Konsumenci narzekają na cenę pomidorów. Z czego wynikają wysokie stawki?

Zarówno w Polsce jak i w innych krajach cena pomidorów jest dość wysoka, znacznie wyższa niż w latach poprzednich. Każdy z nas – rolników niewątpliwie cieszy się tym faktem. Co więcej – liczymy, że taki stan rzeczy się utrzyma, a może nawet ceny staną się jeszcze bardziej korzystne. Z czego jednak to wynika i co powinni uwzględnić konsumenci?

Niestety – przechodzimy do tej mniej przyjemnej części. Owszem, ceny pomidorów są wysokie, jednak producenci nie skorzystają na tym tyle, ile mogłoby się wydawać konsumentom, którzy narzekają na wysokie ceny warzywa.

Jak to mówią, każdy patrzy przez własne okulary… Gdyby tylko wszyscy Ci, którzy spoglądając na cenę pomidora w sklepie mieli świadomość, że jest wywołana wysokimi kosztami produkcji, całą masą pośredników i nie jest to zachłanność rolników, którzy balansują na granicy opłacalności od długiego czasu…

Co więc składa się na taką cenę pomidora? Przede wszystkim rosnące koszty produkcji. Mówiąc to mamy na myśli wysokie ceny wszelkich surowców. Czy to energia, paliwo, nawozy, gaz czy wiele innych, koniecznych przy produkcji, czynników. Wszystko powoduje, że rolnicy chcąc choćby pokryć koszty produkcji, sprzedają swoje produkty po wyższych cenach. Niestety, wciąż nie jest to możliwe we wszystkich przypadkach.

Ponadto, na stawki obserwowane w sklepach wpływają koszty transportu, a co ważniejsze – pośredników. Zarówno w rolnictwie, jak i w wielu innych branżach, to właśnie pośrednicy windują ceny w górę. Dla producentów jest to wręcz upokarzające, że przykładowo produkt sprzedany za 6 zł, jeszcze tego samego dnia zostanie sprzedany za 14 zł. A kogo konsumenci obwinią? Przecież nie pośredników…

Uprawy są z roku na rok coraz mniej opłacalne, nie wspominając o obecnej sytuacji, która jest nadzwyczaj ciężka dla producentów. W rozmowach coraz częściej słyszymy o chęci przebranżowienia się na inny rodzaj produkcji, który przyniesie ciut większe zyski. Chociaż czy aktualnie jest to w ogóle możliwe?

Rolnicy w innych krajach muszą dodatkowo zmagać się z konkurencją na rynku. W Polsce na szczęście coraz więcej mówi się o przewadze krajowych pomidorów nad tymi z zagranicy, ich pozycja wśród kupujących wciąż się umacnia i oby tak zostało. Coś, co tylko wyglądem przypomina pomidora nie powinno przyciągać uwagi marketów, a co za tym idzie, konsumentów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności