Niemieccy rolnicy zaprotestują przeciwko planom KE

W aktualnych realiach na świecie „bardziej niż moralnie wątpliwe” są plany Komisji Europejskiej wobec stosowania środków ochrony roślin. Dlatego też przedstawiciele organizacji rolniczych w Niemczech wzywają do uczestnictwa w zapowiedzianych protestach. Jak przedstawia się sytuacja?

W ramach przypomnienia… Komisja Europejska przedstawiła w czerwcu projekt, który zakłada redukcję zużycia środków ochrony roślin o 50% do 2030 roku. Co gorsza, zgodnie z rozporządzeniem na obszarach wrażliwych ma obowiązywać całkowity zakaz ich używania. Związki i stowarzyszenia rolników w Niemczech widzą w tym zagrożenie, które może być równoznaczne z likwidacją wielu tamtejszych gospodarstw.

Z tego względu zapowiedziano protesty, które mają uwidocznić, że projekt KE dotyczący ochrony środowiska będzie miał w rzeczywistości tragiczne skutki. Pierwsze takie wydarzenie zapowiedziano na 15 sierpnia 2022 roku w Bonn przed Federalnym Ministerstwem Rolnictwa. Nie zakończy się jednak tylko na tym, gdyż organizacje rolnicze już teraz biorą pod uwagę zdecentralizowane akcje protestacyjne na terenie całych Niemiec, których będziemy świadkami pod koniec sierpnia.

Prezes Związku Rolników Bawarskich (BBV) ds. środowiska Stefan Köhler stwierdził, że propozycja KE to „policzek dla naszych rolników”. Producenci prowadzący gospodarstwa w Bawarii już teraz starają się bowiem utrzymywać różnorodność krajobrazów poprzez swoje metody upraw a także minimalizują szkody powstające w wyniku stosowania środków ochrony roślin. Poprzez programy rolno-środowiskowe dobrowolnie świadczą usługi w zakresie ochrony środowiska i przyrody na około 40% gruntów rolnych. Propozycja KE jest jednak dla nich bezpośrednim atakiem na źródła utrzymania lokalnych gospodarstw. Z tego względu wzywa się ich do „stawiania masowego oporu”.

Warto również przytoczyć słowa przewodniczącego stowarzyszenia WLV, który wprost zaznacza, że w obecnych czasach, gdzie bezpieczeństwo żywnościowe odgrywa bardzo istotną rolę, plany KE są „bardziej niż moralnie wątpliwe”. Trafność tych słów potwierdzają statystyki… W Niemczech około jedna czwarta gruntów rolnych (około 4 miliony hektarów) podlega bardziej rygorystycznym przepisom UE. Wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania środków ochrony roślin na obszarach wrażliwych wiązałoby się więc z wykluczeniem ogromnej ilości upraw. Nie zostałoby ziemi, na której rolnicy mogliby kontynuować swoją pracę i zapewnić nieustannie wspominaną kwestię, czyli bezpieczeństwo żywnościowe.

Źródło: wochenblatt-dlv.de

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności