Poskrzypka cebulowa – zagrożeniem dla cebuli, czosnku i pora

poskrzypka Kupczak
Fot. 1

W kolejnych latach obserwuję wzmożoną aktywność poskrzypki cebulowej. Do grona bardzo niebezpiecznych szkodników roślin cebulowych (rodzina – amarylkowate) niszczących liście dołącza właśnie ten chrząszcz, szczególnie jego żarłoczne larwy.


Poskrzypka cebulowa jest chrząszczem o błyszcząco czerwonych: głowie, przedpleczu, pokrywach skrzydeł (fot. 1). Jej długie, paciorkowate czułki, oczy, uda, stopy i brzuszna strona organizmu są czarne (fot. 2). Roślinami żywicielskimi poskrzypki jest większość gatunków zwanych cebulowymi – uprawnych i dziko rosnących: ozdobnych i warzywnych. W ostatnich latach szkodnik ten występuje często na plantacjach cebuli, czosnku, pora.

poskrzypka Kupczak
Fot. 2. Chrząszcz ma czarne oczy, czułki, części nóg oraz brzuszną stronę ciała

Szkodliwość
Szkody o znaczeniu gospodarczym ww. roślin są powodowane przez larwy, które zjadają tkankę liści. Objawy ich żerowania są różne, w zależności od opanowanej rośliny. W przypadku pora, czosnku (warzywnego czy ozdobnego), lilii larwy dość szybko zjadają fragment liścia lub cały liść. W przypadku cebuli, której liście są nieco inaczej zbudowane, larwy wygryzają górną skórkę i miękisz , pozostawiając dolną – obserwujemy żer powierzchniowy.
Uszkodzenia te przyczyniają się do znacznego ograniczenia powierzchni asymilacyjnej. Poprzez naruszoną ciągłość skórki – transpiracja z „odsłoniętych” tkanek jest bardzo intensywna. Wszystko to składa się bezpośrednio na znaczne pogorszenie kondycji roślin, w efekcie – zmniejszenie plonu. Miejsca uszkodzeń są ponadto drogą infekcji dla patogenów wywołujących zgnilizny. W przypadku roślin ozdobnych uszkodzenia liści szpecą okaz i często są przyczyną wyeliminowania go z handlu.

Fot. 3. Złoże jaj poskrzypki na liściu czosnku
Fot. 4. Osłonki jajowe po wylęgu jaj pozostają na powierzchni liścia (tutaj cebuli)

Biologia
Wiosną, w zależności od temperatury, ale w tym roku pierwsze z końcem kwietnia–początkiem maja, można było zaobserwować pierwsze chrząszcze. Aktywne są one szczególnie w dni ciepłe, słoneczne, właśnie teraz. Samica składa jaja w grupach po kilka sztyk na powierzchni liści (fot.3). Najczęściej po stronie zacienionej lub na dolnej stronie liścia, tak aby słońce nie działało na nie bezpośrednio. Jajo jest błyszczące, pomarańczowe, cylindryczne, długości do 2 mm, łatwe do zauważenia „gołym okiem”. Po kilkunastu dniach od złożenia (oczywiście rozwój embrionalny zależy od temperatury – im cieplej, tym przebiega szybciej) wylęgają się z nich larwy. Osłonki jajowe pozostają na liściach (fot. 4). Larwy bezpośrednio po wylęgu zaczynają żerować, przemieszczając się coraz dalej od złoża jaj (fot.5).

Fot. 5. Bezpośrednio po wylęgu larwy rozpoczynają żerowanie na liściu

Larwa ma ciało pomarańczowe z czarnymi – głową (dość dużą w stosunku do proporcji ciała) i nogami (trzy pary tułowiowych). Z czasem, tj. w miarę żerowania pokrywa wierzchnią część jej ciała śluzowata wydzielina (fot. 6), w której skład wchodzą dodatkowo odchody larwy (fot. 7). Nie znajdzie się ekskrementów na roślinie, gdyż wszystkie larwa przemieszcza na grzbietową stronę ciała, co stanowi jej specyficzny pancerz chroniący przed nadmierną operacją słoneczną, a także wysuszeniem przez wiatr. Pozbywa się tego „pożytecznego balastu” dopiero przed przepoczwarczeniem.

Fot. 6. Ciało larwy jest delikatne, nagie, dlatego w celach ochronnych żerująca larwa pokrywa je mieszaniną śluzowatej wydzieliny i odchodów
Fot. 7. Wielkość śluzowato-odchodowej „osłonki” może świadczyć o wieku larwy (im większa „osłonka” tym starsza i aktywniejsza larwa)

Ochrona
Przypominamy – każda decyzja o konieczności rozpoczęcia zwalczania danego agrofaga musi być podparta racjonalnymi argumentami! Jeśli nasilenie szkodnika jest tak duże, że straty gospodarcze będą bardzo odczuwalne, nie ma co się długo zastanawiać. Poza tym należy pamiętać, że to nie tylko szkodliwość bezpośrednia, ale także pośrednia mogą mieć znaczny wpływ na ograniczenie plonowania, co ogrodnik odczuje ekonomicznie. Nie ma ustalonego progu szkodliwości poskrzypki, dlatego konieczna jest lustracja i samodzielna ocena zagrożenia.
Likwidowanie chrząszczy nie jest ekonomicznie uzasadnione (chyba że się je zbiera ręcznie). Niebezpieczeństwem są larwy, których populacja bywa ograniczana liczebnie podczas zabiegów wykonywanych przeciwko chowaczowi szczypiorakowi czy wgryzce szczypiorce środkami zawierającymi acetamipryd (działa powierzchniowo, wgłębnie i układowo) albo wciornastkom, np. środkami pyretroidowymi (larwy żerują na powierzchni, więc powierzchniowe insektycydy z pewnością będą dla nich zabójcze, problemem może być dawka – larwa poskrzypki jest dużo większa od organizmu wciornasta).

Wszystkie zdjęcia wykonane 2 czerwca 2020 r.

Tekst i zdjęcia Katarzyna Kupczak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności