Sprawcą choroby jest grzyb pochodzenia glebowego – Sclerotinia sclerotiorum. Jest polifagiem posiadającym wielu żywicieli, może atakować rośliny należące do ponad 360 gatunków. Źródłem zakażenia są sklerocja, które zimują w glebie. Mogą one przeżywać od kilku do kilkunastu lat. Pierwotna infekcja zachodzi przez sklerocja. W temperaturze powyżej 10°C i wysokiej wilgotności ze sklerocjów wyrastają apotecja, na których powstają worki z zarodnikami workowymi także zdolnymi do infekcji. W wysokiej wilgotności powietrza oraz gleby przeważa rozwój grzyba z tworzeniem apotecjów z zarodnikami workowymi. Źródłem infekcji w przechowalni są najczęściej porażone rośliny, choć nie wyklucza się rozwlekania choroby przez zakażoną glebę zawierającą sklerocja.
Gospodarstwa wyspecjalizowane w produkcji wąskiego zakresu gatunków warzyw znają problemy nagromadzenia się specyficznej grupy agrofagów dominujących w tych uprawach. Sprawca zgnilizny twardzikowej, jest polifagiem zatem jego obecność jest problemem praktycznie we wszystkich gospodarstwach bez względu na profil upraw.
Objawy w poszczególnych uprawach
W marchwi i pietruszce objawy zgnilizny twardzikowej są obserwowane sporadycznie w okresie wegetacji. Wówczas symptomami są ciemnobrązowe wodniste plamy u podstawy liści. Zwykle choroba objawia się dopiero po zbiorach, na korzeniach, a przechowywanie ich w nieodpowiednich warunkach stymuluje nasilenie choroby. Warunkiem dobrego przechowywania jest schładzanie marchwi do temperatury 5°C. Choroba do przechowalni lub kopca dostaje się wraz z zakażonymi korzeniami lub resztkami liści czy gleby. W ciągu 4–6 tygodni następuje schładzanie marchwi do temperatury 1°C. Pod koniec grudnia temperatura powinna wynosić od 1 do 0,5°C. Symptomy choroby najczęściej występują na korzeniach po ich wyjęciu z komór przechowalniczych. Typowe objawy zgnilizny twardzikowej to obfity, puszysty biały nalot grzybni na porażonych korzeniach. Charakterystyczne są czarne sklerocja grzyba.
U warzyw kapustnych podobnie jak w przypadku marchwi zgnilizna twardzikowa obserwowana jest dopiero po zbiorach. W trakcie przechowywania główek lub róż następuje ich gnicie z towarzyszeniem białej grzybni z czarnymi grudkami sklerocjów. Diagnoza sprawcy choroby jest utrudniona, ponieważ tkanka roślin jest porażana przez grzyby z różnych rodzajów m.in.: Alternaria, Botrytis czy Fusarium. Charakterystyczne sklerocja są pewnym ułatwieniem dla diagnosty, który na ich podstawie określa infekcję główek przez sprawcę zgnilizny twardzikowej. W przypadku główek kapusty zwykle zainfekowane są tylko zewnętrzne liście. Na kalafiorach i brokułach zainfekowane róże pokryte są biała puszystą grzybnią ze sklerocjami.
Pierwsze objawy choroby na fasoli można obserwować podczas wegetacji na liściach, łodygach i strąkach. W miejscach infekcji tworzą się wodniste, brunatne gnijące plamy. W czasie słonecznej pogody tworzą się tylko przebarwienia tkanek bez wyraźnych objawów białej grzybni. Przy wysokiej wilgotności, powstaje biały, puszysty nalot grzybni. Zgnilizna twardzikowa może być obecna na przechowywanych strąkach w postaci białej grzybni z czarnymi sklerocjami.
Na pomidorze symptomy choroby obserwowane są na łodygach w postaci białawych suchych plam. Po przecięciu podłużnym porażonego odcinka łodygi można obserwować białą, watowatą grzybnię z czarnymi sklerocjami. Na owocach, obserwuje się mokrą zgniliznę owoców z białym, obfitym nalotem grzybni. Rośliny we wczesnym stadium wzrostu są zakażane bezpośrednio od gleby przez strzępki grzybni. Starsze rośliny atakowane są przez zarodniki workowe, rozsiewane z apotecjów, które mogą rozprzestrzeniać się na znaczne odległości.
Na korzeniach selera zwykle objawy choroby dostrzegane są w okresie przechowywania i po wyjęciu ich z chłodni. Na ich powierzchni tworzy się charakterystyczny biały nalot grzybni z czarnymi sklerocjami. Rzadko symptomy choroby obserwowane są na roślinach w okresie wegetacji, ale przy deszczowych dniach można je zauważyć.
Pierwsze objawy choroby na sałacie widoczne są u nasady korzeni w postaci wodnistych plam. Liście mające kontakt z glebą są także infekowane. Często na początku rozwoju choroby, przy braku grzybni i sklerocjów objawy mogą być podobne do szarej pleśni. Z czasem pojawia się biała grzybnia ze sklerocjami. Po pewnym czasie cała roślina gnije i zamiera.
Zwalczanie choroby
Ochrona roślin przed zgnilizną twardzikowa jest trudna, dlatego ważna jest profilaktyka. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby należy unikać nadmiernego zagęszczenia roślin w uprawie i systematycznie odchwaszczać uprawy. Zebrane warzywa przed składowaniem należy starannie przeglądać, odrzucając chore lub uszkodzone, które mogłyby stać się źródłem zakażania warzyw zdrowych. W przechowalniach należy także utrzymywać optymalną temperaturę i wilgotność, unikając dużych wahań, sprzyjających rozwojowi choroby. Priorytetem w ograniczaniu chorób stanowi stosowanie metody agrotechnicznej (m.in. zmianowanie), mechanicznej (selekcja roślin przed przechowywaniem), biologicznej, a w uzasadnionej konieczności chemicznej.
Metoda biologiczna zwalczania zgnilizny twardzikowej w polu obejmuje stosowanie środków biologicznych np. Contans WG, zawierający grzyb nadpasożytniczy Coniothyrium minitans. Dopuszczony jest także środek Amylo-X WG zawierający Bacillus amyloliquefaciens subsp. Plantarum czy np. Polyversum WP, zawierające grzyb Pytium oligandrum, a także Serenade ASO, które zawiraz Bacillus subtilis, Serifel zawierający Bacillus amyloliquefaciens.
W wykazie fungicydów dopuszczonych do stosowania w uprawie warzyw przeciwko zgniliźnie twardzikowej znajdują się środki zawierające: azoksystrobinę (np. Amista Opti 480 SC), azoksystrobinę i difenokonazol (Scorpion 325 SC), cyprodynil i fludioksonil (Botrefin), difenokonazol i fluksapyroksad (Dagonis), fluopyram i tebukonazol (Luna Experience 400 SC), piraklostrobinę i boskalid (Signum 33 WG), tebukonazol (Sparta 200 EC), cuprodynil i fludioksonil (Switch 62,5 WG) oraz tiofanat metylowy (Topsin M 500 SC). Ważne jest, aby za każdym razem zapoznać się z tekstem etykiet stosowanych fungicydów w kontekście stosowanych dawek środka, wody oraz dopuszczonej liczby zabiegów w sezonie.
dr hab. Jan Sobolewski
Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach
Artykuł pochodzi z miesięcznika Warzywa 3/2020


