Turecka przestroga

Fot. Pixabay

Aktualną sytuację w Turcji powinniśmy traktować jako przestrogę. Obecnie oficjalny poziom inflacji dobił tam do 54%, a szacuje się, że niedługo może osiągnąć nawet 70%. W naszym kraju sytuacja wydaje się być znacznie lepsza. Pytanie na jak długo.

Inflacja i spadek wartości siły nabywczej pieniądza to temat, który niezainteresowanemu może wydawać się odległy i nieznaczący. Niestety, sytuacja ma jednak realny wpływ na nasze zarobki, wydatki, oszczędności i codzienne życie. Z niepokojem widzimy co dzieje się w naszym kraju – dlaczego złotówka słabnie? Ma na to wpływ szereg czynników – m.in. rozbudowane świadczenia socjalne, polityka monetarna itd.. Nie bez znaczenia jest również obecny odpływ kapitału z Polski

Przestrogą powinna być sytuacja w Turcji. Inflacja osiągnęła najwyższy poziom od 20 lat. Sytuację komplikuje brak eksportu do Rosji, a ten kraj przecież był strategicznym odbiorcą tureckich warzyw. Ceny na półkach sklepowych rosły do tej pory w zastraszającym tempie co było napędzane głównie załamaniem się tureckiej liry w zeszłym roku. Bardzo możliwe, że niedługo inflacja wzrośnie do 60-70% w ujęciu rocznym. Obecnie ceny warzyw i owoców na półkach sklepowych spadają – a powodem jest właśnie zablokowanie eksportu.

Czemu więc mówimy o przestrodze? Wyobraźmy sobie, że przy bardzo taniej walucie ceny za produkty rolne z powodu nadwyżki na rynku dodatkowo spadają. Byłaby to fatalna sytuacja dla producentów. Zwłaszcza przy tak dużej jak w Polsce dynamice wzrostu kosztów produkcji. Z tym dziś muszą zmierzyć się tureccy producenci.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności