej papryki sprawiły, że na rynek trafił towar z kierunku, który o tej porze roku nie był wcześniej istotny. Na Bronisze przyjechało 10-12 samochodów armeńskiej papryki.</p>

<p>Towar był oferowany po około 6 zł/kg i stosunkowo szybko znalazł odbiorców. Obecnie importu z Armenii już nie ma. Nie wiadomo jeszcze, czy był to jednorazowy epizod, czy dostawy z tego kierunku mogą powrócić w najbliższych tygodniach.</p>

<h2><strong>Co podbiło ceny krajowej papryki?</strong></h2>

<p>Jeszcze przed pojawieniem się importu ceny krajowej papryki były w tym sezonie nieco wyższe niż zwykle. W porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły o około 40%, jeśli patrzymy tylko na rynek hurtowy pod Warszawą.</p>

<p>Na sytuację wpłynęły m.in. duży eksport polskiej papryki do innych krajów Unii Europejskiej oraz zmniejszenie areału upraw. Część producentów zdecydowała się w tym sezonie na inne gatunki, których produkcja jest łatwiejsza i tańsza.</p>

<p>Mniejsza krajowa produkcja przy jednoczesnym popycie eksportowym ograniczyła dostępność towaru na rynku krajowym. Wyższe ceny, notowane w ostatnich tygodniach, stworzyły natomiast miejsce dla importowanego produktu. </p>

<h2><strong>Kolejny ruch rynku</strong></h2>

<p>Obecnie sytuacja jest spokojniejsza. Krajowa papryka utrzymuje poziom 6–7 zł/kg, a import z Armenii zniknął z Bronisz. Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał przede wszystkim od podaży krajowego towaru. Istotne będzie również to, czy na rynku ponownie pojawi się tańsza konkurent z importu. Na razie papryka po ubiegłotygodniowej korekcie cen pozostaje na stabilnym poziomie.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/18/705203.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Aug 2026 13:12:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/papryka-w-broniszach-import-z-armenii-zniknal-ceny-nadal-6-7-zl-kg-18-08-2026-2688775</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Niemcy obawiają się słabych zbiorów ziemniaków. Susza uderzyła w plantacje</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/niemcy-obawiaja-sie-slabych-zbiorow-ziemniakow-susza-uderzyla-w-plantacje-2688733</link>
			<description>Niemiecki przemysł przetwórczy spodziewa się wyraźnie niższych plonów ziemniaków podczas rozpoczynających się głównych zbiorów. Przyczyną są przede wszystkim długotrwała susza i bardzo wysokie temperatury, które w ostatnich tygodniach ograniczały wzrost bulw. Mniejsza jest również powierzchnia upraw w Niemczech i innych krajach Europy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Horst-Peter Karos, dyrektor zarządzający BOGK, niemieckiego związku zrzeszającego przetwórców owoców, warzyw i ziemniaków, podkreśla, że utrzymująca się w tamtejszych gospodarstwach susza zahamowała rozwój ziemniaków. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy temperatury sięgały nawet 40°C, pozostawiając na wielu plantacjach wyraźne szkody.</p>

<h2>Problemem nie tylko plon, ale też kaliber bulw</h2>

<p>Szczególnie niepokojąca jest dostępność dużych ziemniaków. To właśnie większe bulwy są potrzebne w dużych ilościach do produkcji frytek. Z kolei niedobór opadów i wysokie temperatury spowodowały silne uszkodzenia plantacji. W części gospodarstw szkody są już nieodwracalne. Ziemniaki, ze względu na stosunkowo płytki system korzeniowy, pozostają szczególnie zależne od regularnych i wystarczających opadów. Niepokój zwiększają również prognozy pogody.</p>

<p>Średnioterminowe prognozy nie wskazują bowiem na wyraźną poprawę sytuacji opadowej.</p>

<h2>Niemcy mają mniej ziemniaków już na starcie</h2>

<p>Na ograniczoną podaż nakłada się również mniejsza powierzchnia upraw ziemniaków w Niemczech. Niższy areał już na początku sezonu ograniczył możliwości produkcyjne, a obecnie rolnicy muszą zmierzyć się ze wspomnianymi skutkami suszy.</p>

<h2>Ceny ziemniaków już reagują</h2>

<p>Pierwsze sygnały dotyczące ograniczonej podaży są widoczne również na rynku. Spadek dostępności ziemniaków znajduje już odzwierciedlenie w notowaniach cenowych. Szczególnie istotna dla przetwórstwa będzie sytuacja z ziemniakami o odpowiednim kalibrze. Jeżeli niedobór dużych bulw się utrzyma, presja może być większa niż wynikałoby to z samego spadku plonów.</p>

<p>Niemcy są jednym z największych producentów ziemniaków w Europie, dlatego problemy z podażą na tamtejszym rynku mogą mieć znaczenie również poza granicami kraju. Tegoroczny sezon rozpoczyna się więc przy mniejszym areale, silnej presji pogodowej i ograniczonej dostępności surowca. Ostateczną skalę szkód pokażą jednak dopiero główne zbiory.</p>

<p>Artykuł powstał na podstawie komunikatu BOGK.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/17/700048.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 17 Aug 2026 21:03:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/niemcy-obawiaja-sie-slabych-zbiorow-ziemniakow-susza-uderzyla-w-plantacje-2688733</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ziemniaki płynęły głównie z tych dwóch krajów. Mocny wynik w czerwcu</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-plynely-glownie-z-tych-dwoch-krajow-mocny-wynik-w-czerwcu-2688730</link>
			<description>W czerwcu import ziemniaków do Polski wyraźnie przyspieszył. W ciągu miesiąca do kraju trafiło 22,03 tys. ton ziemniaków. Mimo tego pierwsze półrocze 2026 r. zamyka się wynikiem znacznie niższym niż w poprzednich latach. Od stycznia do końca czerwca sprowadzono 88,81 tys. ton, podczas gdy rok wcześniej było to ponad 161 tys. ton.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Czerwcowy import przekroczył 22 tys. ton</h2>

<p>Z danych dotyczących importu ziemniaków (objętych kodem CN 0701) wynika, że w czerwcu 2026 r. do Polski sprowadzono 22,03 mln kg, czyli 22,03 tys. ton ziemniaków. Koszt tych dostaw wyniósł 21,61 mln zł. W przeliczeniu na kilogram daje to średnią wartość importowanego towaru na poziomie około 0,98 zł/kg. Warto dodać, że jest to wartość wynikająca z relacji wartości importu do jego wolumenu, a więc nie należy jej utożsamiać z ceną sprzedaży ziemniaków na krajowym rynku.</p>

<p>Czerwcowe dostawy odpowiadały za niemal 25% importu zrealizowanego w pierwszym półroczu. W okresie od stycznia do czerwca sprowadzono bowiem łącznie 88,81 tys. ton, o wartości 140,53 mln zł. Średnia wartość kilograma wyniosła około 1,58 zł/kg.</p>

<h2>Tegoroczny import wyraźnie poniżej poprzednich lat</h2>

<p>Tak duży udział czerwca w tegorocznym imporcie nie zmienia jednak szerszego obrazu. Pierwsze półrocze 2026 r. przyniosło najniższy wolumen importu ziemniaków w ostatnich latach. W pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. do Polski sprowadzono 161,08 tys. ton, czyli niemal dwukrotnie więcej niż w tym roku. W 2024 r. było to 111,14 tys. ton, a w latach 2023 i 2022 odpowiednio 129,61 tys. ton i 129,15 tys. ton. Również wynik z 2021 r. był wyższy i wyniósł 106,19 tys. ton.</p>

<p>W porównaniu z pierwszym półroczem 2025 r. tegoroczny import zmniejszył się więc o około 44,8%. Względem 2024 r. spadek wynosi około 20,1%, a w porównaniu z 2023 r. około 31,5%. Za niższym wynikiem stoi również inna struktura dostaw. </p>

<h2>Niemcy pozostają głównym kierunkiem</h2>

<p>Największym dostawcą ziemniaków na polski rynek niezmiennie pozostają Niemcy. Od początku aktualnego roku sprowadzono stamtąd 39,09 tys. ton, czyli około 44% całego importu. Wartość tych dostaw wyniosła 47,65 mln zł.</p>

<p>Także w czerwcu to właśnie Niemcy były najważniejszym źródłem zagranicznych dostaw. W ciągu miesiąca sprowadzono z tego kierunku 8,75 tys. ton ziemniaków o wartości 9,61 mln zł. Odpowiadało to niemal 40% całego czerwcowego importu.</p>

<p>Drugim kierunkiem była Francja, która w czerwcu dostarczyła 6,43 tys. ton o wartości 4,52 mln zł. Tym samym odpowiadała za około 29% miesięcznego importu. W pierwszym półroczu francuskie dostawy wyniosły 11,55 tys. ton, a ich wartość sięgnęła 12,34 mln zł.</p>

<h2>Belgia i Holandia mocniej zaznaczyły swoją obecność</h2>

<p>Za Niemcami i Francją w czerwcowym zestawieniu znalazły się Belgia i Holandia. Z Belgii sprowadzono 2,64 tys. ton, a wartość tych dostaw wyniosła 2,25 mln zł. Od początku roku belgijski import osiągnął 2,98 tys. ton o wartości 2,84 mln zł.</p>

<p>Z kolei Holandia dostarczyła w czerwcu 1,99 tys. ton ziemniaków, których wartość wyniosła 2,07 mln zł. W całym okresie styczeń–czerwiec import z tego kraju wyniósł  natomiast 4,93 tys. ton, przy wartości 11,13 mln zł.</p>

<p>W przypadku Holandii uwagę zwraca przede wszystkim relatywnie wysoka wartość sprowadzanego towaru. W pierwszym półroczu było to około 2,26 zł/kg, podczas gdy dla całego importu średnia wyniosła 1,58 zł/kg.</p>

<h2>Południe Europy traciło znaczenie wraz z sezonem</h2>

<p>Jeszcze inaczej wyglądały dostawy z krajów, które miały większe znaczenie na początku roku. Dobrym przykładem jest Grecja. Od stycznia do czerwca sprowadzono stamtąd 8,64 tys. ton ziemniaków, ale w samym czerwcu było to już tylko 144,84 tony.</p>

<p>Podobna sytuacja dotyczy Cypru. Łączny import z tego kraju wyniósł w pierwszym półroczu 6,12 tys. ton, podczas gdy czerwcowe dostawy zamknęły się na poziomie niespełna 199 ton. W przypadku Egiptu było to odpowiednio 5,55 tys. ton w okresie styczeń–czerwiec i 331,74 tony w czerwcu. Z Hiszpanii sprowadzono natomiast w pierwszym półroczu 4,45 tys. ton, z czego w czerwcu zaledwie 232,12 tony. W pierwszych miesiącach roku większe znaczenie miały więc dostawy z południa Europy i spoza Europy, natomiast w czerwcu zdecydowanie dominowały kraje Europy Zachodniej.</p>

<h2>Czerwiec zbyt mocny?</h2>

<p>W sumie po sześciu miesiącach 2026 r. Polska sprowadziła 88,81 tys. ton ziemniaków świeżych lub schłodzonych, o wartości 140,53 mln zł. Największym dostawcą pozostają Niemcy, a za nimi plasują się Francja, Grecja, Cypr, Egipt i Holandia.</p>

<p>Sam czerwiec przyniósł natomiast wyraźne przesunięcie w strukturze dostaw. Niemcy i Francja odpowiadały łącznie za około 69% całego miesięcznego importu, a kolejne miejsca zajęły Belgia i Holandia. Warto przy tym spojrzeć na tegoroczne dane w szerszej perspektywie. Czerwcowy napływ ponad 22 tys. ton nastąpił już w okresie krajowych zbiorów ziemniaków.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/17/704140.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 17 Aug 2026 19:42:02 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ziemniaki-plynely-glownie-z-tych-dwoch-krajow-mocny-wynik-w-czerwcu-2688730</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Holenderskie ziemniaki drożeją. Ceny wzrosły o 8 euro</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/holenderskie-ziemniaki-drozeja-ceny-wzrosly-o-8-euro-2688337</link>
			<description>Ceny ziemniaków wyraźnie wzrosły. W najnowszych notowaniach PotatoNL większość głównych grup ziemniaków przeznaczonych na frytki podrożała o 5–8 euro/100 kg. Ziemniaki z tegorocznych zbiorów były z kolei sprzedawane po 20–25 euro/100 kg.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ziemniaki na frytki podrożały. O ile?</h2>

<p>W poprzednim tygodniu ziemniaki kategorii 1, czyli surowiec przeznaczony dla dużych zakładów przemysłowych, kosztowały 15–23 euro/100 kg. Tydzień wcześniej było to 10–15 euro/100 kg. Dolna granica ceny wzrosła więc o 5 euro, a górna aż o 8 euro/100 kg.</p>

