Seminarium ziemniaczane w BagatelceCzubiński
StoryEditorSeminarium ziemniaczane

Seminarium ziemniaczane w Wielkopolsce. Strategie ochrony ziemniaka przed chorobami i szkodnikami

Data:  26 luty 2026Autor:
26 luty 2026

W Bagatelce koło Września w Wielkopolsce odbyło się seminarium poświęcone nowoczesnej uprawie ziemniaka. Eksperci omawiali najnowsze zalecenia dotyczące ochrony przed chorobami i szkodnikami oraz problem narastającej odporności patogenów.

Profesjonalizacja uprawy ziemniaka

Uprawa ziemniaka wymaga profesjonalizmu oraz ciągłego rozwoju. Okazją do zgłębienia wiedzy jest seminarium ziemniaczane, które odbyło się w Bagatelce koło Wrześni w Wielkopolsce.

Zaraza ziemniaka i odporność patogenów

Grzyby chorobotwórcze, aby wniknąć do liścia, wymagają dużo siły. Ciśnienie dla większości z nich wynosi aż 8 atmosfer. Sprawca zarazy wypracował metodę wnikania strzępki pod kątem i dzięki temu wnika w tkanki roślin już przy ciśnieniu zaledwie 0,3 atmosfery. Tłumaczy to, dlaczego choroba ta rozwija się na plantacji błyskawicznie – powiedział dr Jerzy Osowski z IHAR, oddział w Boninie.

Jednak błyskawiczny rozwój zarazy na polu to jedno. Ekspert z Bonina omówił także zagadnienie odporności szczepów patogenu na różne substancje czynne. Przedstawił wyniki badań Fungicide Resistance Action Committee nad tym zagadnieniem.

– Jeszcze kilkanaście lat temu zalecano stosowanie dawek zmniejszonych fungicydów i ich pojedyncze aplikowanie. Obecnie zostało to całkowicie odwrócone. Teraz każdy zabieg powinien być wykonywany mieszaniną substancji, a przy tym trzeba stosować duże ilości wody, aby np. substancje powierzchniowe dobrze pokryły roślinę – dodał dr Osowski.

Według zaleceń brytyjskich pierwszy zabieg na zarazę wykonuje się w fazie BBCH 15, kiedy rośliny są jeszcze małe. Z jednej strony zabezpieczy to liście, ale także doprowadzi do powierzchniowej dezynfekcji gleby, w której są zoospory sprawcy zarazy – mówił dr Osowski.

image

DR JERZY OSOWSKI, IHAR o. Bonin
Seminarium ziemniaczane w Bagatelce

FOTO: Czubiński
image

MARIAN KRAŚNER
Corteva Agriscience Poland
Doradca ds. Środków Ochrony Roślin

FOTO: Czubiński

Rotacja substancji czynnych i walka ze stonką

Temat odporności patogenów poruszył także Marcin Kraśner z firmy Corteva. Fungicydy według niego powinny być stosowane nie tylko zapobiegawczo, ale także koniecznie trzeba zmieniać używane substancje czynne. Wspomniał także o problemie stonki ziemniaczanej.

– Do zwalczania szkodników mamy jeszcze mniej możliwości niż w ochronie przed grzybami. Dlatego dostępne insektycydy powinny być z jeszcze większą uwagą stosowane rotacyjnie, aby nie stymulować odporności owadów – mówił Marcin Kraśner.

Alternarioza – drugie najważniejsze zagrożenie

Przemysław Kostrzewski z BASF wspomniał nie tylko o konieczności zapobiegania zarazie, ale także o chorobie nr 2 w ziemniaku, czyli o alternariozie. – Choroba ta lubi zestresowane rośliny. Znosi bardzo dobrze przemienną pogodę, wytrzymuje okresy bez deszczu, a nawet znosi wyższe temperatury. Ponadto choroba ta w Polsce powodowana jest przez dwa różne patogeny o różnych wymaganiach. Przykładowo Alternaria alternata pojawia się wcześniej, a A.solani później. Dlatego w zabiegach fungicydowych powinniśmy dodawać środki na tych sprawców bardzo wcześnie – mówił.

image

Seminarium ziemniaczane w Bagatelce

FOTO: Czubiński
image

Dr Aneta Chałańska z NEFScience

FOTO: Tomasz Czubiński

Dr Aneta Chałańska z NEFScience mówiła o nicieniach,  które są dużym zagrożeniem dla ziemniaka. Wyróżniła m.in. guzaki czy korzeniaki, które przenosić mogą groźne dla ziemniaka wirusy. Podkreśliła, że niektóre gatunki nicieni można ograniczać np. roślinami miedzyplonowymi.

Krzysztof Sułkowski, ekspert z firmy Agrosimex zauważył, że rośliny słabo odżywione i w kiepskiej kondycji szybciej są atakowane przez alternariozę. Dlatego też oprócz precyzyjniej ochrony ziemniaka ważne​wazne jest też jego nawożenie i biostymulacja.

image

Krzysztof Sułkowski, Agrosimex

FOTO: Tomasz Czubiński
image

Radosław Wilk Intermag

FOTO: Tomasz Czubiński

- Rizoktonioza może zabierać nawet 30 proc. plonu ziemniaka.  Z drugiej strony stosowane środki chemiczne z czasem tracą skuteczność.  Dlatego warto zastanowić się nad stosowaniem środków biologicznych, na które nie powstaje odporność. Środek Proradix służy do zaprawiania sadzeniaków i zawierające go bakterie zasiedlają ryzosferę i zapobiegają rozwojowi patogenów. Poza tym bakterie indukują maturalną odporność roślin - mówił Radosław Wilk z Intermagu.

O odchwaszczaniu ziemniaka mówił Radosław Suchorzewski z firmy Bayer. Zauważył, że nie mamy już metrybuzyny do odchwaszczania ziemniaków. Mamy do dyspozycji kilka innych skutecznych substancji, np. aklonifen czy prosulfokarb.

image

Radosław Suchorzewski, Bayer

FOTO: Tomasz Czubiński
image

Waldemar Gaca, ADOB

FOTO: Tomasz Czubiński

- Na rynku jest ponad 1000 nawozów dolistnych. Wybierać trzeba jednak te, z których rośliny pobiorą jak najwięcej składników. Ich przyswajalność z nawozów jest kluczowa - zauważył Waldemar Gaca z firmy ADOB.

- Warto podawać nawozy naturalne w uprawie ziemniaka. Jednak muszą one być stosowane w racjonalnych dawkach. Ale obliczenie skutecznej dawki wymaga znajomości składu takiego nawozu naturalnego. Tymczasem rzadko kiedy skład z książki odpowiada rzeczywistemu - powiedział prof. Witold Szczepaniak z UP w Poznaniu.

image

prof. Witold Szczepaniak z UP w Poznaniu

FOTO: Tomasz Czubiński
image

Seminarium ziemniaczane w Bagatelce

FOTO: Czubiński
27. luty 2026 22:35