W okresie marca i kwietnia notowano warunki drastycznej suszy rolniczej, sytuację poprawiły deszcze, które wystąpiły w ostatnim czasie. W okolicach Kalisza spadło średnio dwa razy po 25-35 mm deszczu. Rejon jest wiec w tej chwili względnie nawodniony i wszyscy odetchnęli z ulgą, tym bardziej, że najwcześniej wysadzone ziemniaki wchodzą już w okres tuberyzacji i teraz woda do wzrostu plonu jest im najbardziej potrzebna. Rejon ominęły największe fale przymrozków, z którymi mięliśmy do czynienia w maju, dlatego kondycja ziemniaków nie ucierpiała. Ostatnie przymrozki wystąpiły tam jeszcze w kwietniu. Miejscowi producenci przewidują rozpoczęcie zbiorów na połowę czerwca.
Rolnicy w rejonie kaliskim uważają, że stonka u nich uodporniła się na insektycydy. Moim zdaniem jest to tylko część prawdy. W 80% za brak efektów skuteczności stosowania środków ochrony roślin odpowiadają źle dobrane preparaty, zły termin ich zastosowania (np. na jaja stonki) i bardzo gorąca wiosna oraz lato z jakimi mieliśmy do czynienia przez ostatnie dwa sezony - w takich warunkach w ogóle nie zadziałały pyretroidy, których skuteczność spada w temperaturze powyżej 20°C.
Po ciepłej zimie małe bulwy przezimowały. W ten sposób odmiany są zanieczyszczone innymi. Problem jest zwłaszcza wtedy gdy są to odmiany o różnej barwie miąższu. Powszechność samosiewów w tym rejonie to efekt bardzo łagodnych zim i częstego pojawiania się ziemniaka w zmianowaniu - nierzadko co dwa lata na tym samym polu.

Najwcześniej planowane są zbiory odmiany Riviera. Następnie w kolejności będzie kopany Denar, Ranomi (żółty miąższ), Arrow (biały kremowy miąższ). w rejonie popularna jest też bardzo wczesne odmiany Primabelle, Colomba. Dobór odmian w znacznym stopniu uwarunkowany jest wymaganiami głównych odbiorców - tj. firm pakujących i konfekcjonujących.