<p>PotatoNL zalicza do tej kategorii ziemniaki odpowiednie do produkcji frytek, które trafiają do dużych zakładów przemysłu frytkowego w Holandii, Belgii i Niemczech. Jeszcze dwa tygodnie wcześniej ceny tej grupy wynosiły 2–15 euro/100 kg.</p>

<h2>Agria, Markies i Victoria – jakie ceny?</h2>

<p>Mocno wzrosły również ceny ziemniaków z grupy Verse Frites, do której PotatoNL zalicza odmiany Agria, Markies i Victoria. W 31 tygodniu roku kosztowały one 10–20 euro/100 kg. W najnowszych notowaniach przedział zwiększył się do 17–25 euro/100 kg. Dolna granica wzrosła więc o 7 euro, a górna o 5 euro/100 kg. Dwa tygodnie wcześniej ceny w tej grupie wynosiły 5–18 euro/100 kg. W ciągu dwóch tygodni dolna granica wzrosła zatem o 12 euro, a górna o 7 euro/100 kg.</p>

<h2>Ile kosztują odmiany Fontane i Ramos?</h2>

<p>Podwyżki dotyczą również popularnych odmian z grupy Regular Frites, do której należą m.in. Fontane, Amora, Challenger, Miranda, Ramos, Royal i Bintje. Są to odmiany o bardziej okrągłym kształcie bulw, również wykorzystywane do produkcji frytek.</p>

<p>W poprzednim tygodniu ceny wyniosły 15–23 euro/100 kg, podczas gdy tydzień wcześniej było to 10–15 euro/100 kg. W ramach porównania, jeszcze w 30 tygodniu roku ziemniaki z tej grupy kosztowały 2–7,50 euro/100 kg.</p>

<h2>Ziemniaki z tegorocznych zbiorów po 20–25 euro</h2>

<p>W najnowszych notowaniach PotatoNL podano również ceny ziemniaków z tegorocznych zbiorów. W poprzednim tygodniu wynosiły one 20–25 euro/100 kg, natomiast tydzień wcześniej było to 18,50–22,50 euro/100 kg.</p>

<p>W ciągu tygodnia górna granica cen transakcyjnych wzrosła więc o 2,50 euro/100 kg.</p>

<h2>Ziemniaki eksportowe po 25–28 euro</h2>

<p>W cenniku pojawiły się także wzmianki o sprzedaży ziemniaków z pola o średnicy powyżej 40 mm, przeznaczonych na eksport. Ich cena wyniosła 25–28 euro/100 kg. Tydzień wcześniej dla tej grupy nie odnotowano transakcji.</p>

<h2>Rynek ziemniaków odbił?</h2>

<p>Sytuacja na rynku, co potwierdzają najnowsze notowania PotatoNL, zmienia się dość szybko. W 30 tygodniu roku, a więc od 20 do 26 lipca, główne grupy ziemniaków frytkowych były wyceniane na 2–18 euro/100 kg, natomiast w poprzednim tygodniu (okres od 3 do 9 sierpnia) większość z nich osiągnęła już poziom 15–25 euro/100 kg. Wyraźnie podrożał zarówno surowiec przeznaczony dla dużych zakładów przemysłowych, jak i ziemniaki odmian Agria, Markies, Victoria, Fontane czy Ramos.</p>

<p><em>Źródło: PotatoNL</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/10/703343.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 10 Aug 2026 19:36:40 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/holenderskie-ziemniaki-drozeja-ceny-wzrosly-o-8-euro-2688337</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rynek w Broniszach będzie zamknięty. Jest kilka takich terminów</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/rynek-w-broniszach-bedzie-zamkniety-jest-kilka-takich-terminow-2688320</link>
			<description>Producenci sprzedający warzywa na rynku hurtowym w Broniszach powinni uwzględnić w planowaniu zbiorów i dostaw najbliższe przerwy w funkcjonowaniu obiektu. Pierwsza z nich przypada już w połowie sierpnia, ale kolejne zaplanowano na przełom października i listopada oraz okres świąteczno-noworoczny. W których dniach handel zostanie wstrzymany?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Bronisze zamknięte w połowie sierpnia</strong></h2>

<p>W związku ze Świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny rynek hurtowy w podwarszawskich Broniszach będzie nieczynny od <strong>piątku 14 sierpnia od godziny 12:00 do soboty 15 sierpnia do godziny 20:00</strong>.</p>

<p>W tym czasie nie będzie możliwości prowadzenia handlu na terenie rynku. Producenci planujący sprzedaż świeżych warzyw powinni więc zakończyć dostawy odpowiednio wcześniej, a wznowienie sprzedaży zaplanować po ponownym otwarciu obiektu.</p>

<p>Na tym jednak tegoroczne przerwy się nie kończą.</p>

<h2><strong>Kolejne przerwy w handlu – kiedy?</strong></h2>

<p>Następna przerwa została zaplanowana na przełom października i listopada z uwagi na Wszystkich Świętych. Wówczas rynek zostanie zamknięty <strong>31 października o godzinie 10:00</strong>, a handel zostanie wznowiony <strong>2 listopada o godzinie 00:10</strong>.</p>

<p>Niedługo później nastąpi kolejna przerwa związana ze Świętem Niepodległości. Bronisze będą nieczynne <strong>od 10 listopada od godziny 10:00 do 11 listopada do godziny 20:00</strong>. Dłuższej przerwy należy spodziewać się również w okresie Bożego Narodzenia. Rynek zostanie zamknięty <strong>23 grudnia o godzinie 12:00</strong>, a ponowne otwarcie nastąpi <strong>28 grudnia o godzinie 00:10</strong>.</p>

<p>Ostatnia z zaplanowanych przerw obejmie przełom roku. Handel na placu pod Warszawą zostanie wstrzymany <strong>31 grudnia o godzinie 12:00</strong>, natomiast ponowne wznowienie pracy rynku nastąpi <strong>2 stycznia 2027 roku o godzinie 20:00</strong>.</p>

<h2><strong>Kiedy nie będzie można sprzedawać warzyw?</strong></h2>

<p>Tegoroczny harmonogram przedstawia się następująco:</p>

<table border="1" cellpadding="0" cellspacing="0">
	<tbody>
		<tr>
			<td style="width:201px;">
			<p><strong>PRZERWA</strong></p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p><strong>ZAMKNIĘCIE</strong></p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p><strong>PONOWNE OTWARCIE</strong></p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="width:201px;">
			<p>Święto Wniebowzięcia NMP</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>14 sierpnia, godz. 12:00</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>15 sierpnia, godz. 20:00</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="width:201px;">
			<p>Wszystkich Świętych</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>31 października, godz. 10:00</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>2 listopada, godz. 00:10</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="width:201px;">
			<p>Święto Niepodległości</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>10 listopada, godz. 10:00</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>11 listopada, godz. 20:00</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="width:201px;">
			<p>Boże Narodzenie</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>23 grudnia, godz. 12:00</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>28 grudnia, godz. 00:10</p>
			</td>
		</tr>
		<tr>
			<td style="width:201px;">
			<p>Sylwester i Nowy Rok</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>31 grudnia, godz. 12:00</p>
			</td>
			<td style="width:201px;">
			<p>2 stycznia 2027 r., godz. 20:00</p>
			</td>
		</tr>
	</tbody>
</table>

<p>W przypadku produktów szybko tracących jakość konieczne będzie odpowiednie przygotowanie towaru i transportu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/10/713369.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 10 Aug 2026 14:14:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/rynek-w-broniszach-bedzie-zamkniety-jest-kilka-takich-terminow-2688320</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Na Broniszach ubywa czerwonych pomidorów. Malinowe po 4,67 zł/kg</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/na-broniszach-ubywa-czerwonych-pomidorow-malinowe-po-4-67-zl-kg-2688229</link>
			<description>Na Broniszach producenci coraz częściej zwracają uwagę na mniejszą dostępność pomidorów czerwonych. Jednocześnie na rynek dopiero zaczynają trafiać pierwsze partie pomidorów gruntowych z upraw polowych, których podaż jest jeszcze ograniczona.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ceny pomidorów malinowych pozostają stabilne</h2>

<p>W ostatnich dniach pomidory malinowe były nieco trudniej dostępne, dlatego pojawiły się próby podniesienia cen. Ostatecznie rynek ustabilizował się jednak na poziomie około 28,00 zł za 6-kilogramowy karton, co odpowiada 4,67 zł/kg.</p>

<p>W sprzedaży detalicznej najlepsze partie osiągają natomiast pułap 35,00–36,00 zł za karton, czyli około 5,83–6,00 zł/kg. Tyczy się to niewielkich ilości najbardziej pożądanych odmian. Kluczowa jest najwyższa jakość i wyrównanie towaru. </p>

<h2>Pomidorów czerwonych jest mniej. Co z cenami?</h2>

<p>Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku pomidorów czerwonych. Producenci podkreślają, że towaru jest obecnie mniej, a rozmowy z odbiorcami rozpoczynają się od około 32,00 zł za 6-kilogramowy karton, czyli około 5,33 zł/kg.</p>

<p>Na razie mniejsza podaż nie przełożyła się na większe zmiany, jednak dostępność czerwonych pomidorów jest wyraźnie mniejsza.</p>

<h2>Pomidory gruntowe dopiero nabierają rozpędu</h2>

<p>Pomidory z upraw pod osłonami są obecne na rynku już od kilku tygodni, natomiast towar z upraw polowych dopiero zaczyna się pojawiać. Podaż pozostaje jeszcze ograniczona, dlatego trudno mówić o pełni sezonu.</p>

<p>W zależności od kalibru producenci oferują je po 3,00–5,00 zł/kg.</p>

<p>W sprzedaży nadal dominują pomidory z upraw tunelowych, natomiast towar z upraw polowych stanowi jedynie uzupełnienie oferty. Większych ilości krajowych pomidorów można spodziewać się w kolejnych tygodniach, wraz z postępem zbiorów.</p>

<p>W najbliższych tygodniach to właśnie wzrost podaży będzie miał największy wpływ na sytuację rynkową. Jeżeli ich ilość będzie szybko rosła, zwiększy się również konkurencja między producentami. Na razie jednak ceny utrzymują się na podobnym poziomie.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/07/702632.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 07 Aug 2026 20:27:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/na-broniszach-ubywa-czerwonych-pomidorow-malinowe-po-4-67-zl-kg-2688229</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Niemal co drugi kilogram importowanej marchwi pochodzi z Holandii</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/niemal-co-drugi-kilogram-importowanej-marchwi-pochodzi-z-holandii-2688197</link>
			<description>Na rynek nadal napływają duże ilości marchwi. Z danych GUS wynika, że od stycznia do końca maja 2026 roku sprowadzono 20,03 tys. ton towaru. Sam maj był pod tym względem najmocniejszym miesiącem w roku – import przekroczył 5,85 tys. ton.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Maj przyniósł największy import w 2026 roku</strong></h2>

<p>Po pierwszych czterech miesiącach 2026 roku do Polski sprowadzono <strong>14,18 tys. ton</strong> marchwi. W samym maju import zwiększył się o kolejne <strong>5,85 tys. ton</strong>, osiągając najwyższy miesięczny wynik od początku roku.</p>

<p>Łącznie od stycznia do końca maja do Polski trafiło <strong>20,03 tys. ton</strong> świeżej lub schłodzonej marchwi i rzepy (CN 070610). To ponad jedna czwarta całego importu odnotowanego w 2025 roku, który wyniósł <strong>69,65 tys. ton</strong>.</p>

<h2><strong>Holandia pozostaje zdecydowanym liderem</strong></h2>

<p>Największym dostawcą marchwi do Polski pozostaje <strong>Holandia</strong>. W okresie od stycznia do końca maja sprowadzono z tego kraju <strong>9,36 tys. ton</strong>, co stanowi blisko <strong>46,7%</strong> całego importu. Na drugim miejscu znajdują się <strong>Włochy</strong>, z których napłynęło <strong>5,31 tys. ton</strong> marchwi, a podium zamykają <strong>Niemcy</strong> z wynikiem <strong>3,85 tys. ton</strong>.</p>

<p>Znacznie mniejsze ilości sprowadzono z <strong>Grecji</strong> (<strong>668 ton</strong>), <strong>Belgii</strong> (<strong>223 tony</strong>) oraz <strong>Ukrainy</strong> (<strong>194 tony</strong>).</p>

<h2><strong>W maju dominowały dostawy z Włoch i Holandii</strong></h2>

<p>Maj był miesiącem dużych dostaw z krajów Europy Zachodniej i Południowej. Najwięcej marchwi sprowadzono z <strong>Włoch</strong> – <strong>2,24 tys. ton</strong>. Na drugim miejscu znalazła się <strong>Holandia</strong> z wynikiem <strong>1,58 tys. ton</strong>, a na trzecim <strong>Niemcy</strong>, z których przyjechało <strong>1,08 tys. ton</strong>.</p>

<p>Wyraźnie wzrósł również import z <strong>Grecji</strong>, który w samym maju osiągnął <strong>583 tony</strong>. Z <strong>Ukrainy</strong> sprowadzono <strong>151 ton</strong>, a z <strong>Belgii</strong> – <strong>27 ton</strong>.</p>

<p><strong>Import sezonowo przyspiesza</strong></p>

<p>Wraz z postępem sezonu coraz większą rolę zaczęły odgrywać dostawy z krajów południowej Europy, przede wszystkim z Włoch i Grecji. Tamtejsi producenci oferowali już bowiem tegoroczną marchew z obciętą nacią. Mimo tego zdecydowanym liderem importu pozostaje Holandia, odpowiadająca za blisko połowę całego wolumenu sprowadzonego do Polski.</p>

<p>Artykuł na podstawie wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/07/702463.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 07 Aug 2026 14:15:33 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/niemal-co-drugi-kilogram-importowanej-marchwi-pochodzi-z-holandii-2688197</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Warzywa kapustne nie mają łatwego sezonu. Sprawdzamy aktualne ceny na Broniszach</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/warzywa-kapustne-nie-maja-latwego-sezonu-sprawdzamy-aktualne-ceny-na-broniszach-2688121</link>
			<description>Upały i duża podaż dają się we znaki producentom warzyw kapustnych. Najtrudniejsza sytuacja panuje na rynku brokułów, które szybko tracą jakość. Stabilniej wygląda handel pozostałym towarem, choć również tutaj trudno liczyć na wzrost cen.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Brokuły i kalafiory źle znoszą wysokie temperatury</h2>

<p>Obecna pogoda wyjątkowo nie sprzyja uprawie brokułów i kalafiorów. Problemy są widoczne również podczas handlu. Wysokie temperatury znacząco skracają trwałość warzyw, dlatego czas na ich sprzedaż jest bardzo ograniczony.</p>

<p>Najtrudniejsza sytuacja dotyczy brokułów. Jeśli w krótkim czasie nie znajdą nabywcy, ich cena często spada do 3,00–4,00 zł/szt. Wieczorem, gdy na rynek przyjeżdża więcej odbiorców hurtowych, handel bywa nieco żywszy, jednak wiele zależy od popytu.</p>

<p>Rynek kalafiorów pozostaje bardziej stabilny. Ceny utrzymują się na poziomie około 4,00 zł/zt. Tyle samo kosztuje kalafior sprzedawany w hurtowniach, gdzie skrzynka zawierająca sześć sztuk wyceniana jest na około 24,00 zł.</p>

<h2>Kapusta biała, czerwona i pekińska </h2>

<p>Sytuacja na rynku kapust w ostatnim czasie się pogorszyła. </p>

<p>Kapusta biała sprzedawana na sztuki kosztuje najczęściej 2,00–3,00 zł. Największym zainteresowaniem cieszą się główki o mniejszym kalibrze, natomiast większe sprzedają się wyraźnie trudniej. Trafiają przede wszystkim do odbiorców z sektora HoReCa.</p>

<p>Jeszcze niższe ceny obowiązują w handlu "na worki". Bezpośrednio u producentów na placu 20-kilogramowy worek kapusty białej kosztuje 10,00–15,00 zł, natomiast w hurtowniach około 15,00 zł. Oznacza to cenę na poziomie 0,50–0,75 zł/kg. Niewiele wyższe stawki obowiązują za kapustę czerwoną, której cena utrzymuje się w okolicach 1,00 zł/kg.</p>

<p>Bez większych zmian pozostaje natomiast kapusta pekińska. Jej cena utrzymuje się przeciętnie na poziomie około 3,50 zł/szt.</p>

<h2>Pogoda nadal będzie wpływać na handel</h2>

<p>W najbliższych dniach wysokie temperatury nadal mogą utrudniać sprzedaż warzyw kapustnych. Brokuły i kalafiory należą do gatunków szczególnie wrażliwych na upały, dlatego szybki obrót towarem pozostaje kluczowy dla utrzymania jego jakości. W przypadku kapust sytuacja jest bardziej stabilna, jednak przy obecnej podaży trudno oczekiwać wyraźnych zmian cen.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/06/702186.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 06 Aug 2026 20:12:54 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/warzywa-kapustne-nie-maja-latwego-sezonu-sprawdzamy-aktualne-ceny-na-broniszach-2688121</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zbiory trwają, a ceny stoją w miejscu. Taka jest sytuacja na Broniszach</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/zbiory-trwaja-a-ceny-stoja-w-miejscu-taka-jest-sytuacja-na-broniszach-2688116</link>
			<description>Na wielu plantacjach trwają intensywne zbiory, a sytuacja na rynku ziemniaków pozostaje trudna. Na Warszawskim Rolno-Spożywczym Rynku Hurtowym w Broniszach ceny w ostatnich dniach praktycznie się nie zmieniły. Producenci nie spodziewają się ponadto szybkiej poprawy, ponieważ podaż krajowych ziemniaków stale jest wysoka.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Zbiory trwają, a ceny pozostają niezmienne</h2>

<p>W ostatnich dniach ceny krajowych ziemniaków na Broniszach utrzymują się na stosunkowo stałym poziomie. Co więcej, przez rosnącą dostępność krajowego towaru, nie pojawiły się impulsy, które mogłyby przyczynić się do podniesienia oferowanych stawek.</p>

<h2>Ile kosztuje Irga, a ile Lord czy Riviera?</h2>

<p>Na ten moment, tak jak wspominaliśmy, ceny najpopularniejszych odmian praktycznie się nie zmieniły.</p>

<p>Za ziemniaki o jasnym zabarwieniu miąższu, a więc odmianę Irga, producenci mogą oczekiwać 15,00–18,00 zł za worek – zależnie od ilości, którą zainteresowany jest odbiorca. W przeliczeniu stawki wynoszą 1,00-1,20 zł/kg. Odmiany o żółtym miąższu, takie jak Lord czy Riviera, kosztują natomiast 7,00–10,00 zł za worek, a więc 0,46-0,66 zł/kg.</p>

<h2>Rolnicy nie spodziewają się wzrostu cen</h2>

<p>Zdaniem producentów trudno oczekiwać poprawy sytuacji w najbliższych tygodniach. Na wielu plantacjach zbiory prowadzone są na bieżąco, a na rynek trafiają kolejne partie tegorocznych ziemniaków. Rosnąca podaż sprawia, że ceny pozostają pod presją.</p>

