StoryEditor

Uwaga na stonkę w kukurydzy

Data:  23 wrzesień 2022Autor:
23 wrzesień 2022
Podczas kukurydzianego pikniku w Piołunowie z firmą Syngenta o szkodnikach kukurydzy mówił prof. Paweł Bereś z Instytutu Ochrony Roślin – PIB. Przestrzegał, żeby nie lekceważyć sygnałów o pojawieniu się szkodników, które dotąd nie były zagrożeniem dla uprawy w danym rejonie. Zwrócił uwagę przede wszystkim na stonkę kukurydzianą.

Stonka kukurydziana to szkodnik, o obecności którego w naszym kraju na Podkarpaciu specjalista informował w 2005 r. Do 2014 r. był on szkodnikiem kwarantannowym i do tego czasu prowadzono monitoring. Obecnie już nie jest na liście szkodników kwarantannowych i nie wiadomo dokładnie, gdzie występuje, ale już na spotkaniu można się było przekonać, że jest na plantacji także na Kujawach.

image
FOTO:

Prof. Paweł Bereś zaznaczył, że samica tego szkodnika składa do 1400 jaj, dlatego bardzo szybko może się namnożyć. Sugerował, żeby na brzegu plantacji, gdy już zaczną dojrzewać kolby obrać jedną z kolb i ponacinać ziarniaki, w celu zwabienia tego szkodnika. Zapewniał, że obserwując tę roślinę, będzie się można przekonać o obecności szkodników na plantacji. Jego zdaniem taka roślina pułapkowa może zastępować pułapkę feromonową. Podkreślał, że jest to ważne, ponieważ nie wolno dopuścić do nadmiernego namnożenia tego szkodnika. Taka sytuacja wystąpiła w tym roku na Podkarpaciu. Najlepsze warunki do rozwoju tego szkodnika występują w uprawie kukurydzy w monokulturze, ale nawet stosując płodozmian plantacja jest narażona na szkodniki nalatując z sąsiednich pól.

image
FOTO:

Larwy stonki kukurydzianej w monokulturze uszkadzają system korzeniowy siewek i prowadzą do ich wylegania. Natomiast chrząszcze żerują na znamionach kolb, po kilka sztuk i wgryzają się do kolby. Żerując tam sprawiają, że kolby nawet do połowy nie są zaziarnione. Takie uszkodzenia dyskwalifikują kolby do sprzedaży w całości, a zbierając na ziarno plon jest dużo niższy.

Opracowanie A. Andrzejewska

Fot. Mariusz Wierzbicki

27. luty 2026 23:40