Plantacja pora zimowego, kilka tygodni po posadzeniu
StoryEditor

Dlaczego specjalistyczne gospodarstwa rezygnują z uprawy pora?

Data:  30 październik 2024Autor:
30 październik 2024
Zgodnie z informacjami z wniosków o przyznanie płatności bezpośrednich, dostarczonych do ARiMR, powierzchnia uprawy pora zmniejszyła się w Polsce z 2 049 ha w 2021 roku do 1 718 ha w 2024 roku (tabela). Jakie są tego przyczyny? Dlaczego duzi, wyspecjalizowani producenci pora rezygnują z jego uprawy? [caption id="attachment_61188" align="aligncenter" width="540"] Uprawa pora na zbiór jesienny[/caption]

Warunki klimatyczne w Polsce zasadniczo sprzyjają produkcji pora. Nie jest to gatunek bardzo wymagający w uprawie. Inaczej niż ma to miejsce w przypadku plantacji cebuli czy marchwi lub pietruszki, por nie należy gatunków wymagających intensywnego odchwaszczania, ponieważ uprawia się go głównie z rozsady. Nie wykazuje wrażliwości na przymrozki wiosenne, zwykle również dobrze zimuje w gruncie, czemu dodatkowo sprzyjają łagodne zimy w ostatnich latach. Nie trzeba zatem ponosić dużych nakładów związanych z przechowywaniem łodyg rzekomych. Zarówno sadzenie, jak i zbiór można zmechanizować. Wydaje się więc, że jest to warzywo stworzone do uprawy w polskich warunkach. Dlaczego zatem zainteresowanie jego uprawą słabnie?

Powierzchnia uprawy pora w Polsce w latach 2021-2024 (źródło ARiMR)

Eksperci zaopatrujący producentów pora w rozsadę, wskazują na kilka aspektów, które przyczyniły się do obniżania areału produkcji tego warzywa.

  1. Wysoki koszt założenia plantacji i długi okres zwrotu zainwestowanych środków

Biorąc pod uwagę wszystkie nakłady: zakup rozsady, nawożenie, nawadnianie, ochronę, koszty pracy, amortyzację specjalistycznych maszyn do pora, koszty ponoszone przez plantatorów w przeliczeniu na 1 ha wynoszą 45 tys. zł.

image
Plantacja pora zimowego, kilka tygodni po posadzeniu
FOTO:

Dodatkowo okres produkcji pora jest długi – szczególnie w przypadku uprawy pora zimowego – dlatego pieniądze za sprzedany towar wpływają do gospodarstwa nierzadko nawet rok po rozpoczęciu uprawy (pora zimowego sadzi się w czerwcu, kopie w marcu/kwietniu a sieci handlowe regulują należność po 60–90 dniach od dostawy).

W tym samym czasie w przypadku uprawy np. rzodkiewki, sałaty, szpinaku, koperku, czy innych natek przeprowadza się kilka cykli, co sumarycznie zapewnia większy zysk.

  1. Brak ludzi do pracy

W produkcji pora jest wiele etapów wymagających sporej liczby pracowników. Pierwszym z nich jest sadzenie, które nadal czasami przeprowadza się ręcznie, w dołki. Nawet jeśli wykonuje się je sadzarką to do obsługi maszyny potrzeba aż 6–7 osób. Zbiory prowadzone są zazwyczaj w okresie jesienno-zimowym, gdy jest zimno, mokro i ciemno – nie są to komfortowe warunki dla pracowników, którzy wolą zajęcie pod dachem. Obecnie w specjalistycznych gospodarstwach zbiory wykonuje się kombajnowo, jednak wymaga to zakupu drogiej maszyny, która w trudnych, jesiennych warunkach narażona jest na awarie.

image
Zbiór kombajnowy pora
FOTO:

Kolejnym istotnym etapem produkcji jest mycie i pakowanie pora. Do obsługi linii do mycia potrzeba nawet 10–12 osób, które również muszą być gotowe na pracę w niezbyt przyjemnych warunkach.

image
Linia do mycia pora
FOTO:
  1. Brak stałej, stabilnej ceny

Por w sieciach handlowych nierzadko kosztuje 8-10 zł/kg, podczas gdy cena uzyskiwana przez producenta to 1,8–2,5 zł. Tylko w niektórych miesiącach udaje się zarobić więcej, kiedy brakuje towaru z Belgii czy Holandii (zazwyczaj jest to styczeń lub wczesna wiosna).

Problemem bywa również polityka prowadzona przez największe firmy zaopatrujące sieci handlowe. Gdy podaż pora jest duża zdarza się, że ściągają towar z zagranicy, aby maksymalnie obniżyć cenę w Polsce.

  1. Rosnące koszty produkcji

Dodatkowo rosną koszty energii, wody, nasion i ochrony. Presja wciornastka jest ogromna, ponieważ szkodnik szybciej rozmnaża w wysokiej temperaturze - to wszystko również nie pomaga krajowym producentom porów.

image
Wciornastek tytoniowiec
FOTO:

Zimą w uprawie pora Belgowie i Holendrzy stosują  grube włókniny do okrywania roślin. Dzięki łagodniejszym zimom mogą prowadzić zbiory cały czas. W Polsce popularniejsze od włóknin są siatki do zabezpieczania upraw zimą, ale ich koszt to ponad 12 tys. zł/ha. Jednak przy dużych mrozach, kopanie roślin nawet spod okryć nie jest możliwe. Co istotne, por kopany zimą, może stracić do 30–40% masy, dlatego celowe jest czekanie w naszych warunkach do marca, kwietnia, aby ruszyła wegetacja i por nabrał masy.

Zdjęcia: A. Czerwińska-Nowak

28. luty 2026 00:07