Te założenia znalazły również swoje odzwierciedlenie w Planie Strategicznym dla Wspólnej polityki Rolnej na lata 2023-2027 – między innymi w postaci interwencji Interwencja I.10.4 Inwestycje przyczyniające się do ochrony środowiska i klimatu. Program ten oferuje m.in. wsparcie do zakupu urządzeń do mechanicznego zwalczania chwastów. W ARiMR trwa weryfikacja wniosków o tę pomoc – kolejnym etapem będzie realizacja inwestycji. Przeglądamy więc ofertę producentów takich maszyn.
Brony chwastowniki
Najprostszym narzędziem do mechanicznego zwalczania chwastów są brony chwastowniki. Maszyny te wyposażone są w elastyczne zęby, które pracują na całej powierzchni pola i wyrywają lub zasypują pojawiające się chwasty. Wczesne zastosowanie daje uprawom niezbędną przewagę nad konkurencyjnymi chwastami w wyścigu o światło, wodę i składniki odżywcze. Chwastownik charakteryzuje się możliwością pracy z dużymi prędkościami roboczymi i nie wymaga dużej mocy ciągników. Pracuje zazwyczaj na głębokości ok. 2 cm.
Przykładami tego typu maszyn są brony chwastownik VS 150 M1 o szerokości roboczej 1,7 m oraz VS 300 M1 o szerokości 3,2 m firmy APV, które można stosować zarówno jako urządzenia montowane z przodu, jak i z tyłu ciągnika. Maszyny przeznaczone są do uprawy warzyw, w szczególności upraw rzędowych, oraz upraw specjalistycznych. Podczas pracy zęby wchodzą w glebę maksymalnie na głębokość 2–3 mm, aby rozkopać i rozkruszyć wierzchnią warstwę skorupy glebowej. Gdy zęby przesuwają się po glebie, chwasty znajdujące się w stadium włóknistym lub zarodkowym są zasypywane ziemią albo wyrywane i odkładane na powierzchni. Tam wysychają i obumierają. Jak zaznacza producent, dzięki temu eliminowanych jest nawet 90% chwastów znajdujących się w fazie zarodkowej. Aby zwiększyć żywotność zębów, można je doposażyć w końcówki z węglika spiekanego.
Co istotne, oba modele chwastowników APV mogą współpracować z siewnikami pneumatycznymi PS 120 M1, PS 200 M1 oraz PS 300 M1 z elektryczną lub hydrauliczną dmuchawą, a także z multidozownikiem MDP 100 M1. Chwastownik w wersji 3,2 m waży zaledwie 370 kg i do pracy wymaga ciągnika o mocy co najmniej 30 KM.
Pielniki międzyrzędowe
Kolejną grupą maszyn do mechanicznego zwalczania chwastów są pielniki międzyrzędowe, które pozwalają usuwać chwasty między rzędami roślin, bez uszkadzania uprawy. Elementami roboczymi mogą być redliczki, noże, zęby sprężynowe czy gęsiostopki, które podcinają chwasty i jednocześnie spulchniają glebę. Pielniki rzędowe szczególnie sprawdzają się w uprawach warzyw, gdzie plantacje wymagają częstego odchwaszczania. Aby ich praca była skuteczna i nie uszkadzała roślin, wymagany jest precyzyjny siew.
W uprawie warzyw sprawdzi się pielnik Niva Top, który ma szeroki zakres regulacji rozstawu od 20 cm do 80 cm, a w konstrukcjach specjalnych nawet do 150 cm. Układ ramowy ma specjalny przekrój z możliwością szybkiego montażu oraz regulacji sekcji roboczych. Pielniki Niva Top w swoim wyposażeniu mają systemy hydraulicznego naprowadzania na rzędy uprawy. Dzięki układowi naprowadzania staje się możliwa praca bardzo blisko roślin bez ryzyka ich uszkodzenia. Sterowanie maszyną w rzędach uprawy może odbywać się na kilka sposobów: w trybie ręcznym lub w pełni autonomicznie poprzez wykorzystanie systemu wizyjnego automatycznie prowadzącego pielnik w rzędach uprawy. Pielniki polskiego producenta mogą być wyposażone w podsiewacz nawozu czy kontrolę sekcji sterowaną przez nawigację lub ISOBUS.
Pielnik do uprawy warzyw oferuje również firma Bomet. Model Nembus przeznaczony jest do mechanicznego zwalczania chwastów w uprawie warzyw, truskawek i kukurydzy. Maszyna może pracować nie tylko w międzyrzędziach, ale także bardzo blisko roślin uprawnych. Pielnik sprawdzi się na wszystkich rodzajach gleb. Podstawowym elementem maszyny jest sztywna, solidna rama, do której mocowane są sekcje robocze. Umożliwia ona uzyskanie rozstawu międzyrzędzi od 45 do 90 cm, w zależności od wersji maszyny. Zaletą pielnika Nembus jest duży prześwit pod ramą – do 60 cm – umożliwiający pielenie w późniejszym okresie rozwoju roślin oraz w uprawach wysokich. Maszyna przystosowana jest do współpracy z ciągnikami wyposażonymi w układ zawieszenia kategorii II i III. W zależności od rodzaju uprawy i przeznaczenia pielnik może być wyposażony w sekcję roboczą z zębami sprężynowymi i redliczką oraz dodatkowymi elementami, m.in. zgrzebłem, zgarniaczem, kolczatką czy nożami kątowymi. Dodatkowo maszynę można wyposażyć w ekrany boczne, talerze osłaniające, gwiazdy pielące oraz dozownik nawozu mineralnego lub płynnego.
Kolejną propozycją dostępną na krajowym rynku jest pielnik Hortech. Maszyna oferowana jest w dwóch wersjach: na ramie sztywnej lub wyposażona w hydrauliczny układ prowadzenia. Wersja hydrauliczna umożliwia operatorowi sterowanie maszyną niezależnie od ciągnika, co znacząco ułatwia pracę. Jak podaje producent, każdy pielnik może zostać wyposażony w zęby sprężyste z różnymi typami gęsiostopek lub w inne narzędzia dobrane do potrzeb użytkownika. Maszynę można indywidualnie skonfigurować pod wymagania gospodarstwa, a maksymalna szerokość ramy wynosi 3 m. Najczęściej wybieranymi elementami roboczymi są gęsiostopki typu serce, słupice z redlicą oraz redlice montowane bezpośrednio na zębie sprężystym. Opcjonalnie pielnik Hortech można doposażyć m.in. w podsiewacz nawozu ze zbiornikiem o pojemności 160 l, gumowe koła podporowe do regulacji głębokości pracy, gwiazdy pielące oraz płyty osłonowe.
Optyczne prowadzenie
Zaawansowany pielnik wyposażony w system optycznego prowadzenia (kamery) to obecnie jedna z najbardziej rozwijających się grup maszyn w nowoczesnym rolnictwie – szczególnie w uprawie warzyw, gdzie nie ma miejsca na błędy. Podstawą prowadzenia są kamery, które rejestrują obraz w czasie rzeczywistym.
System rozpoznaje rzędy upraw, odróżnia rośliny od chwastów i na tej podstawie steruje pracą elementów roboczych maszyny. Taki pielnik można wykorzystać do precyzyjnego prowadzenia w rzędach, ale także do rozpoznawania pojedynczych roślin/chwastów. Maszyny te cechują się bardzo wysoką precyzją pracy oraz wydajnością (praca z prędkością do 12 km/h).
Pielnik Amazone Venterra 2K wyposażony jest w kontrolę sekcji elementów roboczych. Prowadzona za pomocą systemu GPS maszyna opuszcza lub podnosi poszczególne sekcje, nie niszcząc uprawy na klinach czy uwrociach. Sterowanie narzędziem odbywa się w pełni automatycznie. Maszyna prowadzona jest w rzędzie przez system kamer, który dba o precyzyjne prowadzenie, nawet przy dużych prędkościach roboczych. Zamontowana na pielniku kamera identyfikuje rzędy roślin i ustawia ramę maszyny tak, aby nie uszkodzić roślin. Pielnik może współpracować z opryskiwaczem zawieszonym na przednim TUZ, umożliwiając jednoczesne pielenie oraz oprysk. Zabieg wykonywany jest bezpośrednio na roślinę, a pozostały obszar międzyrzędzi obrabiany jest mechanicznie bez chemii. Kamera dokładnie śledzi rząd, dlatego nawet kilkucentymetrowe przesunięcie narzędzia nie zagraża podcięciem rośliny. Maszynę można doposażyć odpowiednio do danej uprawy oraz stadium wzrostu rośliny, montując dodatkowe elementy robocze, np. talerze ograniczające zasypywanie roślin. Takie rozwiązanie stosowane jest, gdy roślina jest mniejsza. W ten sposób narzędzie nie uszkadza liści.
Kolejnym przykładem precyzyjnego pielnika z optycznym prowadzeniem jest Lemken EC-Weeder. Chwastownik nadaje się do wszystkich upraw wysiewanych w rzędach. Można go skonfigurować zgodnie ze specyficznymi wymaganiami rolnika, uwzględniając rodzaj uprawy, warunki glebowe, rozstaw rzędów i rozstaw kół ciągnika. Maszyna może pracować w rozstawie rzędów od 15 do 150 cm i dostępna jest w szerokości roboczej do 13 m. Automatyczny system sterowania kamerą iQblue vision umożliwia precyzyjne pielenie w dzień i w nocy, na podstawie obrazów z kamer przetwarzanych przez terminal i komputer roboczy. Koncepcja sterowania wizyjnego iQblue integruje sterowanie kamerą i sekcją w jednym interfejsie użytkownika. Terminal CCI 1200 umożliwia wyświetlanie obrazu z kamery na żywo, umożliwiając korzystanie ze wszystkich funkcji systemu. Pozwala to na pielenie w odległości 2 cm od roślin uprawnych i i pracę z prędkoscią jazdy do 15 km/h. Maszyna może współpracować z przednim zbiornikiem do oprysku pasowego lub nawożenia.
Do odchwaszczania upraw na redlinach
W przypadku warzyw uprawianych na redlinach np. marchwi, pietruszki czy ziemniaków również istnieje możliwość mechanicznego zwalczania chwastów w trakcie sezonu np. przy pomocy specjalnych kultywatorów. Jedną z takich maszyn jest kultywator APH Baselier, przeznaczony do budowy oraz renowacji redlin ziemniaków i marchwi. Maszynę wyposażono w centralną przekładnię połączoną z pięcioma przekładniami i wirnikami, które aktywnie uprawiają glebę. Rozwiązanie to sprawia, że nawet przy dużym zagęszczeniu gleby w sezonie wegetacyjnym redliny mogą być skutecznie odnawiane. Jak informuje producent, szczególnie w uprawie marchwi i pietruszki sprawdza się kultywator 4FR310, który podczas sezonu wegetacyjnego napowietrza redliny i mechanicznie eliminuje uporczywe chwasty. Model wyposażony jest w cztery rzędy, a jego szerokość robocza wynosi 3 m przy rozstawie rzędów 75 cm. Maszyna posiada 56 zębów hakowych, waży niespełna 1500 kg i wymaga ciągnika o mocy około 90 KM. W ofercie dostępne są również modele 2-, 6- i 8-rzędowe z możliwością pracy w rozstawie 75 oraz 90 cm.
Autonomiczne roboty
Najbardziej zaawansowaną grupą maszyn do mechanicznego zwalczania chwastów w warzywach są roboty autonomiczne, które coraz śmielej wkraczają na polski rynek. Autonomiczne maszyny z centymetrową dokładnością wykonują zaprogramowane przez nas zadanie, odciążają w pracy i mogą pracować bez przerwy. Człowiekowi pozostaje jedynie zaplanowanie pracy i doglądanie upraw, przynajmniej w teorii.
Robot Farmdroid duńskiego producenta Farmsystems to w pełni autonomiczny robot, zasilany energią słoneczną. Zamontowane na maszynie panele fotowoltaiczne zasilają dwa akumulatory. Silniki zużywają ok. 800 W, a nadwyżka energii trafia do akumulatora. Robota można wzbogacić o kolejne dwa akumulatory jako dodatkowe magazyny energii. Tak skonstruowany może pracować nawet przez całą dobę, gdy jest dobra pogoda. W mniej słoneczne dni zdarza się, że maszynie może zabraknąć energii do przepracowania nocy. Wtedy robot do pracy automatycznie powraca zaraz po wschodzie Słońca. Zadaniem maszyny jest założenie plantacji, pielenie oraz oprysk. Farmdroid może pracować m.in. w burakach, cebuli, szpinaku czy jarmużu. Wszystkie narzędzia robocze są napędzane elektrycznie. Kluczowy jest siew, bowiem aby móc wykonywać zabiegi pielenia czy oprysku, robot musi sam zasiać uprawę. W ten sposób zapamiętuje on położenie każdego nasiona z dokładnością do 1 cm i na podstawie ich pozycji może zacząć pielić przed ich wschodem. Co ważne, nie bazuje on na obrazie z kamer, tylko na zapisanych pozycjach, co daje mu przewagę nad pielnikami optycznymi, ponieważ może wykonywać zabieg przed pojawieniem się chwastów. Robot nie będzie pracował w uprawach, których nie zasiał.
Farmdroid może obsługiwać plantacje do 20 ha, porusza się bardzo powoli, a jego prędkość maksymalna to 900 m/h. Robot nie zjeżdża z pola, jest cały czas w uprawie. Wykorzystując całą 3-m szerokość belki, jest w stanie w ciągu doby zrobić 3–6 ha. Podczas pielenia co 4–5 dni wraca do tego samego miejsca, nie pozwalając na wzrost chwastów. W standardzie sprzedawany jest jako kompletna maszyna z siewnikiem i pielnikiem, opcjonalnie można do niego dokupić opryskiwacz precyzyjny. Farmdroid waży ok. 900 kg, co minimalizuje ugniatanie gleby i chroni jej strukturę. Programowanie robota oraz uruchomienie go odbywać się może za pomocą panelu na maszynie lub przez aplikację mobilną. Robotem z anteną GPS objeżdża się pole i wykonuje pomiar, zaznacza wszystkie występujące przeszkody, tworząc mapę pola. Na podstawie wykonanych pomiarów robot tworzy plan zasiewu i zgodnie z nim jeździ. Maszynę należy postawić w granicach pola i włączyć funkcje prac. Dalej pracuje już samodzielnie. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że wprowadzenie do gospodarstwa takiej maszyny wymaga odpowiedniego przygotowania, związanego z digitalizacją pól i kontrolą pracy robota.
