Minął ponad miesiąc od ponownego naliczenia pełnych stawek VAT na paliwa. Wówczas czekała na nas niemała „niespodzianka”. Wielu producentów spodziewało się bowiem, że wraz z nowym rokiem cena oleju napędowego wzrośnie. Tak się jednak nie stało… Finalnie okazało się, że pod koniec roku 2022 stawki w hurcie spadły o niemal złotówkę.
Taki stan rzeczy sprawił, że powrót wyższych stawek VAT nie miał w tym przypadku dużego znaczenia. Z jednej strony to bardzo pozytywne zjawisko. Z drugiej jednak… Czy nie mogliśmy doświadczyć owych obniżek wcześniej? Tak jak wspominaliśmy, wielu producentów obawiało się wyższych cen wynikających z wyższego VAT-u. Idąc za tym, poczynili oni zapasy rzędu kilku tysięcy litrów surowca…
Nieco ponad miesiąc później spotkała nas kolejna „niespodzianka”, mianowicie unijne embargo na produkty ropopochodne z Rosji. Początkowo fakt ten wywołał niemałe zamieszanie i obawy przed niższą dostępnością oraz wzrostem cen surowca. Orlen poinformował jednak, że jest przygotowany na nadchodzące embargo, bo od początku wojny nie sprowadza paliw z Rosji, zastępując je paliwami kupowanymi z innych kierunków.
Tak więc... Nowe sankcje nie powinny odbić się na cenach i dostępności oleju napędowego. – Straszyli, że po 5.02 paliwa będą po 12 zł, jeśli w ogóle będą. Znowu się pomylili. Grupa ORLEN robi wszystko, by ceny na stacjach były najbardziej korzystne dla Polaków. Dlatego dziś (06.02.2023) na stacjach Orlenu cena oleju napędowego jest niższa średnio o 20 gr za litr – komentuje Daniel Obajtek na swoim profilu na Twitterze.
Co przyczyniło się do obniżek w obliczu sankcji? Jak wynika z dołączonej informacji, kluczowe okazało się pozytywne otoczenie makroekonomiczne. – Siła koncernu multienergetycznego to wymierne korzyści dla Polaków. To dzięki niej mogliśmy zakupić na rynku większe ilości oleju napędowego i obniżyć ceny pomimo wchodzących w życie sankcji – twierdzi Daniel Obajtek w kolejnym wpisie.
Czy obniżki nie mogą być wyższe? Według informacji udostępnionych przez Orlen, 30% zużycia oleju napędowego w Polsce pochodzi z importu. Obniżenie cen poniżej europejskich notowań to z kolei ryzyko, że importerzy zatrzymają sprowadzanie surowca do Polski. Zatrzymanie dostaw mogłoby natomiast wywołać braki paliw na stacjach.
Co o tym sądzicie?
Źródło: Twitter Daniel Obajtek / Orlen

