Największa inflacja od 22 lat. Co z kredytami?

Fot. Pixabay

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował najnowsze dane dotyczące inflacji. Analitycy przewidywali dość wysoki skok z poziomu, który widzieliśmy w lutym. Wtedy wynosiła 8,5%. Niestety, nawet ich prognozy zostały daleko w tyle. Jak inflacja kształtuje się aktualnie? Jak to wpłynie na raty kredytów?

Obserwując wzrost poziomu inflacji w lutym, mieliśmy świadomość, że ta nie odzwierciedla jeszcze wpływu wojny na Ukrainie i jej konsekwencji na polskim rynku. Niestety – tak też było, wyliczenia za marzec zaskoczyły nawet analityków. 10,9 procent – tyle wynosi aktualnie inflacja. Porównując ją z poprzednim miesiącem widzimy dość duży przeskok – wzrosła o 2,4%.

Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Jednym z nich są oczywiście ceny żywności. W marcu wzrosły o 2,2% porównując do lutego i o 9,2% względem poprzedniego roku. Energia także pozostawia wiele do życzenia. Stawki w tym sektorze zwiększyły się o 4,4%. Największą rolę odegrały jednak paliwa. Ich ceny, jak każdy z nas dobrze wie, skoczyły aż o 28%. Niestety, póki co w kwietniu sprawy nie przedstawiają się lepiej.

Nie sposób jednak przewidzieć, jak sytuacja będzie wyglądać w przyszłości ze względu na cały czas zmieniające się warunki rynkowe. Jak informują analitycy, szczyt inflacji jest dopiero przed nami. Niewątpliwie wpłynie to dość mocno na kredytobiorców. Już wysokie stopy procentowe będą musiały wzrosnąć jeszcze bardziej, by wyhamować inflację w Polsce. W lutym wynosiły one 3,5%. Jednak czy tak pozostanie?

Tutaj również przewidywania nie są zbyt optymistyczne i chyba nie możemy liczyć na nic innego. Według większości, stopy procentowe w 2022 wzrosną do minimum 6%. Jak wspominaliśmy, aktualnie wynoszą 3,5%. Dla nas oznacza to nic innego jak wzrosty rat kredytów, które płacimy. Już znacznie wyższe stawki, niż chociażby we wrześniu 2021, zwiększą się o kolejne kilkaset złotych.

Niemniej, wysoka inflacja oddziałuje nie tylko na kredyty. Wraz z jej wzrostem, maleje ilość dóbr i usług, na które możemy sobie pozwolić. Realna wartość świadczeń typu 500 plus to na początku kwietnia niespełna 400 złotych. Wszelkie lokaty również wiążą się ze stratami. Tymczasem, rząd na tym wszystkim zyskuje – wpływy z podatków pośrednich są na coraz wyższym poziomie. Tak właśnie działa inflacja. A co z tarczą, która miała rzekomo zapobiec takiej sytuacji?

Źródło: 300gospodarka.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności