Rolnicy wciąż nie zjeżdżają z pól - zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie trwają zbiory ziemniaków. Towaru przybywa z dnia na dzień. Mogłoby się wydawać, że wzrastająca na rynku podaż będzie wiązała się ze spadkiem cen. Nie stało się tak jednak u naszych wschodnich sąsiadów. Dlaczego? Aktualny sezon okazał się wyjątkowo trudny.
Niesprzyjające warunki pogodowe są zdaniem ukraińskich producentów głównym powodem spadku plonów w bieżącym roku. Warto przy tym zauważyć, że w największych zagłębiach produkcyjnych na Ukrainie występowała susza, co finalnie przełożyło się na jakość towaru zebranego z pół. Plantatorzy martwią się, że w trakcie przechowywania wystąpią problemy.
Ile kosztują ziemniaki na Ukrainie?
Ilość towaru na Ukrainie, tak jak wspominaliśmy, zwiększa się z dnia na dzień. Mimo to ceny rosną. Aktualnie, jak przekazuje serwis EastFruit, ziemniaki kosztują 1,62-2,38 zł/kg. Warto zauważyć, że to średnio o 19% więcej niż w poprzednim tygodniu. Wzrost widać także, jeśli spojrzymy na ten sam okres w minionym roku. Stawki są 2,8 razy wyższe.
Jak to możliwe, że ceny kierują się w górę podczas zbiorów? Odpowiedzialny jest za to wysoki popyt. Na Ukrainie ziemniaki są w szczególności poszukiwane przez tamtejszych hurtowników, którzy mają w planach przechować towar z nadzieją na sprzedaż w wyższych cenach. W niektórych regionach zbiór jest ponadto utrudniony z uwagi na ulewne deszcze.
Jakie będą ceny w sezonie zimowym?
Sytuacja na Ukrainie wydaje się optymistyczna zwłaszcza dla największych producentów, którzy działają na tamtejszym rynku. Wielu z nich przewiduje dalszy wzrost cen ziemniaków w nadchodzących miesiącach. Potwierdza to fakt, że nie spieszą się oni ze sprzedażą towaru. Ziemniaki trafiają do przechowalni, gdzie zaczekają na wyższe stawki.

