Nie tylko intensywna ingerencja w glebę w celu przygotowania stanowiska pod ziemniaka powoduje degradację struktury. Dochodzi do niej na następujących etapach:
- zabieg ewentualnego odkamieniania mechanicznego, powodujący rozpylenie gleby;
- długi okres od zbioru przedplonu do sadzenia, w którym gleba jest narażona na erozję;
- stosowanie przed sadzeniem wysokich dawek potasu, czyli składnika dysocjującego na jednowartościowe jony K+;
- wspomniane wyżej przygotowanie pola pod ziemniaka;
- sadzenie w szerokich międzyrzędziach, w których do czasu wschodów i zakrycia międzyrzędzi gleba jest narażona na erozję;
- formowanie redlin wałem w celu uzyskania gładkiej ich powierzchni, co utrudnia wnikanie wody z opadów i ułatwia tworzenie skorupy glebowej;
- ewentualne nawadnianie w czasie wegetacji wysokimi dawkami wody;
- zbiór, podczas którego gleba ulega rozpyleniu;
- transport po polu ciężkich ładunków;
- uprawa ziemniaków późnych, która wyklucza zasiew międzyplonów na zielony nawóz.
Ochrona struktury (i przy okazji czasem też materii organicznej) polega na przemyślanym działaniu na każdym z tych etapów, ponieważ nieraz nawet niewielka modyfikacja zabiegu lub wykonanie go inną metodą czy w innym terminie, umożliwia przynajmniej częściowe ograniczenie jego negatywnych skutków. Choć większość z tych działań jest dobrze znana, to warto je przypomnieć i uświadomić sobie, że mogą one wpłynąć korzystnie na glebę po ziemniaku.
Odkamienianie mechaniczne
Jest to zabieg o bardzo degradującym wpływie na strukturę. Nie ma sposobu, by całkowicie wyeliminować jego negatywne skutki. Jedynie warto pamiętać, aby zabieg był wykonywany na w miarę suchej glebie (ale na tyle wilgotnej, aby lemiesze odkamieniarki zagłębiały się w glebę). Choć maszyna ta porusza się i tak powoli, to warto pamiętać, aby pracować na najniższej prędkości. Warto też zwracać uwagę na to, aby przyczepy wywożące kamienie z pola miały ogumienie niskociśnieniowe, co ogranicza ubijanie gleby.
Erozja między uprawami
W zależności od przedplonu okres między zbiorem uprawy z roku poprzedniego, a przed sadzeniem ziemniaka trwa od 5 do nawet 10 miesięcy. W tym czasie gleba nie powinna być w stanie czarnego ugoru i najlepiej pokryć ją jakimś międzyplonem na zielony nawóz (lub na paszę) albo mulczem. Najłatwiej zasiać mieszankę międzyplonową po zbożach lub rzepaku. Najtrudniej po późno zbieranej kukurydzy ziarnowej. W tym ostatnim przypadku w celu ochrony przed erozją najlepiej po prostu pozostawić zmulczowaną słomę na wierzchu przez zimę. Jeżeli jednak pole wymaga orki zimowej, to warto ją maksymalnie opóźnić. Po kukurydzy na ziarno, jeśli decydujemy się dopiero na wiosenną uprawę roli lub po kukurydzy kiszonkowej zbieranej wcześniej, warto też rozważyć wsiewkę w ten przedplon roślin okrywowych pod koniec wegetacji kukurydzy. Takie rozwiązania są coraz częściej wprowadzane w Niemczech i we Francji, a ułatwia je rozwój techniki dronów.
Aby potas nie degradował
Jednowartościowe jony K+ mogą, o ile są w nadmiarze w kompleksie sorpcyjnym gleby, degradować strukturę. Aby ochronić się przed tym zjawiskiem trzeba zbadać glebę na kationy wymienne. Informacja o nadmiarze potasu pozwoli na ograniczanie dawek tego składnika (pod ziemniaka jednak nie zaleca się rezygnacji z jego stosowania w nawozach). Warto także wysokie dawki potasu dzielić i część z nich podać jesienią, a część bezpośrednio przed sadzeniem.
Przygotowanie pola pod ziemniaka
Choć plantatorzy ziemniaka w przeważającej części stosują konwencjonalny – płużny system uprawy, to nie ma obowiązku orać pod tę roślinę. Uproszczenia polegające na uprawie głęboszem i gruberem (lub tzw. pługiem dłutowym) są możliwe. Jednak niezależnie od użytego narzędzia, gleba pod ziemniaka musi być pulchna i dobrze doprawiona. Aby nie zniszczyć zanadto w takich zabiegach struktury, konieczne jest pilnowanie wilgotności gleby. Najczęstsze błędy, których warto się wystrzegać to:
- uprawa gleby zbyt mokrej;
- zbyt szybka jazda po polu z agregatem;
- częsta uprawa roli na podobną głębokość;
- intensywna uprawa roli zbyt suchej narzędziami aktywnymi (dotyczy stanowisk z glebą ciężką);
- stosowanie ciągnika o zbyt małej mocy, co powoduje nadmierny poślizg;
- stosowanie zbyt wąskich opon w czasie uprawy, co powoduje nadmierny poślizg.
Aby uprawa przed sadzeniem nie niszczyła struktury, warto także poprawić trwałość struktury gleby. To jednak działanie strategiczne, rozłożone na lata, a uzyskamy je głównie poprzez zwiększenie zawartości próchnicy.
Szerokie redliny
Technologia ziemniaka coraz częściej zakłada sadzenie w szerokie redliny. Negatywnym tego skutkiem jest długi czas do zakrycia redlin przez rośliny i narażenie gleby na erozję wodną i wietrzną. Przed tą drugą chronić mogą zadrzewienia śródpolne, a nawet sąsiedztwo gatunków wysokich, jak rzepak, który spowalnia wiatr już od połowy kwietnia. Natomiast nie ma idealnego sposobu na ochronę przed silnymi deszczami. Można tylko nieco zniwelować ryzyko przez dążenie do uzyskania szybkich wschodów i zakrycie międzyrzędzi. W tym celu warto zadbać o wykorzystanie sadzeniaków o wysokiej wirulencji początkowej (kwalifikowane, podkiełkowane lub pobudzone, wolne od rizoktoniozy oraz mokrej i suchej zgnilizny, a także antraknozy i parcha srebrzystego). Warto też zwracać uwagę na termin sadzenia, aby tuż po nim nie było ochłodzenia, co spowolni kiełkowanie. Na przyspieszenie zakrywania międzyrzędzi wpłynie odmiana (wczesne i bardzo wczesne szybciej rosną) oraz zasobność gleby w składniki pokarmowe.
Gładki wał sprzyjać może erozji
Formowanie redlin wałem gładkim ułatwia m.in. walkę z chwastami. Jednak, jeżeli uformowane redliny są długo odkryte, to narażone są na erozję wodną i wietrzną. Zatem wszelkie działania w poprzednim punkcie pozwolą na ograniczenie tego zjawiska. Dodatkowo warto także rozważyć opcję formowania redlin tuż przed wchodami.
Deszczowanie niszczy strukturę
Nawadnianie ziemniaka w wielu gospodarstwach staje się standardem. Jednak gruba kropla z armatki wodnej może dla gleby zrobić to samo, co deszcz nawalny. Dlatego w celu ochrony struktury warto rozważyć następujące opcje:
- nawadniać tylko w czasie największego zapotrzebowania na wodę;
- lepiej deszczować mniejszymi dawkami, a częściej;
- nawadniać w nocy;
- po nawadnianiu odczekać z wjazdem w pole z np. opryskiwaczem;
- zamiast deszczowni stosować nawadnianie kropelkowe;
- deszczownia przęsłowa zwykle mniej niszczy strukturę niż woda z armatki z deszczowni szpulowej;
- stosować wodę ogrzaną, np. w stawie, a nie zimną bezpośrednio ze studni.
Warunki zbioru
Podobną do uprawy przed sadzeniem ingerencję w glebę ma zbiór. Aby ograniczyć niszczenie struktury warto ziemniaki kopać z w miarę suchej gleby. Nie zawsze jednak jest to możliwe. Dlatego trzeba zwracać uwagę na dodatkowe elementy wpływające na niszczenie struktury w czasie zbioru, jak stosować szersze ogumienie ciągnika (kombajnu), wolniejszą jazdę sprzętu, a nawet wybór pola z lżejszą glebą na początek (odczekać aż pole z glebą wilgotniejszą wyschnie – chyba, że prognoza jest deszczowa, to odwrotnie).
Transport po polu ciężkich ładunków
Częścią technologii zbioru jest wywożenie ciężkich transportów z bulwami z pola. Jeśli gleba w tym czasie jest wilgotna, to warto jeździć częściej, ale z mniejszymi ładunkami. Warto też nie ładować zbiornika kombajnu do pełna.
Międzyplon po późnych?
Rolnicy często rezygnują z siewu międzyplonu, który będzie przywracał i stabilizował zniszczoną strukturę po ziemniaku późnym. Jeżeli jednak zbierzemy go nawet na początku października, to mamy szansę na siew i udane kiełkowanie mieszanki roślin szybko wschodzących. Naprzeciw nam wychodzi przyroda i ocieplenie klimatu. Coraz częściej mamy późny koniec wegetacji, a nawet zimą pełzającą wegetację. Jednak na początku października lepiej nie inwestować w drogie mieszanki, a zasiać np. gorczycę białą + facelię + rzodkiew + kapustę abisyńską. Jeśli siejemy wcześniej, to z powodzeniem powinien skiełkować też groch lub peluszka oraz gryka, a także wyka jara.

