Ukraińscy rolnicy, jak informuje EastFruit, coraz częściej zmuszeni są do odrzucania znaczącej części przechowywanych warzyw. Odsetek nienadających się do sprzedaży produktów jest znacznie wyższy niż w styczniu ubiegłego roku. Bardzo ograniczony popyt na warzywa średniej i niskiej jakości przyczynia się z kolei do spadku cen. Firmy hurtowe i sieci handlowe skupują marchew jedynie w niewielkich ilościach. Takie podejście, jak zdradzają, podyktowane jest niskim wskaźnikiem sprzedaży w handlu detalicznym.
Ukraińska marchew, pomimo aktualnie występujących obniżek, oferowana jest w sprzedaży średnio 2,2 razy drożej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Warto przy tym dodać, że stawki te są również dużo wyższe niż ceny uzyskiwane przez producentów w naszym kraju. Ile obecnie wynoszą?
Ile kosztuje ukraińska marchew?
W aktualnym tygodniu cena marchwi na rynku ukraińskim spadła średnio o 10%. Obecnie producenci oferują korzenie w cenie 23-30 UAH/kg. W przeliczeniu stawki oscylują na poziomie 2,26-2,95 zł/kg. Oczywiście wiele zależy tu od jakości towaru. W uzyskaniu wyższej kwoty przy sprzedaży ważne jest wyrównanie korzeni i brak oznak działania patogenów, co podczas długiego przechowywania jest dla producentów wyzwaniem.
Ceny polskiej marchwi. Ile wynoszą?
W ramach porównania, cena lokalnej marchwi na rynku hurtowym w Broniszach oscylowała wczoraj (16.01.2025) na poziomie od 1,40 do 1,80 zł/kg. Wyższe stawki odnoszą się do warzywa o najlepszych parametrach po dokładnym procesie mycia. Cena zależy także od ilości, jaką zainteresowany jest odbiorca. Hurtowa sprzedaż może zostać zrealizowana w nieco niższej cenie. Z kolei cena niewielkich partii towaru będzie zwykle wyższa.
Trudny sezon
Problemy z jakością warzyw w minionym roku wynikały z wielu przyczyn, takich jak presja patogenów. Kolejnym z wyzwań był przebieg pogody nie tylko w sezonie, ale także podczas zbiorów. Warunki nie pozwoliły na odpowiedni rozwój roślin, a później efektywne ich przechowywanie.
W tej chwili na wygranej pozycji są państwa, które niedawno skończyły zbiory i nie notują jeszcze strat przechowalniczych. W trakcie długiego przechowywania producenci musza bowiem liczyć się z występowaniem chorób, które mogą zdyskwalifikować część towaru. Warto przy tym pamiętać o niższych kosztach.

