W stronę Polski zbliża się front z lokalnymi, stacjonarnymi ulewami. Pierwsze opady pojawiły się już dziś nad ranem, ale dopiero późnym popołudniem, wieczorem i w nocy bardzo mocno padać będzie od Mazur po północno zachodnie Mazowsze, południowy wschód Kujaw, na zachodzie i północy woj. łódzkiego, wschodzie Wielkopolski aż po zachód woj. opolskiego i wschód Dolnego Śląska - na tym obszarze spadnie do poniedziałkowego poranka od 20 do lokalnie 140 mm deszczu.
Na wschodzie i południu kraju pojawią się w zamian burze z gradem do 1-2 cm. Wichury nie będą występować, a sumy opadów zamkną się w przedziale od od 0 mm (regiony, które burze ominą) do 80 mm (w rdzeniu burz). Najspokojniej przedstawia się natomiast pogoda w centrum, gdzie popada miejscami do 20 mm i na zachodzie oraz północy kraju, gdzie padać nie będzie.
Warto zauważyć, że wysokie sumy opadów w krótkim czasie wpłyną na wzrost poziomu wody w rowach. Więcej wody będzie ponadto w mniejszych rzeczkach, które mogą wylać.

