-Redukcja importu, jaką odnotowano w ubiegłym roku mogła mieć jednak inną przyczynę, niż warunki atmosferyczne, wynikała również z faktu lokalizacji produkcji warzyw w Rosji przez zagraniczne firmy - powiedział ekspert agencji Agroinvestor. - Jednak w tym sezonie nasz kraj może spotkać się z deficytem i znacznym wzrostem cen sadzeniaków - informował Krasilnikov.
Według Federalnej Służby Celnej w 2017 r. Rosja zakupiła za granicą 25,8 tys. ton sadzeniaków za 14,1 mln USD, a głównymi dostawcami były Holandia (33% pod względem wartości) i Niemcy (27%). Przez pierwsze pięć miesięcy tego roku przywóz wyniósł 14,3 tys. ton (11,9 mln USD). W pierwszej kolejności import szedł z Niemiec (42%), Holandia stała się drugim dostawcą (40%). Oprócz krajów Unii Europejskiej Rosja kupuje sadzeniaki na Białorusi (4,5% przesyłek w tym roku) i z Chin (3,1%). Nieznaczne ilości - mniej niż 1% - przypadają na Kazachstan i Indie.
PG
za: agroinvestor.ru

