Podczas webinarium nt. doświetlanej uprawy pomidorów zorganizowanego przez zespół De Ruiter oraz ekspertów z firmy Delphy Poland oprócz tematów dotyczących czasu doświetlania na przełomie zimy i wiosny oraz starowania klimatem w uprawach doświetlanych w systemie HPS, hybrydowym i LED mówiono również o zagrożeniu ze strony chorób i szkodników.
Do największych wyzwań w produkcji doświetlanej pomidorów należy zaliczyć kontrolę chorób i szkodników, o czym mówiła dr Marta Repelewicz-Szybkowska z firmy Delphy. – Chcemy prowadzić uprawy jak najczystsze, z użyciem ochrony biologicznej, jednak w uprawach doświetlanych, jest to trudniejsze. Zimą entomofagi rozwijają się gorzej niż w tradycyjnych terminach uprawy, ponadto silniejsza jest presja szarej pleśni i mączniaka prawdziwego na skutek ograniczonych możliwości wietrzenia szklarni. Najuciążliwszymi szkodnikami są mączliki, skośnik pomidorowy i pordzewiacz. Należy także pamiętać, że w Polsce szklarnie z uprawami doświetlanymi zlokalizowane są obok obiektów, w których prowadzi się standardową uprawę. Zachowanie czystości biologicznej w takich warunkach nie jest łatwe, ponieważ szkodniki mogą być przenoszone na ubraniu, bądź ze sprzętem ze szklarni do szklarni lub, jak to ma miejsce w przypadku skośnika pomidorowego (Tuta absoluta) przelatywać między obiektami – mówiła specjalistka.


W uprawach doświetlanych problemem są także plamy na owocach. Mogą mieć one odmienny wygląd i być spowodowane różnymi czynnikami. Spotyka się zarówno typowe plamy słoneczne wywołane przegrzaniem wypukłych części owocu przy szypułce, jak również przebarwienia, których przyczyną jest niewłaściwe odżywienie roślin. Dlatego ograniczenie występowania tych problemów może wymagać ingerencji w klimat (wietrzenie, ustawienia temperatury rur), opuszczanie roślin, nawożenie. Dodatkowym utrudnieniem jest opóźnienie reakcji rośliny na czynniki, które spowodowały pojawienie się plam. Co oznacza, że jeżeli plamy na owocach już wystąpiły, są one reakcją na nieprawidłowości w uprawie, które miały miejsce kilka tygodni wcześniej, dlatego na efekty skorygowania warunków produkcji trzeba czekać. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest podejmowanie działań zapobiegawczych.


Wyzwaniem jest także sterowanie klimatem tak, aby utrzymać wysokie tempo wzrostu roślin na początku i szybko dociążyć je owocami. Z kolei zimą podczas mrozów problemy sprawia kwestia wietrzenia i kontrolowanie poziomu wilgotności powietrza.
Więcej o spotkaniu można przeczytać w dwumiesięczniku “Szklarnie Tunele Osłony” 2/2021