Jeszcze niedawno, ze względu na praktycznie zerowe zainteresowanie ze strony branży gastronomicznej, wywołane wprowadzanymi obostrzeniami, byliśmy świadkami bardzo małego popytu na warzywa, a w tym ziemniaka. Jak sytuacja na Broniszach wygląda aktualnie?
Ziemniaków na Broniszach nie ma dużo – kupujących nie ma jednak wcale. Mimo, że restauracje i inne punkty gastronomiczne wznowiły działalność już jakiś czas temu, na Broniszach próżno szukać hurtowników – komentują producenci. Większość kupujących decyduje się maksymalnie na kilka worków ziemniaka.
Aktualne ceny nie różnią się w zależności od odmiany, nie ma znaczenia czy jest to ziemniak jasny, czy kremowy. W każdym przypadku usłyszymy to samo – 10 zł do wzięcia. Oczywiście są małe różnice i możemy spotkać się z ceną 9 zł w przypadku odrobinę gorszej jakości towaru, czy 11 zł w przypadku produktu uznawanego za ładny. Koszt jednak cały czas oscyluje w tych graniach. Podane ceny dotyczą 15 kilogramowego worka, co daje nam w przeliczeniu na 1 kilogram przedział 0,60-0,73 zł.
Jeśli chodzi natomiast o odmiany oferowane przez producentów, konsument stoi przed szerokim wyborem. Mamy dostęp do wszelkich produkowanych aktualnie odmian. Zaczynając od białych – Irys, Irga, kończąc na odmianach kremowych – Denar, Catania, czy Lord. Popyt na poszczególne rodzaje, podobnie jak w przypadku cen, nie różni się. Każda z ww. odmian schodzi porównywalnie.
Jak możemy wywnioskować z rozmów z producentami, handel ostatnimi czasy w dużym stopniu przeniósł się do marketów. A powodem tego, jak już doskonale wiemy, jest sytuacja, w której ostatnio się znaleźliśmy.


