<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Owady pożyteczne i biorozwiązania. | Warzywa.pl</title>
		<link>https://www.warzywa.pl/technika</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.warzywa.pl/technika/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Przeszło 7300 używanych ciągników w 4 miesiące. Rolnicy szukają prostych maszyn</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/przeszlo-7300-uzywanych-ciagnikow-w-4-miesiace-rolnicy-szukaja-prostych-maszyn-2669952</link>
			<description>Używane ciągniki wciąż sprzedają się niemal trzykrotnie lepiej niż nowe, a rolnicy coraz częściej szukają sprawdzonych konstrukcji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rynek używanych ciągników wyraźnie słabszy niż rok temu</h2>

<p>W pierwszych czterech miesiącach 2026 roku w Polsce zarejestrowano 7308 używanych ciągników rolniczych. To wynik o 12,7% niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Względem początku 2025 roku zniknęło aż 1064 rejestracji.</p>

<p>Mimo spadków rynek wtórny nadal pozostaje większy od rynku nowych maszyn. W ramach porównania, od stycznia do końca kwietnia 2026 roku zarejestrowano 2646 nowych ciągników, co oznacza, że na jeden nowy ciągnik przypadały niemal trzy używane.</p>

<p>Rolnicy coraz ostrożniej podchodzą do inwestycji. Wysokie koszty produkcji, niepewność na rynku oraz ograniczona opłacalność produkcji sprawiają, że wielu gospodarzy odkłada zakup nowego sprzętu i szuka tańszych alternatyw.</p>

<h2>Import nadal napędza rynek wtórny</h2>

<p>Największą część rynku używanych ciągników stanowią maszyny sprowadzane z zagranicy. Spośród 7308 zarejestrowanych używanych ciągników aż 6887 sztuk pochodziło z importu. Maszyny krajowe odpowiadały za 421 rejestracji.</p>

<p>Dominują przede wszystkim ciągniki starsze niż 20 lat. W tej grupie zarejestrowano 3877 maszyn. Popularnością cieszą się również modele w wieku od 11 do 20 lat, których przybyło 2386 sztuk. Znacznie mniejszy udział mają ciągniki młodsze – w wieku 6–10 lat zarejestrowano 696 maszyn, a w grupie 3–5 lat 349 sztuk.</p>

<p>Wielu rolników nadal szuka przede wszystkim prostych konstrukcji o niższych kosztach zakupu i serwisowania.</p>

<h2>John Deere liderem rynku używanych ciągników</h2>

<p>Najpopularniejszą marką na rynku wtórnym pozostaje John Deere. W pierwszych miesiącach 2026 roku zarejestrowano 1103 używane ciągniki tej marki, co przełożyło się na 15,1% udziału w rynku. Na kolejnych miejscach znalazły się:</p>

<ul>
	<li>Massey Ferguson – 884 sztuki,</li>
	<li>Fendt – 756 sztuk,</li>
	<li>Claas – 578 sztuk,</li>
	<li>Case IH – 540 sztuk.</li>
</ul>

<p>John Deere dominuje szczególnie w segmencie ciągników mających od 11 do 20 lat, gdzie marka osiągnęła niemal 20% udziału w rynku. Z kolei w grupie najstarszych maszyn dużą popularnością nadal cieszą się Massey Ferguson, Renault i Zetor.</p>

<h2>Rynek nowych ciągników również na minusie</h2>

<p>Spadki widoczne są także w segmencie nowych maszyn. W samym kwietniu 2026 roku zarejestrowano 752 nowe ciągniki, czyli o 12,8% mniej niż rok wcześniej. Wynik był również słabszy od marca tego roku o 14,4%.</p>

<p>Mimo słabszego kwietnia, spoglądając na ostatnie 12 miesięcy, rynek nowych ciągników pozostaje większy niż rok wcześniej. Od maja 2025 do kwietnia 2026 zarejestrowano 10 115 nowych maszyn, co oznacza wzrost o 13,3% względem poprzedniego okresu.</p>

<p>Liderem rynku nowych ciągników w kwietniu był John Deere z wynikiem 110 rejestracji i udziałem 14,6%.</p>

<p>Kolejne miejsca zajęły Kubota oraz New Holland.</p>

<h2>Rolnicy wybierają mocne maszyny</h2>

<p>Największe spadki dotyczyły maszyn o mocy od 101 do 200 KM. W kategorii 141–200 KM liczba rejestracji spadła aż o 45% względem ubiegłego roku. Jednocześnie średnia moc nowo rejestrowanych ciągników w Polsce wyniosła 124,2 KM. Najmocniejsze maszyny kupowano w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie średnia przekroczyła 177 KM.</p>

<p>Inwestycje realizują dziś głównie większe gospodarstwa, które nadal modernizują park maszynowy mimo trudniejszej sytuacji.</p>

<p>Artykuł na podstawie raportu Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/05/11/820937.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 11 May 2026 11:26:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/przeszlo-7300-uzywanych-ciagnikow-w-4-miesiace-rolnicy-szukaja-prostych-maszyn-2669952</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kupił jedną Kubotę M4-073. Po kilku miesiącach wrócił po drugą</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/kupil-jedna-kubote-m4-073-po-kilku-miesiacach-wrocil-po-druga-2669553</link>
			<description>Model Kubota M4-073 szturmem zdobywa popularność w Polsce – tylko w ubiegłym roku zarejestrowano go ponad sto razy. W gospodarstwie specjalizującym się w uprawie brokułów i kalafiorów sprawdził się tak dobrze, że po kilku miesiącach użytkowania właściciel bez wahania zdecydował się na zakup drugiego egzemplarza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zwrotny, kompaktowy i naszpikowany przemyślaną japońską technologią. Przeznaczony dla mniejszych gospodarstw, sadownictwa oraz prac komunalnych. Ciągnik ten jest także wszechstronny. Świetnie sprawdza się jako ładowarka, ale także główna maszyna do wykonywania ciężkich prac uprawowych. Realizuje pracę rozsiewaczem, opryskiwaczem oraz kombajnem.</p>

<h2>Z TOP10 rejestracji w Polsce. Skąd popularność tego modelu?</h2>

<p>W ubiegłym roku traktor ten był rejestrowany aż 111 razy, co pozwoliło mu zająć siódme miejsce w zestawieniu najczęściej rejestrowanych modeli ciągników w Polsce. To głównie dzięki niemu firma Kubota mogła uplasować się wysoko w segmencie rejestracji traktorów w zakresie 71–100 KM mocy. Zajęła w nim 4. miejsce z liczbą rejestracji wynoszącą 254 szt.</p>

<p>Model M4-073 napędzany jest czterocylindrowym silnikiem o mocy 74 KM. Oferuje przekładnie, które wybaczają błędy i ułatwiają manewrowanie. Standardowo ciągnik wyposażony jest w skrzynię z 18 biegami do przodu i 18 do tyłu. Opcjonalnie dostępna jest przekładnia 36/36 z półbiegami Power Shift.</p>

<p>M4-073 może być ciągnikiem wielofunkcyjnym i wszechstronnym. W specjalistycznym gospodarstwie, gdzie nie jest prowadzona produkcja na wielkich areałach, jest w stanie zapewnić wykonywanie wszystkich spraw.</p>

<h2>„Powtarzali, że są bezawaryjne, łatwe w obsłudze i radzą sobie także w trudnych warunkach polowych”</h2>

<p>– Tych modeli ciągników trochę w naszej okolicy pracuje. Mają je znajomi oraz sąsiedzi. Potrzebowałem kilka lat temu nowego ciągnika. Sprawdziłem kilka modeli różnych producentów. Najbardziej wiarygodne były dla mnie opinie użytkowników M4-073. Wszyscy bardzo sobie te traktory chwalili. Powtarzali, że są bezawaryjne, łatwe w obsłudze i radzą sobie także w trudnych warunkach polowych. Te informacje przekonały mnie, aby zdecydować się na zakup tego modelu ciągnika – wspomina Przemysław Lofek z miejscowości Bruki Kokocka.</p>

<p>W gospodarstwie prowadzona jest produkcja kalafiorów oraz brokułów. Warzywa te wymagają wykonywania intensywnych i dokładnych zabiegów uprawowych. Nowy traktor miał zapewniać nie tylko pracę z maszynami, ale także realizować funkcje transportowe oraz przeładunkowe. Został kupiony w 2023 r. i był wyposażony w ładowacz czołowy oraz instalację pneumatyczną potrzebną do zasilania hamulców przyczep. M4-073 jest wyposażony także w skrzynię 18/18. Traktor mimo swoich niewielkich gabarytów realizuje pracę z większością maszyn uprawowych, jakie są w gospodarstwie.</p>

<p>– Naprawdę świetnie sobie radził. Byłem zadowolony z tej maszyny. Wszelkie opinie sąsiadów i znajomych się potwierdziły. Po kilku miesiącach użytkowania uznałem nawet, że jest jeszcze lepszy niż opowiadano mi o nim przed zakupem. Ciągnik jest solidnie wykończony, trwały, funkcjonalny i łatwy w obsłudze. Okazało się, że przydałby się drugi. Korzystamy z maszyn, które wykonują pracę międzyrzędami uprawianych brokułów i kalafiorów. Potrzebowaliśmy traktora na wąskich kołach, który mógłby się w międzyrzędziach poruszać. Skoro mieliśmy tylko pozytywne doświadczenia z M4-073 uznałem, że nie ma co kombinować. Traktor sprawdzony więc u dilera kupiliśmy jeszcze jeden taki sam model – wspomina Przemysław Lofek.</p>

<h2>Dwa identyczne ciągniki w jednym gospodarstwie. Dlaczego?</h2>

<p>Egzemplarze różnią się od siebie szczegółami wyposażenia. Młodszy M4-073 ma wąskie koła i skrzynię 36/36 rozbudowaną przez półbiegi. Obydwa ciągniki dysponują sześcioma przełożeniami pełzającymi. Są one przydatne szczególnie podczas zbioru warzyw, który dokonywany jest specjalistycznym kombajnem. Ciągnik z 2023 r. ma przepracowanych 1150 mth, ten kupiony w maju 2025 r. na liczniku ma ponad 300 mth. Traktory są objęte gwarancją, która wynosi 5 lat bądź 2 tys. mth. To dlatego wszelkie czynności eksploatacyjne wykonywane są przez służby serwisowe autoryzowanego dilera. W ciągnikach nie doszło do żadnych usterek ani awarii.</p>

<p>– Doceniam rzetelność serwisową firmy APH, która jest dilerem marki Kubota. W jednym z ciągników podczas rutynowego serwisu zdiagnozowały one awarię podgrzewania fotela operatora. Mi ten element nie jest do niczego potrzebny. Nie wykonuję prac zimą a podczas pozostałych pór roku jest zbyt ciepło, aby podgrzewanie wykorzystywać. Sam nie wiedziałem o awarii, jednak wykrył ją serwis i dokonał naprawy. Wymieniono mi też orbitrol, ponieważ podczas podnoszenia ciężkich ładunków ładowaczem trzeba było zwiększyć obroty silnika, aby wspomaganie działało poprawnie. Serwis też zachęca mnie do tego, aby przed upływem gwarancji dokonać przeglądu w celu wykrycia ewentualnych nieprawidłowości niespowodowanych zwykłym użytkowaniem. Zamierzam z tego skorzystać. Jak na razie obydwa egzemplarze M4-073 są bezobsługowe. Wystarczy pilnować przeglądów – opowiada Przemysław Lofek.</p>

<h2>Mały promień skrętu, duża różnica w pracy. Co daje Bi-Speed Turn?</h2>

<p>Ciągniki są cenione także za niewielki promień skrętu. Pozwala to na łatwe manewrowanie na niewielkich działkach i w magazynach, co ułatwia pracę i poruszanie się z maszynami. Kubota w tych modelach stosuje system Bi-Speed Turn. Przy dużym skręcie kół przednia oś przyspiesza, co sprawia, że ciągnik bardzo sprawnie dokonuje manewru zawracania.</p>

<p>Traktory ciężko pracują ze względu na intensywną uprawę brokułów i kalafiorów. Prowadzony jest system dwukrotnego zakładania plantacji i zbioru. Warzywa są uprawiane w monokulturze. Jesienny zbiór kończy się zwykle w połowie września. Po nim wykonywane jest mulczowanie resztek pożniwnych maszyną wyposażoną w noże. Mulczer taki nie wymaga ciągnika o dużej mocy więc 74-konna Kubota świetnie sprawdza się podczas pracy. Ostatni zabieg stanowi przejazd agregatem talerzowym.</p>

<p>Wiosenne plantacje zakładane są na przełomie marca oraz kwietnia. W gospodarstwie produkowana jest własna rozsada brokułów oraz kalafiorów. Do sadzenia służy specjalna czterorzędowa karuzelowa sadzarka.</p>

<h2>Intensywna uprawa bez orki. Jak pracuje ciągnik w sezonie?</h2>

<p>Wiosną pierwszy zabieg wykonywany jest głęboszem. W gospodarstwie użytkowana jest niewielka maszyna, która posiada tylko trzy zęby a jej szerokość robocza pokrywa się z szerokością M4-073. Wykonywana jest uprawa na głębokości 40–45 cm, która zapewnia odpowiednie spulchnienie gruntu. Od kilku lat nie jest wykonywana orka. Podeszwa płużna, jaka się tworzyła, powodowała wiosną powstawanie zastoisk wodnych. Rezygnacja z orki spowodowała, że nie ma problemu z wchłanianiem się wody pod koniec zimy. Po głęboszowaniu wykonywany jest zabieg broną zębową z wałem doprawiającym. Czasem w zależności od sytuacji na polu bronowanie jest wykonywane przed głęboszowaniem. Przed wjazdem sadzarki odbywa się jeszcze przejazd agregatu uprawowego.</p>

<h2>Od sadzenia po zbiór. Jak wygląda cały cykl pracy maszyny?</h2>

<p>Wczesne sadzenie brokułów i kalafiorów możliwe jest dzięki przykrywaniu rozsady agrowłókniną. Przyśpiesza ona wzrost roślin oraz chroni je przed wiosennymi przymrozkami. Pierwszy zbiór warzyw zaczyna się na początku czerwca i trwa przez miesiąc. Kolejne sadzenie rozsady zaczyna się na początku lipca i trwa przez około 20 dni. Poprzedzone jest wykonaniem ponownych zabiegów uprawowych. Wykonywane jest mulczowanie, talerzowanie i zabieg agregatem uprawowym, po którym wjeżdża sadzarka.</p>

<p>M4-073 pracuje z maszynami, które wykonują intensywną uprawę gleby, jednak ze względu na skalę produkcji i wielkość działek są to urządzenia niewielkie. Ich szerokość robocza wynosi od 2,5 do 3 m.</p>

<p>Na potrzeby zabiegów wykonywanych podczas wegetacji roślin wykorzystywany jest ciągnik z wąskimi oponami. Odpowiada on między innymi za pracę z pielnikiem. Podczas wzrostu roślin mechaniczne usuwanie chwastów jest realizowane dwukrotnie. Warzywa zbierane są przy użyciu specjalistycznego kombajnu. Jest on zaczepiany do ciągnika. Brokuły są zbierane z dwunastu rzędów. Odbywa się ich wycinanie. Warzywa w całości trafiają do przenośnika rozłożonego prostopadle do kombajnu. Następnie są transportowane do mechanizmów kombajnu, gdzie odbywa się ich obróbka. Różyczki brokułów są następnie transportowane do specjalnych pojemników.</p>

<p>– Traktory świetnie realizują potrzeby naszego gospodarstwa. Są lekkie, kompaktowe i wykazują niewielkie zapotrzebowanie na olej napędowy. Gwarantują duży komfort pracy, a my je doceniamy za wszechstronność. Realizuję nim ciężkie prace polowe, transportowe a ładowacz czołowy umożliwia sprawny załadunek towarów. Możliwe, że w przyszłości potrzebny będzie jeszcze jeden ciągnik. Zastanawiam się nad takim, który miałby silnik o mocy 100 KM albo i nawet mocniejszy. Zakup dwóch egzemplarzy M4-073 to była bardzo dobra decyzja – uważa Przemysław Lofek.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/05/04/820223.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Mon, 04 May 2026 17:55:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/kupil-jedna-kubote-m4-073-po-kilku-miesiacach-wrocil-po-druga-2669553</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Podczerwień na mszyce w porze? Producent deklaruje 96% skuteczności</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/podczerwien-na-mszyce-w-porze-producent-deklaruje-96-skutecznosci-2668928</link>
			<description>AgroProtect to maszyna do zwalczania szkodników promieniowaniem podczerwonym. Według producenta w przypadku mszyc w uprawie pora skuteczność może sięgać 96%.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Podczerwień zamiast standardowego zabiegu</h2>

<p>Maszynę zaprezentowano na targach Macfrut 2026 w Rimini. AgroProtect ma zwalczać szkodniki w uprawach warzyw za pomocą promieniowania podczerwonego. Według producenta organizmy szkodliwe są eliminowane przez szybki wzrost ich temperatury.</p>

<p>Firma zapewnia jednocześnie, że właściwe dobranie parametrów do danej uprawy nie wpływa negatywnie na wzrost roślin.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/23/819363.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/23/819363.jpg?1776960250" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Justyna Dobrosz </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Bez pozostałości i bez znoszenia</h2>

<p>Producent przedstawia to rozwiązanie jako odpowiedź na mniejszą dostępność środków ochrony roślin i rosnące wymagania dotyczące produkcji. Według firmy technologia nie zostawia pozostałości i nie powoduje znoszenia.</p>

<p>Ma też nadawać się do upraw ekologicznych.</p>

<h2>Zabieg tuż przed zbiorem?</h2>

<p>Jedna z ważniejszych deklaracji dotyczy organizacji pracy. Producent podaje, że jeśli presja szkodników pojawia się krótko przed zbiorem, zabieg można wykonać i od razu wrócić do prac w polu lub do zbioru.</p>

<h2>Regulacja do różnych upraw i stanowisk</h2>

<p>Panel roboczy można regulować i odchylać, tak aby dopasować maszynę do różnych warunków w polu i do różnych gatunków warzyw. To ważne, bo przy takim rozwiązaniu liczy się precyzja pracy nad roślinami.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/23/819364.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/23/819364.jpg?1776960250" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Justyna Dobrosz </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Producent podaje 96% w porze i 83% w szparagach</h2>

<p>Według producenta skuteczność zwalczania mszyc w uprawie pora sięga 96%.</p>

<p>Z kolei w uprawie szparagów firma podaje 83% skuteczności wobec chrząszcza liściowego.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/23/819362.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 23 Apr 2026 18:04:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/podczerwien-na-mszyce-w-porze-producent-deklaruje-96-skutecznosci-2668928</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy schodzą z mocy. Średnia nowych ciągników wyraźnie spadła</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/rolnicy-schodza-z-mocy-srednia-nowych-ciagnikow-wyraznie-spadla-2668313</link>
			<description>Rolnicy ograniczają inwestycje, a największe maszyny tracą popularność niemal w całym kraju. Najnowsze dane pokazują, że gospodarstwa coraz częściej wybierają mniejsze i tańsze modele, ograniczając ryzyko w niepewnych warunkach rynkowych.Rolnicy inwestują ostrożniej Najnowsze dane z rynku ciągników rolniczych, przedstawione przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych, pokazują wyraźną zmianę w decyzjach inwestycyjnych gospodarstw. W 2026 roku (styczeń-marzec) średnia moc nowo rejestrowanych ciągników wyniosła 119,4 KM...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rolnicy inwestują ostrożniej</h2>

<p>Najnowsze dane z rynku ciągników rolniczych, przedstawione przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych, pokazują wyraźną zmianę w decyzjach inwestycyjnych gospodarstw. W 2026 roku (styczeń-marzec) średnia moc nowo rejestrowanych ciągników wyniosła 119,4 KM. Rok wcześniej było to 130,9 KM. Rolnicy ostrożniej podchodzą więc do inwestycji.</p>

<p>Mniejsza moc oznacza zazwyczaj tańszy zakup i mniejsze ryzyko. W obecnych warunkach to dla gospodarstw kluczowe argumenty.</p>

<h2>Największe maszyny tracą zainteresowanie</h2>

<p>Zmiany szczególnie widoczne są w wyższych przedziałach mocy. W niektórych segmentach spadki liczby rejestracji sięgają nawet 42%. Dotyczy to przede wszystkim ciągników o większej mocy, które są jednocześnie największym wydatkiem w gospodarstwie.</p>

<p>Największe spadki odnotowano w przedziałach:</p>

<ul>
	<li>30–50 KM – spadek o 31%,</li>
	<li>101–140 KM – spadek o 35%,</li>
	<li>141–200 KM – spadek o 42%,</li>
	<li>powyżej 200 KM – spadek o 14%.</li>
</ul>

<p>Jednocześnie wzrost zanotowano jedynie w najmniejszych ciągnikach. W kategorii poniżej 30 KM liczba rejestracji wzrosła o 31% w porównaniu z rokiem 2025. Rolnicy nadal inwestują, ale wybierają rozwiązania bardziej dopasowane do bieżącej sytuacji finansowej.</p>

<h2>Duże różnice w mocy między regionami</h2>

<p>Różnice widoczne są również w średniej mocy kupowanych maszyn w poszczególnych regionach kraju. Najwyższą średnią moc w 2026 roku, jeśli chodzi o nowe ciągniki zarejestrowane od stycznia do marca, odnotowano w województwie kujawsko-pomorskim – 166 KM. Na kolejnych miejscach znalazły się województwa wielkopolskie (162,4 KM) oraz lubuskie (161,1 KM). Z kolei najniższą średnią moc nowych ciągników zanotowano w województwie świętokrzyskim – 82,8 KM.</p>

<h2>Zmiana nastrojów w gospodarstwach</h2>

<p>Spadek średniej mocy nowych ciągników to jeden z najbardziej czytelnych wskaźników nastrojów inwestycyjnych. Gospodarstwa nie rezygnują całkowicie z zakupów, ale podejmują decyzje bardziej zachowawczo.</p>

<p>Wysokie koszty produkcji, niepewność cen oraz rosnące wydatki sprawiają, że rolnicy ograniczają ryzyko i wstrzymują się z zakupem dużych maszyn. Częściej wybierają natomiast mniejsze inwestycje, przy których niepewność jest niższa.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/13/703841.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 13 Apr 2026 20:30:06 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/rolnicy-schodza-z-mocy-srednia-nowych-ciagnikow-wyraznie-spadla-2668313</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwszy błąd w uprawie warzyw pojawia się jeszcze przed siewem. Jak go uniknąć?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/pierwszy-blad-w-uprawie-warzyw-pojawia-sie-jeszcze-przed-siewem-jak-go-uniknac-2667859</link>
			<description>Sezon siewów warzyw korzeniowych już się rozpoczął, jednak część producentów dopiero przygotowuje się do wyjazdu w pole. W takiej sytuacji warto przypomnieć najważniejsze zasady prawidłowego ustawienia siewnika, które mają bezpośredni wpływ na wyrównanie wschodów i ostateczny plon handlowy. W przypadku nasion warzyw precyzja wysiewu ma kluczowe znaczenie – zarówno ze względu na koszt materiału siewnego, jak i oczekiwaną równomierność plantacji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Precyzyjny siew podstawą wyrównanych wschodów</h2>

<p>Siewniki precyzyjne, szczególnie pneumatyczne, są w Polsce powszechnie wykorzystywane, zwłaszcza w produkcji warzyw korzeniowych takich jak marchew czy pietruszka. Ich głównym zadaniem jest zapewnienie równomiernego rozmieszczenia nasion, co bezpośrednio przekłada się na wyrównanie plonu handlowego. Przy drogim materiale siewnym nie ma miejsca na przypadkowość, dlatego właściwe ustawienie siewnika staje się jednym z najważniejszych elementów technologii produkcji.</p>

<p>Choć wielu producentów otrzymuje instruktaż podczas zakupu nowej maszyny, przed każdym sezonem warto ponownie zweryfikować ustawienia. Dotyczy to zarówno nowych siewników, jak i maszyn użytkowanych od wielu lat.</p>

<h2>Wypoziomowanie siewnika – pierwszy krok do sukcesu</h2>

<p>Jednym z najważniejszych elementów przygotowania siewnika jest jego prawidłowe wypoziomowanie. Dotyczy to zarówno ustawienia poprzecznego, jak i wzdłużnego względem ciągnika. Koła podporowe powinny być ustawione na jednakowej wysokości, aby odległość ramy siewnika od podłoża była taka sama po obu stronach maszyny.</p>

<p>Nierównomierne ustawienie siewnika może skutkować różnicami we wschodach pomiędzy rzędami. Równie istotne jest wypoziomowanie wzdłużne, które wpływa na zachowanie jednakowej głębokości siewu. To szczególnie ważne przy wysiewie drobnych nasion, gdzie nawet niewielkie odchylenia mogą prowadzić do nierównomiernych wschodów.</p>

<h2>Podciśnienie i szczelność układu pneumatycznego</h2>

<p>W siewnikach pneumatycznych kluczową rolę odgrywa odpowiednia wartość podciśnienia. Najczęściej powinna ona mieścić się w zakresie od około -200 do -300 milimetrów słupa wody. Jeżeli wartości te nie są osiągane, przyczyną mogą być nieszczelności układu, zużyte uszczelnienia lub uszkodzone przewody. Problem ten często dotyczy siewników użytkowanych przez wiele sezonów lub maszyn z rynku wtórnego. Odpowiednie podciśnienie zapewnia prawidłowe pobieranie nasion przez tarczę wysiewającą i ogranicza ryzyko podwójnych wysiewów lub pustych miejsc w rzędzie.</p>

<h2>Głębokość siewu zależna od warunków glebowych</h2>

<p>Nie istnieje jedna uniwersalna głębokość siewu dla wszystkich warzyw i wszystkich stanowisk. Właściwa głębokość zależy od rodzaju gleby, jej wilgotności oraz warunków pogodowych. Na glebach lekkich i przesuszających się nasiona często wysiewa się nieco głębiej, aby zapewnić im dostęp do wilgoci. Na glebach cięższych głębokość siewu powinna być mniejsza.</p>

<p>W praktyce skala ustawień w siewniku jest jedynie wskazówką. Dlatego po wykonaniu próby polowej warto sprawdzić rzeczywistą głębokość wysiewu, odsłaniając glebę w rzędzie. Taka kontrola pozwala uniknąć problemów z nierównomiernymi wschodami, szczególnie w przypadku pietruszki, która charakteryzuje się długim okresem kiełkowania.</p>

<h2>Dobór tarcz wysiewających i kalibracja nasion</h2>

<p>Istotnym elementem prawidłowego ustawienia siewnika jest dobór odpowiedniej tarczy wysiewającej. Średnica otworów powinna być dostosowana do kalibru nasion. Przyjmuje się, że średnica otworu powinna wynosić około połowy średnicy nasiona.</p>

<p>Ważna jest również liczba otworów na tarczy, która wpływa na możliwości regulacji obsady. Producenci nasion podają zalecane zagęszczenie, jednak ostateczne ustawienia powinny uwzględniać warunki glebowe oraz siłę kiełkowania. Jeśli materiał siewny ma zdolność kiełkowania na poziomie 80%, należy zwiększyć normę wysiewu, aby uzyskać docelową obsadę roślin.</p>

<h2>Elektryzowanie nasion i regulacja zgarniaczy</h2>

<p>Podczas wysiewu drobnych nasion może pojawić się problem ich elektryzowania się, co prowadzi do pobierania kilku nasion jednocześnie. Zjawisko to można ograniczyć poprzez zastosowanie zapraw nasiennych lub dodatku talku.</p>

<p>Ważna jest również prawidłowa regulacja zgarniaczy, które usuwają nadmiar nasion z tarczy wysiewającej. Ich ustawienie wpływa bezpośrednio na równomierność siewu i ograniczenie podwójnych wysiewów.</p>

<h2>Redlice i koła dogniatające – klucz do równych wschodów</h2>

<p>Stan techniczny redlic ma duże znaczenie. Zużyte elementy nie tworzą właściwego rowka, co powoduje nierównomierne ułożenie nasion i gorsze podciąganie wilgoci. Ostre redlice umożliwiają precyzyjne umieszczenie nasion na odpowiedniej głębokości.</p>

<p>Istotną rolę odgrywają także koła dogniatające. Na glebach lekkich lepiej sprawdzają się koła ogumowane, natomiast na glebach cięższych często stosuje się koła ażurowe, które ograniczają tworzenie się skorupy glebowej po intensywnych opadach.</p>

<h2>Przegląd przed sezonem wciąż aktualny</h2>

<p>Choć sezon siewów już się rozpoczął, wielu producentów wciąż ma czas na wykonanie przeglądu siewnika. Warto sprawdzić elementy eksploatacyjne, uszczelnienia, redlice oraz układ napędowy. Wymiana zużytych części przed wyjazdem w pole pozwala uniknąć problemów w trakcie siewu i zwiększa szanse na uzyskanie wyrównanych wschodów.</p>

<p>Więcej informacji w materiale "<a href="https://www.warzywa.pl/rozmowy-o-warzywnictwie/jak-prawidlowo-ustawic-siewnik-do-wysiewu-nasion-warzyw-korzeniowych-video-2643551" target="_blank">Jak prawidłowo ustawić siewnik do wysiewu nasion warzyw korzeniowych?</a>".</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/03/817083.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 03 Apr 2026 17:07:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/pierwszy-blad-w-uprawie-warzyw-pojawia-sie-jeszcze-przed-siewem-jak-go-uniknac-2667859</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ursusy od 15 tys. zł, Zetory od 14 tys. zł. Maszyny rolnicze od komornika</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ursusy-od-15-tys-zl-zetory-od-14-tys-zl-maszyny-rolnicze-od-komornika-2667814</link>
			<description>Ciągniki, siewniki i pługi nawet za ułamek ceny rynkowej. Na licytacjach komorniczych pojawiły się Ursusy od 15 tys. zł, Zetory od 14 tys. zł, ciągniki John Deere i niemal nowe maszyny z ostatnich lat. Sprawdzamy, ile trzeba za nie zapłacić.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od niemal nowych rozrzutników z 2023 roku, przez flagowe traktory John Deere, aż po niezawodne Ursusy – nadchodzące terminy licytacji zapowiadają się wyjątkowo gorąco dla każdego, kto szuka oszczędności bez rezygnacji z wydajności.</p>

<h2>Prawie nowe maszyny na licytacji. Sprzęt z ostatnich lat</h2>

<p>Dla rolników stawiających na świeży sprzęt, najciekawszą pozycją jest bez wątpienia rozrzutnik obornika UNIA TYTAN R2-13 TD Premium. To maszyna z 2023 roku, czyli praktycznie nowa, której cena wywoławcza wynosi 127 000 zł. W pakiecie nowoczesnych rozwiązań znajdziemy też wał uprawowy DAL-BO Minimax (2017 r.) za 33 600 zł.</p>

<p>Fani zielono-żółtych barw powinni zwrócić uwagę na dwa modele John Deere:</p>

<ul>
	<li>John Deere 6155M – cena wywoławcza: 289 275 zł</li>
	<li>John Deere 6120M – cena wywoławcza: 235 350 zł</li>
</ul>

<p>W segmencie ciągników specjalistycznych i pomocniczych pojawią się New Holland T4.65V (80 475 zł) i Kubota L1361 (55 350 zł).</p>

<h2>Sprzęt do uprawy i zbioru. Siewniki, pługi i więcej</h2>

<p>Jeśli planujesz doposażyć park maszynowy w narzędzia do uprawy i zbioru, oferta jest szeroka. Na uwagę zasługuje kombajn Massey Ferguson, wystawiony za 240 680 zł. W kategorii maszyn towarzyszących warto powalczyć o:</p>

<ul>
	<li>Siewnik Agromasz SR300: 9 000 zł</li>
	<li>Pług obrotowy Agromasz (4-skibowy): 13 500 zł</li>
	<li>Wóz paszowy Strautmann Verti-Mix 1251: 7 500 zł</li>
	<li>Kultywator ścierniskowy sprężynowy: 5 000 zł</li>
</ul>

<h2>Ursusy i Zetory na licytacji. Ile kosztują?</h2>

<p>Dla wielu gospodarstw mniejszy, prosty w naprawie ciągnik to skarb. Na licytacjach nie zabraknie legend polskiej i czeskiej wsi:</p>

<ul>
	<li>Ursus C360 - 18 750 zł</li>
	<li>Ursus C4011 - 16 500 zł</li>
	<li>Ursus C355 - 15 000 zł</li>
	<li>Zetor 9540 - 25 150 zł</li>
	<li>Zetor 7011 - 14 550 zł</li>
	<li>David Brown 995 - 15 000 zł</li>
</ul>

<h2>Najtańsze maszyny na licytacji. Sprzęt w niskich cenach</h2>

<p>Dla tych, którzy szukają drobniejszego sprzętu w niskim budżecie, przygotowano m.in. opryskiwacz Biardzki P-329/3 (cena wywoławcza to zaledwie 2 100 zł) oraz rozsiewacz nawozów Agrotam 600 za 2 250 zł. Na liście znalazła się również kosiarka dyskowa za 10 000 zł oraz quad STELS GUEPARD TROPHY PRO EPS za 15 000 zł, który może służyć do szybkich objazdów pól.</p>

<p>Wszelki dane dotyczące ww licytacji, wraz z dokładnym opisem i terminem oraz ich miejscem, dostępna są na tej <a href="https://licytacje.komornik.pl/wyszukiwarka-licytacji?subCategory=AGRICULTURAL_MACHINERY&amp;mainCategory=MOVABLE&amp;limit=100" target="_blank">STRONIE</a>.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/04/02/817009.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>m.czubak@tygodnik-rolniczy.pl (Michał Czubak)</author>
			<pubDate>Thu, 02 Apr 2026 16:35:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ursusy-od-15-tys-zl-zetory-od-14-tys-zl-maszyny-rolnicze-od-komornika-2667814</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sprzedają trzy stare Ursusy, ale jeden jest wyjątkowy. C-345 z Perkinsem to rzadkość w Polsce</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/sprzedaja-trzy-stare-ursusy-ale-jeden-jest-wyjatkowy-c-345-z-perkinsem-to-rzadkosc-w-polsce-2667491</link>
			<description>Na rynku wtórnym rzadko pojawiają się ciągniki, które wywołują większe zainteresowanie wśród sadowników i producentów warzyw. Tym razem uwagę zwrócił wyjątkowo rzadki model – Ursus C-345 z silnikiem Perkinsa. To eksportowa wersja, której większość rolników w Polsce prawdopodobnie nigdy nie widziała. Ile trzeba zapłacić, żeby stać się jej właścicielem?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Maszyna pojawiła się w ogłoszeniu z Grecji, obok innych starszych Ursusów (Ursusa 2812 oraz Ursusa C-360), jednak to właśnie C-345 wzbudził największe zainteresowanie polskich producentów. Powód jest prosty – model ten praktycznie nie był oferowany na polskim rynku, a dziś należy do najrzadziej spotykanych lekkich ciągników tej marki.</p>

<h2><strong>Eksportowy Ursus, którego nie było w Polsce</strong></h2>

<p>Ursus C-345 powstał z myślą o rynkach zagranicznych, gdzie oczekiwano kompaktowych i oszczędnych ciągników do pracy w mniejszych gospodarstwach. W prezentowanym egzemplarzu zastosowano 3-cylindrowy silnik Perkins AD3.152, który do dziś uchodzi za jednostkę trwałą i ekonomiczną. To właśnie silnik Perkinsa sprawia, że model C-345 wyróżnia się na tle innych Ursusów.</p>

<p>Jednostki tej marki były cenione za kulturę pracy, dobrą elastyczność oraz niskie zużycie paliwa. W gospodarstwach sadowniczych i warzywniczych takie cechy mają szczególne znaczenie, zwłaszcza przy pracach pomocniczych i transportowych.</p>

<h2><strong>Ciekawa maszyna do sadu i gospodarstwa warzywniczego</strong></h2>

<p>Trzeba sobie powiedzieć wprost, że ciągnik ma już swoje lata, ale jego parametry nadal dobrze wpisują się w potrzeby mniejszych gospodarstw. Kompaktowe wymiary i dobra zwrotność sprawiają, że podobne konstrukcje wciąż są chętnie wykorzystywane w sadach, a także na plantacjach warzyw oraz w gospodarstwach o mniejszym areale.</p>

<p>Wielu producentów owoców i warzyw nadal sięga po starsze maszyny, które wyróżniają się prostą budową i łatwą obsługą serwisową. W dobie wysokich cen nowych ciągników starsze Ursusy zyskują drugie życie jako niezawodne maszyny pomocnicze.</p>

<h2><strong>Cena może zaskoczyć</strong></h2>

<p>Sprzedający z Grecji wycenił Ursusa C-345 na 3500 euro, co w przeliczeniu daje około 15 tysięcy złotych. Jak na rzadki model, kwota ta może być atrakcyjna, szczególnie dla osób szukających nietypowej maszyny lub planujących jej renowację.</p>

<p>Z opisu wynika, że ciągnik był intensywnie użytkowany, jednak w przypadku tego typu konstrukcji nie jest to nic wyjątkowego. Prosta budowa oraz dostępność części do sprawiają, że nawet starsze egzemplarze często wracają do pracy po podstawowym remoncie.</p>

<h2><strong>Rzadkość, która przyciąga uwagę</strong></h2>

<p>Eksportowe modele ciągników Ursus od lat wzbudzają duże zainteresowanie wśród producentów owoców, warzyw, a także kolekcjonerów. Wiele z nich różniło się wyposażeniem, zastosowanymi silnikami lub detalami konstrukcyjnymi od wersji sprzedawanych w Polsce. Ursus C-345 z Perkinsem jest jednym z najbardziej interesujących przykładów takich maszyn.</p>

<p>Dziś egzemplarze tego modelu można spotkać głównie w prywatnych kolekcjach. Często są sprowadzane po latach pracy za granicą. Dlatego każda oferta sprzedaży przyciąga uwagę, zwłaszcza gdy cena pozostaje na stosunkowo przystępnym poziomie.</p>

<p>Źródło: <a href="https://www.sad24.pl/technika/tego-ursusa-wiekszosc-sadownikow-w-polsce-nigdy-nie-widziala-c-345-z-perkinsem-jest-na-sprzedaz-2667439" target="_blank">SAD24</a></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/03/29/816605.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Sun, 29 Mar 2026 10:03:30 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/sprzedaja-trzy-stare-ursusy-ale-jeden-jest-wyjatkowy-c-345-z-perkinsem-to-rzadkosc-w-polsce-2667491</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ceny Ursusów 3512 w 2026 roku szokują. Nawet 93 tys. zł za kultowy ciągnik</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ceny-ursusow-3512-w-2026-roku-szokuja-nawet-93-tys-zl-za-kultowy-ciagnik-2648939</link>
			<description>Jeszcze kilka lat temu Ursus 3512 był tanią alternatywą dla małych gospodarstw. Dziś ceny potrafią zaskoczyć. Rynek używanych Ursusów 3512 mocno się zmienił, a zadbane egzemplarze osiągają poziom, który jeszcze niedawno był nie do pomyślenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ursus 3512 – dlaczego ten ciągnik wciąż trzyma cenę?</h2>

<p>Ursus 3512 to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ciągników w Polsce. Wywodzi się bezpośrednio z konstrukcji Massey Ferguson MF 255 i był produkowany od lat 80. aż do pierwszej dekady XXI wieku.</p>

<p>Maszyna wyposażona jest w prosty, 3-cylindrowy silnik Perkins o mocy około 47–48 KM, co czyni ją idealnym wyborem do lekkich prac w gospodarstwach warzywniczych czy sadowniczych.</p>

<p>To właśnie prostota konstrukcji, niskie spalanie i łatwa dostępność części sprawiają, że popyt na Ursusa 3512 utrzymuje się na wysokim poziomie. A wysoki popyt oznacza jedno – rosnące ceny.</p>

<h2>Aktualne ceny Ursus 3512 – ile kosztuje dziś popularny model?</h2>

<p>Najtańsze egzemplarze zaczynają się już od około 25–30 tys. zł, jednak są to zwykle maszyny wymagające inwestycji lub z dużym przebiegiem. Średnia półka cenowa to dziś 35–50 tys. zł. W tym przedziale dominują ciągniki sprawne, często z lat 90., nierzadko z kabiną i podstawowym wyposażeniem.</p>

<p>Największe zaskoczenie czeka jednak na szczycie listy. Najdroższe oferty oscylują w granicach 85–93 tys. zł i dotyczą zadbanych egzemplarzy z końcowych lat produkcji, często z niskim przebiegiem i w bardzo dobrym stanie technicznym. Jeszcze kilka lat temu taki poziom cen był zarezerwowany dla znacznie większych ciągników.</p>

<h2>Skąd tak duże różnice cen Ursusa 3512?</h2>

<p>Rozpiętość cenowa Ursusa 3512 nie jest przypadkowa. Kluczowe znaczenie ma stan techniczny i historia maszyny. Najtańsze egzemplarze często wymagają remontu silnika, układu hydraulicznego lub skrzyni biegów. Z kolei droższe oferty to zwykle ciągniki od pierwszego właściciela, garażowane, które mają komplet dokumentów.</p>

<p>Na cenę wpływają również dodatki takie jak wspomaganie kierownicy, szerokie ogumienie czy oryginalna kabina. Widać wyraźnie, że każdy dodatkowy element podnoszący komfort pracy przekłada się na kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych różnicy. Nie bez znaczenia jest też rocznik – modele z lat 2000+ potrafią być nawet dwukrotnie droższe od tych z lat 80.</p>

<h2>Ursus 3512 vs MF 255</h2>

<p>W wielu ogłoszeniach Ursus 3512 pojawia się razem z oznaczeniem MF 255. To nie przypadek. Model ten powstał na bazie licencji Massey Ferguson i początkowo był produkowany właśnie jako MF 255. Dopiero po wygaśnięciu umowy wprowadzono nazwę Ursus 3512. Na rynku wtórnym oba modele są często traktowane jako zamienniki.</p>

<h2>Czy ceny Ursusa 3512 będą dalej rosły?</h2>

<p>Wszystko wskazuje na to, że tak. Ursus 3512 to prosty mechanicznie ciągnik, a te drożeją. Rolnicy coraz częściej szukają niezawodnych maszyn bez skomplikowanej elektroniki, które można łatwo naprawić we własnym zakresie. Dodatkowo liczba zadbanych egzemplarzy systematycznie maleje, co naturalnie winduje ceny najlepszych sztuk.</p>

<p>Topowe oferty zbliżają się do granicy 100 tys. zł – a to może nie być koniec.</p>

<h2>Ursus 3512 – ile naprawdę warto zapłacić?</h2>

<p>Na podstawie aktualnych ofert można przyjąć, że rozsądna cena za Ursusa 3512 w dobrym stanie to dziś około 40–55 tys. zł. Tańsze egzemplarze wymagają zazwyczaj dodatkowych nakładów, a najdroższe – choć atrakcyjne – często są już wycenione na poziomie kolekcjonerskim. Jedno jest pewne - Ursus 3512 przestał być „tanim ciągnikiem dla każdego”.</p>

<p>Dziś to poszukiwany model, którego ceny potrafią naprawdę zaskoczyć.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/03/20/815181.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 09:41:02 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ceny-ursusow-3512-w-2026-roku-szokuja-nawet-93-tys-zl-za-kultowy-ciagnik-2648939</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ursus wraca po latach. Nowe maszyny i ambitny plan – co i kiedy? </title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ursus-wraca-po-latach-nowe-maszyny-i-ambitny-plan-co-i-kiedy-2648737</link>
			<description>Bez wielkich deklaracji, ale z konkretnym planem – Ursus odbudowuje swoją ofertę, rozwija produkcję i przygotowuje się do powrotu na rynek ciągników. Jakie maszyny będziemy mogli zobaczyć w przyszłości?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po latach zawirowań i problemów, marka Ursus wraca na branżowe targi (Agrotech w Kielcach) i wszystko wskazuje na to, że w końcu jest szansa na upragnioną stabilność, a to niezwykle ważne w biznesie. W zeszłym roku, Ursusa można było wprawdzie spotkać na lokalnych imprezach oraz AgroShow, jednak powrót na targi do Kielc pod własnym logo można uznać za swoisty początek odradzania się marki.</p>

<h2>Co dalej z Ursusem?</h2>

<p>Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli firmy, Ursus tym razem chce uniknąć nadmiernego pompowania oczekiwań, choć zarząd jest świadomy, jak wielka jest presja ze strony rolników oraz jakie są oczekiwania rynku. Póki co plany są jednak studzone z uwagi na to, aby niczego sztucznie nie przyśpieszać. Choć oczywiście nie jest już tajemnicą, że są plany, aby wrócić z produkcją ciągników rolniczych, o czym <a href="https://www.wrp.pl/ursus-wraca-na-kola-premiera-nowych-ciagnikow-juz-niedlugo-jakich/" target="_blank">pisaliśmy niedawno</a>.</p>

<p>W pierwszej kolejności Ursus będzie chciał wdrożyć do produkcji wszystkie zaczęte i nieskończone projekty, które mają szansę zaistnieć na rynku lub są w takim stadium zaawansowania, że szkoda by było zmarnować pracę i potencjał. Jednym z takich projektów jest przyczepa 14-tonowa D914, która jest na ostatniej prostej do uzyskania homologacji, zaś pierwsza partia produkcyjna jest już zaplanowana.</p>

<h2>Jakie maszyny przygotowuje Ursus?</h2>

<p>Kolejnym etapem będzie wdrożenie do produkcji oraz sprzedaży nowych maszyn. Będą to między innymi maszyny uprawowe, brony i talerzówki, maszyny leśne takie jak przyczepy do załadunku drewna, przyczepy transportowe do bel. Wszystko to ma być docelowo produkowane w zakładzie w Dobrym Mieście, który stał się de facto centrum produkcji rolniczej Ursusa, gdyż w fabryce w Lublinie jest prowadzona produkcja dla innej branży.</p>

<h2>Nowy dom produkcji Ursusa</h2>

<p>Zaczyna się więc kolejny rozdział w historii marki Ursus - po warszawskim i lubelskim pora na nowy start w Dobrym Mieście. Jeżeli wszystko będzie szło zgodnie z oczekiwaniami, to w perspektywie nadchodzących miesięcy powinniśmy obserwować postępujący wzrost marki i stopniowo wprowadzane zmiany, które z czasem mają doprowadzić także do powrotu ciągników do jej oferty.</p>

