Najlepsze stanowisko pod pomidory

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pomidor narażony jest na uszkodzenia wywołane różnymi agrofagami, dlatego tak ważne jest stosowanie prawidłowego płodozmianu, dzięki któremu można ograniczyć ryzyko wystąpienia chorób czy szkodników. Dobrze wybrane stanowisko pod uprawę pozwoli zwiększyć potencjał plonotwórczy roślin pomidora.

Pomidor dobrze rośnie na lessach, madach nadrzecznych, a także na przepuszczalnych czarnoziemach i zmineralizowanych glebach torfowych. Trzeba jednak pamiętać, że pomidory uprawiane na czarnych ziemiach i torfach później zaczynają owocowanie, są bardziej narażone na przymrozki. Na lżejszych glebach pomidor owocuje wcześniej, a rośliny są odporniejsze na choroby. Do uprawy pomidorów nie nadają się gleby zlewne, o wysokim poziomie wód gruntowych, które cechuje niska temperatura i późne nagrzewanie się wiosną.

Optymalny odczyn gleby do uprawy pomidora powinien wynosić pH 5,5–6,5. Warto też pamiętać o odpowiedniej zasobności gleby w wapń, ponieważ jego niedobór w uprawie pomidora prowadzi do występowania choroby fizjologicznej – suchej zgnilizny wierzchołków owoców.

 
Planując uprawę pomidora należy również uwzględnić jego wysokie wymagania cieplne. Długość okresu bezmroźnego powinna wynosić co najmniej 4 miesiące. Uprawy towarowe należy lokalizować w rejonach, w których przymrozki wiosenne nie występują później niż 15–20 maja, a jesienne przed początkiem października. Najkorzystniejsze do tej uprawy rejony obejmują pas środkowej Polski, rejon wrocławski i sandomiersko-lubelski.
 
Pomidor na tym samy polu co 4 lata
Planując uprawę pomidora należy zapewnić roślinom stanowisko pozbawione szkodliwych agrofagów oraz chwastów (zwłaszcza trwałych, takich jak np. perz, powój czy ostrożeń). Wybierając pole pod uprawę pomidora należy wiedzieć, jakie herbicydy stosowano w poprzedniej uprawie, aby uniknąć efektu fitotoksyczności.
 
Należy stosować 3–4-letnią przerwę w uprawie pomidora na tym samym polu. Z uwagi na migrację agrofagów z jednej plantacji na drugą należy także unikać sąsiedztwa uprawy ziemniaków i pomidorów. Zagrożenie sprawiają przede wszystkim patogeny, które mogą zimować w glebie. Należą do nich grzyby z rodzaju Alternaria, Botrytis, Sclerotinia oraz Pythium. Stanowią one duże zagrożenie na wiosnę, jako pierwotne źródła infekcji.
Objawy alternariozy na owocach pomidora. Pierwotnym źródłem choroby mogą być nasiona i zalegające w wierzchniej warstwie gleby resztki roślinne, na których patogen może przetrwać 2–3 lat.
 
Także Phytophthora infestans, sprawca zarazy ziemniaka może zimować w glebie w postaci oospor, które również zagrażają plantacji po przeżyciu okresu zimowego. Nie należy także uprawiać pomidora na polach, na których w poprzednim roku rosły ziemniaki, z uwagi na chrząszcze stonki wychodzące wiosną z ziemi. Z tego samego powodu lepiej unikać sąsiedztwa ziemniaków. Dobrymi przedplonami dla pomidora są zboża oraz rośliny bobowate i ich mieszanki ze zbożami, także koniczyna oraz seler, burak, cebula, ogórek, wczesne warzywa kapustne.
Zaraza ziemniaka na pomidorach. Phytophthora infestans tzw. typ kojarzeniowy A-2 wytwarza oospory zimujące w resztkach roślin
 
Przy układaniu płodozmianu powinno się unikać bezpośredniej uprawy po sobie gatunków o takich samych wymaganiach pokarmowych, ponieważ doprowadza to do „wyjałowienia” gleby, czyli jednostronnego wyczerpania określonych składników. Racjonalne wykorzystanie składników z gleby związane jest z głębokością korzenienia się poszczególnych gatunków roślin. Z uwagi na to, że pomidory wysoko rosnące korzenią się głęboko, można je uprawiać po roślinach o płytszym systemie korzeniowym, np. po ogórku czy cebuli. Natomiast pomidory karłowe lepiej uprawiać po roślinach głębiej korzeniących się, takich jak bobowate, kapustne czy po buraku.
Pythium na korzeniach pomidora
 
Reakcja na następcze działanie herbicydów w kolejnych uprawach innych gatunków roślin warzywnych w praktyce ogrodniczej nie jest dokładnie określona. Do uprawy na polu należy wybierać takie gatunki, które polecane są w etykiecie herbicydu. Z reguły w każdej etykiecie jest podana informacja o następczym działaniu środka z zaznaczeniem możliwości uprawy innych roślin w zmianowaniu. Jeśli istnieją wątpliwości co do zastosowanych na danym polu herbicydów, np. po wymarzniętych oziminach, można opóźnić termin sadzenia, ale najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zlecenie badania poziomu pozostałości herbicydu w glebie w specjalistycznych laboratoriach.
Zagrożenia w produkcji rozsady
Od prawidłowej produkcji rozsady zależy wysoka zdrowotność i stan roślin po ich posadzeniu na miejsce stałe. Podłoża przeznaczone do produkcji rozsady (wysiew nasion, pikowanie i przesadzanie roślin) muszą spełniać właściwe warunki fitosanitarne, nie mogą zawierać patogenów grzybowych, bakteryjnych, nicieni, a także nasion chwastów w ilości zagrażających roślinom. W ten sposób eliminuje się zgorzele siewek, a także początki chorób pochodzenia grzybowego czy bakteryjnego, rozwijających się w okresie wegetacji. Stąd wynika przesłanka, aby unikać podłoża czy miejsca na rozsadniku, gdzie wcześniej produkowano rozsadę pomidora.

Na rozsadniku w podłożu może zimować forma przetrwalnikowa sprawcy zarazy ziemniaka – oospory. Także grzyb Alternaria spp. może przeżywać okres zimowy jako saprotrof. Groźna choroba bakteryjna, cętkowatość pomidora też może rozwijać się na rozsadniku, ponieważ bakterie są w stanie przeżyć zimę w podłożu. Jeśli wcześniej w podłożu stwierdzono obecność grzyba Sclerotinia sclerotiorum, to uprawa rozsady pomidora może być zawodna z uwagi na zgniliznę twardzikową.

Zgnilizna twardzikowa pomidora. Warto wiedzieć, że sklerocja grzyba Sclerotinia sclerotiorum wywołującego tę chorobę mogą zalegać w resztkach roślin w glebie przez 2–3 lat, ale w warunkach powietrznie suchej gleby (tu jest coś nie tak) zachowują żywotność nawet do 7 lat
 
Wymienione patogeny stanowią zagrożenie dla rozsady pomidora i dlatego też poleca się unikanie podłoża, w którym istnieje podejrzenie ich obecności. W celu ograniczenia zagrożenia infekcji rozsady należy odkazić podłoże. Obecnie w Polsce dopuszcza się środek Previcur Energy 840 SC do niszczenia patogenów powodujących – zgniliznę pierścieniową, zgorzele siewek czy zgnilizny korzeni.
Szara pleśń na liściu pomidora – patogen może przetrwać w formie grzybni, sklerocjów lub konidiów na resztkach roślin zalegających w glebie
 
Zadbać o próchnicę w glebie
Według Kodeksu Dobrej Praktyki Rolniczej nawożenie obornikiem w uprawach polowych wolno prowadzić tylko w okresie od 1 marca do 30 listopada. Dawka obornika nie powinna przekroczyć ilości równoważnej 170 kg N/ha (35–40 t/ha). Optymalnym terminem nawożenia obornikiem stanowisk pod uprawę warzyw, w tym również pomidorów polowych, jest wczesna wiosna. Stosując obornik jesienią powinien być on natychmiast przyorany, z tym, że w terminie tym można wykorzystać również mniej rozłożony obornik.

Warto pamiętać, że wprowadzenie ograniczeń w stosunku do wielkości dawek i terminu stosowania nawozów naturalnych wiąże się z łatwym przechodzeniem azotu do roztworu glebowego, co w przypadku stosowania dużych dawek grozi zanieczyszczeniem środowiska oraz wzrostem zawartości azotanów w jadalnych częściach roślin. Oprócz obornika można używać innych nawozów naturalnych, np. gnojówki, gnojowicy czy pomiotu ptasiego, w dawkach odpowiadających 170 kg N/ha, tj. 40 m3/ha gnojówki, 45 m3/ha gnojowicy i 3–5 t/ha pomiotu. Gnojówka i gnojowica wymagają natychmiastowego wymieszania z glebą, dla uniknięcia strat azotu.

Po zastosowaniu tych nawozów, szczególnie pomiotu ptasiego, pomidory można wysadzać dopiero po upływie 2–3 tygodni. Wcześniejsze sadzenie wiąże się z ryzykiem uszkodzenia roślin przez amoniak, którego sporo znajduje się zwłaszcza w pomiocie. 

 
Optymalna zawartość składników mineralnych w glebie (w mg/dm3) powinna wynosić dla pomidora: 90–120 N (NH4 + NO3), 60–80 P, 200–250 K, 60–80 Mg, 250–400 Ca. Składniki pokarmowe należy uzupełniać do niższych z podanych poziomów na glebach lżejszych o mniejszej zawartości próchnicy, natomiast do wyższych na glebach cięższych, próchnicznych.
 
Tekst i zdjęcia: dr Jan Sobolewski, Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach

Artykuł pochodzi z numeru 3/2017 miesięcznika “Warzywa”

1 KOMENTARZ

  1. Dzień dobry

    Posiadam mały tunelik, w którym od 4 lat hoduję pomidory. Co roku po zbiorze zwijam folię i sieję poplon z żyta. Zasilam pomidory w czasie wegetacji gnojówką z pokrzyw i pomiotu ptasiego. Pomiot ptasi zawiera dużo wapnia i ziemia w tunelu pewnie jest mocno zasadowa, a pomidorki lubią lekko kwaśną. Czy dobrze zrobię jak na wiosnę przekopie żyto razem z trociną sosnową, żeby trochę zakwasić podłoże.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności