Zacznijmy od „nowości”, które nieśmiało pojawiają się na podwarszawskim rynku. Pierwszą z nich jest krajowa kapusta biała. Jej cena jest dość optymistyczna i wynosi od 4 do 5 zł za sztukę. Na tą chwilę nie są to duże ilości, jednak wraz z upływem czasu produkt będzie pojawiał się w coraz większych ilościach. Kolejnym warzywem wartym uwagi są polskie kalafiory. Ich ilość jest jeszcze mniejsza niż wspomnianej kapusty i trzeba poczekać jeszcze kilka dni zanim ich rozmiar będzie odpowiedni. Cena, którą aktualnie możemy uzyskać kształtuje się w przedziale od 6 do 7 zł za sztukę. Względem innych cieplejszych sezonów, premiera została opóźniona o około 10 dni.
Ziemniaki. Producenci zaczęli również oferować krajową, młodą Irgę uprawianą w tunelach. Na tą chwilę są to dopiero pierwsze dostawy. Obecna cena kształtuje się w granicach 20-30 zł za kilogram. Niemniej, podaż jest niewielka a wraz z jej zwiększeniem niestety ceny gwałtownie zaczną spadać.
Warto wspomnieć o obecności fasolki szparagowej, która pojawiła się już jakiś czas temu. Podaż na tą chwilę również nie jest duża a producenci mogą uzyskać 20-30 zł za kilogram.
Odwrotnie sprawy mają się w przypadku młodej kapusty pekińskiej. W ostatnim czasie jej podaż wzrosła i cena niestety poszła w dół. Aktualnie za kilogram produktu ceny w hurcie oscylują na poziomie 3,5 zł.
Mówiąc o botwince należy wiedzieć, że na warszawskim rynku wciąż są jej śladowe ilości. Cena przedstawia się w graniach 2,5-3,5 zł. Niemniej, porównując do okresu sprzed dwóch tygodni możemy zauważyć spadki, gdyż wtedy stawki wynosiły 4 zł.
Poprawa pogody pozytywnie wpłynęła na rozwój koperku. Wcześniej brakowało mu słońca i ciepła przez co nie był tak pięknie wybarwiony. Aktualnie dorósł, a jego cena stała się normalna jak na tą porę roku i wynosi 20 zł za mendel, czyli 1,33 zł za pęczek. Jest oferowany z korzeniem, a jego podaż jest dość wysoka. Zagraniczna konkurencja natomiast zaczyna wygasać.
Zmiany są również widoczne, jeśli chodzi o szparagi. Na rynku pojawiło się ich więcej, przez co cena spadła. Za zwykłe zielone o cieńszym kalibrze otrzymamy 11 zł za pęczek. W przypadku grubych białych i oliwkowych możemy liczyć na ceny do 14 zł. Przeliczając na kilogram możemy spodziewać się stawek rzędu 22-28 zł. Podaż rośnie co prawda powolnie, jednak wśród producentów pojawia się coraz więcej tych, którzy mają je w ofercie. Wraz z upływem dni ich ilość będzie rosła i niestety pociągnie to ceny w dół.
Dłuższy czas na rynku jest obecna polska rzodkiewka. Tutaj cena jest zależna od podaży w konkretnym dniu, a także jakości oferowanego produktu. Różnica jest dość spora, gdyż za pęczek możemy uzyskać zarówno 1,10 zł, jak i 2 zł – wszystko zależy od wspominanych czynników. Włoski konkurent co prawda występuje na rynku, jednak nie w tak dużych ilościach jak w ubiegłym okresie. Można powiedzieć, że pojawia się okazjonalnie. Importerzy upatrują szans w chwilowych spadkach podaży polskiego produktu, kiedy oferowany jest po wyższych stawkach. To umożliwia im sprzedaż zagranicznego zamiennika w konkurencyjnej cenie.