<p>Rolnicy zwracają uwagę, że obecnie nie widać czynników, które mogłyby pobudzić rynek. Wręcz przeciwnie – wraz z postępem wykopków dostępność ziemniaków będzie nadal rosła, dlatego w najbliższym czasie trudno spodziewać się wyraźnych podwyżek.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/06/703978.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 06 Aug 2026 15:20:28 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/zbiory-trwaja-a-ceny-stoja-w-miejscu-taka-jest-sytuacja-na-broniszach-2688116</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny ogórków runęły. Rolnicy mówią o sprzedaży „za tyle, ile ktoś da”</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ceny-ogorkow-runely-rolnicy-mowia-o-sprzedazy-za-tyle-ile-ktos-da-2688090</link>
			<description>Jeszcze na początku lipca ogórki gruntowe osiągały na rynku hurtowym w Broniszach wysokie ceny z powodu niedoboru towaru. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W szczycie zbiorów podaż wyraźnie przewyższa popyt, a ceny spadły do poziomu 2,00–3,00 zł/kg. Sprzedawcy przyznają, że w wielu przypadkach liczy się już przede wszystkim szybka sprzedaż.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jeszcze miesiąc temu ceny były wysokie</h2>

<p>Na początku lipca producenci ogórków mogli liczyć na zauważalnie wyższe ceny. Na rynku hurtowym w Broniszach brakowało krajowego towaru, a ograniczona podaż sprzyjała utrzymaniu stawek. Wraz z postępem zbiorów sytuacja zaczęła się jednak szybko zmieniać. Kolejne tygodnie przyniosły gwałtowny wzrost podaży ogórków gruntowych, co przełożyło się na systematyczny spadek cen. Dodatkowo handel osłabił sezon urlopowy oraz bardzo wysokie temperatury.</p>

<h2>Dziś ceny spadły nawet do 2,00–3,00 zł/kg</h2>

<p>Podaż ogórków gruntowych jest obecnie bardzo duża. Za najdrobniejszy towar można uzyskać maksymalnie około 4,00 zł/kg, jednak w praktyce najczęściej transakcje zawierane są na poziomie 2,00–3,00 zł/kg. Wiele zależy od jakości partii oraz pory dnia.</p>

<p>Jeśli ogórków nie uda się sprzedać podczas nocnego handlu, później często trafiają do odbiorców za znacznie niższe stawki. Wysokie temperatury sprawiają, że warzywa szybko tracą jakość, dlatego producenci wolą sprzedać je taniej niż ryzykować całkowitą utratę wartości towaru. W przypadku towaru większego kalibru handel odbywa się niestety na zasadzie „kto ile da”.</p>

<h2>Tanieją również ogórki szklarniowe</h2>

<p>Spadki nie dotyczą wyłącznie ogórków gruntowych.</p>

<p>Na rynku hurtowym wyraźnie potaniały również ogórki szklarniowe (gładkie). Obecnie w sprzedaży hurtowej ceny najczęściej mieszczą się w przedziale 2,00-3,00 zł/kg, natomiast za ilość detaliczną można spodziewać się stawek do 4,00 zł/kg. Także w tym segmencie sprzedawcy zwracają uwagę, że przy dużej podaży często liczy się przede wszystkim szybki obrót towarem.</p>

<h2>Duża podaż ogranicza szanse na wzrost cen</h2>

<p>Na razie trudno oczekiwać wyraźnej poprawy sytuacji. W wielu regionach kraju trwa pełnia zbiorów ogórków gruntowych, a na rynku nadal obecny jest także towar z upraw pod osłonami. Tak duża podaż sprawia, że kupujący mają szeroki wybór, a producenci są zmuszeni konkurować przede wszystkim ceną.</p>

<p>Dodatkowym problemem pozostają wysokie temperatury. Ogórki należą do warzyw o niewielkiej trwałości pozbiorczej, dlatego każdy dzień zwłoki w sprzedaży zwiększa ryzyko strat jakościowych i finansowych. W efekcie nawet dobre jakościowo partie często sprzedawane są po znacznie niższych cenach niż jeszcze kilka tygodni temu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/06/702355.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 06 Aug 2026 13:10:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ceny-ogorkow-runely-rolnicy-mowia-o-sprzedazy-za-tyle-ile-ktos-da-2688090</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Import ziemniaków do Polski przekroczył 62 tys. ton. W samym maju sprowadzono rekordowe ilości</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/import-ziemniakow-do-polski-przekroczyl-62-tys-ton-w-samym-maju-sprowadzono-rekordowe-ilosci-2687968</link>
			<description>W okresie od stycznia do końca maja 2026 roku import ziemniaków wyniósł 62,39 tys. ton, a za wszystkie dostawy Polska zapłaciła 108,76 mln zł. Sam maj przyniósł ponadto największy miesięczny napływ towaru w tym roku – ponad 22,51 tys. ton.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>
<strong>Maj był rekordowy pod wzgl</strong><strong>ę</strong><strong>dem importu</strong>
</h2>

<p>Po czterech miesiącach 2026 roku do Polski sprowadzono 39,88 tys. ton ziemniaków. W samym maju import zwiększył się o kolejne <strong>22,51 tys. ton</strong>, osiągając najwyższy miesięczny wynik od początku roku. Łącznie od stycznia do końca maja do Polski trafiło <strong>62,39 tys. ton</strong> świeżych lub schłodzonych ziemniaków o wartości <strong>108,76 mln zł</strong>.</p>

<p>Średnia cena importowanych ziemniaków w analizowanym okresie wyniosła około <strong>1,74 zł/kg</strong>.</p>

<h2>
<strong>Niemcy pozostaj</strong><strong>ą</strong><strong> najwi</strong><strong>ę</strong><strong>kszym dostawc</strong><strong>ą</strong>
</h2>

<p>Najwięcej ziemniaków od początku roku sprowadzono z <strong>Niemiec</strong>. W okresie styczeń–maj import z tego kraju osiągnął <strong>28,74 tys. ton</strong> o wartości <strong>34,05 mln zł</strong>, co oznacza, że Niemcy odpowiadały za około <strong>46,1%</strong> całego importu.</p>

<p>Drugie miejsce zajęła <strong>Grecja</strong>, z której sprowadzono <strong>8,00 tys. ton</strong>, a trzecie <strong>Cypr</strong> z wynikiem <strong>5,74 tys. ton</strong>. W pierwszej piątce znalazły się również <strong>Francja</strong> (<strong>4,92 tys. ton</strong>) oraz <strong>Hiszpania</strong> (<strong>4,52 tys. ton</strong>).</p>

<h2><strong>W maju dominowały ziemniaki z Niemiec i południa Europy</strong></h2>

<p>Również w samym maju największym dostawcą pozostały Niemcy. Z tego kierunku przyjechało <strong>8,50 tys. ton</strong> ziemniaków. Bardzo duże dostawy odnotowano także z <strong>Grecji</strong> (<strong>3,60 tys. ton</strong>), <strong>Hiszpanii</strong> (<strong>3,15 tys. ton</strong>), <strong>Francji</strong> (<strong>2,72 tys. ton</strong>) oraz <strong>Egiptu</strong> (<strong>1,28 tys. ton</strong>).</p>

<p>Ponad milion kilogramów ziemniaków sprowadzono również z <strong>Włoch</strong> (<strong>1,04 tys. ton</strong>). W maju wyraźnie wzrósł także import z <strong>Rumunii</strong>, który osiągnął <strong>528 ton</strong>, podczas gdy wcześniej był praktycznie niezauważalny.</p>

<h2><strong>Import z południa Europy </strong></h2>

<p>Na początku roku szczególnie zauważalne okazały się dostawy młodych ziemniaków z krajów południowej Europy, a także basenu Morza Śródziemnego. Z <strong>Grecji</strong>, <strong>Cypru</strong>, <strong>Hiszpanii</strong>, <strong>Egiptu</strong> i <strong>Włoch</strong> sprowadzono łącznie ponad <strong>24,64 tys. ton</strong> ziemniaków, czyli blisko <strong>40%</strong> całego importu. Jednocześnie bardzo silną pozycję utrzymują nasi zachodni sąsiedzi, czyli Niemcy. Kraj pozostaje na ten moment zdecydowanie najważniejszym dostawcą ziemniaków na polski rynek.</p>

<p>Warto dodać, że przedstawione dane dotyczą ziemniaków świeżych i schłodzonych (CN 0701). Odnoszą się również do sadzeniaków i ziemniaków skrobiowych. Artykuł został oparty na danych Głównego Urzędu Statystycznego. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/04/700551.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 04 Aug 2026 15:58:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/import-ziemniakow-do-polski-przekroczyl-62-tys-ton-w-samym-maju-sprowadzono-rekordowe-ilosci-2687968</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dzień Arbuza 2026. Jak wybrać słodki i soczysty owoc?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/dzien-arbuza-2026-jak-wybrac-slodki-i-soczysty-owoc-2687884</link>
			<description>Dzień Arbuza to dobra okazja, by przypomnieć sobie, jak wybrać naprawdę smaczny owoc. Kolor plamy, ciężar, wygląd skórki czy szypułki mogą wiele powiedzieć o jego dojrzałości. Warto też wiedzieć, że choć tegoroczna powierzchnia upraw w Polsce zmalała, arbuz przestał być już egzotyczną ciekawostką na krajowych polach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jak rozpoznać dojrzały owoc?</h2>

<p>Arbuz od lat pozostaje jednym z symboli lata. Wraz z rosnącą popularnością tego gatunku konsumenci coraz częściej zastanawiają się, jak wybrać owoc, który będzie słodki i soczysty. Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Kielcach przypomina, że nie ma jednej metody pozwalającej z całkowitą pewnością ocenić dojrzałość arbuza. </p>

<p>Najlepiej, gdy plama znajdująca się od strony podłoża ma kremowożółty kolor. Bardzo jasna lub biała może świadczyć o zbyt wczesnym zbiorze. Dobrym znakiem jest również duża masa owocu w stosunku do jego wielkości, ponieważ świadczy o wysokiej zawartości wody, a także odpowiedni wygląd skórki. Powinna być matowa, twarda i pozbawiona uszkodzeń.</p>

<p>Popularnym sposobem jest delikatne stuknięcie w owoc. Głęboki, pusty dźwięk często wiąże się z odpowiednią dojrzałością, choć nie daje stuprocentowej gwarancji. Pomocna może być ponadto ocena szypułki. Zielona i jędrna sugeruje, że arbuz został zebrany stosunkowo wcześnie. Lekko zaschnięta o brązowawym zabarwieniu najczęściej świadczy o odpowiednim momencie przeprowadzonych zbiorów. Z kolei całkowicie wyschnięta i krucha może oznaczać, że upłynęło już dużo czasu od zerwania.</p>

<p>Najlepsze efekty daje jednoczesna ocena kilku cech. Niemniej sam wygląd owocu nie pozwala jednoznacznie określić jego smaku, ponieważ wpływa na niego wiele czynników związanych z odmianą, warunkami uprawy oraz terminem zbioru.</p>

<h2>Sprawdź również kraj pochodzenia</h2>

<p>W sprzedaży detalicznej przy arbuzach powinna znajdować się czytelna informacja o kraju pochodzenia. Dzięki temu konsumenci mogą świadomie wybierać owoce pochodzące z określonego regionu, chociażby z południa Mazowsza. </p>

<h2>Polskie arbuzy - ile się ich uprawia?</h2>

<p>Jeszcze sześć lat temu arbuz pozostawał w Polsce uprawą niszową. W 2020 roku plantacje zajmowały zaledwie 33,08 ha. Zainteresowanie producentów rosło jednak z sezonu na sezon. W 2021 roku areał zwiększył się do 59,26 ha, rok później do 97,08 ha, a w 2023 roku przekroczył 192 ha. Dynamiczny wzrost utrzymał się również w 2024 roku, kiedy powierzchnia osiągnęła 336,11 ha, natomiast rekord padł w 2025 roku – 662,50 ha.</p>

<p>W bieżącym sezonie trend został zahamowany. Z najnowszych danych Rejestru Upraw ARiMR wynika, że w 2026 roku do dopłat zgłoszono 398,16 ha arbuzów. To wyraźnie mniej niż rok wcześniej, jednak nadal ponad dwunastokrotnie więcej niż w 2020 roku. Największym zagłębiem produkcji pozostaje województwo mazowieckie, gdzie znajduje się blisko 60% krajowego areału.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/03/945128.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 03 Aug 2026 14:00:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/dzien-arbuza-2026-jak-wybrac-slodki-i-soczysty-owoc-2687884</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ukraina stawia na przetwórstwo. Powstaje największy zakład przetwórstwa ziemniaków</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/ukraina-stawia-na-przetworstwo-powstaje-najwiekszy-zaklad-przetworstwa-ziemniakow-2687866</link>
			<description>Ukraina rozpoczęła budowę największego w swojej historii zakładu przetwórstwa ziemniaków. Inwestycja ma uniezależnić kraj od importu mąki ziemniaczanej, a w kolejnych etapach uruchomić produkcję frytek i stworzyć nowe możliwości zbytu dla tamtejszych producentów ziemniaków. Łączna wartość projektu przekroczy 6,4 mld hrywien.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Powstaje największa inwestycja w ukraińskim sektorze ziemniaka</strong></h2>

<p>W obwodzie czerkaskim rozpoczęła się budowa największego zakładu przetwórstwa ziemniaków na Ukrainie. Inwestycja realizowana jest na terenie parku przemysłowego Biosens i ma być jednym z najważniejszych projektów dla tamtejszego sektora ziemniaczanego. Pierwszy etap ma zostać ukończony pod koniec 2026 roku lub na początku 2027 roku.</p>

<p>W pierwszej fazie powstanie hala produkcyjna o powierzchni 6,5 tys. m². Linia technologiczna została już dostarczona na miejsce budowy, a wartość tej części inwestycji wynosi około 960 mln hrywien.</p>

<p>Roczna zdolność produkcyjna zakładu osiągnie 25 tys. ton mąki ziemniaczanej.</p>

<h2><strong>Koniec z importem mąki ziemniaczanej</strong></h2>

<p>Obecnie Ukraina importuje praktycznie całe zapotrzebowanie na mąkę ziemniaczaną, które wynosi około 2,5 tys. ton rocznie. Surowiec ten wykorzystywany jest przede wszystkim przez przemysł piekarniczy, cukierniczy, mięsny oraz producentów sosów i dań gotowych. Po uruchomieniu nowego zakładu kraj ma nie tylko całkowicie zaspokoić własne potrzeby, ale również rozpocząć eksport.</p>

<p>W przypadku ukraińskich producentów ziemniaków oznacza to powstanie nowego, stabilnego odbiorcy surowca oraz rozwój krajowego przetwórstwa, które do tej pory było jednym z najsłabszych ogniw tamtejszego sektora.</p>

<h2><strong>Kolejny etap to produkcja frytek</strong></h2>

<p>Na tym jednak projekt się nie kończy. Już w 2027 roku planowane jest bowiem rozpoczęcie drugiego etapu inwestycji, obejmującego budowę zakładu produkującego frytki. Jego roczna wydajność ma wynosić od 60 do 150 tys. ton, a nakłady inwestycyjne szacowane są na ten moment na około 2,5 mld hrywien. Następnie przewidziano trzeci etap, którego wartość ma sięgnąć około 3 mld hrywien i który jeszcze bardziej zwiększy moce produkcyjne w tym segmencie.</p>

<p>Według informacji przedstawionych przez inicjatorów projektu rozwój krajowych mocy przetwórczych pozwoli zastąpić import produktów ziemniaczanych wykorzystywanych m.in. przez międzynarodowe sieci gastronomiczne działające na Ukrainie.</p>

<h2><strong>Magazyny, wykorzystanie odpadów i szklarnie</strong></h2>

<p>Projekt obejmuje również rozbudowę całego zaplecza logistycznego i technologicznego.</p>

<p>W planach znajduje się budowa magazynu mogącego pomieścić 20 tys. ton ziemniaków, zakładu przetwarzającego obierki ziemniaczane na białko i skrobię oraz kompleksu szklarniowego wyposażonego w układ kogeneracyjny. Dzięki temu inwestycja ma funkcjonować jako nowoczesny kompleks rolno-przemysłowy wykorzystujący surowiec w możliwie największym stopniu.</p>

<h2><strong>Państwo wspiera rozwój infrastruktury</strong></h2>

<p>Wraz z budową zakładu rozwijana jest infrastruktura. Rozbudowywana jest droga dojazdowa i powstaje przyłącze do sieci gazowej. Pod koniec 2025 roku ukraiński rząd przeznaczył na ten cel 24,7 mln hrywien w ramach programu współfinansowania. Jednocześnie planowane jest powiększenie powierzchni parku przemysłowego z 29,6 do 40 ha, z możliwością dalszej rozbudowy o kolejne 60 ha.</p>

<p>Artykuł na podstawie informacji <a href="https://east-fruit.com/en/exclusive/ukraine-begins-construction-of-its-largest-potato-processing-plant-targeting-full-import-substitution/" target="_blank">EastFruit</a>. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/08/03/706970.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 03 Aug 2026 11:39:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/ukraina-stawia-na-przetworstwo-powstaje-najwiekszy-zaklad-przetworstwa-ziemniakow-2687866</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kalafiorów zaczyna brakować. Brokuły idą zupełnie inną drogą</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/rynek/kalafiorow-zaczyna-brakowac-brokuly-ida-zupelnie-inna-droga-2684828</link>
			<description>Kalafior staje się jednym z najbardziej poszukiwanych warzyw. Na Broniszach podaż jest wyraźnie ograniczona, a ceny osiągają poziomy nienotowane w ostatnich tygodniach. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w segmencie brokułów, gdzie towaru nie brakuje.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kalafiorów brakuje. Ceny dochodzą do 7,00 zł</h2>

<p>Na rynku hurtowym w podwarszawskich Broniszach coraz wyraźniej odczuwalny jest niedobór kalafiorów. W godzinach porannych ceny dochodzą już do 6,00-7,00 zł za sztukę, co jest przede wszystkim efektem ograniczonej podaży towaru.</p>

<p>Główną przyczyną jest przebieg pogody. Chłodne noce oraz niewielka ilość światła spowolniły wzrost roślin, przez co róże wolniej osiągają odpowiednią wielkość handlową. W efekcie na rynek trafia mniej towaru, niż oczekują odbiorcy.</p>

<p>W kolejnych dniach wiele będzie zależało od temperatur w godzinach nocnych i tempa wzrostu roślin. Jeżeli warunki poprawią się, podaż kalafiorów powinna stopniowo rosnąć, co też przełoży się na niższe stawki dla producentów.</p>

<h2>Brokuły nie powtórzyły scenariusza kalafiora</h2>

<p>Odmiennie wygląda sytuacja na rynku brokułów. Pomimo podobnych warunków pogodowych w głównych regionach produkcyjnych podaż pozostaje stabilna, a hurtownie dysponują odpowiednimi zapasami towaru.</p>

<p>Na Broniszach standardowe ceny wynoszą około 3,50 zł za sztukę. Bezpośrednio u rolników stawki dochodzą z kolei do 5,00 zł za sztukę, przy czym najwyższy pułap uzyskują jedynie największe róże oferowane zwykle przy sprzedaży detalicznej.</p>

<p>O cenie decyduje przede wszystkim kaliber oraz jakość towaru.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/07/13/704029.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Rynek</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 13 Jul 2026 22:13:45 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/rynek/kalafiorow-zaczyna-brakowac-brokuly-ida-zupelnie-inna-droga-2684828</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
