Zastępca prezydenta Krakowa Jerzy Muzyk informował, że działający na terenie miasta ogrodnicy będą musieli szukać alternatywnych sposobów ogrzewania. - Wskazywaliśmy różnego rodzaju pomysły i projekty, które w naszej ocenie mogłyby być pomocne dla rolników - mówił J. Muzyk. Miały to być pompy ciepła i instalacje fotowoltaiczne, jednak producenci warzyw odpowiadają, że nie stać ich na inwestycję w takie rozwiązania. Ograniczenia w stosowaniu paliw stałych nie dotyczą rolników, których gospodarstwa znajdują się poza granicami administracyjnymi Krakowa, czyli w praktyce zlokalizowanych o kilkaset metrów od sąsiadów objętych zakazem. w sprawę włączyli się miejscy radni, którzy zapowiedzieli, że wystąpią do Prezydenta Krakowa o przesunięcie terminu wyłączenia pieców w tunelach foliowych i szklarniach do zakończenia okresu produkcji rozsad.

