Problem importu warzyw ze wschodu nie zniknął. Wręcz przeciwnie, towar wciąż sprowadzany jest do Polski w zatrważających ilościach. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że w województwie mazowieckim na odbiór czeka aż 200 ton cebuli spoza granic Polski. Pozostaje pytanie… Gdzie jest embargo?
Cebula z Rosji czeka na klienta. Gdzie?
Import z Rosji, jak się okazuje, trwa w najlepsze. W stronę Polski kierowane są kolejne partie towaru. Warto jednak zaznaczyć, że znaczące ilości rosyjskiej cebuli są już w Polsce i czekają na klienta. Tylko w miejscowości Wilga (woj. mazowieckie) składowane jest aktualnie 200 ton produktu. Według etykiety, został on sprowadzony z udziałem eksportera z Białorusi. Jakość pozostawia wiele do życzenia. Część cebul ma już pokaźny szczypior.
Warto przy tym przypomnieć, że w ostatnim czasie KE nie zgodziła się na wprowadzenie embarga, które miałoby dotyczyć Białorusi i Rosji. Odrzucając pomysł sankcji na żywność, stwierdziła, że takowe przyniosłoby więcej szkód niż korzyści. Poparcie wyraziła wówczas znacząca liczba europosłów. Niemniej, liczy się to, co finalnie postanowiła KE…
W mediach pojawiły się wprawdzie przesłanki, że KE przygotowuje inną propozycję, która miałaby wpłynąć na poprawę sytuacji i nastrojów panujących wśród rolników, ale na ten moment nic nie jest jasne. Jak podaje Rzeczpospolita, powołując się na rozmowę z urzędnikami KE, ma zostać wprowadzone cło na produkty z Białorusi i Rosji. Niemniej, aktualnie mowa jest tylko o zbożu. Nie wiemy czy pomysł wejdzie w życie i czy będzie dotyczył także warzyw, które w ostatnich latach nieustannie widzimy na polskim rynku.
Ile warzyw sprowadza się z Rosji?
W 2023 roku, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, import warzyw z Rosji do Polski wyniósł 38,74 tys. ton. Liderem okazuje się cebula, której sprowadzono aż 21,78 tys. ton. Na drugim miejscu są ogórki, których import wyniósł 7,93 tys. ton. Podium zamyka natomiast marchew, która w minionym roku trafiła do Polski w ilości 4,02 tys. ton.