<p>Aktualny plan na ten segment rynku zakłada wprowadzenie pięciu modeli, czterech wyposażonych w silniki czterocylindrowe i jednego sześciocylindrowego, pokrywając zakres mocy od 50 do 160 KM, taki jaki najprężniej rozwija się w kraju. Na obecnym etapie nie można powiedzieć nic o szczegółach, bowiem proces trwa i mogą następować zmiany, jednak przypuszczalnie nikt nie będzie próbował wywarzać otwartych drzwi i zarówno w kwestii wariantów mocy, silników czy napędów będziemy mieli do czynienia z maszynami, które będą wpisywać się w typowe parametry swoich segmentów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/03/17/701457.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>grzegorz_szularz@grzegorz_szularz.empty (Grzegorz Szularz)</author>
			<pubDate>Tue, 17 Mar 2026 17:11:45 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ursus-wraca-po-latach-nowe-maszyny-i-ambitny-plan-co-i-kiedy-2648737</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ursus wraca z nowymi ciągnikami. Nawet 5 modeli 60–150 KM</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ursus-wraca-z-nowymi-ciagnikami-nawet-5-modeli-60-150-km-2647571</link>
			<description>Po latach ciszy Ursus znów pokaże własne ciągniki. W kuluarach mówi się o nawet pięciu konstrukcjach o mocy 60–150 KM. Czy to powrót legendy do polskich gospodarstw?Po kilku latach ciszy w halach wystawowych wreszcie znów zobaczymy dobrze znany napis. Ursus – marka, która dla wielu rolników jest czymś więcej niż tylko logo na masce – wraca na targi AgroTech w Kielce i zapowiada nowości, a konkretnie własne ciągniki. Dla starszych to kawał historii, dla młodszyc...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po kilku latach ciszy w halach wystawowych wreszcie znów zobaczymy dobrze znany napis. Ursus – marka, która dla wielu rolników jest czymś więcej niż tylko logo na masce – wraca na targi AgroTech w Kielce i zapowiada nowości, a konkretnie własne ciągniki. Dla starszych to kawał historii, dla młodszych – znak, że w polskiej technice rolniczej wciąż coś się dzieje. Producent, jak podaje portal <a href="https://www.wrp.pl/ursus-wraca-na-kola-premiera-nowych-ciagnikow-juz-niedlugo-jakich/">WRP</a>, zapowiada prezentację swojej oferty skierowanej bezpośrednio do gospodarstw rolnych.</p>
<h2>Ursus szykuje własne ciągniki. Co wiadomo?</h2>
<p>Na razie szczegóły owiane są dyskrecją, ale sam powrót na AgroTech – jedne z najważniejszych targów techniki rolniczej w kraju to sygnał, że marka chce znów być obecna w rozmowie o nowoczesnym sprzęcie. Co ciekawsze, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Ursus Industries pracuje obecnie nad homologacją nowych ciągników. I nie mówimy tu o jednym symbolicznym modelu.</p>
<h2>Pięć modeli w kluczowym segmencie 60–150 KM</h2>
<p>W kuluarach mówi się aż o pięciu konstrukcjach o mocy 60-150 KM - dokładnie w tym segmencie, który w polskich gospodarstwach sprzedaje się najlepiej. Tak więc, rolnicy mieliby zobaczyć szereg maszyn, począwszy od ciągnika pomocniczego do głównej maszyny w średnim areale.</p>
<p>Sama firma na swoich oficjalnych kanałach zapowiada, że już niedługo zobaczymy pierwsze od lat nowe modele z charakterystycznym niedźwiedziem w logo. Brzmi obiecująco – zwłaszcza dla tych, którzy sentyment łączą z chłodną kalkulacją kosztów i dostępności serwisu.</p>
<p>Na razie jednak warto zachować spokojny optymizm. Homologacja to nie folder reklamowy – wymaga czasu, badań i papierologii, która potrafi studzić zapał nawet najbardziej ambitnych projektów. Czy więcej konkretów poznamy podczas tegorocznej edycji targów?</p>
<p>Być może właśnie AgroTech 2026 przyniesie odpowiedzi na pytania, które dziś zadaje sobie wielu rolników. Jedno jest pewne – powrót Ursusa na targowe stoisko to coś więcej niż wystawa. To symbol. A symbole w rolnictwie, jak wiadomo, mają długą pamięć. Teraz pozostaje uzbroić się w cierpliwość i sprawdzić, czy za zapowiedziami pójdą konkretne maszyny, które wyjadą w pole.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/02/16/700020.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>adam_Ładowski@adam_Ładowski.empty (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Mon, 16 Feb 2026 15:11:37 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ursus-wraca-z-nowymi-ciagnikami-nawet-5-modeli-60-150-km-2647571</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prototyp ciągnika z Holandii. Sprzedaż ruszy jeszcze w 2026 roku</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/prototyp-ciagnika-z-holandii-sprzedaz-ruszy-jeszcze-w-2026-roku-2639162</link>
			<description>Holenderska firma OC-Group zaprezentowała prototyp ciągnika z płynnie regulowanym rozstawem kół od 2,25 do 3,35 m, zaprojektowany z myślą o systemie Controlled Traffic Farming. Ulepszona wersja maszyny ma trafić do sprzedaży w drugiej połowie 2026 roku.Znana w Holandii firma OC-Group z siedzibą w Wouw (Brabancja Północna) stworzyła prototyp ciągnika, który przygotowano do pracy w systemie Controlled Traffic Farming (CTF). Co najbardziej istotne, można w nim płynnie ustawić rozstaw kół w zakresie od 2,25 do 3,35 metra. Zmienny rozstaw kół - czemu t...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znana w Holandii firma OC-Group z siedzibą w Wouw (Brabancja Północna) stworzyła prototyp ciągnika, który przygotowano do pracy w systemie Controlled Traffic Farming (CTF). Co najbardziej istotne, można w nim płynnie ustawić rozstaw kół w zakresie od 2,25 do 3,35 metra.</p>
<h2>Zmienny rozstaw kół - czemu to istotne?</h2>
<p>Tym, co wyróżnia tę maszynę, która jeszcze nie ma nazwy, jest właśnie jej zmienny rozstaw kół. W trakcie poruszania się po drodze publicznej maszyna może mieć zaledwie 2,25 metra szerokości. Niemniej, dzięki możliwości hydraulicznej zmiany rozstawu, szerokość można zwiększyć o ponad metr.</p>
<p>Dzięki takiej konstrukcji jest ona bardzo kompaktowa w transporcie, a jednocześnie pozwala ograniczyć negatywne oddziaływanie na glebę. O czym mowa? System Controlled Traffic Farming stworzono z myślą o redukcji przejazdów ciężkich maszyn, a w tym ciągników czy opryskiwaczy. Mają one odbywać się po niezmiennych ścieżkach technologicznych przez cały sezon.</p>
<p>Niesie to za sobą szereg korzyści, a w szczególności pozwala zachować odpowiednią strukturę gleby, poprawić właściwości wodno-powietrzne i zwiększyć potencjał plonowania. Korzenie mają lepsze warunki do rozwoju, a co za tym idzie rośliny są bardziej odporne na stres. W gospodarstwach, które zajmują się produkcją na dużą skalę, system może przełożyć się również na oszczędności. Maszyny, tak jak wspominaliśmy, poruszają się bowiem po niezmiennych, wytyczonych ścieżkach, na których opory toczenia stają się niższe, przez co zużycie paliwa spada.</p>
<p>System, co warto wyszczególnić, może okazać się kluczowy w zmiennych warunkach pogodowych. Zdarzają się bowiem sytuacje, w których wjazd na pole jest niemożliwy z uwagi na nadmierne opady deszczu. Zachowanie stałych i zarazem utrwalonych ścieżek technologicznych może zminimalizować ten problem. Konieczne jest jednak dopasowanie maszyn w taki sposób, aby każda pracowała na tej samej szerokości (charakteryzowała się takim samym rozstawem kół).</p>
<h2>Pierwszy prototyp z silnikiem o mocy 135 KM</h2>
<p>Prezentowana maszyna to pierwsza wersja projektu, który trwa już dwa lata. Prototyp wyposażono w silnik Deutz o mocy 135 KM (100 kW) i osiąga prędkość maksymalną 40 km/h na drodze.</p>
<p>Warto przy tym dodać, że jest dodatkowo wyposażony w hydrostatyczny napęd bezstopniowy, amortyzowaną oś przednią, a także dwa koła skrętne. Według OC-Group, zależnie od przyszłych zastosowań, możliwe będzie również sterowanie czterema kołami skrętnymi.</p>
<div id="advads-1167641329" class="advads-5-akapit advads-target" data-advads-trackid="158924" data-advads-trackbid="1" data-advads-redirect="1">
<div class="advads-adlabel">reklama</div>
<p><a class="notrack" href="https://www.wrp.pl/linkout/158924" target="_blank" rel="noopener nofollow" data-bid="1" data-no-instant="1" aria-label="Baner Saatbau"><img class="td-animation-stack-type0-2" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251205-fb-baner-1200x200px.jpg" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251205-fb-baner-1200x200px.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251205-fb-baner-1200x200px-300x50.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251205-fb-baner-1200x200px-768x128.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251205-fb-baner-1200x200px-696x116.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251205-fb-baner-1200x200px-1068x178.jpg 1068w" alt="Baner Saatbau" width="1200" height="200" /></a></p>
</div>
<div id="advads-2561339245" class="advads-5-akapit-2 advads-target" data-advads-trackid="159756" data-advads-trackbid="1" data-advads-redirect="1">
<div class="advads-adlabel">reklama</div>
<p><a class="notrack" href="https://www.wrp.pl/linkout/159756" target="_blank" rel="noopener nofollow" data-bid="1" data-no-instant="1" aria-label="Baner Stihl"><img class="td-animation-stack-type0-2" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2026/01/stihl-promocja-ms162-odbierz-prezent-zima2026-1200x200-01.gif" alt="Baner Stihl" width="1200" height="200" /></a></p>
</div>
<h2>Sprzedaż w drugiej połowie 2026 roku</h2>
<p>OC-Group zamierza w kolejnych miesiącach 2026 roku wypuścić jedną lub dwie ulepszone wersje prototypu (wersje 2.0). Jednocześnie OC-Group ma nadzieję, że będą one gotowe do sprzedaży w drugiej połowie 2026 roku. Na ten moment firma nie podała jeszcze ceny.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/02/04/700097.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>karol_wieteska@karol_wieteska.empty (Karol Wieteska)</author>
			<pubDate>Wed, 04 Feb 2026 13:07:01 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/prototyp-ciagnika-z-holandii-sprzedaz-ruszy-jeszcze-w-2026-roku-2639162</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Akumulator na mrozie: jak uniknąć problemów z rozruchem ciągnika?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/akumulator-na-mrozie-jak-uniknac-problemow-z-rozruchem-ciagnika-2639191</link>
			<description>Silny mróz szybko weryfikuje kondycję akumulatora, a jego sprawność może spaść nawet o 40%. Problem nasila się w pojazdach i maszynach rolniczych, gdzie akumulator zasila już nie tylko rozrusznik, ale także rozbudowaną elektronikę, ogrzewanie czy systemy audio.W poniższym artykule wyjaśniamy, jak szybko ocenić stan akumulatora, jak go prawidłowo ładować zimą, kiedy wymontować i przenieść w ciepłe miejsce, a także jak dobrać nowy (w tym nowoczesne konstrukcje AGM i EFB), aby uniknąć niespodzianek przy porannym rozruchu. Jak szybko ocenić stan akumulatora?...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W poniższym artykule wyjaśniamy, jak szybko ocenić stan akumulatora, jak go prawidłowo ładować zimą, kiedy wymontować i przenieść w ciepłe miejsce, a także jak dobrać nowy (w tym nowoczesne konstrukcje AGM i EFB), aby uniknąć niespodzianek przy porannym rozruchu.</p>
<h2>Jak szybko ocenić stan akumulatora?</h2>
<p>Gdy silnik nie pali, najczęściej kierujemy się w stronę akumulatora. Warto wziąć ze sobą multimetr i porównać wyniki odczytu napięcia (V) zmierzonego na biegunach:</p>
<ul>
 	<li>< 11 V: rozładowany – do wymiany,</li>
 	<li>11–12,5 V: trzeba doładować,</li>
 	<li>> 12,5 V: sprawny.</li>
</ul>
<h3>Najczęstsze przyczyny rozładowania akumulatora zimą</h3>
<p>W dwóch pierwszych przypadkach niedoładowanie może być spowodowane zbyt niskim poziomem elektrolitu, luźnym paskiem klinowym lub awarią alternatora. Taki stan może też wystąpić przy zbyt długim poborze prądu, np. niewyłączone światła lub radio na czas postoju.</p>
<h3>Niebezpieczny rozruch – czego unikać?</h3>
<p>Niski poziom napięcia jest równoznaczny ze zbyt małą gęstością elektrolitu: poniżej 1,28 g/cm3 (pomiar wykonuje się aerometrem). Spadek gęstości elektrolitu to bardzo trudny moment dla akumulatora, bo gdy akumulator się rozładuje na tyle, że nie da się uruchomić ciągnika i zdecydujemy się uruchomić go przez przewody, może to prowadzić do przyspieszonego zużycia, a w skrajnych warunkach do wybuchu. W takich sytuacjach, o ile to możliwe, lepiej zdecydować się na dłuższe ładowanie niższym prądem.</p>
<h2>Zimowa profilaktyka – jak dbać o akumulator w ciągniku?</h2>
<p>Obecnie akumulatory muszą wytrzymywać większe obciążenia, ponieważ nowoczesne maszyny mają sporo elektroniki pobierającej energię przez prawie cały czas. Każdy nowy ciągnik wyposażony jest już w radio i w większości przypadków nieodzowną latem klimatyzację.</p>
<h3>Przechowywanie akumulatora poza sezonem – gdzie i w jakich warunkach?</h3>
<p>W przypadku, gdy sprzęt nie będzie używany w tej porze roku, a temperatura w otoczeniu będzie niższa niż wymagana, należy akumulator wymontować i umieścić w miejscu suchym i o dodatniej temperaturze.</p>
<p>Wieko akumulatora należy utrzymywać w czystości, ponieważ gromadzący się brud absorbuje, co może prowadzić do zwarć i samorozładowania, a zaciski biegunów przesmarować odpowiednim smarem zapobiegającym korozji.</p>
<h2>Jak prawidłowo ładować akumulator?</h2>
<p>Prąd ładowania ma wynosić 1/20 pojemności akumulatora w przypadku nowego, a przy starszym 1/10 jego pojemności. Czas ładowania powinien być krótszy niż 10 godzin, a cały proces należy kontrolować – temperaturę obudowy i stopień naładowania.</p>
<h2>Dobór nowego akumulatora. Na co zwrócić uwagę?</h2>
<p>Dwoma podstawowymi parametrami akumulatora jest jego pojemność i prąd rozruchowy. Przy wyborze powinniśmy dowiedzieć się, jaką pojemność do danego pojazdu zaleca producent.</p>
<h3>Za duży czy za mały akumulator? Konsekwencje złego doboru pojemności</h3>
<p>Należy jednak pamiętać, że przy dobraniu akumulatora o zbyt dużej pojemności, może następować jego niedoładowanie. Natomiast jeśli pojemność będzie zbyt mała, mogą wystąpić problemy z rozruchem silnika. Jest zasada, że różnica w pojemności może wynosić +/–10% w porównaniu z wartością podawaną przez producenta.</p>
<p>Drugim parametrem opisującym akumulator jest prąd rozruchowy. Silniki wysokoprężne zwykle potrzebują większego prądu do rozruchu. Najtrudniej jest przy zapłonie zimnego silnika, ponieważ zimny olej stawia bardzo duży opór, tym bardziej gdy pojazd jest używany przy niskich temperaturach.</p>
<p>Liczba odbiorników energii elektrycznej w ciągnikach wzrasta. Dziś wchodząc do kabiny ciągnika widzimy różne systemy audio, podgrzewane siedzenia, elektryczne lusterka, moduły komputerowe i inne elementy konsumujące energię. Rola akumulatora jest więc niezwykle istotna, zwłaszcza w zakresie stabilizacji napięcia w układzie. W pojazdach użytkowych, także rolniczych, problemem są wibracje.</p>
<h3>AGM, EFB czy akumulator tradycyjny?</h3>
<p>Tradycyjne akumulatory wykazują się odpornością na rozładowanie maks. w 20%, co może rodzić problemy w zaawansowanych pojazdach. Dlatego w coraz większej liczbie ciągników i maszyn rolniczych spotykamy akumulatory w technologii EFB lub AGM, których odporność na głębokie rozładowanie wynosi odpowiednio 50 i 80%. Obie technologie wyróżniają się większą odpornością na trudne warunki pracy, co czyni je idealnymi do zastosowania w ciągnikach rolniczych.</p>
<p>Ciekawym rozwiązaniem są też akumulatory cylindryczne AMG firmy Optima, które można instalować w dowolnej pozycji, bez obawy o utratę elektrolitu. Są bardzo wytrzymałe na wstrząsy i wibracje.</p>
<h2>Dlaczego ciągnik potrzebuje lepszego akumulatora?</h2>
<p>W prostych ciągnikach akumulatory służą przeważnie tylko do uruchomienia silnika, a w nowszych do zasilenia coraz większej liczby odbiorników. Dlatego nowoczesne akumulatory muszą być bardziej odporne na głębokie rozładowanie, które zdarza się przy korzystaniu z elektroniki przy wyłączonym silniku, gdy alternator nie pracuje.</p>
<h3>Akumulatory AGM i EFB w praktyce – kiedy naprawdę się opłacają?</h3>
<p>Na rynku coraz częściej stosowane są akumulatory AGM (ang. Absorbent Glass Mat), które mają między płytami specjalne włókno szklane, które całkowicie wchłania elektrolit i nie ulatniają się gazy.</p>
<p>Te akumulatory mają mniejszą oporność wewnętrzną, dlatego proces ładowania i poboru prądu następuje szybciej. Można też spotkać akumulatory w technologii EFB (ang. Enhanced Flooded Battery), których płyty dodatnie pokryte są dodatkową powłoką z poliestru, co zwiększa stabilność masy czynnej płyty oraz jej odporność na pracę cykliczną.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/01/18/700148.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.beba@topagrar.com.pl (Jan Beba)</author>
			<pubDate>Sun, 18 Jan 2026 16:13:15 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/akumulator-na-mrozie-jak-uniknac-problemow-z-rozruchem-ciagnika-2639191</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Oxbo GP6300: 26-tonowy gigant do zbioru groszku. Jaką ma moc?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/oxbo-gp6300-26-tonowy-gigant-do-zbioru-groszku-jaka-ma-moc-2639193</link>
			<description>Oxbo GP6300 to nowy, 26-tonowy kombajn samobieżny do groszku, stworzony z myślą o wydajnej pracy na dużych areałach oraz w trudnym, pagórkowatym terenie.Choć GP6300 to maszyna ważąca 26 t, jej konstrukcja została podporządkowana zbiorowi delikatnego zielonego groszku, który wymaga stabilnej pracy i równomiernego prowadzenia zespołów roboczych. Samobieżny kombajn do zbioru groszku - Oxbo GP6300 Firma Oxbo wprowadza model GP6300 jako następcę dotychcz...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć GP6300 to maszyna ważąca 26 t, jej konstrukcja została podporządkowana zbiorowi delikatnego zielonego groszku, który wymaga stabilnej pracy i równomiernego prowadzenia zespołów roboczych.</p>
<h2>Samobieżny kombajn do zbioru groszku - Oxbo GP6300</h2>
<p>Firma Oxbo wprowadza model GP6300 jako następcę dotychczasowych samobieżnych kombajnów do zbioru zielonego groszku. Maszyna przeznaczona jest do pracy w gospodarstwach z dużym areałem i w szczególnie trudnych warunkach – na glebach wilgotnych oraz w terenie pagórkowatym. Producent podkreśla, że konstrukcja została opracowana w ścisłej współpracy z firmami usługowymi i zakładami przetwórczymi.</p>
<h2>Automatyczne poziomowanie - gdzie się sprawdzi?</h2>
<p>Jednym z kluczowych elementów kombajnu GP6300 jest podwozie z sześcioma kołami w rozmiarze 710/60 R30. Całkowita masa maszyny wynosi 26 t, a jej rozkład na sześć kół (trzy osie) ma ograniczać nacisk jednostkowy na glebę. Zastosowano także automatyczne poziomowanie do utrzymania stabilnej pracy zespołów roboczych na polach o zróżnicowanym ukształtowaniu terenu. Takie rozwiązanie pozwala utrzymać równą pracę maszyny również na zboczach.</p>
<h2>Zbiór w krótkich oknach pogodowych - jak dostosowano maszynę?</h2>
<p>Nowy kombajn Oxbo wyposażono w zespół zbierający o szerokości 4 m z automatycznie sterowanym nagarniaczem wspierającym równomierne podawanie masy roślinnej. Zebrany groszek trafia do zbiornika o pojemności 2,4 t. Producent zwraca uwagę na zwiększoną przepustowość układu podawania oraz czyszczenia, co ma znaczenie przy intensywnym zbiorze w krótkich oknach pogodowych.</p>
<h2>Sześciocylindrowy silnik Scania - jaką ma moc?</h2>
<p>Jednostką napędową kombajnu Oxbo jest sześciocylindrowy silnik Scania o pojemności 9,3 l, generujący moc 294 kW (400 KM). Został dobrany pod kątem pracy ciągłej podczas długich dni zbioru. Połączenie silnika z układem jezdnym oraz systemami kontroli trakcji ma zapewnić stabilne poruszanie się maszyny również w trudnych warunkach na mokrej glebie.</p>
<h2>Jakie technologie zastosowano w kombajnie Oxbo GP6300?</h2>
<p>Oxbo oferuje kombajn GP6300 z możliwością integracji różnych rozwiązań technologicznych. Wśród nich znajdują się systemy monitorowania plonu, telemetria Fleet Command oraz układ kierowania Direct Steer. Nowością jest również zmienione stanowisko operatora i automatyczna regulacja parametrów roboczych. Kombajn może współpracować z systemami JD Link i Trimble, a także z własnymi rozwiązaniami Oxbo, tj. YieldTracker, FieldCommand czy DirectSteer.</p>
<p>Kabina kombajnu GP6300 została zaprojektowana z myślą o długotrwałej pracy w szczycie sezonu. Producent zwraca uwagę na ograniczenie hałasu, ergonomiczne rozmieszczenie elementów sterujących oraz uproszczone ekrany obsługi. W konstrukcji uwzględniono także łatwy dostęp do punktów serwisowych oraz możliwość szybkiego czyszczenia i mycia maszyny pomiędzy kolejnymi polami i zmianami roboczymi.</p>
<h2>Maszyna fazie testów polowych. Jakie wrażenia?</h2>
<p>Pierwsze kombajny GP6300 pomyślnie przeszły fazę testów i pracowały w realnych warunkach polowych. Według informacji producenta użytkownicy zwracają uwagę na stabilną pracę, dużą przepustowość oraz prostą obsługę maszyny. Nowy kombajn ma być platformą gotową na dalszy rozwój, w tym kolejne funkcje automatyzacji i dodatkowe systemy wspomagające zbiór.</p>
<p>Wprowadzając kombajn GP6300 do zbioru zielonego groszku firma Oxbo pokazuje kierunek rozwoju samobieżnych maszyn do zbioru warzyw – z naciskiem na stabilność pracy w terenie oraz integrację z cyfrowymi systemami zarządzania flotą i plonem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2026/01/13/700151.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Tue, 13 Jan 2026 15:30:48 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/oxbo-gp6300-26-tonowy-gigant-do-zbioru-groszku-jaka-ma-moc-2639193</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ursus C-328 kontra Ursus C-330. Czym dominuje trzydziestka?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ursus-c-328-kontra-ursus-c-330-czym-dominuje-trzydziestka-2639226</link>
			<description>Zaczęło się od Ursusa C-325, ale nie o nim będziemy dziś mówić. Skupimy się na Ursusie C-328 i popularnej &quot;trzydziestce&quot;, czyli Ursusie C-330. Czym różniły się te modele? Na pierwszy rzut wyglądem zewnętrznym, ale nie to jest najbardziej istotne. Ursus C-328 trafił do produkcji jako modernizacja wspomnianego Ursusa C-325 w 1963 roku. Jego zmodyfikowany, mocniejszy silnik S-312B osiągał 28 KM, zaś wizualnie zmieniono m.in. błotniki, malowanie felg i silnika. Zainstalowano w nim także instalację pneumatyczną. Ursus C-328 a C-330. Gdzie szukać...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ursus C-328 trafił do produkcji jako modernizacja wspomnianego Ursusa C-325 w 1963 roku. Jego zmodyfikowany, mocniejszy silnik S-312B osiągał 28 KM, zaś wizualnie zmieniono m.in. błotniki, malowanie felg i silnika. Zainstalowano w nim także instalację pneumatyczną.</p>
<h2>Ursus C-328 a C-330. Gdzie szukać różnic?</h2>
<p>Ursus C-330 ujrzał światło dzienne w 1967 roku znów jako modernizacja poprzednika. Silnik, choć różniący się zaledwie literą w oznaczeniu (S-312C) uzyskiwał teraz 30 KM. Wszystko to m.in. przez zmianę pojemności z 1810 do 1960 cm3 i zwiększeniu średnicy cylindra. Poza mocą maksymalną nieznacznie zwiększył się maksymalny moment obrotowy silnika z 96 do 100 Nm, jednak uzyskano znaczną poprawę jego przebiegu. S-312C osiągał swoją maksymalną wartość przy 1600 obr./min, podczas gdy jego poprzednik potrzebował do tego 100 obr./min więcej.</p>
<h2>Przednia oś, rozstaw kół, prześwit i uciąg. Czym zaskoczył C-330?</h2>
<p>Choć bolączkę C-328 – delikatną przednią oś – planowano zastąpić mocniejszą jeszcze w tym samym modelu w ramach modernizacji, ostatecznie zmiana została wprowadzona dopiero w C-330. To jedna z najważniejszych modyfikacji, ponieważ jako że była bardziej masywna i mocniejsza, to pozwalała na zamontowanie ładowacza czołowego. Ponadto zyskała możliwość regulacji rozstawu kół do nawet 1750 mm. C-330 miał także większy prześwit – maksymalnie 480 mm wobec 450 w C-328.</p>
<p>Masywniejsze podzespoły odbiły się oczywiście na masie ciągnika. C-330 ważył 1675 kg netto wobec 1460 kg u poprzednika. Również siła uciągu C-330 była wyższa i to znacznie, bo wynosiła 1675 kG wobec 1120 kG na korzyść nowszego modelu. Jeśli chodzi o hydraulikę, to choć wydajność układu pozostała w C-330 bez zmian, to ciągnik zyskał wyprowadzenie hydrauliki na zewnątrz.</p>
<h2>Zmiany w wyglądzie zewnętrznym</h2>
<p>Te są najłatwiejsze do wychwycenia od maski począwszy. Obłą maskę charakterystyczną dla pierwszych C-300 zastąpił nowoczesna wówczas, ostrzej poprowadzona maska z dostępem do dźwigni odprężnika. C-330 zyskał także przednie błotniki. Tylne, choć bez zmian, będą wyglądały nieco inaczej ze względu na wyprowadzony w C-330 na prawy błotnik rozdzielacz hydrauliki. W C-330 zniknie niestety sympatyczny akcent w postaci siedziska pomocnika operatora z drewnianymi elementami.</p>
<p>Choć początkowo ciągniki dzieliły siedziska operatora, w późniejszym czasie w C-330 archaiczną już “muszelkę” zastąpiło siedzenie z oparciem na sprężynach śrubowych. Wśród niuansów warto wspomnieć o nieco innych wskaźnikach. W C-328 znajdziemy obrotomierz wraz z prędkościami na poszczególnych biegach, czego zabraknie w C-330.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/12/12/700200.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Fri, 12 Dec 2025 18:46:21 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ursus-c-328-kontra-ursus-c-330-czym-dominuje-trzydziestka-2639226</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Horsch Tiger 3 SL zawieszany na TUZ. Jaki ciągnik poradzi sobie z nowym kultywatorem?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/horsch-tiger-3-sl-zawieszany-na-tuz-jaki-ciagnik-poradzi-sobie-z-nowym-kultywatorem-2639273</link>
			<description>Rolnik nie musi posiadać już ciągnika o mocy 300 czy 370 KM. Zwrotny, zawieszany na TUZ, kultywator Tiger 3 SL to krok w kierunku średnich gospodarstw, również warzywniczych.Kultywatory z serii Tiger do tej pory były niewątpliwie kojarzone z maszynami, które wykorzystywane są przede wszystkim w dużych gospodarstwach. Wszystko zmieniło się jednak za sprawą zawieszanej wersji kultywatora, która rozszerzyła gamę modeli ciągnionych. Mowa o Horsch Tiger 3 SL. Horsch Tiger 3...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kultywatory z serii Tiger do tej pory były niewątpliwie kojarzone z maszynami, które wykorzystywane są przede wszystkim w dużych gospodarstwach. Wszystko zmieniło się jednak za sprawą zawieszanej wersji kultywatora, która rozszerzyła gamę modeli ciągnionych. Mowa o Horsch Tiger 3 SL.</p>
<h2>Horsch Tiger 3 SL. Jaki ciągnik sobie poradzi?</h2>
<p>Standardowe modele kultywatorów z serii Tiger generowały duże zapotrzebowanie na moc. Maszyny były dobrym rozwiązaniem, ale nie każdy producent mógł sobie pozwolić na zakup nowoczesnego, dużego ciągnika. Nowy model, a więc Tiger 3 SL, wymaga natomiast 240 KM.</p>
<p>Warto dodać, że Tiger 3 SL, opisywany jako maszyna dwubelkowa, pracuje jak kultywator czterobelkowy. Jak to możliwe? Wystarczy spojrzeć na konstrukcję. Maszyna wyposażona jest łącznie w 4 rzędy zębów, które zamontowano na dwubelkowej ramie, przy czym rozstaw śladów to 23 cm.</p>
<p>W praktyce producenci zdecydowanie łatwiej poradzą sobie z resztkami pożniwnymi, które zalegają na poszczególnych stanowiskach. Co więcej, dwubelkowa konstrukcja daje zdecydowanie większe możliwości w trudnym terenie, na wąskich polach czy w gospodarstwie, gdzie zwrotność ma znacznie.</p>
<h2>Większe gospodarstwo, większy kultywator. Jaki jest wybór?</h2>
<p>Wersja, którą mogliśmy zobaczyć na tegorocznych targach Agritechnica 2025 to Tiger 3 SL (maszyna o szerokości roboczej wynoszącej 3 metry). Niemniej, rolnicy będą mieli również do dyspozycji modele o szerokości roboczej 4 i 5 metrów. W tym przypadku zapotrzebowanie na moc będzie wyższe.</p>
<p>Warto podkreślić, że Tiger 3 SL to kultywator, który może pracować na 35 centymetrach. Sprawdzi się więc w gospodarstwach, które stawiają na uprawę bezorkową. Maszyna wyposażona jest w zęby TerraGrip o sile wyzwalającej do 650 kg, a także centralną regulację wyrównywania gleby, która umożliwia szybkie dostosowanie do panujących warunków i poprawia komfort obsługi.</p>
<p>Maszynę, jak deklaruje producent, można także wyposażyć w sprawdzony program lemieszy MulchMix. W przypadku wału istnieje z kolei możliwość wyboru z szerokiego wachlarza Terrano FX.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/11/17/700261.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 17 Nov 2025 19:18:25 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/horsch-tiger-3-sl-zawieszany-na-tuz-jaki-ciagnik-poradzi-sobie-z-nowym-kultywatorem-2639273</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Maszyna dla małych gospodarstw, czyli pług do Ursusa C-360 na Agritechnice 2025. Jaka cena?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/maszyna-dla-malych-gospodarstw-czyli-plug-do-ursusa-c-360-na-agritechnice-2025-jaka-cena-2639268</link>
			<description>Pługiem można orać na głębokość do 24 cm, a zapotrzebowanie na moc ciągnika to od około 45 KM. Ile kosztuje czteroskibowy pług zaprezentowany na Agritechnice 2025?Agritechnica to impreza kojarzona głównie z najnowocześniejszymi technologiami. Na targach jest jednak miejsce także dla najprostszych maszyn. Takie w kategorii maszyn uprawowych zaprezentowała m.in. turecka firma Ünlü. Co mogliśmy zobaczyć? Naszą uwagę zwrócił czteroskibowy, zagonowy pług z rodziny...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Agritechnica to impreza kojarzona głównie z najnowocześniejszymi technologiami. Na targach jest jednak miejsce także dla najprostszych maszyn. Takie w kategorii maszyn uprawowych zaprezentowała m.in. turecka firma Ünlü. Co mogliśmy zobaczyć?</p>
<p><span id="more-157059"></span>Naszą uwagę zwrócił czteroskibowy, zagonowy pług z rodziny Lyra. Rama z giętych płaskowników przywodząca na myśl choćby konstrukcje firmy Nemeyer. Cztery odkładnice o szerokości 9 cali każda daje łączną szerokość na poziomie niecałych 92 cm. Małe pługi Ünlü występują w wariancie bez zabezpieczenia lub z zabezpieczeniem sprężynowym. Pługiem można orać na głębokość do 24 cm. Zapotrzebowanie na moc ciągnika to od ok. 45 KM.</p>
<h2>Ile to kosztuje?</h2>
<p>Cena pługa z zabezpieczeniem sprężynowym to 3 tys. euro netto. Jeśli chodzi o dostępność, to póki co w naszym kraju będzie z nią trudno, ale już niebawem może się to zmienić. Ünlü aktywnie poszukuje dealerów swoich narzędzi w Unii Europejskiej, także w Polsce.</p>
<h2>Co to za firma?</h2>
<p>Ünlü to firma produkująca swoje maszyny i narzędzia nieopodal Izmiru. Zatrudnia łącznie ok. 600 osób i bynajmniej z produktem o których napisaliśmy nie wiąże największych nadziei. Jej portfolio obejmuje cały szereg pługów od najprostszych jak te z serii Lyra do największych, półzawieszanych z szeregiem zabezpieczeń od śrub ścinanych przez sprężynowe, do hydraulicznych.</p>
<p>Jej portfolio obejmuje ponadto m.in. kultywatory, glebogryzarki czy wreszcie siewniki pneumatyczne, a cały przekrój oferty mogliśmy oglądać na okazałym stanowisku w Hanowerze. O większych i bardziej skomplikowanych narzędziach i maszynach Ünlü już niebawem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/11/17/700263.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Mon, 17 Nov 2025 11:33:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/maszyna-dla-malych-gospodarstw-czyli-plug-do-ursusa-c-360-na-agritechnice-2025-jaka-cena-2639268</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Grimme Varitron 470 XL - ile ton ziemniaków pomieści?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/grimme-varitron-470-xl-ile-ton-ziemniakow-pomiesci-2639277</link>
			<description>Czterorzędowy kombajn samobieżny Grimme Varitron 470 XL pomieści teraz nie 7, a 11 ton ziemniaków, cebuli lub marchwi. Lepiej sprawdzi się ponadto na glebach ciężkich czy wyjątkowo lepkich. Czym zaskoczyła firma Grimme na targach Agritechnica 2025?Pierwsze wzmianki o czwartej generacji kombajnu Varitron 470 XL usłyszeliśmy już wprawdzie przed targami Agritechnica 2025, ale maszyna i tak wzbudzała duże zainteresowanie. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, gdyż poprzednie wydania czterorzędowej, samobieżnej maszyny do zbioru ziemniaków, cebuli i m...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze wzmianki o czwartej generacji kombajnu Varitron 470 XL usłyszeliśmy już wprawdzie przed targami Agritechnica 2025, ale maszyna i tak wzbudzała duże zainteresowanie. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, gdyż poprzednie wydania czterorzędowej, samobieżnej maszyny do zbioru ziemniaków, cebuli i marchwi pracowały w wielu gospodarstwach na całym świecie od lat.</p>
<h2>Co zmienia się w kombajnie Varitron 470 XL?</h2>
<p>Nie jest żadną tajemnicą, że maszyna wykorzystywana jest w wyspecjalizowanych gospodarstwach, które obejmują dużą powierzchnię. Każdy, kto decyduje się na zakup, który swoją drogą wiąże się z dużym wydatkiem, liczy na znaczącą poprawę komfortu pracy. Z tego też względu w nowej generacji kombajnu Varitron 470 XL uwzględniono zmiany, o których wspominali sami producenci.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka widzimy zbiornik (NonstopBunker), który teraz jest dostępny w wersji XL o pojemności 13 m³. W praktyce rolnik będzie mógł zebrać do 11 ton towaru. Zależy to rzecz jasna od produktu czy kalibru, jednak dotychczas producenci mieli do dyspozycji zbiornik mniejszy o 4 tony.</p>
<p>- Ze względu na zasięg wyładunku wynoszący 3,15 m i wysokość wyładunku do maks. 4,60 m można z powodzeniem wykorzystać duże pojazdy transportowe. Opatentowana koncepcja zbiornika z obiegową tylną ścianą umożliwia szybki i bardzo delikatny przeładunek plonu bez zatrzymywania maszyny. Jednocześnie dzięki precyzyjnemu przełączaniu kierunku pracy przenośnika podłogowego, możliwe jest w każdej chwili pełne wykorzystanie pojemności zbiornika podczas ponownego napełniania – przekazywali eksperci marki Grimme na tegorocznych targach Agritechnica 2025.</p>
<h2>Nowy zbiornik ConstantFlow</h2>
<p>W kombajnie wykorzystano ponadto rozwiązania, które nawiązują do sprawdzonego modelu Varitron 220 Terra Trac. O czym mowa? Rolnik, który już w trakcie zbiorów zamierza napełniać skrzynie ziemniakami czy cebulą wysokiej jakości, będzie mógł postawić na nowy zbiornik ConstantFlow.</p>
<p>Nowy zbiornik wyróżnia się ładownością około 5 ton. Wyposażony jest również w elewator przeładunkowy i można go wykorzystywać w kombinacji ze stołem przebierczym. Zbiór bezpośrednio do skrzyń wymaga bowiem równomiernego załadunku, a także maksymalnej ochrony plonu.</p>
<h2>Wydajność czyszczenia na glebach ciężkich. Jak to wygląda?</h2>
<p>W gospodarstwach, które prowadzą produkcję ziemniaków, cebuli czy marchwi na glebach ciężkich, dużym problemem jest dokładne oczyszczenie plonu. W tym przypadku firma Grimme zwraca szczególną uwagę na separator rolkowy MultiSep - moc napędowa separatora w czterorzędowym kombajnie Varitron 470 hydrauliczna została zwiększona o kolejne 25%. Udoskonalone zostały również możliwości regulacji, aby plantator mógł przystosować maszynę do potrzeb gospodarstwa.</p>
<p>W przypadku wyjątkowo lepkich gleb istnieje możliwość zastosowania dodatkowych opcji, które zwiększają niezawodność pracy, przykładowo nowych wałków do separatora rolkowego ze ściętymi krawędziami, które zdaniem producenta działają skuteczniej i zwiększają wydajność oddzielania.</p>
<h2>Serce Varitron 470 XL</h2>
<p>Niezmiennie Varitron 470 XL wyposażony jest w silnik Mercedes‐Benz (MTU) o mocy 340 kW/460 KM. Zastosowano w nim dodatkowo kabinę X11 z terminalem CCI 1200 oraz system wizyjny SmartView.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/11/14/700275.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 14 Nov 2025 14:14:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/grimme-varitron-470-xl-ile-ton-ziemniakow-pomiesci-2639277</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowa Puma – 551 KM i 10-tonowy zbiornik. Czym zaskoczy finalna wersja kombajnu do ziemniaków?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/nowa-puma-551-km-i-10-tonowy-zbiornik-czym-zaskoczy-finalna-wersja-kombajnu-do-ziemniakow-2639289</link>
			<description>Nowa Puma łączy potężny silnik 551 KM ze zbiornikiem o pojemności 10 ton, skracając jednocześnie czas rozładunku nawet o połowę, jednak to tylko niewielka część zmian, które wprowadzono w piątej i zarazem ostatniej generacji znanego kombajnu do ziemniaków.Belgijska firma AVR zaprezentowała piątą – i zarazem ostatnią – generację swojego sztandarowego kombajnu do zbioru ziemniaków Puma. Maszyna, która po raz pierwszy trafiła na rynek w 2006 roku, została gruntownie przeprojektowana – od jednostki czyszczącej po układ hydrauliczny. Nowa Puma ma moc 551...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Belgijska firma AVR zaprezentowała piątą – i zarazem ostatnią – generację swojego sztandarowego kombajnu do zbioru ziemniaków Puma. Maszyna, która po raz pierwszy trafiła na rynek w 2006 roku, została gruntownie przeprojektowana – od jednostki czyszczącej po układ hydrauliczny. Nowa Puma ma moc 551 KM, 10-tonowy zbiornik i szereg zmian poprawiających wydajność oraz komfort operatora.</p>
<h2>Piąta generacja kombajnu do zbioru ziemniaków Puma</h2>
<p>Jak podkreśla Pieter Galle, dyrektor ds. produktu w AVR, od momentu premiery pierwszej Pumy czterorzędowe kombajny przeszły ogromną drogę.</p>
<p>– „Pierwsze AVR Puma było przełomem. Teraz, po niemal dwóch dekadach, stworzyliśmy ostateczną wersję, która jest gotowa sprostać wyzwaniom zarówno teraźniejszości, jak i przyszłości” – mówi Galle.</p>
<p>Nowa Puma zdaniem producenta zachowuje kluczowe cechy poprzednich generacji – lekkość, niskie zużycie paliwa, dużą zwrotność i opcję gąsienicową – ale otrzymała zupełnie nowy układ czyszczenia, pojemniejszy zbiornik i ulepszony system obróbki łęcin.</p>
<h2>System Varioweb został rozbudowany</h2>
<p>Zastosowany system Varioweb – znak rozpoznawczy AVR – został rozbudowany. Umożliwia regulację nachylenia jednostki czyszczącej w zakresie od –2,5° do +7,5°, co pozwala dopasować pracę do warunków terenowych. Producent deklaruje 20-procentowy wzrost powierzchni czyszczenia oraz 10-procentowe zwiększenie powierzchni taśmy palcowej, co przekłada się na łagodniejsze obchodzenie się z bulwami i wyższą przepustowość.</p>
<h2>Zbiornik o pojemności do 10 ton. Co z czasem rozładunku?</h2>
<p>Nowa Puma ma zbiornik o pojemności do 10 ton, co oznacza wzrost o 25% względem poprzedniej wersji. Zastosowany mechanizm równoległoboczny podnosi cały zbiornik o 40 cm, skracając czas rozładunku nawet o połowę. Ramię wyładunkowe umożliwia wysyp przez cztery rzędy – również do wysokich przyczep – co ułatwia pracę przy otwieraniu zagonów.</p>
<h2>Zmodernizowany ścinacz łęcin, a to nie wszystko</h2>
<p>Zmodernizowany ścinacz łęcin ma o 40% większą moc wirników, co poprawia skuteczność w gęstych i twardych łęcinach. W standardzie znalazł się zintegrowany rozrzutnik, a kierunek wyrzutu można zmieniać z kabiny. Ulepszono również rolki łęcin, które lepiej współpracują z przenośnikami odsiewającymi i zapewniają niższy spadek bulw.</p>
<h2>Ziemniaki, a może cebula?</h2>
<p>Kopaczka została przesunięta nieco do przodu, co poprawiło widoczność z kabiny. Nowy system szybkiej wymiany kopaczki ACC pozwala odłączyć cały moduł w mniej niż pół godziny, co ułatwia zmianę konfiguracji, np. do zbioru cebuli.</p>
<h2>Nowy, wydajniejszy układ hydrauliczny</h2>
<p>Zwiększono kąt skrętu przedniej osi do 55°, a tylnej do 24°, co poprawia manewrowanie. Tylną oś można zastąpić gąsienicami dla lepszej przyczepności. Silnik o mocy 551 KM współpracuje z nowym, wydajniejszym układem hydraulicznym.</p>
<h2>Kabina i elektronika - co się zmienia?</h2>
<p>Nowa kabina CLAAS X11 ma bardziej ergonomiczny układ sterowania, zaktualizowany interfejs użytkownika i możliwość podglądu z nawet 18 kamer jednocześnie na dużym ekranie. Operator ma do dyspozycji nowy joystick AVR, a całość uzupełnia system AVR Connect, umożliwiający zdalny dostęp do danych, diagnostykę i monitorowanie pracy maszyny online.</p>
<h2>Dane techniczne AVR Puma 5. generacji</h2>
<ul>
 	<li>Silnik: 551 KM</li>
 	<li>Wymiary (dł./szer./wys.): 14,96 × 3,49 × 3,98 m</li>
 	<li>Rozstaw rzędów: 75 cm</li>
 	<li>Zbiornik: 10 ton</li>
 	<li>Masa: 28 500 kg</li>
 	<li>Wysokość rozładunku: 4,6 m</li>
</ul>
<h2>Publiczna premiera - Agritechnica 2025</h2>
<p>Prototypy testowano w 2025 r., a w 2026 powstanie seria przedprodukcyjna obejmująca 15 kombajnów. Publiczna premiera odbędzie się podczas targów Agritechnica 2025 w Hanowerze (9–15 listopada).</p>
<p>– „To finalna wersja naszej legendy. The Final Roar” – podsumowuje Pieter Galle.</p>
<p>Źródło: AVR, opr. MW</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/10/30/700290.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Thu, 30 Oct 2025 19:43:12 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/nowa-puma-551-km-i-10-tonowy-zbiornik-czym-zaskoczy-finalna-wersja-kombajnu-do-ziemniakow-2639289</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Samojezdny kombajn Dewulf ZB2. Czym zaskoczy zmodernizowany gigant w polu?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/samojezdny-kombajn-dewulf-zb2-czym-zaskoczy-zmodernizowany-gigant-w-polu-2639500</link>
			<description>Zmodernizowana maszyna do zbiorów warzyw korzeniowych, czyli samojezdny kombajn Dewulf ZB2, niebawem pojawi się na polach. Nowy zbiornik o pojemności 10 m³, który umożliwia jednoczesny zbiór i rozładunek, znacząco ułatwi pracę plantatorom. Jakie jeszcze modyfikacje wprowadzono w dwurzędowym kombajnie samojezdnym?Zbiornik. Jakie zmiany w modelu ZB2? Niemałym ułatwieniem dla plantatorów, jeśli chodzi o logistykę zbiorów, pozostaje nowy zbiornik w kombajnie ZB2. O czym mowa? Zbiornik został zmodernizowany, a jego pojemność to aktualnie 10 m³. Względem poprzedniej wersji to o 10% więcej powierzchni na zebrany t...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Zbiornik. Jakie zmiany w modelu ZB2?</h2>
<p>Niemałym ułatwieniem dla plantatorów, jeśli chodzi o logistykę zbiorów, pozostaje nowy zbiornik w kombajnie ZB2. O czym mowa? Zbiornik został zmodernizowany, a jego pojemność to aktualnie 10 m³. Względem poprzedniej wersji to o 10% więcej powierzchni na zebrany towar.</p>
<p>Kluczową innowacją jest też stała sekcja przednia zbiornika, która eliminuje potrzebę pełnego podnoszenia podczas rozładunku. Jak to będzie wyglądać w praktyce? Plantatorzy będą mogli równocześnie prowadzić zbiór i rozładunek bez przerywania całego procesu. Znacząco zwiększy to efektywność pracy - przenośnik wyładowczy nie musi być już składany.</p>
<p>Warto dodać, że miejsce rozładunku zostało przesunięte o 1 m dalej od maszyny. Co to da? Pomiędzy kombajnem, a naczepą jest więcej przestrzeni. Operatorzy mają więc ułatwione zadanie. Co więcej, maksymalna wysokość rozładunku, jak deklaruje producent, wynosi 4,1 m, a minimalna to 1,28 m.</p>
<p>Zmodyfikowany został też przenośnik wyładowczy. Producent maszyny dodał w tym przypadku dodatkową część składaną. Warto zaznaczyć, że spadek został zmniejszony o 3°. Ryzyko uszkodzenia korzeni przy wyładunku będzie więc niższe, a plantatorzy będą mogli szybciej uporać się ze zbiorami.</p>
<h2>Jednostka kopiąca i zestaw obcinający. Co nowego?</h2>
<p>Modernizacje nie ominęły również jednostki kopiącej ZB2, która zyskała nową ramę górną oraz ten sam odwracany zestaw obcinający, który jest stosowany w najnowszych modelach ZK4 i GK3. Producenci maszyny kierowali się prędkością obcinania oraz minimalizacją uszkodzeń.</p>
<p>Ostrza, jak deklaruje producent, zostały wykonane z ekstremalnie odpornego na zużycie materiału. Dodatkowo są odwracane, co dwukrotnie wydłuża ich żywotność. Zarazem, plantatorzy nie będą musieli wymieniać ich tak często. W przypadku, w którym pojawi się taka konieczność, prace ułatwi platforma umieszczona z tyłu maszyny, która zapewnia łatwy dostęp do zestawu obcinającego.</p>
<h2>Czyszczenie korzeni. Co w trudnych warunkach?</h2>
<p>Niektórzy z gospodarzy pracują na co dzień w trudnych warunkach. Powiedzmy sobie szczerze – nie każda maszyna się tu sprawdzi. Co z kombajnem ZB2? Producenci maszyny wprowadzili możliwość wyposażenia jej w ulepszoną jednostkę kopiącą z taśmą przesiewającą. Konstrukcja będzie składać się z dwóch części. Posiada też dodatkowy spadek, który wpływa na lepsze czyszczenie korzeni.</p>
<p>Zawieszenie z dwoma siłownikami przyczynia się z kolei do stabilności pracy na wymaganej przez plantatora głębokości. Udoskonalona została ponadto taśma przesiewająca. Składa się obecnie z trzech pasów, które są napinane w trzech miejscach, co zapobiega poślizgom i wydłuża ich żywotność.</p>
<h2>Gąsienice czy koła? Co wybrać na tylną oś?</h2>
<p>Zmodyfikowana oś tylna pozwala plantatorom zarówno na zastosowanie trójkątnych gąsienic (90 cm), jak i kół. Niezależnie od wybranej konfiguracji, kąt skrętu pozostaje ustawiony na stałe - 12°. Co istotne, zmiana z gąsienic na koła (i na odwrót) pozostaje stosunkowo łatwa. Wynika to z zastosowanych przekładek pomiędzy osią a ramą maszyny.</p>
<p>- Podobnie jak jej poprzedniczka, maszyna ZB2 zachowuje znakomitą wydajność czyszczącą z dwoma jednostkami kolczatkowymi, sprawdzoną technologią unoszenia za nać oraz unikatowym systemem Floating Share, pozwalając na stabilne prowadzenie zbiorów przy dowolnej prędkości. Napęd przekładniowy sprawia, że system obcinający nie wymaga konserwacji i jest idealnie zsynchronizowany, podczas gdy sterowanie z poziomu kabiny z konfigurowalnymi ustawieniami umożliwia intuicyjną i efektywną obsługę. Krótko mówiąc, model ZB2 to idealny wybór dla plantatorów warzyw korzeniowych, łączący wydajność, moc czyszczenia i przyjazność dla produktu w jednym, wytrzymałym kombajnie – podsumowuje Dewulf.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/07/08/700779.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 08 Jul 2025 16:58:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/samojezdny-kombajn-dewulf-zb2-czym-zaskoczy-zmodernizowany-gigant-w-polu-2639500</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Hektar pomidorów w godzinę. Pierwsza taka maszyna w Polsce - jak działa?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/hektar-pomidorow-w-godzine-pierwsza-taka-maszyna-w-polsce-jak-dziala-2639537</link>
			<description>Rewolucja na plantacjach pomidorów stała się faktem. W miejscowości Paruszowice, czyli w sercu najszybciej rozwijającej się bazy surowcowej w Polsce, miała miejsce premiera sadzarki automatycznej. Innowacyjna maszyna ma usprawnić pracę plantatorów pomidora gruntowego, oferując niezrównaną wydajność. Jak sprawdza się w praktyce?Premiera automatycznej sadzarki Agri Planter Dnia 8 maja 2025 r. w miejscowości Paruszowice, w Gospodarstwie Agro-Par, zaprezentowano automatyczną sadzarkę belgijskiej marki Agri Planter - pierwszą tego typu maszynę w Polsce. Maciej Wita z firmy Jamar oraz Tomasz Skupin przedstawiciel Guaresi Polska...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Premiera automatycznej sadzarki Agri Planter</h2>
<p>Dnia 8 maja 2025 r. w miejscowości Paruszowice, w Gospodarstwie Agro-Par, zaprezentowano automatyczną sadzarkę belgijskiej marki Agri Planter - pierwszą tego typu maszynę w Polsce. Maciej Wita z firmy Jamar oraz Tomasz Skupin przedstawiciel Guaresi Polska i bezpośredni dystrybutor Agri Planter przedstawili zalety tego nowoczesnego rozwiązania, które ma usprawnić pracę plantatorów pomidora gruntowego.</p>
<p>Kluczowe atuty sadzarki to wysoka wydajność, możliwość głębszego sadzenia wyższych roślin, zmniejszone zapotrzebowanie na siłę roboczą oraz brak problemów z samoczynnym opadaniem sadzonek. Na sprawny proces sadzenia wpływa również rozsada, którą dostarczyła Grupa Producentów Rozsad Krasoń. Sadzarka wyposażona jest także w system dozowania wody i nawozu bezpośrednio pod roślinę.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700834.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700834.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Baza surowcowa Jamar</h2>
<p>Reprezentujący firmę Jamar Maciej Wita podkreślał, ze premiera sadzarki odbywa się w Paruszowicach w gminie Byczyna w województwie opolskim, czyli na obszarze, który stanowi bazę surowcową zakładu Jamar - najszybciej rozwijającą się bazę pomidorową w Polsce. Trzy lata temu w rejonie znajdowało się 5 ha upraw, dziś to już ponad 600 ha. To tam właśnie, w największym gospodarstwie dostarczającym pomidory do Jamaru, zadebiutowała pierwsza automatyczna sadzarka do pomidorów gruntowych. Zdaniem przedstawiciela zakładu, największą zaletą nowej maszyny jest oszczędność czasu i kosztów - przy odpowiednich warunkach sadzarka może obsadzić 8 hektarów w 10 godzin. Do jej obsługi wystarczą jedna, dwie osoby oraz traktorzysta. Rośliny są sadzone precyzyjnie, nie ma potrzeby wykonywania ręcznej korekty. Sadzenie jest głębokie, a rośliny dobrze dociśnięte.</p>
<p>Sadzarka została zaprojektowana specjalnie pod tacki Grupy Producentów Rozsad Krasoń, która od początku uczestniczyła w testach maszyny i rozsad. Jakość przygotowania obu elementów była bardzo dobra, co widoczne było już w testach w kwietniu.</p>
<h2>Sezon pełen wyzwań</h2>
<p>- To kolejny rok dynamicznego rozwoju - skala działań rośnie, a z nią wyzwania. Jesteśmy jednak lepiej przygotowani na niespodzianki niż wcześniej. Nowa linia pomidora w zakładzie zwiększyła wydajność, co przełożyło się na wyższą kontraktację. Baza w południowej Polsce to strategiczna decyzja - nie tylko z powodów ekonomicznych, ale i klimatycznych. Opolszczyzna to jeden z najcieplejszych rejonów kraju z długim okresem wegetacyjnym - informował M. Wita.</p>
<h2>Parametry techniczne i wydajność</h2>
<p>Tomasz Skupin reprezentujący Guaresi Polska podkreślał, że automatyzacja to konieczność, ponieważ coraz trudniej o pracowników, a produkcja musi rosnąć. Jeden robot w prezentowanej podczas pokazu konfiguracji sadzi 13 000 roślin na godzinę. Dwa roboty to 26 000 roślin - czyli hektar pomidorów. Dla porównania, człowiek na sadzarce karuzelowej wysadza ok. 2500 roślin na godzinę. Oznacza to, że dwa roboty zastępują pracę 10 osób siedzących na tradycyjnych sadzarkach. Szerokość transportowa maszyny Agri Planter wynosi 2,45 m, czyli jest to standardowa szerokość do możliwości jazdy po drogach. Wystarczająca moc ciągnika, który obsługuje maszynę to 100 KM. Firma może zaproponować również różne rozstawy.</p>
<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700841.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700841.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700842.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700842.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700843.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700843.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700844.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700844.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h2>Głębokie sadzenie i większe rośliny</h2>
<p>Maszyna posiada własną hydraulikę, na której oparta jest praca wszystkich podzespołów robota/robotów. Dzięki temu jest cicha i szybka. Rośliny transportowane są pasami, co eliminuje problem wolno spadających sadzonek, dzięki czemu nie ogranicza prędkości pracy. System ten pozwala na sadzenie nawet 30-centymetrowych sadzonek, głęboko i z odpowiednim dociskiem regulowanym hydraulicznie z pozycji obsługującego.</p>
<h2>Nawożenie i nawadnianie</h2>
<p>Urządzenie wyposażone jest w zbiornik z wodą i nawozem - roztwór aplikowany jest punktowo pod rośliny w dawce 600-900 l/ha. W gospodarstwie stosowane są deszczownie szpulowe. Linie kroplujące są alternatywą, ale ich montaż może ograniczać możliwości użycia pielnika, np. przy dużych opadach, aby napowietrzyć glebę. Niektórzy rolnicy decydują się na rozłożenie linii dopiero jakiś czas po posadzeniu rozsady, inni robią to w trakcie sadzenia i stosują chemiczne odchwaszczanie.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/30/700833.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>a.jasinska@agrohorti.pl (Aleksandra Jasińska)</author>
			<pubDate>Mon, 30 Jun 2025 10:08:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/hektar-pomidorow-w-godzine-pierwsza-taka-maszyna-w-polsce-jak-dziala-2639537</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sadzenie pomidora z automatyczną sadzarką Ferrari Futura. Jaka opinia Piotra Zielińskiego? [VIDEO]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/sadzenie-pomidora-z-automatyczna-sadzarka-ferrari-futura-jaka-opinia-piotra-zielinskiego-video-2639595</link>
			<description>Odwiedziliśmy gospodarstwo Piotra Zielińskiego (Gruppa Organic) w miejscowości Świniokierz Dworski (pow. tomaszowski). Trwało tam sadzenie pomidora z przeznaczeniem do przetwórstwa na powierzchni 24 hektarów za pomocą sadzarki Ferrari Futura. Dzięki niej taka powierzchnia została obsadzona w ciągu 4 dni. Maszyna automatycznie sadzi, opróżnia tace i rozkłada nawodnienie. Jak sprawuje się w praktyce i ile kosztuje? --- FOTO: --- W miejscowości Świniokierz Dworski, gdzie produkcją zajmuje się Piotr Zieliński, prowadzona jest uprawa pomidorów gruntowych przeznaczonych do przetwórstwa. Cała produkcja w tej lokalizacji odbywa się w systemie rolnictwa ekologicznego. Świniokierz Dworski to jeden z dwóch obszarów up...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p>
<p><a href="https://www.agrobard.com.pl/oferta/maszyny-rolnicze/"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/05/769512.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/05/769512.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></a></p>
<p>W miejscowości Świniokierz Dworski, gdzie produkcją zajmuje się Piotr Zieliński, prowadzona jest uprawa pomidorów gruntowych przeznaczonych do przetwórstwa. Cała produkcja w tej lokalizacji odbywa się w systemie rolnictwa ekologicznego. Świniokierz Dworski to jeden z dwóch obszarów uprawy pomidorów, na których bazuje producent. Łącznie na tym terenie pod pomidory przeznaczono 24 hektary. Całkowita powierzchnia upraw pomidorów w gospodarstwie to z kolei 65 hektarów.</p>
<h2>Wybór odmian i wyzwania. Jak przebiega uprawa pomidora?</h2>
<p>Gospodarstwo stawia na uniwersalne odmiany pomidorów, które nadają się przede wszystkim do mrożenia, a także na koncentrat lub przecier (Miceno F1, Pietrarossa F1, N0296 F1, Red Sky F1 oraz Brixtone F1). Odmiany te są wybierane również pod kątem długości okresu wegetacji, co determinuje termin zbioru, a także plonowania i wrażliwości na choroby. W uprawie pomidorów, zwłaszcza w systemie ekologicznym, głównym wyzwaniem chorobowym jest zaraza ziemniaka, która atakuje wszystkie rośliny psiankowate. Zaraza ziemniaka może nastręczać problemów. Jednak, jak pokazują doświadczenia z poprzedniego roku, przy właściwym monitoringu, można sobie z nią dobrze poradzić.</p>
<h2>Mechanizacja sadzenia</h2>
<p>Uprawa pomidorów przemysłowych jest produkcją towarową i musi być zmechanizowana, aby w dłuższej perspektywie osiągnąć rentowność, zwłaszcza w obliczu niskiej dostępności pracowników. Kluczowym etapem, który można zmechanizować, jest sadzenie. W poprzednim roku w gospodarstwie korzystano z czterorzędowej sadzarki karuzelowej firmy Ferrari, kupionej od lokalnego dystrybutora Agrobard z Grójca. Choć sadzarka ta była satysfakcjonująca pod względem działania, jej głównym mankamentem była konieczność zaangażowania dużej liczby osób do obsługi. Przy właściwej obsłudze, z wykorzystaniem tej sadzarki karuzelowej, możliwe było sadzenie maksymalnie 2,5 do 3 hektarów dziennie, pracując przez 11-12 godzin. Jak natomiast sprawuje się nowy sprzęt?</p>
<p>W bieżącym sezonie gospodarstwo zaopatrzyło się w nową sadzarkę, również firmy Ferrari, model Futura. Ta maszyna, także kupiona od firmy Agrobard, jest sadzarką w pełni automatyczną. Do jej obsługi wymagany jest jedynie kierowca ciągnika oraz jedna osoba do umieszczania tac z rozsadą w odpowiednich miejscach na maszynie. Sadzarka automatycznie opróżnia tace. Jest to sadzarka sześciorzędowa. Dzięki tej nowej maszynie, dziennie możliwe jest obsadzenie 7-8 hektarów.</p>
<p>Szybkość sadzenia, jaką oferuje automatyczna sadzarka (nawet ponad dwukrotnie szybsze niż sadzarką karuzelową przy mniejszej liczbie osób), pozwoliła na obsadzenie 24 hektarów w ciągu około 4 dni. Koszt zakupu takiej automatycznej sadzarki to niecałe 200 000 EUR. Mimo wysokiego kosztu, maszyna zapewnia większą niezależność od dostępności pracowników i elastyczność w dopasowywaniu terminu sadzenia. Jest to szczególnie ważne, gdyż opóźnienie sadzenia, jak miało miejsce w tym roku o dwa tygodnie ze względu na warunki pogodowe, mogłoby przy użyciu starszej maszyny skutkować problemami z terminowym zbiorem przed jesiennymi deszczami i dużymi wahaniami temperatury, które negatywnie wpływają na jakość surowca, zwłaszcza ekologicznego.</p>
<p>Mechanizacja obejmuje również inne etapy produkcji. Od przyszłego tygodnia do ochrony roślin będą wykorzystywane opryskiwacze z rękawem powietrznym. Są one niezbędne do zapewnienia skutecznego pokrycia roślin preparatami w uprawie ekologicznej, gdzie używa się głównie środków kontaktowych lub stymulujących, a masa wegetatywna pomidora jest znaczna. W poprzednim roku brak odpowiedniego pokrycia roślin cieczą roboczą negatywnie wpłynął na jakość. Zbiór pomidorów również odbywa się mechanicznie, przy użyciu kombajnów firmy Guaresi. Dysponując dwoma takimi kombajnami, gospodarstwo jest w stanie zebrać między 300 a 400 ton surowca dziennie.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/05/700945.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 05 Jun 2025 20:26:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/sadzenie-pomidora-z-automatyczna-sadzarka-ferrari-futura-jaka-opinia-piotra-zielinskiego-video-2639595</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czasy szparagowego eldorado się skończyły. Autonomiczny kombajn - działa bez składek i urlopu</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/czasy-szparagowego-eldorado-sie-skonczyly-autonomiczny-kombajn-dziala-bez-skladek-i-urlopu-2639594</link>
			<description>Zapomnij o pracy na &quot;saksach&quot; przy zbiorze szparagów. Pandemiczny brak pracowników zainspirował francuskich inżynierów do stworzenia autonomicznego robota, który nie potrzebuje paszportu ani urlopu. To on przejmuje pola, zwiastując koniec ery ręcznego zbioru i zmieniając oblicze upraw szparagów. Bez znaczenia czy są białe czy zielone.Jeszcze do niedawna, gdy zbliżała się późna wiosna, wielu z nas rozglądało się za pracą „na saksach” w Niemczech, przy zbiorze szparagów. Czas gonił, pędy rosły, a trzeba było się uwijać, zanim zdrewnieją. Dziś wygląda na to, że te czasy szparagowego eldorado się skończyły. Francuska firma Sylektis...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze do niedawna, gdy zbliżała się późna wiosna, wielu z nas rozglądało się za pracą „na saksach” w Niemczech, przy zbiorze szparagów. Czas gonił, pędy rosły, a trzeba było się uwijać, zanim zdrewnieją. Dziś wygląda na to, że te czasy szparagowego eldorado się skończyły.</p>
<p>Francuska firma Sylektis opracowała maszynę, która dosłownie wyręcza człowieka w tym żmudnym zadaniu zbioru dziwnych pędów uwielbianych przez Niemców. AsperCut to autonomiczny kombajn do zbioru zarówno białych, jak i zielonych szparagów. Działa bez zakwaterowania, bez składek, bez urlopu – po prostu rusza w pole i robi swoje.</p>
<h2>Jak brak pracowników stworzył szparagowego robota?</h2>
<p>Cała historia zaczęła się w czasie pandemii. W 2020 roku, gdy świat się zatrzymał, a granice zostały zamknięte, francuscy plantatorzy zostali na lodzie. Szparagi były gotowe do zbioru, ale ludzi zabrakło. Zbiory przepadły, a Francja zamiast eksportować, musiała importować. Oczywiście z Niemiec, co uraziło francuską dumę.</p>
<p>Dwóch inżynierów, Wilfried Garrigue i Stéphane Abraham uznało, że dość tej niepewności. Postanowili stworzyć maszynę, która nie pyta o pogodę, nie potrzebuje paszportu i nie dostaje skurczy po 10 godzinach w polu. Tak powstał AsperCut – maszyna, która widzi, ocenia i zbiera szparagi samodzielnie.</p>
<h2>Praktyczne wymiary i solidna budowa. Gotowy do pracy w polu</h2>
<p>Co ważne, AsperCut nie jest kosmicznym robotem, który nastraszy każdego rolnika elektroniką. Wręcz przeciwnie. Maszyna ma prawie kompaktowe rozmiary (4 m długości, 2,5 m szerokości, 2,2 m wysokości) i wagę 3,5 tony. Idealnie nadaje się na wszystkie pola.</p>
<p>A jeśli ktoś ma większy areał? Twórcy przewidzieli możliwość pracy całej floty takich maszyn. To oznacza, że nie musimy się martwić przestojem, przerwami śniadaniowymi czy nawet porą dnia. Rozwiązanie do bólu praktyczne.</p>
<h2>Metoda działania. Skanowanie 3D i precyzyjne odcinanie pędów</h2>
<p>Robotyczny kombajn działa w dwóch trybach – ręcznym i automatycznym. W praktyce wygląda to tak: operator prowadzi maszynę nad redliną, robot podnosi folię ściółkującą, a dalej już samodzielnie: skanuje rządek w 3D, rozpoznaje pędy gotowe do zbioru i jednym, precyzyjnym cięciem odcina szparag, nie uszkadzając go.</p>
<p>Co więcej, radzi sobie nawet z tymi lekko wygiętymi pędami, które zwykle zostają na polu. W ciągu godziny potrafi zebrać do 500 szparagów. Na końcu każdego rzędu zatrzymuje się, aby operator mógł spokojnie opróżnić skrzynki.</p>
<h2>Technologia maszyny i niskie wymagania</h2>
<p>Sylektis postawił na niską technologię w dobrym znaczeniu – czyli coś, co działa, a nie wymaga inżyniera do każdej naprawy. Napęd? Do wyboru elektryczny (na 8–10 godzin pracy) albo hybrydowy, który daje więcej swobody. Sterowanie? Zdalne, wygodne, intuicyjne.</p>
<p>Cała maszyna składa się z trzech elementów: nośnika narzędzi, robota zbierającego, modułu sztucznej inteligencji rozpoznającego szparagi.</p>
<h2>Wszechstronność dla różnych szparagów</h2>
<p>Początkowo AsperCut był tworzony z myślą o białych szparagach, ale już trwają testy wersji dla zielonych pędów. W tym celu Sylektis współpracuje z renomowaną firmą Fanuc – liderem w dziedzinie robotyki przemysłowej. Planowane są moduły zbierające dla obu typów szparagów, co oznacza, że jedna maszyna będzie mogła działać dwustronnie.</p>
<h2>Kiedy AsperCut trafi na pola?</h2>
<p>AsperCut przeszedł trzy lata intensywnych testów, także na prawdziwych plantacjach. W 2025 r. rusza oficjalna sprzedaż, a dostawy pierwszych sztuk planowane są na 2026. Maszyny będą dostępne przez sieć dealerów ciągników, więc i z serwisem nie będzie problemu.</p>
<p>Ale to dopiero początek – twórcy myślą już o podobnych rozwiązaniach dla winogron i innych upraw, gdzie również trudno o ludzi do pracy.</p>
<p>Podsumowanie? Czas szparagowych saksów się kończy. Nie dlatego, że szparagów będzie mniej – wręcz przeciwnie. Ale zbierać będzie je kto inny. Cichy, wydajny, francuski „kombajn” o imieniu AsperCut.</p>
<p>I kto wie – może zamiast jechać do Niemiec, przyjdzie nam kiedyś kupić takiego robota i wypożyczać go sąsiadom. Bo szparagi – jak każda roślina – nie będą czekać, aż człowiek znajdzie czas. A robot? Ten nie narzeka, nie choruje i nie bierze urlopu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/05/700943.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>adam_Ładowski@adam_Ładowski.empty (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Thu, 05 Jun 2025 18:59:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/czasy-szparagowego-eldorado-sie-skonczyly-autonomiczny-kombajn-dziala-bez-skladek-i-urlopu-2639594</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy Ursus to naprawdę polska historia, czy zbiór zagranicznych kopii? C-330 był ostatni</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/czy-ursus-to-naprawde-polska-historia-czy-zbior-zagranicznych-kopii-c-330-byl-ostatni-2639604</link>
			<description>Mimo sentymentu do Ursusów jako symbolu polskiej potęgi i myśli technicznej, prawda jest taka, że Ursus C-330 to ostatni rdzennie polski ciągnik od A do Z, a cała reszta to podróby.Jesteście zszokowani tym wyrażeniem? No dobrze, to niech będzie, że nie “podróby” – bo te kojarzą się z niską jakością (ale czy tak nie było?), a użyję innego słowa – licencje. Ale żeby nie było, i to wyrażenie jest mniej lub bardziej mocno naciągane. Oj czasem bardzo mocno. Zanim jednak wytłumaczę,...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jesteście zszokowani tym wyrażeniem? No dobrze, to niech będzie, że nie “podróby” – bo te kojarzą się z niską jakością (ale czy tak nie było?), a użyję innego słowa – licencje. Ale żeby nie było, i to wyrażenie jest mniej lub bardziej mocno naciągane. Oj czasem bardzo mocno.</p>
<p>Zanim jednak wytłumaczę, co mam na myśli – i jak mniemam – bulwersując Was do szpiku kości, to może kilka słów o ostatnim klejnocie polskiej ciągnikowej myśli technicznej. Ciągniku idealnym do dziś.</p>
<h2>Proces tworzenia ciągnika Ursus C-330</h2>
<p>Ciągnik Ursus C-330 to jeden z najważniejszych modeli w historii polskiej mechanizacji rolnictwa. Jego korzenie sięgają końca lat 50., kiedy to w Zakładach Mechanicznych Ursus rozpoczęto prace nad serią lekkich ciągników dla małych i średnich gospodarstw.</p>
<p>Pierwszym z tej serii był Ursus C-325, produkowany od 1959 roku. Był to pierwszy powojenny ciągnik całkowicie polskiej konstrukcji, wyposażony w dwucylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 25 KM. Choć dobrze przyjęty przez rolników, szybko ujawniły się jego ograniczenia – m.in. słaba hydraulika, niewystarczająca moc oraz – jak to wówczas bywało – pewne niedopracowania techniczne.</p>
<p>W odpowiedzi na te niedostatki, inżynierowie z Ursusa opracowali model C-328, który trafił na rynek w 1963 roku. Była to wersja przejściowa, która poprawiała niektóre rozwiązania z C-325: silnik wzmocniono do 28 KM, zastosowano lepszy układ hydrauliczny oraz wprowadzono drobne zmiany konstrukcyjne, jednak ciągnik nadal opierał się na bazie C-325.</p>
<figure id="attachment_150417" class="wp-caption aligncenter" aria-describedby="caption-attachment-150417"><picture><source type="image/webp" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1200x900.jpg.webp 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-768x576.jpg.webp 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1536x1152.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1068x801.jpg.webp 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-265x198.jpg 265w" /></picture><a class="td-modal-image" href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAABLAAAAOEAQAAAACZFvVXAAAAAnRSTlMAAHaTzTgAAACbSURBVHja7cEBDQAAAMKg909tDjegAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADg2wAS+gAB9ir9UQAAAABJRU5ErkJggg=="><img class="size-large wp-image-150417 lazyautosizes lazyloaded td-animation-stack-type0-2" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1200x900.jpg" sizes="696px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1536x1152.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-265x198.jpg 265w" alt="Ursus C-325" width="696" height="522" data-eio="p" data-src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1200x900.jpg" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1536x1152.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-133954-265x198.jpg 265w" data-sizes="auto" data-eio-rwidth="1200" data-eio-rheight="900" /></a><figcaption id="caption-attachment-150417" class="wp-caption-text">Ursus C-325 to pierwszy prawdziwie polski powojenny ciągnik rolniczy. Jeszcze nie pozbawiony wad, ale został dobrze przyjęty, fot. Adam Ładowski</figcaption></figure>
<h2>Przełomowy model: Ursus C-330 jako nowa konstrukcja</h2>
<p>Prawdziwym przełomem okazał się dopiero Ursus C-330, którego produkcję rozpoczęto w 1967 roku. Choć wizualnie przypominał poprzedników, była to zupełnie nowa konstrukcja zaprojektowana od podstaw. Ciągnik otrzymał nowoczesny silnik S-312C o mocy 30 KM, nowy układ przeniesienia napędu, skuteczniejszy układ hydrauliczny oraz poprawioną ergonomię stanowiska pracy.</p>
<p>C-330 szybko zdobył ogromną popularność wśród rolników dzięki swojej prostocie, niezawodności i niskim kosztom eksploatacji. Produkowany aż do 1993 roku (26 lat), doczekał się także wersji rozwojowej – Ursus C-330M. Dziś ten model to prawdziwa legenda polskiej wsi, a wiele egzemplarzy nadal pracuje w gospodarstwach mimo upływu dekad.</p>
<figure id="attachment_150418" class="wp-caption aligncenter" aria-describedby="caption-attachment-150418"><a class="td-modal-image" href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAABLAAAAOEAQAAAACZFvVXAAAAAnRSTlMAAHaTzTgAAACbSURBVHja7cEBDQAAAMKg909tDjegAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADg2wAS+gAB9ir9UQAAAABJRU5ErkJggg=="><img class="size-large wp-image-150418 lazyautosizes lazyloaded td-animation-stack-type0-2" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1200x900.jpg" sizes="696px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1536x1152.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-265x198.jpg 265w" alt="Ursus C-328" width="696" height="522" data-src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1200x900.jpg" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1536x1152.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-265x198.jpg 265w" data-sizes="auto" data-eio-rwidth="1200" data-eio-rheight="900" data-srcset-webp="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1536x1152.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240608-143400-1-265x198.jpg 265w" /></a><figcaption id="caption-attachment-150418" class="wp-caption-text">Ursus C-328 – był poprawioną wersją C-325, ale jeszcze nie doskonała, fot. Adam Ładowski</figcaption></figure>
<p>No dobrze, a reszta modeli Ursusa? Czy była polska, jak się dziś chwalimy?</p>
<h2>Pierwszy powojenny model: Ursus C-45, kopia Lanz Bulldoga</h2>
<p>Ursus C-45, to niby pierwszy polski powojenny ciągnik, ale tak naprawdę to gruba propaganda. To nielicencyjny – a jakże inaczej – niemiecki Lanz Bulldog, który został nam oficjalnie przekazany do produkcji przez towarzyszy z Moskwy. Według ich opinii, zakłady w Ursusie i młode polskie państwo, nie zasługiwały na nic innego niż ochłap w postaci mocno przestarzałego już w 1945 roku niemieckiego ciągnika.</p>
<p>A dlaczego nielicencyjny? – spytacie. Otóż dlatego, że po II wojnie światowej zgodnie z umowami Aliantów, wszystkie niemieckie licencje i patenty zostały za karę niemieckiemu państwu anulowane. Mówiąc wprost – każdy mógł sobie do woli i bezkarnie kopiować wszystkie niemieckie wynalazki powstałe do maja ‘45 roku.</p>
<figure id="attachment_150419" class="wp-caption aligncenter" aria-describedby="caption-attachment-150419"><picture><source type="image/webp" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1200x900.jpg.webp 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-768x576.jpg.webp 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1536x1152.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-80x60.jpg.webp 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-696x522.jpg.webp 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1068x801.jpg.webp 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-265x198.jpg 265w" /></picture><a class="td-modal-image" href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAABLAAAAOEAQAAAACZFvVXAAAAAnRSTlMAAHaTzTgAAACbSURBVHja7cEBDQAAAMKg909tDjegAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADg2wAS+gAB9ir9UQAAAABJRU5ErkJggg=="><img class="size-large wp-image-150419 lazyautosizes lazyloaded td-animation-stack-type0-2" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1200x900.jpg" sizes="696px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1536x1152.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-265x198.jpg 265w" alt="Ursus C-45" width="696" height="522" data-eio="p" data-src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1200x900.jpg" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1536x1152.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134341-1-265x198.jpg 265w" data-sizes="auto" data-eio-rwidth="1200" data-eio-rheight="900" /></a><figcaption id="caption-attachment-150419" class="wp-caption-text">Ursus C-45, czyli polska kopia niemieckiego Lanz Bulldoga, fot. Adam Ładowski</figcaption></figure>
<p>W naszej powojennej rzeczywistości te bardziej zaawansowane technicznie niemieckie licencje pojechały do Moskwy, a nam pozwolono łaskawie skopiować starego Lanz Bulldoga. To wszystko działo się w czasie, gdy Czesi z Brna – robiący tam do tej pory karabiny, armaty i takie tam inne wojskowe projekty – wyskoczyli z ultranowoczesnym Zetorem 25, który dosłownie zlał każdą ówczesna ciągnikową konkurencję. No, a skoro już o Zetorze…</p>
<h2>Wprowadzenie czechosłowackiej konstrukcji: Zetor 4011 w Ursusie</h2>
<p>Przez 15 powojennych lat, do roku 1960, w Ursusie udało się z bidą opracować model C-325 i jakimś cudem wywalić produkcję przestarzałego klamota jakim był C-45 do Gorzowa. Poza tym raczej było krucho z czymkolwiek, czym można by się było pochwalić.</p>
<p>Ten stan rzeczy poważnie zaniepokoił miłościwie wtedy panującą władzę ludową, która na najwyższych szczeblach – znów via Moskwa, dogadała się z Czechami (dokładnie z ówczesną Czechosłowacją). Władza – poniekąd słusznie – pomyślała tak:</p>
<p>Skoro Czesi przez 15 lat stworzyli genialne konstrukcje ciągnikowe, to sobie jedną weźmiemy, bo nam czegoś takiego trzeba w Polsce. No i tak został nam oficjalnie przekazany nowoczesny ciągnik rolniczy Zetor 4011.</p>
<figure id="attachment_150420" class="wp-caption aligncenter" aria-describedby="caption-attachment-150420"><picture><source type="image/webp" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1200x900.jpg.webp 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-768x576.jpg.webp 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1536x1152.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-696x522.jpg.webp 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1068x801.jpg.webp 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-265x198.jpg 265w" /></picture><a class="td-modal-image" href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAABLAAAAOEAQAAAACZFvVXAAAAAnRSTlMAAHaTzTgAAACbSURBVHja7cEBDQAAAMKg909tDjegAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADg2wAS+gAB9ir9UQAAAABJRU5ErkJggg=="><img class="size-large wp-image-150420 td-animation-stack-type0-2 lazyautosizes lazyloaded" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1200x900.jpg" sizes="696px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1536x1152.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-265x198.jpg 265w" alt="Ursus C-4011" width="696" height="522" data-eio="p" data-src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1200x900.jpg" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1200x900.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1536x1152.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/05/20240618-134418-265x198.jpg 265w" data-sizes="auto" data-eio-rwidth="1200" data-eio-rheight="900" /></a><figcaption id="caption-attachment-150420" class="wp-caption-text">Ursus C-4011, czyli polski “licencyjny” Zetor 4011, który stał się protoplastą całej serii własnych klonów, fot. Adam Ładowski</figcaption></figure>
<p>Przekazany – podkreślam – bo trudno tu mówić o jakiejkolwiek oficjalnej licencji między Zetorem a Ursusem. Towarzysze się dogadali i tyle było. Przy okazji jednak postanowiono stworzyć wspólne polsko-czechosłowackie biuro konstrukcyjne, które miało się zajmować w przyszłości projektowaniem ciężkich ciągników. O tym jednak za chwilę.</p>
<h2>Ursus C-4011: Polski wariant Zetora 4011 i początek seryjnego klonowania</h2>
<p>Tak właśnie dostaliśmy nowoczesny, aczkolwiek jakby nie patrzeć czeski, ciągnik rolniczy do samodzielnego montażu. No, a że nie mógł się nazywać Zetor, to nadano mu dumną, swojsko brzmiącą nazwę Ursus C-4011. Ładnie prawda?</p>
<p>Trzeba jednak przyznać, że model Zetor/Ursus -4011 był udanym projektem. Dla Czechów z Brna stanowił jednak preludium do dalszego rozwoju, ale dla nas… no cóż, tu dopiero zaczęło się ursusowe szaleństwo na pełnej kicie, które trwało przez następne dekady.</p>
<p>Tam, gdzie Zetor się rozwijał na pełnej prędkości prezentując światu w latach 60., 70. i 80. kolejne bardzo udane ciągniki, Ursus tłukł jak oszalały kolejne klony 4011 – ciągnika, który przypomnę, powstał jeszcze w latach 50.</p>
<p>I tak mogliśmy się “pochwalić” kolejnymi modelami: C-355, C-355M i w końcu C-360, która to poczciwa “sześćdziesiątka” nie schodziła z linii produkcyjnej do 1994 roku. Brawo, kolejne ćwierćwiecze tej samej konstrukcji w Ursusie.</p>
<p>Żeby nie było, ja nie ujmuje tej linii modelowej 4011/355/360 zasług, bo jak zapewne część z was pamięta, to w latach 70. i 80. mieliśmy turbo kryzys gospodarczy, ale ileż można było to klepać i to z medialnym zachwytem odtrąbionym w każdym dzienniku telewizyjnym? Przecież już w latach 80. model C-360 to było ciągnikowe średniowiecze?</p>
<h2>U-skok w bok Ursusa</h2>
<p>I tu zaraz powiecie: a co z legendarną serią ciągników U, która miała zrewolucjonizować Ursusa? (a przynajmniej do dziś tak myślimy). Tu sprawa wcale nie jest taka oczywista, jak nam się dziś wydaje.</p>
<p>Owszem, na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku biuro konstrukcyjne Ursusa opracowało samodzielnie całą serię ciągników U-310, U-510, U-610 i U-710. Choć powstały w pełni działające prototypy i to naprawdę nieliche, a nawet bardzo nowoczesne, to nie czarujmy się – wprowadzenie ich do masowej produkcji było wtedy mrzonką. Na całą serię, nawet Ursusowi brakowało kasy, a w sumie były też inne przesłanki.</p>
<figure id="attachment_149308" class="wp-caption aligncenter" aria-describedby="caption-attachment-149308"><picture><source type="image/webp" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1200x853.jpg.webp 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-300x213.jpg.webp 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-768x546.jpg.webp 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1536x1091.jpg.webp 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682.jpg.webp 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-696x494.jpg.webp 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1068x759.jpg.webp 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-100x70.jpg.webp 100w" /></picture><a class="td-modal-image" href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAABLAAAANVAQAAAABAdDrdAAAAAnRSTlMAAHaTzTgAAACUSURBVHja7cExAQAAAMKg9U9tCF+gAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAIDDAPcyAAFrLRTmAAAAAElFTkSuQmCC"><img class="size-large wp-image-149308 td-animation-stack-type0-2 lazyautosizes lazyloaded" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1200x853.jpg" sizes="696px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1200x853.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-300x213.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-768x546.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1536x1091.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-696x494.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1068x759.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-100x70.jpg 100w" alt="Ursus U-710 prototyp" width="696" height="495" data-eio="p" data-src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1200x853.jpg" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1200x853.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-300x213.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-768x546.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1536x1091.jpg 1536w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682.jpg 1920w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-696x494.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-1068x759.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2025/04/img-20241023-122249682-100x70.jpg 100w" data-sizes="auto" data-eio-rwidth="1200" data-eio-rheight="853" /></a><figcaption id="caption-attachment-149308" class="wp-caption-text">Prototypowy model ciągnika Ursus U-710, fot. Michał Janulin</figcaption></figure>
<p>No bo tak: po co było inwestować w produkcję ciągnika U-310, jak dopiero co wypuszczona trzydziestka była jeszcze świeżutkim modelem? Po co wdrażać U-510, jak mamy C-355? No i w końcu po co nam ciągnik ciężki U-710, jak właśnie z taśmy w Ursusie zaczęły schodzić bardzo nowoczesne C-385?</p>
<p>Te pytania pozostawiam do przemyślenia, bo czas tu omówić kolejny prawie polski ciągnik – wspomniany wyżej C-385.</p>
<h2>Pochodzenie Ursusa C-385</h2>
<p>Ujmijmy rzecz wprost: Ursus C-385 był dziełem mariażu polskich i czeskich inżynierów z biura konstrukcyjnego w Brnie. To, kto się więcej do niego przyłożył, pozostanie tajemnicą, jak to, ile do tej konstrukcji polało się czeskiego piwa czy pochłonięto knedli i golonki.</p>
<p>Fakt faktem, że projekt karoserii był czeski, jak i kabina oraz silnik i skrzynia biegów. My produkowaliśmy tylny dyfer, podnośnik hydrauliczny (u Archimedesa we Wrocławiu) i przednią oś w wersjach bez napędu na przód.</p>
<figure id="attachment_138932" class="wp-caption aligncenter" aria-describedby="caption-attachment-138932"><picture><source type="image/webp" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630.jpg.webp 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-300x225.jpg.webp 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-768x576.jpg.webp 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-696x522.jpg.webp 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-1068x801.jpg.webp 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-80x60.jpg.webp 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-265x198.jpg.webp 265w" /></picture><a class="td-modal-image" href="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAABLAAAAOEAQAAAACZFvVXAAAAAnRSTlMAAHaTzTgAAACbSURBVHja7cEBDQAAAMKg909tDjegAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADg2wAS+gAB9ir9UQAAAABJRU5ErkJggg=="><img class="wp-image-138932 size-large td-animation-stack-type0-2 lazyautosizes lazyloaded" src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630.jpg" sizes="696px" srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-265x198.jpg 265w" alt="" width="696" height="522" data-eio="p" data-src="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630.jpg" data-srcset="https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630.jpg 1200w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-300x225.jpg 300w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-768x576.jpg 768w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-696x522.jpg 696w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-1068x801.jpg 1068w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-80x60.jpg 80w, https://www.wrp.pl/wp-content/uploads/2024/08/20240618-134630-265x198.jpg 265w" data-sizes="auto" data-eio-rwidth="1200" data-eio-rheight="900" /></a><figcaption id="caption-attachment-138932" class="wp-caption-text">Tak wyglądał C-375 – prototyp seryjnej osiemdziesiątki, fot. Adam Ładowski</figcaption></figure>
<p>Ano tak, później swoje do “naszej” osiemdziesiątki dorzucili jeszcze Rumuni z zakładów UTB z Brasowa dostarczając nam przednią oś napędową. Ot taka właśnie ówczesna polsko-czesko-rumuńska kooperacja do której każdy się dorzucił.</p>
<p>I teraz padnie w komentarzach: a gdzie Massey Ferguson i jego licencja (na zabijanie Ursusa – jak twierdzą niektórzy). Ten temat poruszymy już niedługo, bo i on wymaga szerszego, także historyczno-gospodarczego podejścia.</p>
<p>Czy już teraz rozumiecie i zgodzicie się ze mną, że Ursus C-330 był ostatnim rdzennie polskim ciągnikiem od A do Z?</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/06/01/700977.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>adam_Ładowski@adam_Ładowski.empty (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Sun, 01 Jun 2025 16:52:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/czy-ursus-to-naprawde-polska-historia-czy-zbior-zagranicznych-kopii-c-330-byl-ostatni-2639604</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciśnienie w oponach Ursusa C-330. Inne dla pracy w polu, inne dla transportu - jaka jest różnica?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/cisnienie-w-oponach-ursusa-c-330-inne-dla-pracy-w-polu-inne-dla-transportu-jaka-jest-roznica-2639644</link>
			<description>Zapewnienie odpowiedniego ciśnienia w oponach to jeden z kluczowych czynników wpływających na wydajność, bezpieczeństwo i trwałość maszyn rolniczych. Jak powinno to wyglądać w przypadku kultowych, starszych modeli ciągników, takich jak Ursus C-330?Najbardziej wiarygodnym źródłem informacji na temat zalecanego ciśnienia dla starszych Ursusów jest ich oryginalna instrukcja obsługi. Należy jednak pamiętać, że dane zawarte w tych dokumentach odnoszą się przede wszystkim do opon typu diagonalnego, które były standardowym wyposażeniem. Warto dodać,...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najbardziej wiarygodnym źródłem informacji na temat zalecanego ciśnienia dla starszych Ursusów jest ich oryginalna instrukcja obsługi. Należy jednak pamiętać, że dane zawarte w tych dokumentach odnoszą się przede wszystkim do opon typu diagonalnego, które były standardowym wyposażeniem.</p>
<p>Warto dodać, że optymalne ciśnienie w oponach Ursusa C-330 zależne jest przede wszystkim od rodzaju wykonywanej pracy – inne wartości są zalecane dla pracy w polu, a inne dla transportu.</p>
<h2>Zalecane ciśnienia dla Ursusa C-330</h2>
<p>Standardem w Ursusach C-330, mówiąc o kołach przednich, pozostają opony 6.00-16. Producent maszyn zaleca w tym przypadku ciśnienie na poziomie 1,3-1,5 barów. Warto jednak dodać, że tyczy się to sytuacji, w której maszyna pracuje w polu. Zupełnie inne zalecenia widzimy przy pracach transportowych. Rolnik, który zamierza wykorzystywać trzydziestkę do transportu, powinien stosować ciśnienie rzędu 1,8-2,0 barów. Z kolei przy pracach z ładowaczem czołowym zaleca się napompować koła do 3,5 barów. W ramach ciekawostki, maksymalna nośność opony to 560 kilogramów (3,3).</p>
<p>W przypadku opon tylnych stosowano znacznie większą ilość rozwiązań, co na pierwszy rzut może wprowadzić w zakłopotanie. Standardem były koła 12,4-28 z rozstawem stopniowym. Ursusa C-330 można jednak spotkać z kołami 11,2-28 lub 9,5-32. Nie ma w tym jednak nic skomplikowanego. W każdym ze wskazanych przypadków ciśnienie przy pracach polowych powinno oscylować w przedziale 0,8-1,0. Z kolei przy pracach transportowych producent zaleca napompować koła do 1,0-1,2 barów.</p>
<p>Warto dodać, że wskazane wyżej ogumienie będzie rzecz jasna różnić się nośnością. W przypadku opon 12,4-28 (przy ciśnieniu 1,7) maksymalna nośność oscyluje na poziomie 1275 kilogramów. Nieco bardziej podatne będą koła 11,2-28. Nośność, według producenta, wynosi tutaj 1115 kilogramów (przy ciśnieniu 1,8). Z kolei w przypadku opon 9,5-32 (przy ciśnieniu 2,1) nośność to 1035 kilogramów. Warto dodać, że w Ursusach C-330 montowano też koła bliźniacze 12,4-28 i 9,5-32.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/05/14/701057.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 14 May 2025 13:03:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/cisnienie-w-oponach-ursusa-c-330-inne-dla-pracy-w-polu-inne-dla-transportu-jaka-jest-roznica-2639644</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Głębokość siewu: Dlaczego &quot;jedna miara&quot; nie działa? Prawidłowe ustawienie siewnika</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/glebokosc-siewu-dlaczego-jedna-miara-nie-dziala-prawidlowe-ustawienie-siewnika-2639676</link>
			<description>W wielu gospodarstwach zbliża się kluczowy okres – czas siewu marchwi przeznaczonej do długiego przechowywania. Sukces przyszłych zbiorów zależy w dużej mierze od precyzji tego procesu. Aby zapewnić jednolite wschody i odpowiednią obsadę, niezbędne jest dokładne przygotowanie i prawidłowe ustawienie siewnika. Jak zająć się maszyną?Wyrównanie siewnika - fundament precyzyjnego wysiewu Jednym z najważniejszych aspektów prawidłowego ustawienia siewnika do warzyw jest jego wypoziomowanie. Dotyczy to zarówno wypoziomowania poprzecznego, zapewniającego równą wysokość kół podporowych po obu stronach ramy siewnika, jak i wypoziomowani...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wyrównanie siewnika - fundament precyzyjnego wysiewu</h2>
<p>Jednym z najważniejszych aspektów <a href="https://www.warzywa.pl/warzywa-polowe/jak-prawidlowo-ustawic-siewnik-do-wysiewu-nasion-warzyw-korzeniowych-video/">prawidłowego ustawienia siewnika</a> do warzyw jest jego wypoziomowanie. Dotyczy to zarówno wypoziomowania poprzecznego, zapewniającego równą wysokość kół podporowych po obu stronach ramy siewnika, jak i wypoziomowania wzdłużnego, które gwarantuje utrzymanie jednolitej głębokości wysiewu wzdłuż osi ciągnika.</p>
<p>Nieprawidłowe wypoziomowanie poprzeczne może prowadzić do nierównomiernych wschodów w poszczególnych rzędach. Możliwość przestawiania kół podporowych jest tutaj kluczowa. Równomierna głębokość wysiewu, uzyskiwana dzięki prawidłowemu wypoziomowaniu wzdłużnemu, jest natomiast istotna dla jednolitego kiełkowania nasion. Warto zwrócić uwagę na elementy blokad używane podczas transportu i pracy siewnika, które mogą pomóc w ocenie ustawienia kół podporowych względem ramy. Szczególnie podczas pracy na redlinach, ważne jest, aby sekcja wysiewająca miała możliwość niezależnego dopasowywania się do ukształtowania terenu, nie będąc dociskana czy obciążana.</p>
<h2>Regulacja podciśnienia. Na co zwrócić uwagę?</h2>
<p>Większość siewników do warzyw korzeniowych, takich jak marchew, to siewniki podciśnieniowe, które w przeciwieństwie do siewników nadciśnieniowych stosowanych do grubonasiennych (np. kukurydzy), wykorzystują podciśnienie do precyzyjnego pobierania i wysiewania drobnych nasion.</p>
<p>Kluczowym elementem jest manometr, który wskazuje wartość wytwarzanego podciśnienia przez wentylator. Optymalna wartość podciśnienia zazwyczaj znajduje się w zielonym polu manometru, na poziomie minus 200 do minus 300 milimetrów słupa wody, co odpowiada milibarom.</p>
<p>Nieprawidłowe podciśnienie może być spowodowane nieszczelnościami w układzie, szczególnie w starszych siewnikach, uszkodzeniami przewodów podciśnieniowych lub zużyciem uszczelniaczy między tarczą wysiewającą a obudową przekładni. Wartość podciśnienia można regulować poprzez zmianę prędkości obrotowej wałka wentylatora lub za pomocą odpowiednich zaworów czy zasuw.</p>
<h2>Ustalenie głębokości wysiewu. Jak się do tego zabrać?</h2>
<p>Głębokość siewu jest kolejnym niezwykle istotnym czynnikiem wpływającym na wschody marchwi, a jej optymalna wartość zależy od wielu czynników, takich jak zwięzłość i przepuszczalność gleby, warunki atmosferyczne (suma opadów). Nie ma jednej idealnej głębokości, jednak ogólnie na glebach lekkich, piaszczystych i torfowych, które mają większą tendencję do przesuszania, zaleca się głębszy siew (np. 2-3 cm) niż na glebach cięższych, gdzie głębokość może być mniejsza.</p>
<p>W przypadku systemów nawadniania również można stosować płytszy siew. Skala znajdująca się przy sekcjach wysiewających służy jedynie jako element porównawczy. Najdokładniejszym sposobem na sprawdzenie głębokości siewu jest odgarnięcie ziemi i fizyczne zmierzenie głębokości, na jakiej się znajdują. Należy również pamiętać o potencjalnej erozji gleby na glebach lekkich.</p>
<h2>Eliminowanie elektryzowania się nasion</h2>
<p>Elektryzowanie się nasion może powodować ich przyklejanie się do tarczy wysiewającej, co negatywnie wpływa na precyzję siewu. Aby temu zapobiec, zaleca się stosowanie zapraw nasiennych lub dodanie do nasion talku. Można również sprawdzić tendencję nasion do elektryzowania się poprzez przesypywanie ich w ciemnym pomieszczeniu do pojemnika z tworzywa. Kolejnym ważnym elementem regulacji siewnika są zgarniacze, zarówno górny, jak i dolny, które mają za zadanie usuwać nadmiar nasion z tarczy wysiewającej, tak aby w otworach pozostało tylko jedno nasiono. Elementy uszczelniające zgarniaczy są elementami eksploatacyjnymi i z czasem ulegają zużyciu.</p>
<h2>Tarcze wysiewające. Klucz do odpowiedniej obsady</h2>
<p>Dobór odpowiednich tarcz wysiewających jest fundamentalny dla uzyskania żądanej obsady marchwi. Istotny jest rodzaj siewnika (jedno-, dwu- czy trzyrzędowy) oraz średnica otworu w tarczy, która powinna być dostosowana do kalibru nasion. Przyjmuje się, że średnica otworu powinna wynosić mniej więcej połowę kalibru nasion. Ważna jest również ilość otworów na tarczy – im więcej otworów, tym wolniej obraca się tarcza, co pozwala na szybszą jazdę przy zachowaniu zadanej odległości między nasionami. Regulacja odległości między nasionami jest zazwyczaj możliwa dzięki przekładni z różnymi ustawieniami. Producenci siewników często dostarczają tabele zestawiające ilość otworów na tarczy z możliwymi do uzyskania odległościami wysiewu. Należy pamiętać, że zdolność i siła kiełkowania nasion również wpływają na ostateczną obsadę – jeśli producent podaje 80% siły kiełkowania, należy wysiać o 20% więcej nasion, co trzeba uwzględnić przy regulacji odległości. Producenci nasion podają zalecane zakresy obsady w zależności od odmiany i warunków glebowych.</p>
<h2>Praca redlic i kół dogniatających</h2>
<p>Redlice tworzą rowek, w którym umieszczane są nasiona. Ważne jest, aby w przypadku używanych lub składowanych siewników redlice były ostre, szczególnie na glebach piaszczystych, ponieważ tępa redlica może powodować rozrzucanie nasion na boki, utrudniając podsiąkanie wilgoci. Kółka dogniatające, umieszczone za redlicami, mają za zadanie docisnąć nasiona do dna rowka i zapewnić lepszy kontakt z glebą, co jest kluczowe dla podciągania wilgoci. W przypadku gleb lekkich i piaszczystych stosuje się zazwyczaj koła ogumowane, natomiast na glebach ciężkich i umiarkowanych lepiej sprawdzają się koła ażurowe, które tworzą gruzełkowatą strukturę gleby, zapobiegając powstawaniu skorupy po deszczu. Skorupa może utrudniać wschody i uszkadzać młode rośliny.</p>
<h2>Koła naprowadzające i szerokość ścieżek</h2>
<p>W niektórych siewnikach stosowane są koła naprowadzające, szczególnie przydatne na polach z redlinami, które utrzymują siewnik na środku redliny, co ułatwia późniejszy zbiór. Ważne jest również ustawienie odpowiedniej szerokości ścieżek przejazdowych, zarówno ciągnika, jak i siewnika, aby zapewnić automatyczne prowadzenie się maszyny po śladach. Przegląd siewnika przed sezonem i wymiana zużytych elementów to klucz dla uniknięcia problemów w trakcie siewu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/05/05/701110.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 05 May 2025 20:59:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/glebokosc-siewu-dlaczego-jedna-miara-nie-dziala-prawidlowe-ustawienie-siewnika-2639676</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciągnik Renault Ceres 340: Co się psuje, na co uważać? Ile kosztuje i czy warto go kupić?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ciagnik-renault-ceres-340-co-sie-psuje-na-co-uwazac-ile-kosztuje-i-czy-warto-go-kupic-2639675</link>
			<description>Ciągniki Renault, choć marka zniknęła z rynku nowych maszyn na rzecz Claasa, wciąż cieszą się lojalnym gronem zwolenników. Cenione są za swoją prostotę i niezawodność, reprezentując &quot;starą gwardię&quot; bez nadmiaru elektroniki. Na rynku wtórnym to już niemal zanikający gatunek, a większość dostępnych maszyn ma znaczący przebieg. Czy warto zatem zainteresować się tymi ciągnikami? Trzeba wiedzieć o ich słabych punktach. Wstępne ceny na rynku wtórnym zaczynają się od około 50 tysięcy złotych, ale za lepsze egzemplarze lub wersje premium trzeba zapłacić więcej. Ile dokładnie?Renault to marka, która już nie istnieje w ciągnikach. Jest oczywiście Claas, który przejął całą schedę wraz z wykupieniem tej części francuskiego koncernu, lecz Niemcy wraz z zakończeniem produkcji przejętych generacji wprowadzili do ciągników nowego ducha, ducha na którego nie wszystkich stać, pod...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Renault to marka, która już nie istnieje w ciągnikach. Jest oczywiście Claas, który przejął całą schedę wraz z wykupieniem tej części francuskiego koncernu, lecz Niemcy wraz z zakończeniem produkcji przejętych generacji wprowadzili do ciągników nowego ducha, ducha na którego nie wszystkich stać, podczas gdy ciągniki Renault cechowały się dwojakim charakterem.</p>
<p>W ofercie marki zwykle funkcjonowały co najmniej dwie wersje. Ta bardzo uboga, za to atrakcyjna cenowo oraz “te wzmocnione”. Układ całkiem rozsądny biorąc pod uwagę nie tylko fakt, iż klienci mają różne zasobności portfela, ale przede wszystkim, że nie do każdego zastosowania potrzebny jest ciągnik premium. Jeżeli chodzi o ogólną charakterystykę serii Renault, to w odróżnieniu np. od ciągników New Holland, będziemy mieli do wyboru znacznie mniej konfiguracji, poza wspomnianym standardem i premium, natomiast poziom niezawodności i prostota konstrukcji będą na więcej niż zadowalającym poziomie.</p>
<h2>Renault Ceres 340. Co różni 340 i 95?</h2>
<p>Niestety tych ciągników jest coraz mniej, w dodatku modele z końcówki lat 90., czyli właśnie chociażby 340 czy 340X są rzadsze niż poprzednik Ceres 95, za to następców, czyli Celtisów, czy dalej Claasów Celtis, wciąż nie brakuje, będą to jednak propozycje droższe. Co różni 340 i 95? Przede wszystkim silnik. W starszym ciągniku jest spotykany MWM (83 KM 4,2L) oraz John Deere 3,9 L, w Ceresie 340 jest tylko John Deere. Kolejne zmiany zaszły w obrębie skrzyni biegów, między innymi pojawiła się opcja bezsprzęgłowego nadbiegu oraz więcej elektroniki. Mimo to Ceres 340 jest wciąż reprezentantem ciągnikowej starej gwardii i powinien przypaść do gustu każdemu, kto nie lubi nadmiaru elektromagnetycznego promieniowania w kabinie.</p>
<h2>Silnik - serce ciągnika Renault Ceres</h2>
<p>Przejdźmy zatem do szczegółów. Model Ceres 340 był produkowany w latach 1998-2001, a następnie jako Celtis do około 2004-2005 roku, kiedy to zmienił ostatecznie barwy na zielone. Na korzyść ciągnika przemawia fakt, że w zasadzie w niezmienionej wersji był oferowany aż do 2008 roku, kiedy to Claas musiał dostosować się do nowych realiów i zmodernizowanych propozycji konkurencji.</p>
<p>Do napędu wykorzystano silnik John Deere, czterocylindrowy o pojemności 3,9 litra (107×110 mm) i maksymalnym momencie 310 Nm przy 1500 obr/min. Nie jest to typowy silnik ciągnikowy, bowiem poza Renault/Claas można go spotkać np. W koparce Deere 190E (wersja bez trubo) czy samojezdnym opryskiwaczu John Deere 6500. Niemniej motor nie budzi większych zastrzeżeń i śmiało można go polecić. Układ smarowania mieści 11 litrów oleju, zaś układ chłodzenia 13,5 litrów cieczy. Jeżeli mowa o układzie chłodzenia, to pompa wody jest często typowana jako słaby punkt, aczkolwiek motor jest dość odporny na przegrzanie. Nie należy jednak tej odporności nadużywać i gdy tylko wskazówka temperatury cieczy nagle osiągnie maksimum, warto jest zaplanować wymianę. W przypadku tego silnika pompa nie jest przesadnie droga. Ceny wahają się od 600 do 800 zł.</p>
<p>Bardzo przyjemnym z punktu widzenia serwisowego rozwiązaniem są odejmowane panele boczne maski, która notabene ogranicza się do unoszonego noska skrywającego dostęp do chłodnic i filtra powietrza. W przypadku zainstalowanego ładowacza czołowego jest to absolutnie fenomenalne rozwiązanie, gdy zajdzie potrzeba wymiany jakiegoś filtra czy osprzętu.</p>
<h2>Skrzynia biegów w Renault Ceres - zagadka?</h2>
<p>Skrzynia biegów w Ceresie stanowi pewnego rodzaju zagadkę. O ile bez trudu można znaleźć informacje na temat ilości przełożeń – 5 lub 4, zakresów pod obciążeniem – dwa, co wraz z reduktorem daje 20×20 lub 18×18, to pochodzenie i szczegóły są pomijane. Podobnie jak w Ceresie 85, a nawet poprzednikach, skrzynia biegów jest najprawdopodobniej w dużej części autorskim rozwiązaniem Renault. Choć należy pamiętać o umowie z 1994 roku, kiedy to Renault Agri oraz Massey Ferguson powołały do życia spółkę GIMA (obecnie Claas i AGCO). Z tej współpracy narodziła się najpierw przekładnia do większych ciągników – Tractonic, a później skrzynie znane z ciągników MF oraz Renault Ares.</p>
<p>Faktem jest, że w przypadku posiadania Ceresa ze skrzynią 18×18 można ją w łatwy sposób odblokować, bowiem piąty bieg był blokowany na potrzeby rynków zabraniających zbytniego rozpędzania się ciągnikiem. Operacja wymaga zdjęcia pokrywy ze skrzyni np. Przez właz rewizyjny w podłodze kabiny i wyjęcie kołeczka, który blokuje piątkę. W zależności od specyfikacji możemy trafić na ciągniki z mechanicznie wybieranymi półbiegami (ze sprzęgłem) albo wariant z półbiegami w przyciskach. Bez względu na typ półbiegów, rewers w Ceresie 340 jest mechaniczny, za to opinie użytkowników są zbieżne, że jest to bardzo komfortowo rozwiązane, gdyż dźwignia ma nieduży skok i mały opór.</p>
<h2>WOM i hydraulika w Renault Ceres</h2>
<p>Kolejnym atutem Ceresa jest lokalizacja pomp hydraulicznych, w dodatku prostej zębatej budowy, które są zainstalowane na silniku. Cena za komplet dwóch pomp (26 l/min i 52 l/min) waha się od 1600 do 3600 zł i zależy od producenta. Naturalnie można się również podjąć regeneracji, bowiem nie jest to specjalnie udziwniony na potrzeby zarobku ASO element. Podnośnik tylny powinien poradzić sobie z ciężarem 2865 kg, rzecz jasna dużo zależy od stanu pompy. Przy masie ciągnika wynoszącej około 3755 kg, to wynik zadowalający. Tylny wałek w standardzie oferował dwie prędkości: 540 oraz 1000 obr./min. Podobno zdarzały się wersje z przednim wałkiem, jednak trudno jest zweryfikować, czy było do rozwiązanie fabryczne czy montowane przez jednego z dużych europejskich dystrybutorów. Wiadomo natomiast, że na standardowych oponach 9-16 i 16,9-34 można próbować rozpędzić ciągnik do niemal 40 km/h na piątym biegu, stąd obecność skrzyń 18×18 na niektórych rynkach.</p>
<p>Wymiary ciągnika to 249 cm wysokości, 463 cm długości i 243 cm rozstawu osi, nie jest to maszyna duża, natomiast kabina jest jeszcze mniejsza. Drzwi otwierają się dość wąsko, zaś francuską kabinę cechują dodatkowo bardzo grube słupki B. Ogółem miejsca jest skromnie, a operatora otulają ze wszystkich stron dźwignie. Z jednej strony można powiedzieć, że wszystko jest pod ręką, z drugiej zaś niektórzy mogą czuć się nieco przytłoczeni. Podłoga ma nieduży tunel, ten został wyeliminowany dopiero w Celtisie.</p>
<h2>Co się psuje i na co uważać?</h2>
<p>Jeżeli aktywnie korzystamy z hydrauliki i nie dbamy o regularną wymianę filtrów oraz oleju, to szybko możemy przekonać się, że jednym ze słabych elementów ciągnika może być pompa hydrauliki. W przypadku dużych zaniedbań, może pojawić się konieczność wymiany już po około 3-3,5 tys. mth. Przy właściwej eksploatacji i dużej intensywności użytkowania, element powinien wytrzymać przynajmniej 4-5 tys. mth.</p>
<p>Kolejnym słabym punktem, choć usterka również wynika z zaniedbań, tym razem podczas obsługi ciągnika, są wyskakujące biegi oraz problemy z wrzuceniem biegu. Najczęstszym powodem takiego stanu  rzeczy są albo zużyte synchronizatory, zwłaszcza biegów używanych nader często przy pracy z ładowaczem albo wytarty wybierak, który ześlizguje się ze swojej pozycji po zapięciu. Ta druga usterka pojawia się, gdy operator wrzuca biegi po skosie, niedokładnie, nie kończąc ruchu we właściwej pozycji.</p>
<p>Natomiast zużycie synchronizatorów jest usterką typowo eksploatacyjną. Komplet synchronizatora to wydatek rzędu 2-3 tys. zł. Jeżeli takowa usterka wystąpi, to warto zajrzeć również do łożysk. Prawdopodobnie któreś będzie zużyte, jeżeli poprzedni właściciel postanowił “dojechać” skrzynię do końca. Podczas sprawdzania ciągnika warto więc szczególną uwagę zwrócić nie tylko na działanie półbiegów, ale właśnie na przełączanie 1-2 i 2-1.</p>
<h2>Koszty posiadania Renault Ceres. Na co się szykować?</h2>
<p>Amerykańskie korzenie sprawiają, że do silnika dostęp zarówno części jak i materiałów eksploatacyjnych jest dobry, lecz ceny będą bliższe JD niż Renault. Z punktu widzenia kosztów na plus trzeba zaliczyć niewiele ponad dziesięć litrów oleju w misce, w dodatku motor nie ma większych wymagań. Wystarczy olej Agrifarm MOT 15w40. Niestety producent przewidział wymiany co 200 mth. Filtr paliwa to wydatek rzędu 180 zł, powietrza 200 zł (komplet), filtr oleju 60-80 zaś hydraulika i skrzynia to odpowiednio 120-150 zł i 90-150 zł. Filtr kabinowy da się dostać poniżej 100 zł.</p>
<p>Jeżeli chodzi o układ napędowy, to według narzędzia dobierania olejów Fuchs, wystarczyć powinien olej Agrofarm UTTO LN do wszystkich komponentów (mosty, zwolnice, skrzynie) łącznie 68 litrów – wymiana co 800 godzin. Natomiast układ hamulcowy działa na płynie DOT – fabrycznie był używany płyn DOT 4, ale można zastosować DOT 5.1, ważne aby nie był to płyn silikonowy DOT 5, który nie jest mieszalny z innymi. A zatem przegląd powinien zamknąć się kwotą około 2500 zł, niestety obsługę trzeba będzie wykonywać częściej niż w przypadku większości konkurentów (1200-1500 mth).</p>
<h2>Ceny Renault Ceres. Ile wynoszą na rynku wtórnym?</h2>
<p>Tak jak wspominaliśmy na początku, Ceresy to już zanikający gatunek, choć wnioskując po dużym odsetku modeli 85/90, czyli poprzednika, można stwierdzić, że 340 i rówieśnicy dalej są aktywnie wykorzystywani, a rolnicy nie planują się ich pozbywać. Z jednej strony to dobra wiadomość dla planujących zakup w kwestii niezawodności, z drugiej zaś wiadomo, dlaczego w przytłaczającej części ogłoszeń ciągniki te mają ponad 8 tys. godzin i więcej.</p>
<p>Ceny standardowo zaczynają się od około 50 tys. zł i co nie powinno dziwić, najwięcej jest ogłoszeń z Francji i Belgii. W tych kwotach można też trafić super uproszczone wersje, które nie posiadają nawet wyprofilowanych dźwigni, podłokietnika i mogą mieć całkowicie analogowe zegary. Od kwoty 60 tys. można szukać ciągnika w wersji premium, ewentualnie z ładowaczem, zaś 70 tys. to już całkiem przyzwoita kwota na Ceresa z w miarę klarowną historią. Wygospodarowanie kwoty do 100 tys. zł pozwala poszerzyć horyzonty o Celtisa, lecz należy pamiętać, że w tych ciągnikach można spotkać więcej elektroniki. Ciekawą propozycją będą Ceresy i Celtisy bez przedniego napędu. Oczywiście, jeżeli poszukiwany przez nas ciągnik ma głównie cechować się zdrowym silnikiem i sprawnym wałkiem odbioru mocy.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/05/05/701108.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>grzegorz_szularz@grzegorz_szularz.empty (Grzegorz Szularz)</author>
			<pubDate>Mon, 05 May 2025 12:52:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ciagnik-renault-ceres-340-co-sie-psuje-na-co-uwazac-ile-kosztuje-i-czy-warto-go-kupic-2639675</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowe technologie w ofercie Ursusa już w tym roku? Rewolucyjne zapowiedzi nowego właściciela</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/nowe-technologie-w-ofercie-ursusa-juz-w-tym-roku-rewolucyjne-zapowiedzi-nowego-wlasciciela-2639698</link>
			<description>Kultowa polska marka zyskała nowych właścicieli. Plany są ambitne. Jakie inwestycje są w toku, co już produkują zakłady w Dobrym Mieście i Lublinie, a na jakie nowości – w tym drony i autorskie ciągniki – możemy liczyć w przyszłości? Czy legendarny Ursus ma szansę na wielki powrót?Ursus z nowym zarządem. Inwestycje i plany na przyszłość Majątek Ursusa S.A. został sprzedany w październiku zeszłego roku M.I. Crow Sp. z o.o. należącej do ukraińskiego biznesmena Olega Krota i Bożeny Głowackiej. Choć przejęcie sfinalizowano 22 stycznia, jak poinformowali nas członkowie zarządu fir...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ursus z nowym zarządem. Inwestycje i plany na przyszłość</h2>
<p>Majątek Ursusa S.A. został sprzedany w październiku zeszłego roku M.I. Crow Sp. z o.o. należącej do ukraińskiego biznesmena Olega Krota i Bożeny Głowackiej. Choć przejęcie sfinalizowano 22 stycznia, jak poinformowali nas członkowie zarządu firmy, dopiero w lutym udało się przejść do pewnych działań. Na początku zwiększono zatrudnienie w zakładzie w Dobrym Mieście z nieco ponad 100 osób do 250, a w związku z planowanym rozwojem produkcji, do maja 2025 zatrudnienie ma wzrosnąć jeszcze o kolejnych 210 osób.</p>
<p>Wydane na zakup Ursusa 74 mln zł to dopiero początek. Zarząd szacuje koszty inwestycyjne na ok. 176 mln zł. Środki zostaną wydane m.in. na modernizację budynków, rozbudowę parku maszynowego fabryk zarówno w Dobrym Mieście jak i w Lublinie czy rozbudowę magazynu w Biedaszkach. Ponadto w zakładach ma zostać dodana linia produkcyjna do produkcji dronów.</p>
<p>– Chcemy przede wszystkim dać Spółce [Ursus, red.] środki finansowe, wyposażenie, sprzęt i ludzi których potrzeba, aby znacząco poszerzyć skalę produkcji z uwzględnieniem różnych nowych technologii, które pozwolą wykorzystać potencjał, jakim dysponuje Spółka, aby zapewnić jej rentowność – zapowiada Oleg Krot.</p>
<h2>Co będzie produkował Ursus?</h2>
<p>Na to pytanie częściowo już odpowiedzieliśmy, jednak do dronów przejdziemy za chwilę. Tak naprawdę zakłady w Dobrym Mieście cały czas produkują przyczepy, rozrzutniki i prasy i od tego należy zacząć. Początkowo właśnie te grupy produktów będą rozwijane i już w niedługim czasie możemy spodziewać się tutaj nowości.</p>
<p>Na ciągniki przyjdzie nam niestety jeszcze zaczekać, obecnie prowadzona jest inwentaryzacja zastanej dokumentacji. Ponadto, jak zapewniają przedstawiciele Zarządu, intencja jest taka, aby były to produkty autorskie. Proces wdrażania ciągnika łącznie z homologacją to jednak minimum 1,5 roku, a do tego trzeba jeszcze przecież skompletować zespół, który taki ciągnik zaprojektuje.</p>
<p>– Ciągniki jeszcze nie wyjadą. Kompletujemy dokumentację, mamy Stage III, możemy je sprzedawać na inne rynki. W tym momencie zajmujemy się kompletacją dokumentów i tworzeniem ekipy RnD (działu badań i rozwoju, red.) pod względem ciągników. Wspomagamy się rolnikami, wspomagamy się dystrybutorami, prowadzimy otwarte gremium rozmów, dlatego że nie chcemy wprowadzić produktu polskiego, który będzie oparty o nasze “widzimisię” – komentuje Łukasz Fabisiak, dyrektor handlowy Ursusa.</p>
<p>– Nie chcemy produkować ciągników, które są składakami z Chin. Mamy takie na stanie, przyjechały jeszcze w chwili przejmowania Ursusa i nie jesteśmy firmą, która będzie chciała się podpisywać pod tego typu produktami. Chcemy zainwestować w nowe ciągniki, które będą spełniały oczekiwania naszych klientów – dodała Bożena Głowacka.</p>
<p>Przedstawiciele Zarządu widzą potencjał sprzedażowy zarówno w kraju jak i za granicą, a ciągniki miałyby być dostosowane mocą do rynku polskiego (segment 50-100 KM) jak i ukraińskiego czy rynków afrykańskich (powyżej 200 KM). Oferta ciągników rolniczych ma zostać uzupełniona o “sadowniki”.</p>
<h2>Śmiałe wizje Ursusa. Drony i własne silniki</h2>
<p>Pomiędzy obecną produkcją w Dobrym Mieście a ciągnikami, które mają trafić do oferty w nieco dalszej perspektywie, są jeszcze drony rolnicze, czyli segment, w którym Oleg Krot ma kilkunastoletnie doświadczenie. – Od ponad 11 lat produkujemy drony rolnicze, takie które służą np. do tworzenia ortofotomap. W tym zakresie współpracujemy z najważniejszymi ukraińskimi holdingami – mówi Oleg Krot. Ten segment produktów miałby zacząć opuszczać fabryki Ursusa jeszcze w tym roku.</p>
<p>Co ciekawe, główny udziałowiec, Oleg Krot, zapowiada nie tylko produkcję ciągników, ale większości osprzętu. Na nowopowstałej linii produkcyjnej przeznaczonej do produkcji dronów mają znaleźć się podzespoły od podstaw zbudowane w Polsce. Od silników elektrycznych po układy elektroniczne. Mało tego… Według zapowiedzi Krota w zakładach Ursusa miałyby powstawać silniki spalinowe.</p>
<h2>Jak właściciele zamierzają przywrócić blask Ursusowi?</h2>
<p>Z zapowiedzi przedstawicieli Ursusa wynika, że chcą postawić w swojej działalności na wysoką jakość w połączeniu z nowymi technologiami. Ambicje są ogromne. W produkcji przeważać mają komponenty własne z własnymi silnikami czy elementami rolnictwa precyzyjnego na czele. Z drugiej strony mowa jest o braku potrzeby wyważania otwartych drzwi i wykorzystaniu do przeniesieniu napędu w ciągnikach przekładni Carraro. Jest tu pewna nuta niespójności. Otwartym pytaniem pozostaje, gdzie Ursus chciałby pozycjonować się w kontekście rynku ciągników. Tort rozwiązań “premium” jest już podzielony, a konkurencja ceną będzie trudna wobec natłoku produktów azjatyckich.</p>
<p>Ursus dopiero zaczyna. Ostatnie dwa miesiące to przede wszystkim porządki po tym, co zastano w Lublinie i Dobrym Mieście. Przed firmą żmudna praca nad przywracaniem procesów produkcyjnych, odtwarzaniem kompetencji, szukaniem kontrahentów czy w końcu budową sieci dealerskiej. Czy skończy się to przywróceniem dziedzictwa polskiej legendy?</p>
<p>Trzymamy kciuki. Na pewno Ursusowi będziemy się bacznie przyglądać. A może i Wy, drodzy czytelnicy, będziecie mogli osobiście porozmawiać z “nowymi” przedstawicielami Ursusa – we wrześniu w partnerstwie lub samodzielnie mają pojawić się podczas targów Agro Show w Bednarach.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/04/16/701131.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Wed, 16 Apr 2025 12:30:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/nowe-technologie-w-ofercie-ursusa-juz-w-tym-roku-rewolucyjne-zapowiedzi-nowego-wlasciciela-2639698</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy sadzarka może sama określić odległość sadzenia ziemniaków?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/czy-sadzarka-moze-sama-okreslic-odleglosc-sadzenia-ziemniakow-2639784</link>
			<description>Sadzenie ziemniaków może być jeszcze dokładniejsze i szybsze. Nowoczesna sadzarka pasowa Miedema Structural MS4000 automatycznie określa odległość sadzeniaków. Jakie to daje korzyści rolnikom?Sadzarka strukturalna Miedema 4000 to 4-rzędowa taśmowa maszyna łącząca precyzję sadzenia, dużą prędkość jazdy (do 11 km/h) i łagodne traktowanie ziemniaków, czyli to, na czym zależy każdemu plantatorowi. Przeczytaj też: Rewolucja w zbiorach ziemniaków. Jakie niespodzianki czekają na plantatorów w 2...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sadzarka strukturalna <strong>Miedema 4000</strong> to 4-rzędowa taśmowa maszyna łącząca precyzję sadzenia, <strong>dużą prędkość jazdy</strong> (do 11 km/h) i łagodne traktowanie ziemniaków, czyli to, na czym zależy każdemu plantatorowi.</p>
<p><strong>Przeczytaj też: </strong><a href="https://www.warzywa.pl/technika/rewolucja-w-zbiorach-ziemniakow-jakie-niespodzianki-czekaja-na-plantatorow-w-2025-roku/"><strong>Rewolucja w zbiorach ziemniaków. Jakie niespodzianki czekają na plantatorów w 2025 roku?</strong></a></p>
<h2>Jak precyzyjne sadzenie wpływa na plon ziemniaków?</h2>
<p>Sadzarki taśmowe są odpowiednie do prostego, przystosowanego do określonego miejsca sadzenia różnego rodzaju sadzeniaków w sposób przystosowany do wymogów danej lokalizacji. Oznacza to, że każdy sadzeniak ma zapewnioną <strong>dokładnie taką ilość przestrzeni, jakiej potrzebuje</strong>, by rosnąć. Jak informuje producent efektem jest optymalny podział łodyg, bardziej jednorodny produkt końcowy i wyższy plon netto.</p>
<p>Sadzeniaki podkiełkowane również nie stanowią problemu dla sadzarki strukturalnej dzięki przyjaznej dla kiełków taśmie wysadzającej. Firma podkreśla, że dzięki dużemu wachlarzowi ustawień sadzarka ta stanowi najbardziej ekonomiczne rozwiązanie, jakie można zastosować w okresie sadzenia.</p>
<h2>Jak działa system sadzenia strukturalnego w sadzarce Miedema 4000?</h2>
<p><strong>Należąca do grupy DeWulf marka Miedema</strong> oferuje ten model 4-rzędowej sadzarki taśmowej w wersji zawieszanej lub ciągnionej. System sadzenia strukturalnego łączy dokładność z wysokim stopniem ochrony sadzeniaków. Koncepcja taśmy sadzącej zapewnia każdemu ziemniakowi optymalną przestrzeń do wzrostu w oparciu o jego rozmiar. Otwarta forma taśmy wysadzającej również sprawdza się przy oddzielaniu elementów obcych od sadzeniaków, ułatwiając konserwację i regulację maszyny. Wyjątkowy system sadzenia minimalizuje tarcie pomiędzy bulwami, chroniąc w ten sposób sadzeniaki przed uszkodzeniami. W efekcie możemy sadzić nawet podkiełkowane ziemniaki, bez ryzyka uszkodzenia kiełków.</p>
<p>Dzięki wsparciu<strong> systemu GPS</strong> seria Structural od Miedemy system <strong>Precision-Planting</strong> dba o idealne wysadzanie sadzeniaków, w równych odstępach, na prawidłowej głębokości i w linii prostej na środku redliny. Ponadto sadzarki Miedema pozwalają na przeprowadzanie sadzenia w sposób dostosowany do wymogów danego miejsca, na rozrzucanie granulatu i nawożenie, a każda z tych czynności odbywa się niezależnie od pozostałych.</p>
<h2>Zawieszana czy ciągniona – jaki model sadzarki do ziemniaków wybrać?</h2>
<p>Holenderski producent oferuje trzy warianty konfiguracji sadzarki Structural 4000:</p>
<ul>
 	<li><strong>Structural 4000 L</strong>: zawieszana, odpowiednia do małych i dużych pól z krótkimi zagonami, zwrotna, ładowność zbiornika 3 tony, rozstaw rzędów 75 cm,</li>
 	<li><strong>Structural 4000 P</strong>: ciągniona, duża wydajność, ładowność zbiornika 4 tony, dostępna z wywrotnicą skrzyniopalet na 2 skrzynie, opcjonalny aplikator nawozu i redlice obsypujące, rozstaw rzędów 75-91,4 cm,</li>
 	<li><strong>Structural 4000 Smart-Float</strong>: ciągniona rozbudowana o możliwość pracy w sposób automatyczny zapewniając stałą głębokość pracy zintegrowanego systemu uprawy gleby, łącząc przygotowanie zagonu, sadzenie i redlenie w trakcie jednego przejazdu.</li>
</ul>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/03/10/701335.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.beba@topagrar.com.pl (Jan Beba)</author>
			<pubDate>Mon, 10 Mar 2025 09:00:50 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/czy-sadzarka-moze-sama-okreslic-odleglosc-sadzenia-ziemniakow-2639784</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowa seria superkompaktowych ciągników ze stajni Antonio Carraro</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/nowa-seria-superkompaktowych-ciagnikow-ze-stajni-antonio-carraro-2639793</link>
			<description>Pantera to nazwa nowej seria ciągników ze stajni Antonio Carraro. Nazwa ta pochodzi od przydomka siatkarek występujących w grającej w Serie A drużynie Imoco Volley, nazywanych właśnie Panterami. Drużynie, której jednym ze sponsorów jest właśnie Antonio Carraro.Przechodząc jednak do ciągników; w skład nowej serii wejdą trzy modele o oznaczeniach 22 M, 26 M i 26 H. Wszystkie napędzane są w silniki Mitsubishi o mocach 22 KM w przypadku pierwszego modelu i 25 KM w przypadku pozostałych. Oznaczenia literowe sugerują nam rodzaj zastosowanej przekładni; w wersja...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><p class="questo-paywall">Przechodząc jednak do ciągników; w skład nowej serii wejdą trzy modele o oznaczeniach 22 M, 26 M i 26 H. Wszystkie napędzane są w silniki Mitsubishi o mocach 22 KM w przypadku pierwszego modelu i 25 KM w przypadku pozostałych. Oznaczenia literowe sugerują nam rodzaj zastosowanej przekładni; w wersjach M jest to przekładnia mechaniczna, zaś w wersji H hydrostatyczna.</p></p>
<h2>Ciągniki dla najmniejszych gospodarstw</h2>
<p><p class="questo-paywall">Seria Pantere uzupełnia ofertę firmy o ciągniki skierowane przede wszystkim do najmniejszych rolników. Dotychczas portfolio włoskiego producenta rozpoczynała seria Tigre mocy od 26 KM. Nowe modele mają pojawić się w sprzedaży już wiosną.</p></p>
<h2>Dziedzictwo Panter zobowiązuje</h2>
<p><p class="questo-paywall">27 trofeów w tym 7 Mistrzostw Włoch, dwukrotnie Liga Mistrzyń. Dziedzictwo Panter zobowiązuje. A czy Pantera Antonio Carraro rozjedzie jakże mocną w tym segmencie konkurencję?</p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/26/701367.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Wed, 26 Feb 2025 11:21:58 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/nowa-seria-superkompaktowych-ciagnikow-ze-stajni-antonio-carraro-2639793</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wygraj Kioti K9. Wystarczy odgadnąć masę pojazdu z ładunkiem - do kiedy?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/wygraj-kioti-k9-wystarczy-odgadnac-mase-pojazdu-z-ladunkiem-do-kiedy-2639835</link>
			<description>Takiej nagrody w profi jeszcze nie było! Do wygrania jest pojazd użytkowy Kioti K9 z pełną kabiną, klimatyzacją i skrzynią o ładowności 500 kg z możliwością wywrotu! Na drodze do wygranej stoją tylko dwa proste zadania, a potrzebna odrobina szczęścia. Podejmiesz wyzwanie?Wszechstronny pojazd użytkowy K9 marki Kioti to główna nagroda w konkursie, który rozpoczęła redakcja profi. Maszyna zadebiutowała na zeszłorocznych targach Agro Show w Bednarach i przyciągała wzrok licznych przechodniów. K9 to uniwersalny pojazd użytkowy, który sprawdzi się w zarówno w gospodarstwa...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszechstronny pojazd użytkowy K9 marki Kioti to główna nagroda <a href="https://lp.profitechnika.pl/konkurs_kioti?utm_source=warzywa.pl_article">w konkursie</a>, który rozpoczęła <strong>redakcja profi</strong>. Maszyna zadebiutowała na zeszłorocznych targach Agro Show w Bednarach i przyciągała wzrok licznych przechodniów. K9 to uniwersalny pojazd użytkowy, który sprawdzi się w zarówno w gospodarstwach z konwencjonalną produkcją roślinną czy zwierzęcą, ale także w gospodarstwach specjalistycznych, tj. sadowniczych, warzywniczych, w szklarniach czy w magazynach z produktami spożywczymi.</p>
<h2>Zobacz film z ważenia Kioti K9 z jabłkami i wytypuj masę zestawu!</h2>
<p></p>
<h2>Jakie zadania w gospodarstwie może wykonać Kioti K9?</h2>
<p>Dzięki skrzyni ładunkowej o ładowności 500 kg, K9 można przewieźć środki do produkcji, tj. nasiona, nawóz czy środki ochrony roślin, ale także paliwo, gdy podczas długiego dnia pracy „nagle” zabraknie go w zbiorniku ciągnika.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo">
<figure class="se__figure">
<p>[caption id="" align="alignnone" width="1800"]<img class="se__img lazyloaded" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571838.jpg?1739569688" alt="image" width="1800" height="1193" data-src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571838.jpg?1739569688" /> Główną nagrodę w konkursie profi „Wygraj Kioti K9” sponsoruje dystrybutor marki w Polsce - firma Interhandler. Fot. Artur Jakubek[/caption]</figure></p>
</div>
<p>Dzięki napędowi 4 × 4, blokadzie mechanizmu różnicowego i dwuwachaczowemu zawieszeniu kół z oponami terenowymi, Kioti K9 świetnie sprawdzi się w jeździe po polu, gdy trzeba dojechać do pracującego kombajnu czy ciągnika z siewnikiem.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo">
<figure class="se__figure">
<p>[caption id="" align="alignnone" width="1800"]<img class="se__img lazyloaded" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571839.jpg?1739569688" alt="image" width="1800" height="1193" data-src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571839.jpg?1739569688" /> Główną nagrodę w konkursie profi „Wygraj Kioti K9” sponsoruje dystrybutor marki w Polsce - firma Interhandler. Fot. Artur Jakubek[/caption]</figure></p>
</div>
<h2>Jakim silnikiem dysponuje K9?</h2>
<p>Całości dopełnia silnik o pojemności 1 l rozwijający moc 24 KM i bezstopniowa przekładnia (CVT) rozpędzająca pojazd w terenie do nawet 60 KM. Dopuszczalna prędkość K9 na drodze wynosi 40 KM.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo">
<figure class="se__figure">
<p>[caption id="" align="alignnone" width="1800"]<a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed open-gallery--photoswipe-embed" title="" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571840.jpg" data-mrf-link="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571840.jpg"><img class="se__img lazyloaded" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571840.jpg?1739569688" alt="image" width="1800" height="1193" data-src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571840.jpg?1739569688" /></a> Główną nagrodę w konkursie profi „Wygraj Kioti K9” sponsoruje dystrybutor marki w Polsce - firma Interhandler. Fot. Artur Jakubek[/caption]</figure></p>
</div>
<h2>Jaki komfort zapewnia kierowcy Kioti K9?</h2>
<p>Pojazd użytkowy, który jest główną nagrodą w konkursie profi, wyposażony jest w pełną kabinę z klimatyzacją i ogrzewaniem. Zapewnia to kierowcy komfortowe warunki pracy w niezależnie od pogody. Sprawdzi się zarówno zimą przy odśnieżaniu, a także latem w upale, jako pojazd serwisowy w gospodarstwie.</p>
<h2>Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie „Wygraj Kioti K9”?</h2>
<p>Aby dać sobie szansę i wziąć udział w konkursie wystarczy wejść na stronę konkursową <a href="https://lp.profitechnika.pl/konkurs_kioti?utm_source=warzywa.pl_article">lp.profitechnika.pl/konkurs_kioti?utm_source=warzywa.pl_article</a> lub klikając <a href="https://lp.profitechnika.pl/konkurs_kioti?utm_source=warzywa.pl_article">TUTAJ</a> i wykonać dwa zadania. Pierwszym z nich jest oszacowanie masy pojazdu Kioti K9 z bogatym wyposażeniem wymienionym powyżej. Żeby zadanie nie było zbyt łatwe, należy podać masę tak wyposażonego pojazdu załadowanego kilkoma skrzynkami jabłek. Jak wyglądał ładunek? Możesz obejrzeć do na filmie z oficjalnego ważenia pojazdu, który dostępny jest na stronie konkursowej. Drugim zadaniem jest wymyślenie hasła reklamującego magazyn profi – Profesjonalna Technika Rolnicza.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo">
<figure class="se__figure">
<p>[caption id="" align="alignnone" width="1800"]<img class="se__img lazyloaded" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571841.jpg?1739569688" alt="image" width="1800" height="1193" data-src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/11/571841.jpg?1739569688" /> Główną nagrodę w konkursie profi „Wygraj Kioti K9” sponsoruje dystrybutor marki w Polsce - firma Interhandler. Fot. Artur Jakubek[/caption]</figure></p>
</div>
<h2>Do kiedy trwa konkurs „Wygraj Kioti K9”?</h2>
<p>Konkurs czytelniczy „<a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/wygraj-kioti-k9-w-konkursie-profi-podejmij-wyzwanie-i-oszacuj-mase-pojazdu-z-ladunkiem-jablek-2527070" target="_blank" rel="noopener" data-mrf-link="https://profitechnika.pl/aktualnosci/wygraj-kioti-k9-w-konkursie-profi-podejmij-wyzwanie-i-oszacuj-mase-pojazdu-z-ladunkiem-jablek-2527070">Wygraj Kioti K9</a>” trwa do 27 czerwca 2025 roku, ale nie zwlekaj i weź z nim udział już dziś. Powodzenia!</p>
<p>redakcja profi</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/18/701422.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Feb 2025 13:42:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/wygraj-kioti-k9-wystarczy-odgadnac-mase-pojazdu-z-ladunkiem-do-kiedy-2639835</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jaki rozsiewacz nawozów do gospodarstwa? Który będzie następcą lejka?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/jaki-rozsiewacz-nawozow-do-gospodarstwa-ktory-bedzie-nastepca-lejka-2639851</link>
			<description>Na rynku dostępne są różne modele rozsiewaczy nawozów oferowane przez wielu producentów. Wybór odpowiedniego przyczyni się do efektywnego i równomiernego rozprowadzenia nawozu na powierzchni gleby, a przez to skutecznie pomoże w odpowiednim rozwoju roślin uprawnych. Jaki sprzęt sprawdzi się najlepiej w gospodarstwie warzywniczym?Wybór odpowiedniego rozsiewacza powinien uwzględniać zarówno potrzeby agrotechniczne, jak i możliwości techniczne posiadanego ciągnika. W przypadku mniejszych gospodarstw, w których dominują maszyny takie jak Ursus C-360, Zetor 5211, Ursus 3512, MTZ 82 czy MF 255, kluczowym kryterium jest udźwig cią...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wybór odpowiedniego rozsiewacza powinien uwzględniać zarówno potrzeby agrotechniczne, jak i możliwości techniczne posiadanego ciągnika. W przypadku mniejszych gospodarstw, w których dominują maszyny takie jak Ursus C-360, Zetor 5211, Ursus 3512, MTZ 82 czy MF 255, kluczowym kryterium jest udźwig ciągnika oraz sterowania maszyną, jeśli zdecydujemy się na maszynę z hydraulicznie lub elektrycznie zamykanymi zasuwami.</p>
<p>W artykule przyjrzymy się maszynom dostępnym na polskim rynku, które są w kręgu zainteresowań rolników dysponujących mniejszym areałem, a którzy chcą zastąpić wysłużony sprzęt np. klasycznego, jednotarczowego "lejka" o pojemności 300 litrów. Rozprowadzenie nawozu na szerokość powyżej 10 metrów (np. pod ścieżki technologiczne co 15 m) umożliwią głównie konstrukcje dwutarczowe.</p>
<p>Omówimy również rozwiązania zwiększające precyzję rozsiewania, takie jak różne metody otwierania zasuw (hydrauliczne, elektryczne, mechaniczne) oraz rodzaje mieszadeł, które wpływają na możliwość stosowania nawozów o różnej granulacji. Pod lupę wzięliśmy zarówno rozsiewacze nowe, jak i używane, którym przyjrzymy się w drugiej części artykułu.</p>
<h2>Rozsiewacze nawozu Sipma RN 610 Antek i RN 500 Boryna - manualne i elektroniczne sterowanie z funkcją pomiaru prędkości i GPS</h2>
<p>Rozsiewacze nawozu Sipma RN 610 Antek i RN 500 Boryna oferują szerokość roboczą od 10 do 24 metrów, zależną od łopatek wysiewających i rodzaju nawozu. Antek posiada zbiornik o pojemności 610 litrów, który może być powiększony do 1210 litrów dzięki nadstawce 1 x 600 l, podczas gdy RN 500 Boryna oferuje zbiornik 500 litrów z opcjami nadstawek: 750/1000 l (1 x 250 l/2 x 250 l) lub 900/1300 l (1 x 400 l/2 x 400 l). Maksymalna ładowność wynosi odpowiednio 1450 kg i 1350 kg, a wysokość napełnienia od 0,98 m do 1,26 m dla RN 610 (Antek) i od 0,95 m do 1,41 m dla RN 500 (Boryna)  w zależności od konfiguracji nadstawek.</p>
<p>Wymiary tych maszyn obejmują szerokość napełnienia: 1,96 m (RN 610 ANTEK) i 1,73 m (RN 500), szerokość całkowitą: 2,52 m i 2,28 m oraz długość całkowitą: 1,26 m i 1,25 m. Masa podstawowa wynosi 260 kg dla RN 610 ANTEK i 240 kg dla RN 500. Oba modele charakteryzują się prędkością obrotową tarcz wynoszącą 720 obr./min i zaczepem ramy w kategorii II. Sterowanie hydrauliczne obejmuje rozdzielacz, zawór odcinający, manualną regulację dawki oraz możliwość wyłączenia wysiewu dla połowy maszyny, natomiast sterowanie elektroniczne (Arete) jest opcjonalne dla RN 500, z funkcjami takimi jak pomiar prędkości (manualny/GPS), monochromatyczny pulpit oraz antena GPS.</p>
<p>Standardowe wyposażenie obejmuje wał przegubowo-teleskopowy z kółkiem ścinanym, koła transportowe, oświetlenie drogowe LED oraz zestaw do próby kręconej, natomiast opcjonalnie dostępne są wały ze sprzęgłem przeciążeniowym, nadstawki, plandeka rolowana, tarcze siewu granicznego oraz systemy siewu granicznego(mechaniczne lub elektroniczne).</p>
<h2>Rozsiewacz nawozów POM Augustów Compact - eliminacja nierównomiernego wysiewu</h2>
<p>Rozsiewacz nawozów POM Augustów Compact wyróżnia się zastosowaniem systemu wibracyjnego Vibro, który zastępuje tradycyjne mieszadło, oraz automatycznej regulacji punktu podawania nawozu na tarczę wysiewającą. Dzięki tym rozwiązaniom uzyskano wysoką precyzję wysiewu oraz uproszczoną konstrukcję maszyny.</p>
<p>Zbiornik załadowczy wykonany jest ze stali nierdzewnej, a jego pojemność wynosi od 600 do 1000 litrów, w zależności od zastosowanej nadstawki (400 l jako opcja dodatkowa). Szerokość robocza maszyny wynosi 15 lub 18 metrów, a ilość dostarczanych nawozów mieści się w przedziale od 0,3 do 400 kg/min.</p>
<p>System Vibro, oparty na wibrującej podstawie kosza, eliminuje problemy związane z niszczeniem nasion, procesem „mielenia” nawozu oraz nierównomiernością wysiewu, co pozwala na stosowanie rozsiewacza w skrajnych warunkach atmosferycznych i z każdym rodzajem nawozu. Dodatkowo, system automatycznej regulacji umożliwia optymalizację wejścia nawozu na tarczę, z opcją ręcznej ingerencji w celu zbalansowania rozkładu wysiewu. Sterowanie hydrauliczne pozwala na niezależne otwieranie prawego i lewego zespołu otworów dozujących.</p>
<p>Standardowe wyposażenie obejmuje sterownik hydrauliczny, wał przegubowo-teleskopowy, zestaw łopatek do wysiewu na szerokość 15 lub 18 m oraz siatkę filtrującą, która zatrzymuje bryły nawozu i zapewnia stały nacisk na elementy dozujące. W opcjach dodatkowych dostępne są osłona przeciwdeszczowa, zsyp do kontroli normy wysiewu, przystawka do wysiewu granicznego oraz nadstawka zwiększająca pojemność kosza. Przystawka do wysiewu granicznego umożliwia precyzyjne nawożenie do granicy pola lub w budynkach, a jej sterowanie odbywa się ręcznie poprzez pokrętło dociskowe. Rozsiewacz waży od 170 do 200 kg (zależnie od konfiguracji) i posiada dopuszczalną masę całkowitą 1200 kg. Prędkość obrotowa WOM wynosi 540 obr./min, a wymiary maszyny to: szerokość 1,2/1,5 m, wysokość 1,1/1,3 m i długość 1,1 m (bez/z nadstawką).</p>
<h2>Woprol Junior II - efektywne dozowanie</h2>
<p>Rozsiewacz nawozów podparckiego producenta maszyn Woprol to maszyna przeznaczona do równomiernego rozsiewania nawozu granulowanego na szerokość roboczą od 12 do 24 metrów, w zależności od konfiguracji. Jest mocowany na trzypunktowym układzie podnośnika hydraulicznego ciągnika i wyposażony w dwie tarcze wysiewające. Konstrukcja maszyny wykonana jest z metalu pokrytego wytrzymałą farbą, a mechanizm wysiewający (talerz, łopatki, osłona) wykonano ze stali nierdzewnej kwasoodpornej. Standardowe wyposażenie obejmuje sterowanie hydrauliczne, otwieranie za pomocą siłownika (prawa-lewa strona) oraz oświetlenie drogowe.</p>
<p>Dostępne opcje dodatkowe to limiter – system wysiewu granicznego hydrauliczny, plandeka, kosz ze stali nierdzewnej oraz nadstawka zwiększająca pojemność zbiornika o 400 kg (do wersji o pojemności 600 kg i 800 kg). Specyfikacja techniczna obejmuje zbiorniki o pojemnościach 600 kg, 800 kg, 1000 kg oraz 1200 kg, z masą własną wynoszącą odpowiednio 200 kg, 210 kg, 225 kg i 240 kg. Wysokość transportowa waha się od 102 cm do 138 cm, szerokość transportowa wynosi 180 cm lub 200 cm, a długość transportowa to 110 cm lub 120 cm, w zależności od modelu. Rozsiewacz jest wyposażony w dwa mieszadła wibracyjne, co zapewnia efektywne dozowanie nawozu. Komponenty takie jak nadstawka 400 kg, limiter, plandeka stelażowa oraz zbiornik ze stali nierdzewnej są dostępne w ramach opcji dodatkowych.</p>
<h2>Rozsiewacze dwutalerzowe zawieszane Tornado Duo 600 Lift i 1200 - wygoda obsługi</h2>
<p>Rozsiewacze dwutalerzowe zawieszane Tornado Duo 600 Lift i 1200 to maszyny przeznaczone do nawożenia na szerokość roboczą od 12 do 24 metrów. Wyposażone w dwie tarcze wysiewające lub turbiny, posiadają zbiornik wykonany z odpornego na uderzenia tworzywa sztucznego. Bezobsługowa przekładnia oraz uniwersalne mocowanie zapewniają wygodę i prostotę obsługi. Obroty wała odbioru mocy wynoszą 540 obr./min. Maszyna posiada mieszadło rozdrabniające, zapobiegające zawieszaniu się materiału siewnego, kółka transportowe, sito wstępnego przesiewu oraz oświetlenie drogowe (w modelu 1200).</p>
<p>Model Tornado oferuje pojemność 600 litrów, masę własną 165 kg, szerokość roboczą 12-24 metry oraz wymaga zapotrzebowania mocy na poziomie 30 KM. Z kolei model TORNADO DUO 1200 charakteryzuje się pojemnością 850 litrów, masą własną 180 kg, szerokością roboczą 12-24 metry oraz wymaga zapotrzebowania mocy 55 KM.</p>
<p>Standardowe wyposażenie obejmuje plandekę oraz hydrauliczne otwieranie i zamykanie. Opcjonalnie można wyposażyć rozsiewacz w system wysiewu granicznego.</p>
<h2>Rozsiewacze Kuhn MDS.2 - precyzyjny wysiew nawozów</h2>
<p>Rozsiewacze nawozów Kuhn MDS.2 oferują szeroką gamę funkcji, umożliwiających precyzyjne rozsiewanie nawozów. Modele te różnią się szerokością roboczą, która waha się od 10 do 24 metrów, w zależności od wybranych tarcz wysiewających i rodzaju materiału. W zależności od wersji, pojemność zbiornika wynosi od 500 do 2000 litrów, co zapewnia dużą elastyczność w doborze maszyny do potrzeb gospodarstwa. Rozsiewacze charakteryzują się solidną konstrukcją i dużą nośnością, która sięga do 2000 kg. Wyposażone są w system szybkiej regulacji tarcz wysiewających, oraz system kontroli przepływu nawozu, zarówno manualny, jak i elektroniczny, w zależności od wersji. Maszyny posiadają również funkcję wyłączenia wysiewu dla połowy maszyny, co pozwala na oszczędności podczas pracy na nieregularnych polach. Dodatkowo, dzięki wadze oraz sterowawniu zasuwami w zależności od prędkości jazdy możliwe jest precyzyjne dozowanie nawozów bez potrzeby przeprowadzania prób kręconych.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/11/701429.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Tue, 11 Feb 2025 11:53:18 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/jaki-rozsiewacz-nawozow-do-gospodarstwa-ktory-bedzie-nastepca-lejka-2639851</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wspomaganie do Ursusa C-330 i C-360. Ile kosztuje zestaw do samodzielnego montażu?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/wspomaganie-do-ursusa-c-330-i-c-360-ile-kosztuje-zestaw-do-samodzielnego-montazu-2639861</link>
			<description>W gospodarstwach do dziś pracują setki trzydziestek czy sześćdziesiątek, w których zamontowano wspomaganie hydrauliczne z aut osobowych. Ile dziś kosztuje montaż wspomagania do Ursusa C-330 czy C-360?Wspomaganie – zrób to sam Opcji jest kilka, a ceny są bardzo zróżnicowane. W sadach, a także gospodarstwach skupiających się na produkcji warzyw do dziś pracują setki trzydziestek czy sześćdziesiątek, w których zamontowano wspomaganie hydrauliczne z aut osobowych. Często wybierano na przykład układy...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wspomaganie – zrób to sam</h2>
<p>Opcji jest kilka, a ceny są bardzo zróżnicowane. W sadach, a także gospodarstwach skupiających się na produkcji warzyw do dziś pracują setki trzydziestek czy sześćdziesiątek, w których zamontowano wspomaganie hydrauliczne z aut osobowych. Często wybierano na przykład układy ze starych Mercedesów. Największą zaletą jest bardzo niska cena, ale trzeba mieć przysłowiową „smykałkę” do majsterkowania.</p>
<p>Również dziś tego typu rozwiązanie będzie najtańszym na rynku. Na rynku wtórnym znajdziemy całą masę ogłoszeń zdemontowanych układów wspomagania. Zdecydowaną większość kupimy poniżej 1000 zł. Do tego dochodzi nasz czas na montaż.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/04/769535.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/04/769535.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Wspomaganie elektryczne do Ursusa C-330/C-360<strong>
<p></strong></h2></p>
<p>W sieci znajdziemy ogłoszenia elektrycznego wspomagania, które są konkurencyjne cenowo. Z jednej strony do samoróbek, a z drugiej do najpopularniejszych, hydraulicznych układów. Mówimy tu o nowych lub używanych układach z aut osobowych, także z tych elektrycznych. Ponadto zostały one zaadaptowane przez elektroników do pracy w ciągnikach. Sprzedawcy udzielają na nie pełnej rocznej lub dwuletniej gwarancji.</p>
<p>Zestawy do samodzielnego montażu kosztują od 500 do 1500 zł. <strong>Niewątpliwą i chyba największą zaletą jest łatwość i szybkość montażu bez ingerencji w konstrukcję ciągnika</strong>. Zgodnie z zapewnieniami sprzedających zajmuje ona średnio około 3 godzin w przypadku Ursusa C-330.</p>
<p>– W jednym z moich ciągników takie wspomaganie działa 14 lat, a w drugim 6 lat. W obu przypadkach oczywiście bezawaryjnie – mówi nam pan Hubert z firmy Kaszmir-Auto, który od lat sprzedaje omawiane udoskonalenia i to właśnie jego zdjęcia załączamy w publikacji. W przypadku Ursusa C-360 ceny są porównywalne.</p>
<p>W praktyce, jak zdradza nam jeden z rolników, który montował wspomaganie w kilku maszynach, warto zachować ostrożność w przypadku układów wspomagania ze starych aut. Sprawdzają się one co prawda bardzo dobrze w Ursusach C-360 czy C-360 3P, jednak w Ursusach C-330 po prostu sobie nie radzą. Trzydziestki są co prawda małe i lekkie, jednak zdecydowanie bardziej rozsądnym rozwiązaniem będą tu układy wspomagania z nowszych aut.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/04/769536.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/04/769536.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Wspomaganie hydrauliczne do Ursusa C-330/C-360</h2>
<p>Wspomagania hydrauliczne są znacznie droższe, ponieważ w skład takiego zestawu wchodzi znacznie więcej elementów. W tym wypadku ceny zestawów również są porównywalne, jeśli mówimy o dwóch popularnych modelach Ursusów. Jednak dyskutując o dobrej jakości kompletach, musimy liczyć się z wydatkiem od 3000 do 3600 zł. Sam siłownik to koszt około 1300 zł. Hydrauliczne układy również nie należą do awaryjnych. Trudniejszy i bardziej czasochłonny jest natomiast ich montaż.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/02/04/701457.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>k.pajewski@agrohorti.pl (Karol Pajewski)</author>
			<pubDate>Tue, 04 Feb 2025 11:27:22 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/wspomaganie-do-ursusa-c-330-i-c-360-ile-kosztuje-zestaw-do-samodzielnego-montazu-2639861</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>TUR-10D wygląda jak młodszy brat Ursusa C-330. A co to właściwie za ciągnik?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/tur-10d-wyglada-jak-mlodszy-brat-ursusa-c-330-a-co-to-wlasciwie-za-ciagnik-2639912</link>
			<description>Ursus, monopolista na rynku produkcji ciągników, niechętnie przykładał się do wdrożenia mniejszego ciągnika. Nie oznacza to, że o pomyśle całkiem zapomniano. Skoro gigantycznego Ursusa nie było stać, sprawę przejął inny zakład. W taki sposób 40 lat temu wyprodukowano w Polsce ciągnik TUR-10D.Patrząc na portfolio producentów ciągników rolniczych, widzimy duże kilkusetkonne modele, średniej mocy kompakty oraz mniejsze modele przeznaczone do ogrodnictwa i sadownictwa. Te ostatnie, choć nie tak atrakcyjne jak wielkie flagowce, cieszą się sporym zainteresowaniem, bo takie ciągniki to prawdzi...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Patrząc na portfolio producentów ciągników rolniczych, widzimy duże kilkusetkonne modele, średniej mocy kompakty oraz mniejsze modele przeznaczone do ogrodnictwa i sadownictwa. Te ostatnie, choć nie tak atrakcyjne jak wielkie flagowce, cieszą się sporym zainteresowaniem, bo takie ciągniki to prawdziwe woły robocze.</p>
<p>Koncepcja budowy małego sprytnego ciągnika ogrodniczego czy sadowniczego była znana polskim inżynierom w czasach PRL-u. Jednak Ursus, monopolista na rynku produkcji ciągników, niechętnie przykładał się do wdrożenia mniejszego ciągnika, bo i w sumie po co? Wielkie sady i kombinaty ogrodnicze były państwowe, a prywatni “badylarze” nie byli interesującą klientelą. Zresztą jednym i drugim miała wystarczyć trzydziestka. Basta.</p>
<h2>Ursus niby chciał, ale nie mógł</h2>
<p>Dziś w czasach otwartego rynku może nieco dziwić takie podejście, ale w czasach odgórnie sterowanej partyjnie gospodarki było to “normalne” traktowanie konsumenta/klienta. Z drugiej strony zaprojektowanie od nowa małego ciągnika rolniczego i wdrożenie go do masowej produkcji wymagało sporych środków finansowych, a o te w targanym od połowy lat 70. kryzysem gospodarczym PRL-u było niezmiernie trudno.</p>
<p>W tym czasie Ursus zajęty był tym, jak szybko uruchomić produkcję licencyjnych MF-ów i szybko spłacić coraz bardziej ciążące zobowiązania finansowe. Projekt “sadownika” może i jakiś był, ale szanse na jego realizację szybko pogrzebano.</p>
<h2>Weź motopompę, polewaczkę, śmieciarkę i zrób z tego ciągnik</h2>
<p>Nie oznacza to, że o pomyśle całkiem zapomniano. Skoro gigantycznego Ursusa, jednej z wówczas największych fabryk ciągnikowych w Europie, nie było stać na stworzenie sadownika, sprawę przejął inny zakład.</p>
<p>Za projekt zabrali się ludzie, którzy tworzyli na co dzień beczkowozy asenizacyjne, piaskarki, polewaczko-zmywarki i śmieciarki, czyli Wytwórnia Urządzeń Komunalnych WUKO. I to, jak już w historii mechanizacji rolniczej dość często bywało, był bardzo dobry pomysł.</p>
<p>I tak na początku lat 80., a był to, przypomnijmy, czas najczarniejszego kryzysu w PRL i w sklepach można było dostać tylko ocet, powstał polski ciągnik sadowniczy. To nic, że ludzie zajmujący się tym projektem nie mieli wcześniej do czynienia z konstruowaniem ciągników, ale mieli wiedzę i chęci, a to – o dziwo – wystarczyło. Powstał TUR-10D.</p>
<p>Nazwa całkiem poważnego ciągnika pochodziła od wymarłego 400 lat wcześniej pewnego gatunku dzikiego wołu kojarzonego z siłą i wytrzymałością. Dziesiątka w nazwie oznaczała ilość koni mechanicznych, a “D” rodzaj silnika – czyli diesel.</p>
<p>Przyglądając się temu ciągnikowi, trzeba przyznać, że ludzie od śmieciarek i polewaczek mocno zawstydzili gigantyczne biuro konstrukcyjne Ursusa. A nawet sobie z niego zakpili przez zastosowanie ursusowej maski.</p>
<h2>TUR-10D jest wspaniały, bo prosty jak rura</h2>
<p>Konstrukcję oparto na półramie rurowej, do której w poprzecznych kołyskach zamocowano oparty na gumowych poduszkach silnik. Z tyłu rama zamontowana jest do zewnętrznej obudowy osłaniającej skrzynię biegów. Wykonana z grubej blachy obudowa wzmacnia i usztywnia konstrukcję, co umożliwia przymocowanie do niej tylnego TUZ-a.</p>
<p>TUR-10D napędza wysokoprężny, jednocylindrowy 4-suwowy chłodzony powietrzem silnik Andoria 1CA90/R1 o pojemności 573 cm³ i mocy 10 KM. Przekazuje on moc do skrzyni biegów o 3 przełożeniach do przodu i biegu wstecznym. Przełożenia pozwalają na rozpędzenie TUR-a do prędkości 19,4 km/h w przód oraz 5 km/h przy jeździe do tyłu.</p>
<p>Ciągnik posiadał też pełną instalację elektryczną i silnik można było uruchomić za pomocą rozrusznika. W przypadku awarii istniała możliwość uruchomienia go przez podniesienie odprężnika i zakręcenie ręcznie korbą.</p>
<p>Poza wspomnianym tylnym sterowanym hydraulicznie TUZ-em ciągnik wyposażony był w górny zaczep transportowy, dolny rolniczy chicz, belkę narzędziową oraz wałek odbioru mocy. Układ hydrauliki posiadał złącza zewnętrzne, co pozwalało na podłączenie narzędzia lub niewielkiej przyczepy.</p>
<h2>To był całkiem udany ciągnik</h2>
<p>TUR-10D wygląda jak młodszy brat Ursusa C-330. Wrażenie to potęgowane jest wykorzystaną z trzydziestki maską, która jednak tutaj okazała się za długa. Ale i tu inwencja inżynierów z WUKO dała o sobie znać. Maskę przycięto i dospawano pod kątem, tworząc tym samym coś na wzór deski rozdzielczej. Sprytne i bez odrzutów materiałowych.</p>
<p>Ten mały 10-konny ciągnik przeznaczony był do sadów, ogrodów oraz lekkiego transportu. Jego szerokość wynosiła ledwie 120 cm, więc zmieścił się także w szklarniach czy tunelach foliowych. Wysoki na 138 i długi na zaledwie 255 cm był niezwykle zwrotny nawet w ciasnych pomieszczeniach. Jego masa własna to zaledwie 1040 kg, a ciekawostką jest to, że posiadał fabryczne obciążniki w przednich kołach oraz drugi komplet ukryty pod maską nad przednią osią.</p>
<p>Tę niewątpliwie ciekawą konstrukcję ciągnika sadowniczo-ogrodniczego produkowano w zakładach WUKO w Stąporkowie w latach 1983 -1985. W ciągu tych trzech lat powstało nieco chałupniczymi metodami około 500 egzemplarzy, z których nieliczne sztuki przetrwały do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Ciągnik TUR-10D jest przykładem polskiej myśli technicznej i tego, że wspaniałe konstrukcje tych maszyn nie muszą być zawsze związane z wielkimi fabrykami jak Ursus. Wystarczy geniusz inżynierów i dobre chęci. Ciągnik ze zdjęcia stanowi jeden z eksponatów działu techniki rolniczej w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/01/15/701531.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>adam_Ładowski@adam_Ładowski.empty (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Wed, 15 Jan 2025 11:04:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/tur-10d-wyglada-jak-mlodszy-brat-ursusa-c-330-a-co-to-wlasciwie-za-ciagnik-2639912</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przegląd cen ciągników John Deere w Indiach. Czy można zaskoczyć się ceną jelonka?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/przeglad-cen-ciagnikow-john-deere-w-indiach-czy-mozna-zaskoczyc-sie-cena-jelonka-2639966</link>
			<description>Ciągnik rolniczy to duży wydatek, ale w każdym kraju sytuacja jest nieco odmienna. W Indiach dominują maszyny o mniejszej mocy, a ich ceny mogą zaskoczyć. Sprawdź, ile kosztują najpopularniejsze modele ciągników.Nie ma co ukrywać, że choć w większości gospodarstwa w Indiach są bardzo rozdrobnione, to porównanie ich do naszych warunków jest błędem. - To specyficzne rolnictwo, a takie potrzebuje specyficznych maszyn - relacjonuje Adam Ładowski na łamach portalu Wiadomości Rolnicze Polska. Dlatego też w Indiac...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma co ukrywać, że choć w większości gospodarstwa w Indiach są bardzo rozdrobnione, to porównanie ich do naszych warunków jest błędem. - To specyficzne rolnictwo, a takie potrzebuje specyficznych maszyn - relacjonuje <a href="https://www.wrp.pl/author/adam-ladowski/">Adam Ładowski</a> na łamach portalu <a href="https://www.wrp.pl/ile-kosztuja-ciagniki-john-deere-w-indiach-zaskoczycie-sie/">Wiadomości Rolnicze Polska</a>.</p>
<p>Dlatego też w Indiach ciągniki rolnicze to niemal wyłącznie jednostki o niewielkich mocach. Ze względu na klimat, większość z nich nie posiada także kabiny oraz wszelkich elektronicznych dodatków, które nam wydają się już niezbędne.</p>
<p>Ciągniki oferowane w Indiach, nie posiadają także wyrafinowanych układów redukcji spalin, bo nie wymaga tego tamtejsze prawo. Są to jednostki proste i mechaniczne czyli takie, które da się naprawić w każdych warunkach. Jest to niemal wymóg, bo mimo ogromu tego kraju, sieć serwisowa jest skromna.</p>
<p>Indyjskie fabryki opuszcza rocznie 1 000 000 ciągników rodzimej produkcji. Skierowane są one w większości na wewnętrzny rynek, który jeśli chodzi o zapotrzebowanie na te maszyny, jest wprost nienasycony. Dlatego wiele międzynarodowych koncernów zdecydowało się oferować na tamtejszym rynku swoje maszyny rolnicze. Nie jest im łatwo, bo konkurencja jest spora.</p>
<h2>Ile kosztują ciągniki John Deere w Indiach?</h2>
<p>John Deere ma już ugruntowaną pozycję nie tylko na światowych rynkach, ale także w Indiach. Swoje maszyny dostosował do specyfiki hinduskich odbiorców i mimo zewnętrznych podobieństw, trudno się w tamtejszych modelach upatrywać ich europejskich odpowiedników. Jednak co technologia, to technologia i “jelonki” mają i tam mocną pozycję.</p>
<p>Jednak technologia to jedno, a cena – szczególnie na trudnym indyjskim rynku – to drugie. Tu szczególnie ceną trzeba powalczyć o klienta, bo konkurencja nie śpi, a hinduska szczególnie. Przy milionie ciągników rocznie, ten fakt okazuje się bardzo istotny.</p>
<h2>John Deere Top 2024 w Indiach i ceny</h2>
<p>Przyjrzyjmy się liście najlepiej sprzedających się do tej pory ciągników John Deere w Indiach w roku 2024. W zestawieniu podajemy też ilość cylindrów silnika i moc. Cenę przeliczyliśmy z rupii indyjskich na złotówki.</p>
<p>1. John Deere 5310 Powertech 2WD, 3-cyl, 57 KM – cena 45 700 zł</p>
<p>2. John Deere 5050 4WD, 3-cyl, 50 KM - cena 46 200 zł</p>
<p>3. John Deere 5210 Gear Pro 4WD, 3-cyl, 50 KM – cena 46 200 zł</p>
<p>4. John Deere 5105 4WD, 3-cyl, 40 KM – cena 38 000 zł</p>
<p>5. John Deere 5405 Powertech 4WD, 63 KM, 3-cyl – cena 65 400 zł</p>
<p>6. John Deere 5045 D Power Pro 2WD, 45 KM, 3-cyl – cena 35 000 zł</p>
<p>7. John Deere 5042 D Power Pro 2WD, 45 KM, 3-cyl – cena 33 000 zł</p>
<p>Podane ceny są cenami netto, a podatek VAT w Indiach wynosi 28 procent. Jesteście zaskoczeni cenami? Jeśli tak, to przypominamy tylko, że to traktory specjalnie przygotowane na tamtejszy rynek.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2025/01/02/701600.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>adam_Ładowski@adam_Ładowski.empty (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Thu, 02 Jan 2025 09:47:34 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/przeglad-cen-ciagnikow-john-deere-w-indiach-czy-mozna-zaskoczyc-sie-cena-jelonka-2639966</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Masywne zęby wyprofilowane po łuku jak staropolska szabla - po co komu ten niszczyciel?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/masywne-zeby-wyprofilowane-po-luku-jak-staropolska-szabla-po-co-komu-ten-niszczyciel-2640035</link>
			<description>Zaawansowana konstrukcja, masywne zęby wyprofilowane po łuku jak staropolska szabla i stabilność - aktywny pług obrotowy, który wygląda jak niszczyciel światów. Ma przerywać, rozrywać, ciąć i wręcz niemal rozpylać na atomy każdą roślinną materię i glebę do głębokości 35 cm. Ile koni mechanicznych musi mieć ciągnik by sprawnie napędzić taką maszynę?Po naszej redakcyjnej wizycie na targach EIMA International 2024 w Bolonii ciągle jesteśmy pod wrażeniem wystawianego tam sprzętu. Nie możemy się też oprzeć wrażeniu, że geograficzny “środek ciężkości” produkcji maszyn rolniczych w Europie znajduje się właśnie na południe od Alp, we Włoszech. Przycz...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po naszej redakcyjnej wizycie na targach EIMA International 2024 w Bolonii ciągle jesteśmy pod wrażeniem wystawianego tam sprzętu. Nie możemy się też oprzeć wrażeniu, że geograficzny “środek ciężkości” produkcji maszyn rolniczych w Europie znajduje się właśnie na południe od Alp, we Włoszech.</p>
<p>Przyczyną takiej tezy jest to, że tegoroczną edycję targów zdominowały włoskie firmy. Wśród ponad 1750 wystawców to właśnie Włosi pokazali to, z czego tak naprawdę składa się rolnictwo. Nie były to wyłącznie wielkie firmy, choć i tych nie brakowało, ale także małe i średnie. Każda z nich pokazała w Bolonii to, czym chciałaby się pochwalić, a naprawdę było czym.</p>
<p>Jednym z takich włoskich wystawców była firma Falc, której siedziba znajduje się niedaleko samej Bolonii. To poważny gracz w dziedzinie produkcji maszyn do uprawy gleby. Kultywatory, brony, głębosze, rozdrabniacze ścierniskowe czy glebogryzarki to tylko część z szerokiej gamy maszyn Falc, które znane są w ponad 40 krajach na całym świecie.</p>
<h2>Bobland brzmi niewinnie, ale to tylko pozory</h2>
<p>Jedną z wielu maszyn produkowanych przez firmę Falc jest pług obrotowy Bobland 2500. Pod tą jakże niewinną nazwą skrywa się prawdziwy niszczyciel wszystkiego, czego tylko dotkną jego wirujące zębiska. Jest ich umieszczonych na wspólnej osi piętnaście, a każdy kończy się masywnym elementem przypominającym z grubsza gęsiostopkę.</p>
<p>Zęby te są wyprofilowane po łuku jak staropolska szabla, dzięki czemu zwiększa się ich długość. Są też specjalnie naostrzone, by przerywać, rozrywać, ciąć i wręcz niemal rozpylać na atomy każdą roślinną materię i glebę do głębokości 35 cm.</p>
<p>Maszyna do takich zadań musi być stabilna i widać to po jej konstrukcji. Spawy, bardzo mocne, są tylko tam gdzie być muszą, a cała reszta jest gęsto skręcana wzmocnionymi śrubami. Bobland 2500 – jak sama nazwa mówi, ma szerokość roboczą 2,5 metra, co powoduje, że masa wynosi 1650 kg.</p>
<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701699.webp" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701699.webp?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701700.webp" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701700.webp?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pług obrotowy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701701.webp" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701701.webp?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Aktywny pług</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701702.webp" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701702.webp?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Aktywny pług obrotowy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h2>Po co komu ten niszczyciel?</h2>
<p>Pług obrotowy Falc Bobland 2500 został specjalnie zaprojektowany do prawidłowej obróbki gleby pod uprawę warzyw i to zarówno na otwartym polu, jak i w szklarniach czy tunelach. Przez swoją konstrukcję maszyna ta została zaprojektowana do wszystkich upraw i nadaje się do wszystkich gleb o średniej strukturze, lekkich lub piaszczystych. Uprawa może być wykonywana nawet w warunkach wilgotnych, mokrych lub bardzo mokrych.</p>
<p>Falc Bobland 2500 zapewnia ten rodzaj uprawy, która pozostawia miękką i uniesioną glebę. Ponadto zapewniając doskonały drenaż, eliminuje zwarte i gładkie podglebie, które jest szkodliwe i powoduje zastoje wody i w konsekwencji uduszenie korzeni roślin. Wystarczy jeden przejazd, by obornik i nawozy równomiernie wprowadzić na całej głębokości roboczej, gwarantując doskonałe wzbogacenie gleby i znaczną poprawę plonów.</p>
<p>Pozostaje odpowiedzieć na pytanie, ile koni mechanicznych musi mieć ciągnik by sprawnie napędzić taką maszynę? Okazuje się, że stosunkowo niewiele, bo wersja o szerokości roboczej 2,5 metra wymaga 100 do 120 KM.</p>
<p>Czy ktoś z was pokusiłby się o uprawę swojego pola takim pługiem obrotowym?</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/28/701693.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>adam_Ładowski@adam_Ładowski.empty (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Thu, 28 Nov 2024 12:44:08 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/masywne-zeby-wyprofilowane-po-luku-jak-staropolska-szabla-po-co-komu-ten-niszczyciel-2640035</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rewolucja w zbiorach ziemniaków. Jakie niespodzianki czekają na plantatorów w 2025 roku?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/rewolucja-w-zbiorach-ziemniakow-jakie-niespodzianki-czekaja-na-plantatorow-w-2025-roku-2640033</link>
			<description>System pomiaru wielkości bulw w kombajnie, który pozwala na rozpoznawanie plonów i automatyczne pomijanie kamieni i grud gleby, to kolejny krok do przeprowadzania precyzyjnego i wydajnego zbioru w kolejnych sezonach. Gdzie szukać efektywnego rozwiązania dostępnego od niedawna dla producentów?Znana z tworzenia innowacyjnych technologii do uprawy, zbioru i przechowywania ziemniaków firma AVR na targach Interpom w dniach 24, 25 i 26 listopada 2024 r. w Kortrijk przedstawiła odbiorcom system pomiaru wielkości bulw w kombajnie Puma 4.0. Dlaczego tak dużą uwagę poświęcono precyzyjnemu pomiaro...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span lang="PL">Znana z tworzenia innowacyjnych technologii do uprawy, zbioru i przechowywania ziemniaków firma <a href="https://avr.be/pl/news/avr-wprowadza-pomiary-wielkosci-w-pumie-40">AVR</a> na targach Interpom w dniach 24, 25 i 26 listopada 2024 r. w Kortrijk przedstawiła odbiorcom system pomiaru wielkości bulw w kombajnie Puma 4.0.</span></p>
<h2>Dlaczego tak dużą uwagę poświęcono precyzyjnemu pomiarowi?</h2>
<p><span lang="PL">Rozmiar jest bardzo ważnym parametrem jakościowym ziemniaków. Szczególnie istotny w przypadku sadzeniaków, sortowanego towaru na świeży rynek czy surowca wykorzystywanego do produkcji frytek. </span></p>
<p><span lang="PL">Uzyskane podczas pomiaru dane, mogą być wykorzystywane nie tylko przez przetwórnie czy odbiorców podczas weryfikacji pozyskiwanego produktu, ale również mogą wpłynąć na podejmowanie przez producenta decyzje dotyczące agrotechniki w kolejnych sezonach. Wyniki te mogą stanowić podstawę do wyliczeń dotyczących plonu nie tylko w kontekście ogólnym, ale również w odniesieniu do konkretnych stref pola. </span></p>
<h2>Jak działa system?</h2>
<p><span lang="PL">Zintegrowanie systemu kamer na taśmie napełniającej zbiornik i cyfrowego systemu pomiaru wielkości pozwala na rozpoznawanie plonów za pomocą technologii wizyjnej i równoczesne przeprowadzanie pomiaru. Kamienie i grudy gleby są automatycznie pomijane przy sprawdzeniu wielkości ziemniaków, dzięki temu pomiar jest adekwatny i dokładny.</span></p>
<p>Obrazy przetwarzane przez aplikację AVR Connect i zebrane dane mogą być wyświetlane na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest wyświetlenie w ujęciu geoprzestrzennym, drugim wyświetlenie w formie matrycy. Widok geoprzestrzenny zapewnia przegląd wielkości ziemniaków zbieranych w poszczególnych strefach pola - podaje <span lang="PL">AVR</span>. Natomiast struktura matrycy (macierzowa) pozwala na przegląd różnych rozmiarów (długości i szerokości) ziemniaków jako ich procentowy udział w całkowitej zebranej ilości z danego przejazdu lub pola. Dodatkowo wszystkie zakresy danych w matrycy mogą być dostosowywane do konkretnych wymagań rolnika korzystającego z rewolucyjnego rozwiązania.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/11/27/701690.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 13:06:07 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/rewolucja-w-zbiorach-ziemniakow-jakie-niespodzianki-czekaja-na-plantatorow-w-2025-roku-2640033</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jaki kombajn wybrać?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/jaki-kombajn-wybrac-2640166</link>
			<description>Wybór odpowiedniego kombajnu do ziemniaków ma ogromne znaczenie dla efektywnego zarządzania gospodarstwem rolnym. Kombajny różnią się pod względem parametrów technicznych, funkcjonalności oraz kosztów zakupu i użytkowania, co ma istotny wpływ na opłacalność inwestycji. Czym cechują się polecane przez specjalistów kombajny AVR serii Spirit? Sprawdź, jakie parametry wpływają na wydajność kombajnu do ziemniaków?Zalety kombajnów AVR serii Spirit Kombajny AVR serii Spirit to nowoczesne, wydajne i łatwe w obsłudze maszyny, wyróżniające się precyzją pracy przy niskich kosztach eksploatacji. Przy ich pomocy możliwe jest kopanie ziemniaków, oddzielanie bulw od łęcin, kamieni, ziemi i innych zanieczyszczeń, po cz...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Zalety kombajnów AVR serii Spirit </h2>
<p><strong>Kombajny AVR serii Spirit to nowoczesne, wydajne i łatwe w obsłudze maszyny</strong>, wyróżniające się precyzją pracy przy niskich kosztach eksploatacji. Przy ich pomocy możliwe jest kopanie ziemniaków, oddzielanie bulw od łęcin, kamieni, ziemi i innych zanieczyszczeń, po czym produkty ładowanie są na środki transportu.</p>
<p><strong>Seria Spirit obejmuje różne modele, dopasowane do potrzeb zarówno małych, jak i dużych gospodarstw.</strong></p>
<p><strong>Cechy użytkowe kombajnów AVR serii Spirit:</strong></p>
<ul>
 	<li>Wysoka jakość zbiorów, dzięki precyzyjnemu systemowi separacji i minimalizacji uszkodzeń bulw.</li>
 	<li>Intuicyjny system sterowania, który ułatwia operowanie maszyną nawet w trudnych warunkach.</li>
 	<li>Niskie koszty eksploatacji, dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii i solidnej konstrukcji.</li>
</ul>
<h2>Jakie cechy musi mieć wydajny kombajn do ziemniaków?</h2>
<p>Wybierając kombajn, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych cech, które zapewnią optymalną wydajność i jakość pracy:</p>
<ul>
 	<li>System separacji: nowoczesne maszyny, do których należy zaliczyć <strong>kombajn AVR Spirit 5200,</strong> wyposażone są w zaawansowane systemy separacyjne, które minimalizują straty plonu i uszkodzenia ziemniaków;</li>
 	<li>Pojemność zbiornika: większe modele, np. <strong>kombajn AVR Spirit 9200, posiadają zbiorniki o dużej pojemności, co zwiększa efektywność zbiorów w gospodarstwach wielkopowierzchniowych</strong>;</li>
 	<li>Łatwość obsługi: intuicyjne panele sterowania oraz zautomatyzowane funkcje, dostępne m.in. w modelu <strong>AVR Spirit 6200</strong>, ułatwiają pracę operatora i zwiększają precyzję zbiorów.</li>
</ul>
<h2>Analiza opłacalności zakupu kombajnu</h2>
<p>Zakup <a href="https://www.agro-siec.pl/maszyny/kombajny/" target="_blank" rel="noopener">kombajnu</a> to poważna inwestycja, lecz w dłuższej perspektywie może przynieść znaczne korzyści. Gospodarstwa, które zdecydowały się na zakup maszyn rolniczych jako część strategii planowania produkcji, mogą liczyć na zwiększenie wydajności i obniżenie kosztów produkcji.</p>
<p><strong>Korzyści z zakupu kombajnu</strong>:</p>
<ol>
 	<li><strong>Wyższa efektywność</strong></li>
</ol>
<p>Nowoczesne maszyny, jak <strong>kombajn AVR Spirit 6100</strong>, pozwalają na szybki i efektywny zbiór plonów, co ma szczególne znaczenie podczas krótkich okien pogodowych.</p>
<ol>
 	<li><strong>Niższe koszty pracy</strong></li>
</ol>
<p>Automatyzacja i intuicyjna obsługa zmniejszają liczbę pracowników potrzebnych do obsługi zbiorów.</p>
<ol>
 	<li><strong>Długoterminowa opłacalność</strong></li>
</ol>
<p>Inwestycja w kombajn przynosi korzyści przez wiele lat, a dzięki wysokiej jakości wykonania maszyn AVR, koszty serwisowe są ograniczone do niezbędnego minimum.</p>
<h2>Kombajny AVR serii Spirit – szczegółowa analiza modeli</h2>
<p>W serii <strong>AVR Spirit</strong> dostępne są różne modele, które różnią się pod względem parametrów technicznych, ale wszystkie oferują wysoką jakość i niezawodność.</p>
<h3>Kombajn AVR Spirit 5200</h3>
<ul>
 	<li><strong>System separacji o podwójnym działaniu</strong>: zapewnia skuteczne oddzielanie bulw od gleby i resztek roślinnych.</li>
 	<li><strong>Pojemność zbiornika</strong>: 6 ton.</li>
 	<li><strong>Efektywność pracy</strong>: maszyna idealna do małych i średnich gospodarstw, zapewnia wysoką jakość zbiorów nawet na nierównych terenach.</li>
</ul>
<h3>Kombajn AVR Spirit 6100</h3>
<ul>
 	<li><strong>System separacji</strong>: bardziej zaawansowany w porównaniu do modelu 5200, zapewnia jeszcze większą precyzję.</li>
 	<li><strong>Pojemność zbiornika</strong>: 6 ton.</li>
 	<li><strong>Zawieszenie</strong>: komfort pracy operatora zwiększony dzięki zaawansowanemu systemowi zawieszenia.</li>
</ul>
<h3>Kombajn AVR Spirit 6200</h3>
<ul>
 	<li><strong>Podwójny system separacji</strong>: idealny do pracy na dużych polach, gdzie kluczowa jest szybkość i efektywność.</li>
 	<li><strong>Pojemność zbiornika</strong>: 6,2 ton.</li>
 	<li><strong>Zautomatyzowane funkcje</strong>: system automatycznego zarządzania zbiorami minimalizuje straty plonu.</li>
</ul>
<h3>Kombajn AVR Spirit 9200</h3>
<ul>
 	<li><strong>Największy model serii</strong>: zbiornik o pojemności 8 ton, idealny do dużych gospodarstw.</li>
 	<li><strong>Zaawansowane funkcje automatyzacji</strong>: pozwala na precyzyjną pracę w różnych warunkach glebowych.</li>
</ul>
<h3>Kombajn AVR Spirit 9200 VW</h3>
<ul>
 	<li><strong>Wersja z dodatkowymi funkcjami</strong>: unikalne systemy, które umożliwiają jeszcze efektywniejszą separację i minimalizują uszkodzenia bulw.</li>
 	<li><strong>Idealna do wielkopowierzchniowych gospodarstw</strong>: zwiększona wydajność i pojemność zbiornika pozwalają na obsługę bardzo dużych pól.</li>
</ul>
<h2>Zakup maszyn rolniczych jako część strategii planowania produkcji </h2>
<p>Zakup jednego z <strong>kombajnów AVR serii Spirit</strong>, może być kluczowym elementem strategii długoterminowego planowania produkcji rolniczej. Dla gospodarstw o ustalonym profilu produkcji inwestycja w nowoczesne maszyny rolnicze przynosi liczne korzyści:</p>
<ul>
 	<li><strong>Zwiększenie wydajności – </strong>dzięki nowoczesnym technologiom możliwe jest osiągnięcie wyższych plonów przy mniejszym nakładzie pracy.</li>
 	<li><strong>Redukcja kosztów – nowoczesny park maszynowy</strong>, pozwala na optymalizację kosztów pracy i eksploatacji.</li>
</ul>
<h3>Wynajem maszyn rolniczych</h3>
<p>Dla tych, którzy z różnych powodów nie chcą lub nie mogą inwestować od razu w zakup nowego sprzętu, korzystną formą jest <strong>wynajem maszyn rolniczych</strong>. To elastyczne rozwiązanie, które umożliwia gospodarstwom korzystanie z nowoczesnych maszyn bez konieczności ich zakupu. Wynajem pozwala także przetestować poszczególne modele maszyn i dobrać optymalne rozwiązanie, dostosowane do specyfiki danego gospodarstwa.</p>
<h2>Agro-Sieć – Lider wśród dostawców maszyn rolniczych</h2>
<p><strong>Agro-Sieć</strong> to firma z ponad 30-letnim doświadczeniem na rynku maszyn rolniczych, która zdobyła uznanie dzięki swojej szerokiej ofercie oraz wysokiej jakości świadczonych usług. Firma działa z myślą o zapewnieniu kompleksowego wsparcia dla rolników, oferując zarówno sprzedaż nowych i używanych maszyn, jak i usługi serwisowe, wynajem oraz dostawy części zamiennych.</p>
<p><strong>Należy dodać, że Agro-Sieć to największy autoryzowany dealer maszyn marki John Deere w Polsce</strong>, a jednocześnie firma, która oferuje maszyny rolnicze wielu innych renomowanych producentów:</p>
<ul>
 	<li><strong>Kverneland</strong> – specjalizujący się w maszynach do uprawy gleby i siewu,</li>
 	<li><strong>Väderstad</strong> – dostarczający innowacyjne rozwiązania w dziedzinie uprawy roli,</li>
 	<li><strong>Kramer</strong> – producent ładowarek teleskopowych i maszyn do transportu,</li>
 	<li><strong>Mazzotti</strong> – oferujący nowoczesne opryskiwacze samojezdne,</li>
 	<li><strong>Samasz</strong> – dostarczający kosiarki, przetrząsacze i inne maszyny do zbioru pasz.</li>
</ul>
<p>Dzięki tak szerokiej gamie produktów, Agro-Sieć - <a href="https://www.agro-siec.pl/" target="_blank" rel="noopener">https://www.agro-siec.pl/</a>- jest w stanie odpowiedzieć na potrzeby zarówno mniejszych, jak i większych gospodarstw rolniczych, oferując sprzęt dopasowany do różnych rodzajów upraw i zadań.</p>
<h3>Kompleksowa obsługa i wsparcie techniczne </h3>
<p><strong>Firma Agro-Sieć nie tylko sprzedaje maszyny, lecz także dba o kompleksową obsługę swoich klientów.</strong> Oferuje pełen zakres usług, w tym:</p>
<ul>
 	<li><strong>Profesjonalny serwis</strong></li>
</ul>
<p><strong>Zespół ponad 350 specjalistów dba o szybką i sprawną naprawę maszyn rolniczych oraz ich regularną konserwację</strong>. Klienci mogą liczyć na wsparcie techniczne na każdym etapie eksploatacji, co zapewnia ciągłość pracy maszyn i minimalizuje ryzyko przestojów.</p>
<ul>
 	<li><strong>Dostęp do oryginalnych części zamiennych</strong></li>
</ul>
<p><strong>Bogaty asortyment części do maszyn rolniczych</strong> i komunalnych zapewnia możliwość szybkiej naprawy i utrzymania maszyn w pełnej sprawności.</p>
<ul>
 	<li><strong>Finansowanie</strong></li>
</ul>
<p><strong>Agro-Sieć oferuje różnorodne opcje finansowania zakupu</strong> maszyn, dostosowane do indywidualnych potrzeb rolników. Dzięki elastycznym warunkom finansowym gospodarstwa mogą sfinansować zakup nowych urządzeń na korzystnych zasadach.</p>
<p><strong>Agro-Sieć</strong> dysponuje aż 10 oddziałami na terenie kraju, co pozwala na szybki kontakt i bezpośrednie wsparcie techniczne w razie potrzeby. Bliskość i dostępność firmy sprawiają, że rolnicy mogą liczyć na szybką reakcję serwisową i pełne wsparcie przy eksploatacji zakupionych maszyn.</p>
<p>Decyzja o zakupie <strong>kombajnu do ziemniaków</strong> powinna być oparta na dokładnej analizie potrzeb gospodarstwa oraz dostępnych modeli. Konstrukcja <strong>Kombajnów AVR serii Spirit</strong> bazuje na najnowocześniejszych technologiach, co przekłada się na wysoką jakość i wydajność zbiorów.</p>
<p>Zakup <strong>maszyn rolniczych </strong>przynosi liczne korzyści, a w ofercie Agro-Sieć dostępne są rozwiązania finansowe oraz wynajem maszyn, które pozwalają na elastyczne zarządzanie inwestycjami. Warto skorzystać z oferty firmy Agro-Sieć, aby zapewnić sobie dostęp do nowoczesnych i niezawodnych maszyn rolniczych.</p>
<p>Artykuł sponsorowany</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/10/08/702026.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Tue, 08 Oct 2024 08:19:02 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/jaki-kombajn-wybrac-2640166</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Agro Show za nami. Pora na podsumowania.</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/agro-show-za-nami-pora-na-podsumowania-2640199</link>
			<description>Lotnisko w Bednarach już po raz 25 gościło uczestników Międzynarodowej Wystawy Rolniczej AGRO SHOW, która odbyła się w dniach 20-22 września. Mimo obaw spowodowanych opadami deszczu, które miały miejsce kilka dni wcześniej i powodzią na południu kraju, impreza odbyła się bez przeszkód. Wystawcy i zwiedzający nie zawiedli i licznie stawili się w Bednarach.Jak co roku w ten jeden wrześniowy weekend Bednary na trzy dni stały się stolicą polskiego rolnictwa. Ponownie do Bednar zjechali wszyscy, którzy liczą się w branży rolniczej. Nie zabrakło międzynarodowych koncernów, które na olbrzymich powierzchniach wystawowych prezentowały szeroki asortyment swoi...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak co roku w ten jeden wrześniowy weekend Bednary na trzy dni stały się stolicą polskiego rolnictwa. Ponownie do Bednar zjechali wszyscy, którzy liczą się w branży rolniczej. Nie zabrakło międzynarodowych koncernów, które na olbrzymich powierzchniach wystawowych prezentowały szeroki asortyment swoich produktów oraz wszystkich liczących się polskich producentów maszyn rolniczych. Bednary to idealne miejsce dla producentów i importerów maszyn – polowy charakter wystawy daje duże możliwości prezentacji sprzętu. Tak tez było tym razem, na wystawie zaprezentowano setki maszyn w tym dziesiątki nowości rynkowych.</p>
<p><em><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769547.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769547.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></em></p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769548.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769548.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p><em>Ostatnie miesiące zdecydowanie nie należą do dobrych dla rolników oraz przedsiębiorców z branży maszyn i urządzeń rolniczych. Spadki sprzedaży utrzymujące się już drugi rok z rzędu nie napawają optymizmem - komentuje Przemysław Bochat Prezes Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych - Na pierwszy rzut oka nie było tego widać na wystawie. Doskonale zorganizowane stoiska, szeroki asortyment przyciągał zwiedzających. Jako organizator wystawy nie odczuliśmy kryzysu, owszem wystawiło się w tym roku o 20 wystawców mniej niż w 2023 roku, ale na powierzchni o 1600 m<sup>2 </sup>większej. Nastroje jednak są bardzo różne. Dochodzą nas sygnały z rynku o działaniach, których celem jest ograniczanie kosztów działalności, w tym również zmniejszanie produkcji czy zatrudnienia. W trudnych czasach szuka się klientów. Wystawa AGRO SHOW jest doskonałym do tego miejscem. Wystawcy liczyli na duże zainteresowanie, ale jak twierdzi wielu z nich, na faktyczne podsumowania przyjdzie czas po wystawie – dodaje Przemysław Bochat.</em></p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769549.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769549.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Mimo słabej koniunktury, frekwencja zwiedzających była zadowalająca i większa od zeszłorocznej. Utwierdza to w przekonaniu, że bezpośredni kontakt przedsiębiorców z potencjalnymi klientami, do których kierowana jest oferta, jest najlepszą formą i taką, którą rolnicy cenią najbardziej. Stała częścią wystawy są pokazy maszyn, które również w tym roku odbywały się na polach pokazowych dwukrotnie każdego dnia. Jest to idealna okazja do naocznego zapoznania się z pracą wielu maszyn innowacyjnych pod względem budowy i działania. W tym roku zwiedzający mogli obejrzeć pracę maszyn wyprodukowanych przez firmy Ag Leader, AGRO – TOM Tomasz Kaniewski, Euromilk, HYDROMEGA Sp. z o.o., JOSKIN, KUHN, Meprozet Kościan S.A., P.U.P. ,,POMOT" Sp. z o.o. oraz UNIA Sp. z o.o.</p>
<p><img class="wp-image-60314 aligncenter" src="https://www.warzywa.pl/wp-content/uploads/2024/09/460873168-929071545908049-5305268560091675010-n-1.jpg" alt="" width="567" height="726" /></p>
<p>Pokaz był różnorodny pod względem specyfiki prezentowanego sprzętu. Zobaczyć można było między innymi pracę wozów asenizacyjnych, nie zabrakło maszyn przeznaczonych do uprawy roli: brony talerzowej, agregatu orkowo-podorywkowego, zestawów uprawowo-siewnych, rozdrabniaczy polowych. Zaprezentowano także maszyn autonomicznych. Podczas przejazdu robota polowego omówiono jego możliwości pracy: precyzyjny siew, dostosowane do potrzeb nawożenie, zlokalizowany oprysk oraz mechaniczne pielenie. Kosiarka bijakowo-gąsienicowa zaprezentowana podczas wystawy zwróciła uwagę zebranych, zwłaszcza pod kątem sposobu jej zasilania, gąsienicowego napędu jezdnego oraz doskonałych właściwości manewrowych urządzenia. Zwiedzający obserwowali pokazy w trybun, które już od kilku lat są standardem na wystawie AGRO SHOW.</p>
<p>Na wystawie zawsze obecne są elementy edukacyjne. Piątek tradycyjnie szczególnie dedykowany jest dla szkól. Tego dnia odwiedziło wystawę blisko 150 wycieczek ze szkół rolniczych z najróżniejszych regionów kraju. Również w piątek odbył się finał konkursu Student na Medal. Konkurs ten organizowany przez Polska Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych wspólnie z Fundacją Rozwoju Systemu Edukacji był eliminacjami do zawodów SkillsPoland, które odbywać się będą w listopadzie w Poznaniu. Tam zostanie wyłoniony uczestnik na międzynarodowe zawody EuroSkills, które odbywać się będą w Danii w 2025 roku. W konkursie Student na Medal zwyciężył Rafal Piechaczek (UP we Wrocławiu), ale w związku z tym, że on już uczestniczył w zawodach EuroSkills, do dalszej rywalizacji zakwalifikowani zostali: Michał Żabierek, Mateusz Zawadzki, Alex Zielsdorf reprezentujący Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Maciej Palczewski z Politechniki Łódzkiej oraz Marcin Leśny z Politechniki Poznańskiej.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769550.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/769550.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>AGRO SHOW to miejsce wymiany doświadczeń i poglądów. W piątek na wystawie gościł Pan Czesław Siekierski - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który wziął udział w debacie „Rolnictwo - system naczyń połączonych. Perspektywy współpracy". Prócz ministra w dyskusji uczestniczyli: Monika Piątkowska – prezes Izby Zbożowo-Paszowej, Tomasz Nawrocki – z-ca prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Tomasz Pasalski - prezes zarządu Cefetra Polska Sp. z o.o., Andrzej Kurtys – rolnik z woj. kujawsko-pomorskiego, Seweryn Borkowski – prezes KFMR Krukowiak, Przemysław Bochat  prezes Polskiej Izby Gospodarczej Maszy i Urządzeń Rolniczych. Debatę poprowadziła red. Lucyna Talaśka Klich.</p>
<p><em>W tegorocznej wystawie zaprezentowało się 670 firm, w tym 106 z zagranicy z takich krajów jak: Austria, Belgia, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Holandia, Irlandia, Niemcy, Litwa, Portugalia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria Ukraina, Węgry, Wielka Brytania, Włochy, Stany Zjednoczone oraz tak odległych jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indie, Chiny. Firmy prezentowały się na ponad 130 tys. m2 powierzchni, a całkowita powierzchnia wystawy to niemal 130 ha. Wystawę odwiedziło 76 200 zwiedzających – podsumowuje Przemysław Bochat.</em></p>
<p><em>Źródło: Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/09/26/702080.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Thu, 26 Sep 2024 12:03:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/agro-show-za-nami-pora-na-podsumowania-2640199</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jakie ciągniki kupuje Twój sąsiad? Sprawdź, jakie modele są najpopularniejsze w 2024 roku</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/jakie-ciagniki-kupuje-twoj-sasiad-sprawdz-jakie-modele-sa-najpopularniejsze-w-2024-roku-2640342</link>
			<description>Ile nowych ciągników rolnicy kupili przez pierwsze sześć miesięcy 2024 roku? Które marki są najcześciej wybierane? Sprawdź, jakie modele ciągników cieszą się wśród rolników największym uznaniem.W czerwcu 2024 roku, jak informuje Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych, zarejestrowano 585 nowych ciągników rolniczych. To niewiele więcej niż w poprzednim miesiącu (518 sztuk nowych ciągników), ale znacznie mniej niż w czerwcu 2023 roku, gdy notowano 768 rejestracji. Od początku ro...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czerwcu 2024 roku, jak informuje Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych, zarejestrowano 585 nowych ciągników rolniczych. To niewiele więcej niż w poprzednim miesiącu (518 sztuk nowych ciągników), ale znacznie mniej niż w czerwcu 2023 roku, gdy notowano 768 rejestracji. Od początku roku zarejestrowano 3862 nowe ciągniki, co oznacza spadek o 21,2% w porównaniu do zeszłego roku.</p>
<h2>Które marki ciągników rolniczych dominują w 2024 roku?</h2>
<p>John Deere, jeśli chodzi o liderów sprzedaży, utrzymuje pozycję lidera z 551 zarejestrowanymi ciągnikami od stycznia do czerwca. Jest to o 303 sztuki mniej niż przed rokiem. Udziały rynkowe marki wynoszą 14,3%.</p>
<p>Drugie miejsce zajmuje Kubota z 499 zarejestrowanymi maszynami, co daje jej 12,9% udziałów rynkowych. Trzecie miejsce należy do New Holland z 480 zarejestrowanymi ciągnikami i udziałem rynkowym na poziomie 12,4%.</p>
<p>Na czwartym miejscu znajduje się Deutz-Fahr z 326 nowymi ciągnikami i udziałem rynkowym wynoszącym 8,4%. Piąte miejsce zajmuje Case IH z 302 rejestracjami i jako jedyna marka notuje wzrost o 27 sztuk w stosunku do zeszłego roku. Udziały tej marki wynoszą 7,8%.</p>
<h2>Jakie modele ciągników są najchętniej kupowane w 2024 roku?</h2>
<p>Najchętniej wybieranym modelem ciągnika w pierwszych sześciu miesiącach 2024 roku był Farmtrack Tractors Europe 26 4WD z 76 rejestracjami. Na drugim miejscu znalazł się John Deere 6155M z ilością 70 sztuk. Trzecie miejsce zajmuje Deutz-Fahr model 5080D Keyline z ilością 64 sztuk. Czwarty jest Case IH Puma 150 z ilością 57 sztuk. Piątkę zamyka Solis 26 4WD 9+9 z ilością 52 rejestracji.</p>
<p>Źródło: PIGMiUR</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/07/17/702397.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 17 Jul 2024 10:59:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/jakie-ciagniki-kupuje-twoj-sasiad-sprawdz-jakie-modele-sa-najpopularniejsze-w-2024-roku-2640342</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Aktualne ceny Ursusa MF-255/3512. Za ile kupimy dziś skoczka w dobrym stanie? [PRZEGLĄD CEN]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/aktualne-ceny-ursusa-mf-255-3512-za-ile-kupimy-dzis-skoczka-w-dobrym-stanie-przeglad-cen-2640357</link>
			<description>Jakie są aktualne ceny Ursusa MF-255/3512? Za ile kupimy dziś ciągnik w dobrym stanie technicznym? Czego się wystrzegać, by nie stracić pieniędzy? Sprawdź aktualny przegląd cen Ursusa MF-255/3512 w 2024 roku.Ursus MF-255, a może Ursus 3512? Znacie taką maszynę? Pierwszy Ursus MF-255 wyjechał z fabryki już w 1984 roku. Jak &quot;Massey Ferguson&quot; znalazł się w Ursusie? Zakłady Ursus wykupiły licencję na produkcję ciągników Massey Ferguson. Umowa licencyjna zakończyła się jednak już 4 lata później. Czy był to k...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ursus MF-255, a może Ursus 3512? Znacie taką maszynę?</h2>
<p>Pierwszy Ursus MF-255 wyjechał z fabryki już w 1984 roku. Jak "Massey Ferguson" znalazł się w Ursusie? Zakłady Ursus wykupiły licencję na produkcję ciągników Massey Ferguson. Umowa licencyjna zakończyła się jednak już 4 lata później. Czy był to koniec Ursusa MF-255? Ursus zdecydował się na dalszą produkcję, którą realizowano aż do 2009 roku, jednak zmieniono oznaczenie. Ciągniki produkowane od 1988 roku znamy jako Ursusy 3512.</p>
<p>Sercem maszyny już od początku był trzycylindrowy silnik marki Perkins o mocy 48 KM. Jednostka napędowa jest znana i ceniona przez producentów. Ursusa MF-255 czy Ursusa 3512 rolnicy cenią także za prostotę. Konstrukcja nie jest skomplikowana, co ułatwia obsługę i ewentualne naprawy. Warto przy tym zauważyć, że na rynku jest dostępna duża ilość części zamiennych. Ciągnik wyróżnia się także stosunkowo niskim zużyciem paliwa.</p>
<p>Maszyna nie jest jednak pozbawiona wad. W tym przypadku producenci najczęściej wskazują na niską masę własną ciągnika. Bez obciążników i kabiny wynosi ona 2500 kg. Biorąc to pod uwagę, a także moc i moment obrotowy, Ursus MF-255/3512 nazywany jest potocznie skoczkiem. Spośród innych wad rolnicy wymieniają niekiedy słabe hamulce. Niemniej, maszyna do dziś cieszy się dość dużym uznaniem wśród producentów.</p>
<h2>Aktualne ceny Ursusa MF-255/3512 w 2024 roku</h2>
<h3>Ursusy MF-255/3512 w cenie 20-25 tys. zł</h3>
<p>Najtańsze Ursusy MF-255/3512 kosztują zdecydowanie więcej niż Ursusy C-330 i C-360. Próżno szukać w tym przypadku ofert poniżej 20 tys. zł. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. Większość maszyn jest w zdecydowanie lepszym stanie technicznym. Nie znajdziemy tutaj całkowitych ruin, które w przypadku modeli C-330 i C-360 nie są rzadkością. W tym przedziale cenowym znajdą się oczywiście Ursusy, które będą wymagać napraw, jednak zwykle będą one mniej skomplikowane i kosztowne. Niemniej, ciągnik będzie wymagał szeregu poprawek blacharskich i lakierniczych. Ofert za 20-25 tys. zł jest niewiele.</p>
<h3>Ursusy MF-255/3512 w cenie 25-30 tys. zł</h3>
<p>Ursusów MF-255/3512 za 25-30 tys. zł znajdziemy znacznie więcej na popularnych portalach ogłoszeniowych. Warto jednak zauważyć, że wciąż nie są to maszyny idealne. Większość sprzedawców deklaruje wprawdzie, że sprzęt jest sprawy, jednak jego stan jest co najwyżej dobry. Wciąż konieczne będą niewielkie naprawy, a także częściowe poprawki blacharskie i lakiernicze. Niewątpliwą zaletą jest kabina, która często jest uwzględniona w cenie. I tutaj znajdą się jednak oferty "bez papierów", czyli bez możliwości rejestracji.</p>
<h3>Ursusy MF-255/3512 w cenie 30-40 tys. zł</h3>
<p>Skoczków w cenie 30-40 tys. zł jest najwięcej i w większości przypadków są to maszyny zadbane, godne polecenia. Sprzedawcy niekiedy oferują je wraz z dodatkowym wyposażeniem, którym jest chociażby przedni TUR. Dobry stan techniczny to w tym przypadku podstawa. Nierzadko ciągniki są ponadto zarejestrowane i ubezpieczone. Sprzedawcy często wskazują na poprawną pracę silnika, brak ubytków mocy i wycieków.</p>
<h3>Ursusy MF-255/3512 w cenie od 40 tys. zł</h3>
<p>Ofert powyżej 40 tys. zł jest niewiele, jednak warto zwrócić na nie uwagę. Maszyny prezentują się bowiem bardzo dobrze. Właściciele w większości przypadków zdążyli dokonać podstawowych i nieco bardziej skomplikowanych napraw, a stan blacharski i lakierniczy nie pozostawia wątpliwości. W cenie powyżej 40 tys. zł można wyszukać tzw. "igły". Warto jednak zastanowić się czy zakup będzie opłacalny. Ursusy MF-255/3512 wykorzystywane są najczęściej w małych lub średnich gospodarstwach, natomiast w większych pełnią rolę ciągnika pomocniczego. Najdroższa maszyna kosztuje natomiast aż 60 tys. zł. Idealny stan techniczny, blacharski i lakierniczy, a także szereg udogodnień (w tym nawet klimatyzacja) niewątpliwie zachęcają do zakupu, ale czy to nie za drogo?</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/07/12/702431.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 12 Jul 2024 16:55:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/aktualne-ceny-ursusa-mf-255-3512-za-ile-kupimy-dzis-skoczka-w-dobrym-stanie-przeglad-cen-2640357</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowy Ursus C-325 &quot;made in China&quot;. Czy Perkins uzasadnia cenę nowego Ursusa C-325?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/nowy-ursus-c-325-made-in-china-czy-perkins-uzasadnia-cene-nowego-ursusa-c-325-2640454</link>
			<description>Ursus powrócił z modelem C-325. Reaktywcaja marki i cena nowej maszyny wzbudziła dyskusję wśród rolników. Wszyscy zadają sobie pytanie - czy silnik Perkinsa uzasadnia koszt ciągnika, który wyprodukowano w Chinach?Ile trzeba zapłacić za nowego Ursusa C-325? Koszt nowego Ursusa C-325 zdążyliśmy już poznać - cena Ursusa C-325 w podstawowej wersji wynosi 47 000 zł netto, czyli 57 810 zł brutto. Cena może wzrosnąć w zależności od dodatkowego wyposażenia, takiego jak kabina z ogrzewaniem i radiem, przedni TUZ czy...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ile trzeba zapłacić za nowego Ursusa C-325?</h2>
<p>Koszt nowego Ursusa C-325 zdążyliśmy już poznać - cena Ursusa C-325 w podstawowej wersji wynosi 47 000 zł netto, czyli 57 810 zł brutto. Cena może wzrosnąć w zależności od dodatkowego wyposażenia, takiego jak kabina z ogrzewaniem i radiem, przedni TUZ czy ładowacz czołowy. Przedni TUZ kosztuje około 4,4 tys. zł, kabina z ogrzewaniem i radiem to wydatek 6 tys. zł, a ładowacz czołowy z ramką EURO, łyżką i widłami podnosi cenę o 11 tys. zł. Stwierdzić więc należy, że cena nowego Ursusa C-325 do najniższych nie należy.</p>
<h2>Sercem brytyjski Perkins, ale co z resztą Ursusa C-325?</h2>
<p>Pierwsze informacje o Ursusie C-325 pojawiły się w kwietniu 2024 roku. Choć maszyny dostępne będą w sprzedaży od lipca, zamówienia można składać już dziś. Niemniej, tak naprawdę niewiele jeszcze wiemy o nowym modelu. Zdradzono bowiem kilka szczegółów. Ursus C-325 ma moc 25 KM (18,4 kW) i jest napędzany trzycylindrowym silnikiem Perkinsa o maksymalnym momencie obrotowym 67 Nm i pojemności skokowej 1100 cm3. Ciągnik ma mechaniczną skrzynię biegów o stałym zazębieniu i osiąga maksymalną prędkość 23 km/h. Posiada dwie prędkości wałka odbioru mocy - 540 i 1000 obr./min.</p>
<p>Wydatek pompy hydraulicznej w nowym Ursusie C-325 oscyluje na poziomie 20 l/min. Maszyna posiada dwa wyjścia hydrauliczne. Maksymalny udźwig podnośnika wynosi 750 kg, czyli tyle samo co masa całej maszyny. Wymiary ciągnika to 2553x1000x2300 mm. Z kolei wymiary standardowych opon to 5.00-12x8.3-20. Istnieje możliwość wymiany ich na przemysłowe (23x8.5-12/33x15.50-16.5) lub do trawy (23x8.5-12/33x15.50-16.5). Każdy egzemplarz objęty jest gwarancją - 12 miesięcy lub 500mth. Maszyna jest wyposażona w hydrostatyczny układ kierowniczy, jednostopniowe sprzęgło suche oraz zbiornik paliwa o pojemności 23 l.</p>
<h3>Ursus made in China</h3>
<p>Reaktywacja Ursusa wzbudziła spore zainteresowanie. Marka jest znana w całej Polsce, głównie dzięki niezawodnym modelom z przeszłości. Informacja o nowym ciągniku, Ursusie C-325, szybko rozeszła się po kraju. Opinie rolników są jednak podzielone. Wielu uważa, że nowe maszyny nie dorównują tym sprzed lat. Kontrowersje budzi przede wszystkim fakt, że ciągnik produkowany jest w Chinach. Pewnym elementem jest jedynie silnik Perkins, dobrze znany producentom. Był już używany w innych ciągnikach i jest uważany za mocną stronę.</p>
<p>Warto jednak zauważyć, że Ursus C-325 jest znacząco droższy niż inne chińskie ciągniki z tego segmentu. Tłumaczone jest to właśnie zastosowaniem Perkinsa. Maszyna musi jednak udowodnić swoją wartość, by przekonać wszystkich. Na razie producenci podchodzą do zakupu nowego Ursusa C-325 z pewną dozą ostrożności. Obawiają się, że konstrukcja ciągnika nie będzie sprawdzała się w praktyce. - To już nie jest ten sam Ursus - słyszymy od producentów. Niemniej, czas pokaże, co tak naprawdę oferuje nowa na rynku maszyna. Na ten moment, tak jak wspominaliśmy, informacji jest niewiele i ciężko przewidzieć czy Ursus C-325 podoła zarówno podstawowym, jak i cięższym pracom w gospodarstwach.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/06/13/702659.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2024 12:00:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/nowy-ursus-c-325-made-in-china-czy-perkins-uzasadnia-cene-nowego-ursusa-c-325-2640454</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Aktualne ceny Ursusa C-328. Ile kosztuje dziś starszy brat Ursusa C-330? [PRZEGLĄD CEN]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/aktualne-ceny-ursusa-c-328-ile-kosztuje-dzis-starszy-brat-ursusa-c-330-przeglad-cen-2640461</link>
			<description>Jakie są aktualne ceny Ursusa C-328, czyli starszego brata Ursusa C-330? Za ile kupimy dziś ciągnik w dobrym stanie technicznym? Czego się wystrzegać? Sprawdź aktualny przegląd cen Ursusa C-328 w 2024 roku.Ursus C-328, a może Ursus C-330? Ursusa C-330 nikomu przedstawiać nie trzeba. Uwielbiana trzydziestka od wielu lat cieszy się dużym uznaniem zarówno w całej Polsce, jak i w wielu innych krajach. Niekiedy pod &quot;ciapka&quot; podszywa się jednak jego starszy brat, a producenci mogą o tym nie wiedzieć. Mowa o...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ursus C-328, a może Ursus C-330?</h2>
<p>Ursusa C-330 nikomu przedstawiać nie trzeba. Uwielbiana trzydziestka od wielu lat cieszy się dużym uznaniem zarówno w całej Polsce, jak i w wielu innych krajach. Niekiedy pod "ciapka" podszywa się jednak jego starszy brat, a producenci mogą o tym nie wiedzieć. Mowa o Ursusie C-328, czyli modelu poprzedzającym Ursusa C-330. O czym mowa?</p>
<p>Ursus C-328 był produkowany w latach 1963-1968, natomiast od 1967 do 1987 roku w zakładach skupiano się na Ursusie C-330. Stosunkowo zbliżona konstrukcja maszyn dawała szerokie pole manewru oszustom. Nawet dziś na popularnych portalach ogłoszeniowych znajdziemy Ursusy C-328 ze zmienioną maską, które starają się udawać model C-330. Wprawne oko różnicę zauważy od razu, ale dla osób początkujących ciągniki mogą wydawać się niemalże identyczne. Niemniej, znajdziemy również ogłoszenia, w których sprzedający wprost informuje o faktycznym roku produkcji. Ile więc kosztuje Ursus C-328?</p>
<h2>Aktualne ceny Ursusa C-328 w 2024 roku</h2>
<p>Ursusy C-328 mają już swoje lata, a więc określenie "zabytek" nie będzie tu krzywdzące. Ciągniki zdecydowanie rzadziej zobaczymy przy pracy w gospodarstwach niż modele C-330 czy C-360. Właściciele zdecydowanie częściej odnawiają maszyny do stanu niemalże fabrycznego i prezentują je na różnorakich spotkaniach czy wystawach. Pojawiające się w ogłoszeniach "perełki" mogą kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Warto jednak zauważyć, że dostępne są również maszyny w zdecydowanie gorszym stanie technicznym, które kosztują zdecydowanie mniej. Często ciągniki są oferowane ze zmienioną, "kwadratową" maską. Jakich cen Ursusa C-328 można się spodziewać w 2024 roku?</p>
<h3>Ursus C-328 w cenie do 15 tys. zł</h3>
<p>Nie jest tajemnicą, że najtańsze Ursusy C-328 pozostawiają wiele do życzenia. Nierzadko konieczne są liczne naprawy, a znalezienie maszyny niewymagającej poprawek lakierniczych graniczy z cudem. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego. Tak jak wspominaliśmy, Ursusa C-328 produkowano w latach 1963-1968. Wiele ciągników nie posiada ponadto możliwości rejestracji, czyli jest sprzedawana bez "papierów". Nie brakuje tu składaków, które część komponentów mają z Ursusa C-328, a pozostałe elementy z modelu C-330, które mogą zmylić. Zdarzają się również przypadki, w których do modelu C-330 został zaimplementowany silnik z Ursusa C-328. Niektóre ogłoszenia przyciągają wzrok, jednak widok kompletnej "ruiny" tuż obok w podobnej cenie nasuwa szereg pytań. Niemniej, powyżej 10 tys. zł stan wizualny większości maszyn znacznie się poprawia.</p>
<h3>Ursus C-328 w cenie od 15 do 20 tys. zł</h3>
<p>Wśród Ursusów C-328 w cenie od 15 do 20 tys. zł zdecydowanie łatwiej znaleźć maszynę z oryginalnymi częściami. Wciąż nie brakuje tu jednak hybryd, czyli przykładowo Ursusa C-328 z silnikiem, a także maską od Ursusa C-330. Niemniej, zdecydowanie częściej sprzedawcy oferują maszynę z kompletem dokumentów, a więc z możliwością rejestracji. Ciągniki są przeważnie sprawne technicznie, a ich wygląd jest co najmniej dobry. Warto też przy tym zauważyć, że we wskazanym przedziale cenowy znajdziemy najwięcej ofert.</p>
<h3>Ursus C-328 w cenie od 20 do 30 tys. zł</h3>
<p>I tutaj próżno doszukiwać się samych, oryginalnych Ursusów C-328. Oczywiście takowe też znajdziemy, jednak wciąż więcej jest ofert ciągników przerobionych na model C-330. Warto zauważyć, że mówimy tu już o maszynach po kapitalnym remoncie. Nierzadko także po poprawkach lakierniczych. We wskazanym przedziale dokumenty są już podstawą, a sprzedający często wystawiają maszyny wraz z kabiną. Doszukać się można również ofert, w których wystawiony ciągnik pracował w jednym gospodarstwie przez kilkadziesiąt lat. Niewątpliwie jest to zaletą. Maszyny często przechodzące z ręki do ręki wiążą się z ryzykiem.</p>
<h3>Ursus C-328 w cenie od 30 tys. zł</h3>
<p>Ciągniki w cenie powyżej 30 tys. zł to już inna bajka. To opisywane wcześniej składaki stają się tu rzadkością, natomiast dominujące są Ursusy C-328 z pakietem oryginalnych komponentów. Maszyny przeważnie są w pełni odrestaurowane, a ich stan techniczny pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Nie wymagają ponadto jakichkolwiek poprawek lakierniczych. Warto jednak zauważyć, że Ursus C-328 za niemal 40 tys. zł, gdyż takie oferty także znaleźliśmy, pozostaje większą atrakcją dla kolekcjonerów niż dla producentów, którzy mieliby wykorzystywać go do codziennych prac w gospodarstwie. Niemniej, specyficzna maska, a także bardzo dobry stan wizualny z pewnością przyciągają wzrok.</p>
<h2>Aktualne ceny Ursusa C-330 w 2024 roku</h2>
<p>Niejednokrotnie nawiązywaliśmy do modelu C-330, który niewątpliwie pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych maszyn w polskich gospodarstwach. Tak jak wspominaliśmy, ciągnik ten był produkowany w latach 1967-1987 i jest młodszym bratem Ursusa C-328. Natomiast o aktualnych cenach Ursusa C-330 pisaliśmy w tym <a href="https://www.warzywa.pl/rynek/aktualne-ceny-ursusa-c-330-za-ile-kupimy-dzis-ciapka-w-dobrym-stanie-przeglad-cen/">ARTYKULE - KLIKNIJ</a>.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/06/10/702677.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 12:30:51 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/aktualne-ceny-ursusa-c-328-ile-kosztuje-dzis-starszy-brat-ursusa-c-330-przeglad-cen-2640461</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile trzeba zapłacić za Ursusa C-325 z 2024 roku? To nie jest takie proste</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ile-trzeba-zaplacic-za-ursusa-c-325-z-2024-roku-to-nie-jest-takie-proste-2640475</link>
			<description>Nowy Ursus C-325 z 2024 roku wywołał zamieszanie. To przecież nie pierwszy Ursus C-325, jakiego znamy. Co się zmieniło w nowym wydaniu maszyny? Jaka jest cena Ursusa C-325? Nie jest to takie oczywiste... Historia C-325 zaczęła się w 1959 roku Ciągniki marki Ursus do dziś pracują w polskich gospodarstwach, zwłaszcza te wyprodukowane kilkadziesiąt lat temu. Rolnicy bardzo cenią modele C-330 czy C-360 za ich prostotę i niezawodność. Większość napraw można przeprowadzić w zaciszu własnego gospodarstwa,...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Historia C-325 zaczęła się w 1959 roku</h2>
<p>Ciągniki marki Ursus do dziś pracują w polskich gospodarstwach, zwłaszcza te wyprodukowane kilkadziesiąt lat temu. Rolnicy bardzo cenią modele C-330 czy C-360 za ich prostotę i niezawodność. Większość napraw można przeprowadzić w zaciszu własnego gospodarstwa, bez potrzeby korzystania z serwisów, które często mają długie terminy oczekiwania. Przed produkcją modeli C-330 i C-360, zakłady skupiały się na modelu C325.</p>
<p>Ursusa C-325 poznaliśmy już w 1959 roku. Maszyna była produkowana w zakładach Ursusa przez kolejne kilka lat, a ostatnie sztuki wyjechały z fabryki w 1963 roku. Wówczas wyposażona była w dwucylindrowy silnik S-312 o pojemności 1810 cm3 i mocy 25 KM. Ciągniki z tych lat można znaleźć na portalach ogłoszeniowych. Często są to maszyny po kapitalnym remoncie i odrestaurowane. Ceny starego Ursusa C325 mogą zaskakiwać – dochodzą nawet do 50 tys. zł. Dobrze zachowane modele są bowiem cenione wśród kolekcjonerów. Tym razem jednak nie będziemy mówić o Ursusie C-325 z lat 1959-1963. Skupimy się na nowym Ursusie C-325, który wkrótce znajdzie się w polskich gospodarstwach. Co zmieniło się w maszynie? Ile trzeba zapłacić za nowego Ursusa?</p>
<h2>Nowe wydanie Ursusa C-325</h2>
<p>Z biegiem czasu i serii problemów, marka Ursus zaprezentowała nowy model ciągnika C-325. Pierwsze informacje o tej maszynie pojawiły się już w kwietniu 2024 roku. Choć pierwsze egzemplarze trafią do klientów dopiero w lipcu, zamówienia można składać już teraz. Nowy Ursus C-325, podobnie jak jego poprzednicy sprzed kilkudziesięciu lat, ma moc 25 KM (18,4 kW). Zmieniła się jednak jednostka napędowa. Aktualnie sercem ciągnika jest trzycylindrowy silnik marki Perkins, osiągający maksymalny moment obrotowy 67 Nm. Pojemność skokowa to 1100 cm3. W maszynie zastosowano też mechaniczną skrzynię biegów o stałym zazębieniu. Maksymalna prędkość ciągnika wynosi 23 km/h. Do dyspozycji są też dwie prędkości wałka odbioru mocy - 540 i 1000 obrotów/min.</p>
<h2>Ile kosztuje nowy Ursus C-325?</h2>
<p>Cena nowego Ursusa C-325 w podstawowej wersji wynosi 47 tys. zł netto (57 810 złotych brutto). Warto jednak zauważyć, że cena może wzrosnąć, jeśli producent zdecyduje się na dodatkowe wyposażenie, takie jak kabina, przedni TUZ czy ładowacz. Wszystko zależy od potrzeb danego gospodarstwa. Najtańszą z wymienionych opcji jest przedni TUZ, którego zamontowanie będzie kosztowało ponad 4 tys. zł. Dokładnie 4,4 tys. zł. Nieco droższa, a konkretnie o niecałe 2 tys. zł, okaże się kabina z ogrzewaniem i radiem. Trzeba za nią zapłacić 6 tys. zł. Cena Ursusa C-325, który zostanie wyposażony w ładowacz czołowy z ramką EURO (w zestawie z łyżką i widłami), poszybuje natomiast znacząco w górę. Wówczas producent będzie bowiem zmuszony dopłacić 11 tys. zł.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/06/06/702704.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Thu, 06 Jun 2024 14:12:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ile-trzeba-zaplacic-za-ursusa-c-325-z-2024-roku-to-nie-jest-takie-proste-2640475</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Najbardziej innowacyjna maszyna dla producentów warzyw – Nagrody im. Profesora Szczepana A. Pieniążka [TSW 2024]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/najbardziej-innowacyjna-maszyna-dla-producentow-warzyw-nagrody-im-profesora-szczepana-a-pieniazka-tsw-2024-2640863</link>
			<description>Na targach TSW 2024, tak jak co roku, przyznano prestiżowe Nagrody im. Profesora Szczepana A. Pieniążka. Tym razem zdobyła ją również firma, która produkuje maszyny dla producentów warzyw. Kto wygrał tegoroczny konkurs?Trzy nagrody, jedno wyróżnienie Kapituła Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach PIB przyznała trzy nagrody i jedno wyróżnienie. Dwie nagrody zostały przyznane produktom związanym z sadownictwem. Pierwszą zdobyła firma Jagoda JPS ze Skierniewic za maszynę do zbioru borówek Jagoda 300. Druga nagroda t...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Trzy nagrody, jedno wyróżnienie</h2>
<p>Kapituła Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach PIB przyznała trzy nagrody i jedno wyróżnienie. Dwie nagrody zostały przyznane produktom związanym z sadownictwem. Pierwszą zdobyła firma Jagoda JPS ze Skierniewic za maszynę do zbioru borówek Jagoda 300. Druga nagroda trafiła z kolei do firmy Agro Smart Lab za system FarmSmart.</p>
<p>Skupimy się jednak na firmie, która otrzymała trzecią Nagrodę im. Profesora Szczepana A. Pieniążka, a jest nią marka powiązana z branżą warzywniczą, mianowicie Weringen. Kapituła przyznała jej nagrodę za kombajn do zbioru warzyw korzeniowych Weringen RVS-1. W poprzednich miesiącach mieliśmy okazję sprawdzić maszynę w warunkach polowych. Napotkaliśmy niezwykle suchą i zarazem zbitą glebę, duże zachwaszczenie i strome podjazdy. Mimo to kombajn sprawdził się bardzo dobrze – <a href="https://www.warzywa.pl/technika/zbior-marchwi-pietruszki-i-selera-kombajnem-weringen-rvs-1-prezentacja-nowej-maszyny-dla-rolnikow-video/">ZOBACZ WIĘCEJ</a>.</p>
<p>Wyróżnienie otrzymała natomiast firma Chemirol za produkt Bakto ProFOS.</p>
<h2>Weringen RVS-1. Innowacja dla producentów warzyw</h2>
<p>– Z wielką radością i dumą informujemy, że kombajn do zbioru warzyw korzeniowych Weringen RVS-1 został odznaczony nagrodą w konkursie im. prof. Szczepana A. Pieniążka. Dziękujemy za zaufanie i cieszymy się, że każdego dnia możemy dostarczać Wam nowych innowacji. Dzięki nim Wasza praca jest łatwiejsza, a zbiory jeszcze lepsze i bardziej wydajne. Mamy nadzieję, że w kolejnych sezonach będziemy mogli dalej rozwijać naszą markę, żebyście Wy, rolnicy, mogli czerpać z naszych produktów jeszcze więcej korzyści – przekazała marka Weringen, mówiąc o wynikach konkursu im. prof. Szczepana A. Pieniążka.</p>
<p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/28/703532.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Sun, 28 Jan 2024 19:31:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/najbardziej-innowacyjna-maszyna-dla-producentow-warzyw-nagrody-im-profesora-szczepana-a-pieniazka-tsw-2024-2640863</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciągniki rolnicze – maszyny niezbędne. Czemu więc rolnicy ich nie kupują?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/ciagniki-rolnicze-maszyny-niezbedne-czemu-wiec-rolnicy-ich-nie-kupuja-2640901</link>
			<description>Nowy sprzęt staje się marzeniem wśród rolników. Grudzień okazał się wprawdzie rekordowy, ale... W całym 2023 roku, względem poprzednich lat, zarejestrowano zdecydowanie mniej nowych ciągników. Co dzieje się obecnie na rynku maszyn? Rekordowy grudzień 2023 roku – W grudniu zarejestrowano 1338 sztuk nowych ciągników rolniczych. Była to najwyższa liczba zarejestrowanych ciągników w ciągu jednego miesiąca w 2023 roku. W minionym roku jeszcze tylko w marcu udało się przekroczyć liczbę 1000 rejestracji – wówczas zarejestrowano 1011...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rekordowy grudzień 2023 roku</h2>
<p>– W grudniu zarejestrowano 1338 sztuk nowych ciągników rolniczych. Była to najwyższa liczba zarejestrowanych ciągników w ciągu jednego miesiąca w 2023 roku. W minionym roku jeszcze tylko w marcu udało się przekroczyć liczbę 1000 rejestracji – wówczas zarejestrowano 1011 sztuk ciągników – czytamy w komunikacie PIGMiUR.</p>
<p>Warto również zauważyć, że przed rokiem w grudniu zarejestrowano 1115 sztuk nowych ciągników rolniczych. Aktualnie rolnicy zdecydowali się więc na zakup 223 sztuk więcej. Niemniej, wzrost we wskazanym miesiącu nie zdołał wpłynąć na wynik z całego 2023 roku.</p>
<h2>Najgorszy wynik w ostatnich latach</h2>
<p>W całym 2023 roku zarejestrowano 10 300 sztuk nowych ciągników i było to mniej o 12,2% niż w 2022 roku, kiedy to zarejestrowano 11 727 sztuk tego typu maszyn (1427 sztuk więcej niż w 2023 roku). Niestety spadek widoczny jest również w porównaniu do 2021 roku. Wówczas zarejestrowano bowiem 14 178 sztuk nowych ciągników. Względem minionego roku to aż o 3878 sztuk więcej. Różnica między latami 2021 i 2023 to 37,7%.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/10/769621.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/10/769621.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Kiedy rolnicy kupowali najmniej?</h2>
<p>Dwa pierwsze miesiące minionego roku nie były najlepsze – PIGMiUR odnotowała w styczniu 712, a w lutym 782 sztuki nowych ciągników rolniczych. Następnie miał miejsce zwrot, gdyż w marcu liczba rejestracji wzrosła do 1011 sztuk. Promyk nadziei długo jednak nie trwał i w kolejnych miesiącach sytuacja stawała się gorsza. Najmniej maszyn rolnicy zakupili w sierpniu – 633 sztuki. Wynik ten jest najgorszy w całym 2022 i 2023 roku.</p>
<p>Koniec 2023 roku daje jednak pewną nadzieję. We wrześniu liczba rejestracji wzrosła do 938, a następnie w październiku do 960 sztuk. Listopad był nieco słabszy, gdyż rolnicy zakupili 836 nowych maszyn. Niemniej rok zakńczono rekordowym wynikiem – 1338 sztuk.</p>
<h2>Nie nowe, a używane</h2>
<p>Natłok obowiązków w gospodarstwach stwarza potrzebę korzystania ze specjalistycznego sprzętu, a ciągniki to podstawa. Rolnicy nie mogą pozwolić sobie na brak wystarczającej liczby tych maszyn. Wielu gospodarzy znajduje się jednak w trudnej sytuacji. Zakup nowego sprzętu wiąże się z niepewnością, przez co coraz częściej decydują się oni na maszyny używane. Ma to swoje plusy i minusy, ale czynnikiem przeważającym jest cena.</p>
<p>Źródło: PIGMiUR</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/10/703596.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Wed, 10 Jan 2024 11:51:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/ciagniki-rolnicze-maszyny-niezbedne-czemu-wiec-rolnicy-ich-nie-kupuja-2640901</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Żuk – polski dostawczak, który został egipskim Ramzesem</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/zuk-polski-dostawczak-ktory-zostal-egipskim-ramzesem-2640926</link>
			<description>Najpierw był podziwiany, później po latach wyśmiewany. Przez całe dziesięciolecia dzielnie pracował, dowożąc i rozwożąc wszystko i wszystkich. Pozwalał zarabiać i przynosił dochód – także swoim  kierowcom. Żuk – polski dostawczak, który został egipskim Ramzesem.Gospodarka ma to do siebie, że musi być oparta na transporcie, bo każdy produkt trzeba gdzieś dostarczyć. Tuż po wojnie doskonale zdawały sobie z tego sprawę komunistyczne władze PRL. Dlatego potrzeba zbudowania lekkiego samochodu dostawczego stała się bardzo pilna. --- Przez kilka pierwszych lat pr...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gospodarka ma to do siebie, że musi być oparta na transporcie, bo każdy produkt trzeba gdzieś dostarczyć. Tuż po wojnie doskonale zdawały sobie z tego sprawę komunistyczne władze PRL. Dlatego potrzeba zbudowania lekkiego samochodu dostawczego stała się bardzo pilna.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703650.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703650.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przez kilka pierwszych lat produkcji Żuki miały drzwi otwierane do przodu w modnym wówczas systemie “kurołap”. fot. Adam Ładowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Jednak możliwości mocno raczkującej polskiej motoryzacji były bardzo skromne, żeby nie powiedzieć żadne. Ze względów politycznych zrezygnowano z przedwojennych konstrukcji dostawczaków, uznając je za niewłaściwe w socjalistycznej rzeczywistości. Problem więc istniał, ale nikt nie potrafił go rozwiązać. Tak się działo do czasu, aż pewien inżynier wpadł na genialny pomysł i zakrzyknął:</p>
<h2>Mamy przecież Warszawę, przeróbmy ją!</h2>
<p>Tak, Warszawa była już od 1951 r. produkowana w Fabryce Samochodów Osobowych na Żeraniu (to też Warszawa, ale miasto). To licencyjne auto zostało zakupione od “bratniego narodu” ZSRR jako M-20 Pobieda i miało służyć urzędnikom oraz wszelkim służbom państwowym w umacnianiu władzy ludowej w Polsce. Delikatnie mówiąc, konstrukcja ta nie była nawet wówczas pierwszej świeżości i dalece jej było do zagranicznej konkurencji.</p>
<p>Posiadała natomiast jeden atut – była robiona w Polsce i można ją było bezkarnie, nie pytając radzieckiego licencjodawcy o zgodę, przerabiać. Miała też wystarczająco (jak na tamte czasy) solidne podzespoły oraz prosty, choć mocno przestarzały już silnik. W 1955 r. prace nad nowym dostawczakiem ruszyły co koń wyskoczy i już w dwa lata później pojawił się pierwszy prototyp – Żuk A03. To był taki miks, a nawet – nie bójmy się tego słowa – straszny ulep.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703651.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703651.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kierownica, mechanizmy zmiany biegów, zegary i wskaźniki w pierwszych Żukach pochodziły z Warszawy. fot. Adam Ładowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Jak powstał Żuk?</h2>
<p>Inżynierowie mieli stworzyć całkowicie nowy dostawczy samochód, wykorzystując garbatą w kształcie Pobiedę M-20, o przepraszam – Warszawę. Trzeba przyznać, że takie rzeczy to tylko w Polsce. Wypruto więc z Warszawy wszystko, co choć trochę przypominało dzieło sowieckich inżynierów. Postawiono całe podwozie, zawieszenie przednie na sprężynach i tylne na resorach piórowych z mostem oraz z wałem napędowym.</p>
<p>W fazie pierwszego projektu Żuka pozostawiono w nim także radziecki astmatyczny silnik M-20 o pojemności 2,1 l i mocy 50 KM. Choć już licencyjnie produkowany w Polsce, to pochodził on z wykradzionej Amerykanom jeszcze przed wojną przez rosyjskie służby dokumentacji technicznej silnika Dodge. Jak się domyślacie, oczywiście musieliśmy za taką skradzioną “licencję” na M-20 słono sowietom zapłacić, ale i na to znalazł się sposób.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703652.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703652.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Żuk był ciągle ulepszany, a deska otrzymała zegar. Uwagę zwraca pikowana osłona pokrywy silnika. fot. Adam Ładowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Polscy inżynierowie doskonale wiedzieli, że paliwożerny, słaby, dolnozaworowy M-20 to techniczny niewypał w nowym dostawczym samochodzie o zakładanej ładowności jednej tony. Dlatego w tym samym czasie, gdy na deskach kreślarskich rodził się Żuk, równolegle powstawał nowy polski silnik. Konstruktorzy z FSO gruntownie przerobili stary M-20, dając mu kompletnie nowe życie i tworząc legendarny S-21.</p>
<p>Nowy, górnozaworowy system rozrządu z pojedynczym wałkiem w bloku, nowa głowica i system olejowy oraz wiele innych modyfikacji tchnęły w starą konstrukcję dodatkowych 20 koni mechanicznych. Moc wzrosła do 70 KM i tyle wystarczało. A przynajmniej przez kolejne ćwierć wieku. Ok, w tych wszystkich zmianach trochę inspirowali się pewną francuską konstrukcją silnikową, ale umówmy się, że w tym akurat nie ma nic złego.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703653.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703653.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dwukolorowe malowanie nadwozia typu pick-up. Nad paką można było rozciągnąć brezent. fot. Adam Ładowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Rewolucyjne nadwozie Żuka</h2>
<p>Ten pierwszy, wywodzący się jeszcze z prototypu Żuk A03 miał 2-osobowa kabinę i wielką pakę. Przypominał nieco pick-upa z burtami, którego nadwozie postawione było na ramie, a pod nią zawieszenie rodem z Warszawy i nieco tylko wzmocnione resory piórowe. Model ten, wchodząc do produkcji seryjnej w 1959 r., posiadał jeszcze stary silnik M-20. Jednak szybko, bo już na początku lat 60. wprowadzone zostały nowe, zamknięte nadwozia typu furgon, a co istotne w 1962 trafił pod maskę polski silnik S-21. Żuk jeszcze przez kilka lat miał 3-biegową skrzynię, ale kilka lat później otrzymał 4-biegową przekładnię.</p>
<p>W następnych latach Żuka często modernizowano, zwiększając mu ładowność czy poprawiając charakterystykę tylnego zawieszenia. Dużym zmianom ulegały nadwozia, które można było łatwo zaadaptować do specyficznych wymagań straży pożarnej czy innych służb. Poza tym zapamiętamy Żuki jako furgony towarowo-osobowe, mikrobusy czy towarowe z paką niską i wysoką oraz jeszcze wiele innych często specjalistycznych zastosowań.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703654.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703654.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W latach 60. nie oszczędzono na detalach i chromach. Uwagę zwraca charakterystyczny stopień pod drzwiami. fot. Adam Ładowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Trzeba przyznać, że Fabryka Samochodów Ciężarowych w Lublinie, gdzie produkowane były Żuki, bardzo dbała nie tylko o częste modernizacje, ale także o wygląd samego auta. Gama kolorów była spora, a nierzadko można było spotkać modele pomalowane dwoma kolorami (co widzicie na zdjęciach). Auta z lat 60. miały dużo wspaniałego chromu w obudowach reflektorów, grilla czy kołpakach oraz pięknie stylizowany napis “Żuk”. Sama kabina była przestronna i nie odbiegała od innych, nawet zachodnich konstrukcji dostawczaków.</p>
<h2>Jak dorobić na Żuku?</h2>
<p>Kierowca miał dobrą widoczność do przodu, choć jego zbyt puchaty fotel zapewniał wygodę tylko przez krótki czas jazdy. Między fotelami pod wielką zdejmowaną pokrywą był dość dobry dostęp do górnej partii silnika, ale wydobywał się stamtąd poważny hałas pracującego motoru. Spory profil czołowy i mało opływowe kształty Żuka w połączeniu z paliwożernym silnikiem były… źródłem dochodu.</p>
<p>Kierowcy państwowych aut sztucznie zawyżali litrażowanie swoich pojazdów. Takie auta paliły oficjalnie 17 l/100 km, a sprawny szofer z lekką nogą i śrubokrętem w gaźniku mógł uzyskać nawet 13 litrów na setkę. Spieniężona różnica zamieniona z etyliny na złotówki lub inne dobra stanowiła niemały dodatkowy dochód wielu kierowców.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703655.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703655.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Charakterystyczne logo Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie na kierownicy kryło klakson. fot. Adam Ładowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Żuk królem Egiptu</h2>
<p>Proste i łatwe w naprawach Żuki cieszyły się sporym powodzeniem w Polsce, ale także w zaprzyjaźnionych krajach demokracji ludowej. Ciekawostką jest, że w 1970 r. sprzedaliśmy licencję na niemłodego już wtedy Żuka do Egiptu. Montowany z dostarczonych z Polski części, sprzedawany był tam przez firmę Eltramco (Egyptian Light Transport Manufacturing Company) pod dumną nazwą egipskiego faraona – Ramzes. Ta owocna współpraca trwała aż do lat 90.</p>
<p>Żuk na początku lat 70. nieco się już zestarzał zarówno wizualnie, jak i mechanicznie. FSC w Lublinie miało spore plany, a część z nich zrealizowano, mocno modernizując Żuka i nadając mu nowy wygląd. Szukano także nowego, mniej paliwożernego silnika.</p>
<p>Ale lata 70. i późniejsze to już zupełnie inna opowieść.</p>
<p>Autor: Adam Ładowski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2024/01/01/703650.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 13:41:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/zuk-polski-dostawczak-ktory-zostal-egipskim-ramzesem-2640926</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tarpan – polski pick-up dla rolnika z PRL-u</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/tarpan-polski-pick-up-dla-rolnika-z-prl-u-2640938</link>
			<description>Mija właśnie 50 lat, gdy z taśm produkcyjnych zjechały pierwsze polskie Tarpany – samochody dla rolników. Miały zastąpić jeszcze wówczas wszechobecne na wsiach furmanki i masowo zmotoryzować rodzime rolnictwo. Plan był dobry, ale powstał w PRL-u, więc coś musiało pójść nie tak. Choć pomysł na agro pick-upa był bardzo dobry.Na przełomie lat 60. i 70. w Polsce nadeszły wielkie przemiany. Młodzi, urodzeni już po wojnie ludzie domagali się zmian i większego otwarcia na Zachód oraz dóbr konsumpcyjnych. Partyjny aparat państwowy nie dorastał do przemian pokoleniowych, jakie zachodziły w miastach i na wsi. Został więc wymien...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na przełomie lat 60. i 70. w Polsce nadeszły wielkie przemiany. Młodzi, urodzeni już po wojnie ludzie domagali się zmian i większego otwarcia na Zachód oraz dóbr konsumpcyjnych. Partyjny aparat państwowy nie dorastał do przemian pokoleniowych, jakie zachodziły w miastach i na wsi. Został więc wymieniony na ekipę Edwarda Gierka, który wiedział, jak i czym obłaskawić ludzi.</p>
<p>Coraz bardziej świadome młode społeczeństwo żądało tranzystorowych radyjek z bigbitową muzyką, westernów raz w tygodniu w telewizji i swobodnego dostępu do kubańskich pomarańczy w sklepach. Jednak przede wszystkim żądało zmotoryzowania. Pojawiły się zachodnie licencje Fiata 125 i 126, ale nawet one oraz produkowane już od dłuższego czasu Warszawy i Syreny nie nadawały się dla rolnika. Na wsi potrzebny był wóz towarowo-osobowy z potężnym silnikiem. Auto, które wszędzie wjedzie i wyjedzie z wyładowaną po brzegi paką pełną worków śruty, czyli tak, jak amerykańskie pick-upy.</p>
<p>Konstruktorzy dostali zielone światło, wzięli się do pracy i wkrótce po wielu modyfikacjach powstały pierwsze jeżdżące prototypy. Niedługo później auto dla rolnika z wybraną w konkursie nazwą Tarpan weszło do seryjnej produkcji. Czyli co, udało się? Prawie.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703682.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703682.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Tarpan zmienny jak kameleon</h2>
<p>Patrząc na jakąkolwiek wersję Tarpana, trzeba przyznać, że wizualnie to był naprawdę piękny projekt. W krajach “szczęśliwej” demokracji ludowej nie miał żadnego odpowiednika. Ładnie narysowane linie nadwozia nie przeszkadzały w stworzeniu ogromnej 3-osobowej kabiny. W jednej z wersji nadwoziowych mogła ona być szybko powiększona do 6-osobowej przez rozłożenie tylnej grodzi i kanapy, kosztem przestrzeni na pace.</p>
<p>Nadwozie zostało posadzone na mocnej ramie i dzięki temu Tarpan miał bardzo duży prześwit, a to w warunkach ówczesnych fatalnych wiejskich dróg było niewątpliwą zaletą. W zależności od wersji auto mogło mieć wspomniane 3- lub 6-osobowe nadwozie typu kombi z paką zasłanianą brezentem rozpinanym na stelażu. W późniejszym okresie produkcji odcięto kabinę, montując z tyłu sporą drewnianą skrzynię ładunkową nieograniczoną wnękami kół, jak to miało miejsce w kombi. Taką wersję, wyposażoną w plandekę, możecie obejrzeć na naszych zdjęciach.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703683.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703683.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Tarpan to mix wszystkiego, co było pod ręką</h2>
<p>Projektując Tarpana, inżynierowie starali się korzystać z części i podzespołów już montowanych w samochodach produkowanych w naszym kraju. Miało to spory ekonomiczny sens, ale i kilka negatywnych skutków, do których za chwilę jeszcze przejdziemy.</p>
<p>Podwozie i zawieszenie pochodziło (po drobnych zmianach) z Żuka. Wykorzystane zostały także most, układ przeniesienia napędu, a nawet całe koła. Klamki, światła główne i kierunkowskazy, kierownica z dźwigniami, wszystkie przełączniki, lampki, kontrolki, zegary, wskaźniki, a nawet całe siedzenia pochodziły z produkowanych już w Polsce samochodów, a to naprawdę bardzo się chwali. Cięło to koszty samochodu przeznaczonego przecież dla rolnika, a i wszystkie części zamienne były dość łatwo dostępne.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703684.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703684.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Ta bardzo ciekawa i niezwykle rewolucyjna, jak na nasze warunki, konstrukcja, jaką był Tarpan, miała jednak dosyć poważne wady. Pierwsza z nich pojawiła się już na etapie zlecenia budowy, ponieważ z partyjnego polecenia powierzono ją Wielkopolskim Zakładom Napraw Samochodów w Poznaniu. Firmie, która do tej pory zajmowała się wyłącznie doraźnymi remontami samochodów, z których korzystały państwowe instytucje.</p>
<h2>Produkcja raczej garażowa</h2>
<p>W momencie rozpoczęcia produkcji zakłady te były całkowicie nieprzygotowane do podjęcia wielkoseryjnej produkcji samochodów. Musiało się to oczywiście odbić na jakości wykonania i montażu pierwszych serii Tarpanów, która, delikatnie mówiąc, była dalece niedoskonała. Tak dalece, że oblachowanie pierwszych egzemplarzy aut było wyginane i dopasowywane ręcznie, zamiast być precyzyjnie wytłaczane na przemysłowych prasach. Mankament ten po kilku latach takiej ręcznej produkcji poprawiono, a same zakłady zostały dofinansowane i doposażone w maszyny do masowej produkcji rolniczego auta.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703685.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703685.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Jednak mimo względnej poprawy jakości, a nigdy nie sięgnęła ona i tak marnego standardu warszawskiego FSO, było w Tarpanie jeszcze coś złego. Coś, co właściwie od początku stawiało ten ciekawy projekt samochodu na spalonej pozycji. Coś nie do pomyślenia z punktu widzenia każdego wdrażanego do seryjnej produkcji auta – całkowity brak pomysłu na dobry silnik.</p>
<p>Właściwie to nowoczesnej koncepcji na silnik, który miałby docelowo napędzać rolniczego pick-upa o konstrukcyjnej ładowności ok. 800 kg. Z jej braku posłużono się tym, co było pod ręką. A było raczej niewiele.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703686.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703686.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Silnik wykradziony przez sowieckich szpiegów</h2>
<p>Pod maski pierwszych Tarpanów trafiły najpierw radzieckie dolnozaworowe, znane jeszcze z Pobiedy i Warszawy, silniki M-20, a niedługo później produkowane w Polsce motory S-21.</p>
<p>Ten S-21 był dosyć udaną polską modernizacją radzieckiego M-20 (zaprezentowanego hucznie na moskiewskiej paradzie w 1940 r. jako wybitne dzieło sowieckich inżynierów), który to z kolei był kopią amerykańskiego silnika Dodge pochodzącego z początku lat 30.</p>
<p>Mówiąc wprost, do Tarpana trafił dwukrotnie zmodzony na ostro przez komunistów przedwojenny kapitalistyczny silnik pochodzący z wykradzionej przez szpiegów dokumentacji technicznej.</p>
<p>Co tu się mogło nie udać i co poszło nie tak?</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703687.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703687.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Arabski problem Tarpana</h2>
<p>Wyposażony w historyczny już silnik Tarpan miał poważna wadę – dużo palił. W zależności od wersji ważył około 1300 kg, a z kierowcą i ładunkiem sięgał wagowo nierzadko 2 ton. To musiało odbić się na spalaniu, bo wynosiło ono często 15 litrów etyliny na sto kilometrów, a często nawet i więcej. Jak na samochód dla “ludu pracującego wsi” były to dość poważne koszty, które wpływały na użytkowanie i eksploatację auta.</p>
<p>Tym bardziej że w momencie uruchomienia masowej produkcji Tarpana rozkręcał się właśnie na dobre międzynarodowy kryzys paliwowy, którego źródłem były kraje Bliskiego Wschodu produkujące i eksportujące ropę naftową. Kryzys spowodował ogólnoświatowy wzrost cen benzyny, który w połączeniu z paliwożernym silnikiem Tarpana mocno odbił się na popularności tego auta. Sam eksport na zagraniczne rynki był raczej skromny, a indywidualnych odbiorców, dla których Tarpan był przecież kierowany, nie było na niego stać.</p>
<p>Fabryka w Poznaniu zdawała sobie sprawę z wysokiego spalania i nieatrakcyjności tego samochodu. Dlatego przez lata tamtejsi inżynierowie eksperymentowali z innymi silnikami, jakie można by stosować w Tarpanie. Choć w połowie lat 70. wybór dostępnych jednostek napędowych był niewielki, to pod maskę poznańskiego auta seryjnie trafiły inne motory.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703688.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703688.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<h2>Inne silniki w Tarpanie i co z tego wynikło</h2>
<p>Na mniejsze zużycie paliwa liczono, montując w Tarpanie silnik od produkowanego w FSO Fiata 125p. Ta znana jednostka o pojemności 1,5 l okazała się jednak ślepym zaułkiem, choć była zbliżona mocą ok. 70 KM do standardowego silnika S-21. Zużycie paliwa wcale nie było sporo mniejsze, za to znacząco wzrosła awaryjność potwornie obciążonego ciężką karoserią silnika dużego fiata.</p>
<p>Wiedząc, że idealnym rozwiązaniem dla rolników byłby w Tarpanie silnik wysokoprężny, próbowano z różnym skutkiem wszczepić w to auto motor diesla. W połowie lat 80. pod ręką był już licencyjny silnik Perkins montowany w warszawskim Ursusie. Silnik ten skonstruowany jako ciągnikowy i montowany w C-360 3p trafił seryjnie do modelu Tarpan 239D. Uwzględniając zapotrzebowanie rolników, był to dobry ruch, bo spalanie paliwa spadło o połowę.</p>
<p>Jednak mimo sukcesu sprzedażowego dieslowski Tarpan miał trochę wad, przede wszystkim był bardzo głośny. Wibracje 3-cylindrowego traktorowego silnika o pojemności 2,5 litra były tak silne, że urywały spawy karoserii, a skrzynię biegów i tylny most trapił cały festiwal usterek. Jednak model “na ropę” można w sumie uznać za udany i takie auta możemy spotkać na drogach do dnia dzisiejszego.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703689.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703689.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Trzeba zaznaczyć, że dopiero pod koniec produkcji Tarpana na rynek trafił doskonały i dopracowany polski silnik diesla 4C90. Gdyby się pojawił wcześniej, byłby idealnym napędem do rolniczego samochodu. Na marginesie: trafił on jednak w końcu do swego rodzaju wersji rozwojowej Tarpana, czyli Honkera, i w nim zrobił karierę.</p>
<h2>Legenda Tarpana</h2>
<p>Trzeba przyznać, że pomysł na masową produkcję samochodu wielozadaniowego dla rolnika był znakomity. Sama konstrukcja “uszyta” z tego, co było pod ręką konstruktorów na początku lat 70., też była udana. Wizualnie Tarpanowi nic nie można zarzucić, bo zachowując prostotę karoserii, był bardzo ładny i wręcz innowacyjny. Wyposażony od początku w dobry silnik wysokoprężny mógł odnieść sukces nie tylko w Polsce, ale też na światowych rynkach.</p>
<p>Tarpan przeszedł obronną ręką kryzys końca lat 70., perturbacje lat 80. i przełom gospodarczy w latach 90. Koniec końców dopiero po kilkunastu latach od rozpoczęcia produkcji masowo trafił pod strzechy i stodoły, w ręce rolników, którzy w końcu zaczęli użytkować go masowo. Jednak nawet mocno używane egzemplarze dowiodły wówczas swojej dobrej i w sumie wytrzymałej konstrukcji. Tarpan był także łatwy w naprawie i wszelakich przeróbkach, jakim go poddawano na indywidualne potrzeby.</p>
<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703690.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703690.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>
<p>Pod koniec swojej trwającej do 1995 r. produkcji stał się dosłownie motorem napędowym rolniczych gospodarstw. Na swoich skrzyniach ładunkowych przewiózł setki tysięcy ton warzyw, owoców czy innych płodów rolnych oraz oczywiście inwentarza żywego. W pojemnych kabinach ubijało się najlepsze interesy, a niejednokrotnie czekając na otwarcie targowych bram, można się było wygodnie wyspać.</p>
<p>Gdy dziś zobaczymy Tarpana, spójrzmy na niego jak na wciąż czasem jeżdżącą legendę łącząca polskie rolnictwo i motoryzację, bo Tarpan – mimo swoich wad – stał się idealnym polskim pick-upem.</p>
<p>Autor: Adam Ładowski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2023/12/26/703680.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Tue, 26 Dec 2023 08:49:49 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/tarpan-polski-pick-up-dla-rolnika-z-prl-u-2640938</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska moc! Ciągniki Farmtrac dla każdego rolnika [VIDEO]</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/polska-moc-ciagniki-farmtrac-dla-kazdego-rolnika-video-2641107</link>
			<description>Wybór ciągnika rolniczego jest w obecnych czasach dość problematyczny. Każde gospodarstwo ma inne potrzeby, natomiast ilość maszyn na rynku z pewnością może przytłaczać. Na czym się więc skupić? Jak dobrać odpowiedni sprzęt względem naszych potrzeb? Na jakie rozwiązania warto zwrócić uwagę? Szeroka gama dostępnych na rynku maszyn z pewnością nie ułatwia rolnikom wyboru. Warto więc postawić na sprawdzone rozwiązania i zarazem wesprzeć krajowych producentów. Co konkretnie mamy na myśli? Na minionych targach Agro Show 2023 sprawdziliśmy ofertę firmy Farmtrac, która jest największym produc...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szeroka gama dostępnych na rynku maszyn z pewnością nie ułatwia rolnikom wyboru. Warto więc postawić na sprawdzone rozwiązania i zarazem wesprzeć krajowych producentów. Co konkretnie mamy na myśli? Na minionych targach Agro Show 2023 sprawdziliśmy ofertę firmy Farmtrac, która jest największym producentem ciągników rolniczych w Polsce. Rozwiązania zastosowane w maszynach przybliżył nam p. Dariusz Czamara. Szczegóły tyczące się poszczególnych modeli zostały opisane w poniższym materiale. Przedstawione ciągniki sprawdzą się zarówno w małych, średnich, jak i dużych gospodarstwach. Oczywiście odnosi się to również do gospodarstw warzywniczych.</p>
<p>W razie jakichkolwiek pytań, które nasuną się po obejrzeniu poniższego materiału filmowego, zapraszamy do kontaktu z p. Dariuszem pod numerem telefonu: 602-397-454.</p>
<p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2023/11/07/704006.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 07 Nov 2023 21:09:43 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/polska-moc-ciagniki-farmtrac-dla-kazdego-rolnika-video-2641107</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wrzesień to najgorszy miesiąc w 2023 roku. Ile przyczep rolniczych trafiło do rolników?</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/wrzesien-to-najgorszy-miesiac-w-2023-roku-ile-przyczep-rolniczych-trafilo-do-rolnikow-2641225</link>
			<description>Najgorszy tegoroczny wynik, jeśli chodzi o rejestrację przyczep rolniczych, odnotowano we wrześniu. Rolnicy zdecydowali się na zakup niewielkiej ich ilości. We wrześniu br. zarejestrowano 348 szt. nowych przyczep rolniczych i był to najgorszy tegoroczny wynik. W stosunku do września 2022 to o 102 szt. mniej. W ciągu dziewięciu miesięcy br. zarejestrowano 5052 szt. nowych przyczep rolniczych. To o 1542 szt. mniej niż w tym samych okresie w 2022 roku. Wyn...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wrześniu br. zarejestrowano 348 szt. nowych przyczep rolniczych i był to najgorszy tegoroczny wynik. W stosunku do września 2022 to o 102 szt. mniej. W ciągu dziewięciu miesięcy br. zarejestrowano 5052 szt. nowych przyczep rolniczych. To o 1542 szt. mniej niż w tym samych okresie w 2022 roku. Wynik ten oznacza spadek rok do roku o 23,2%.</p>
<p>Pronar z ilością 1722 szt. zarejestrowanych nowych przyczep tradycyjnie jest liderem na rynku. Jednak to aż o 708 szt. mniej niż przed rokiem. Udziały marki Pronar na koniec września wynoszą 34,1%. Druga w zestawieniu jest marka Metal-Fach z 618 rejestracjami i udziałami 12,2%. Trzecia w zestawieniu marka Metaltech notuje 8,3% udziałów rynkowych i 419 szt. zarejestrowanych przyczep.</p>
<p>Marka Wielton zajmuje czwarta pozycję – 404 szt. zarejestrowanych przyczep i 8,0% udziałów rynkowych. Pierwszą piątkę zamyka marka Wodziński z 257 szt. zarejestrowanych przyczep. Udział rynkowy tej marki to 5,1%.</p>
<p>Województwem o największej ilości rejestracji po dziewięciu miesiącach 2023 roku jest woj. mazowieckie z ilością 711 szt. zarejestrowanych przyczep. W woj. wielkopolskim zarejestrowano 628 przyczep. Natomiast w województwie lubelskim, które jest na trzecim miejscu, zarejestrowano 592 szt. przyczep rolniczych.</p>
<p>Źródło: PIGMiUR</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2023/10/06/704223.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 06 Oct 2023 13:08:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/wrzesien-to-najgorszy-miesiac-w-2023-roku-ile-przyczep-rolniczych-trafilo-do-rolnikow-2641225</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rynek maszyn rolniczych. Rolnicy wstrzymują się z zakupem nowych ciągników</title>
			<link>https://www.warzywa.pl/technika/rynek-maszyn-rolniczych-rolnicy-wstrzymuja-sie-z-zakupem-nowych-ciagnikow-2641224</link>
			<description>Sytuacja na rynku maszyn, a konkretnie ciągników rolniczych, wciąż nie napawa optymizmem. Wprawdzie odnotowano wzrost względem poprzedniego miesiąca, ale w porównaniu do ubiegłego roku nadal obserwujemy spadek rejestracji. Rolnicy znajdują się z trudnej sytuacji, która zmusza ich do oszczędności.Po kolejnych pięciu miesiącach, kiedy w każdym kolejnym notowaliśmy coraz mniej rejestracji nowych ciągników, wrzesień przyniósł wzrost ilości rejestracji w stosunku do poprzedniego miesiąca. Zarejestrowano 938 szt. nowych ciągników co jest drugim tegorocznym wynikiem po marcu. 938 szt. to aż o 305...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po kolejnych pięciu miesiącach, kiedy w każdym kolejnym notowaliśmy coraz mniej rejestracji nowych ciągników, wrzesień przyniósł wzrost ilości rejestracji w stosunku do poprzedniego miesiąca. Zarejestrowano 938 szt. nowych ciągników co jest drugim tegorocznym wynikiem po marcu. 938 szt. to aż o 305 szt. więcej nić w sierpniu.</p>
<p>Jest to jednak wciąż gorszy wyniki niż notowano w zeszłym roku. We wrześniu 2022 roku zarejestrowano 1148 szt. nowych ciągników, czyli o 210 szt. więcej niż we wrześniu br. Sumarycznie od początku roku zarejestrowano 7166 szt. nowych ciągników, to o 1693 szt. mniej niż przed rokiem, co oznacza spadek o 19,1%.</p>
<p>John Deere nadal utrzymuje pozycje lidera. Po dziewięciu miesiącach 2023 roku zarejestrowano 1213 szt. ciągników tej marki, to o 57 szt. więcej niż przed rokiem. Jednak przewaga nad New Holland zmalała tylko do 5 szt. Zarejestrowano bowiem 1208 szt. ciągników marki New Holland – 224 szt. mniej niż przed rokiem. Udziały marki John Deere oraz New Holland wynoszą na koniec września po 16,9 %.</p>
<p>Marka Kubota na trzecim miejscu notuje 811 szt. zarejestrowanych maszyn. To o 70 szt. więcej niż przed rokiem. Udziały tej marki wynoszą 11,3%. Na czwartym miejscu znajduje się marka Deutz Fahr. 592 szt. zarejestrowanych ciągników, to o 179 szt. mniej niż przed rokiem. Deutz Fahr osiąga 8,3% udziałów rynkowych. Case IH zajmuje piąte miejsce. 447 szt. zarejestrowanych maszyn pozwoliło na osiągnięcie 6,2% udziałów rynkowych.</p>
<p>Źródło: PIGMiUR</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.warzywa.pl/images/2023/10/06/704220.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Technika</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Fri, 06 Oct 2023 11:21:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.warzywa.pl/technika/rynek-maszyn-rolniczych-rolnicy-wstrzymuja-sie-z-zakupem-nowych-ciagnikow-2641224</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
