Stonka ziemniaczana

Najłagodniejsza zima stulecia 2019/2020 roku z pewnością będzie miała wpływ na poziom śmiertelności zimujących w glebie szkodników roślin. Znanym gatunkiem, którego diapauza przebiega w ten sposób jest stonka ziemniaczana. Choć owada tego nie trzeba przedstawiać, bo jest to chyba najpopularniejszy gatunek spośród szkodników roślin rolniczych, to rokrocznie wiosną służby ochrony roślin przypominają o konieczności monitorowania jego nalotów i o sposobach zapobiegania szkodom.

Na przedwiośniu, na głębokości 10–20–30 cm w glebie chrząszcze stonki ziemniaczanej zimują czekając na wiosenne ocieplenie. Z badań naukowych IOR-PIB wynika, że niektóre chrząszcze stonki ziemniaczanej schodzą do ziemi na zimowanie na głębokość aż 100–120 cm. Potrafią też przebywać w stanie uśpienia przez okres 2–3 lat. Jest to ewolucyjny sposób na przetrwanie gatunku w razie zaistnienia ekstremalnie niesprzyjających warunków środowiskowych (pożar, bardzo silny mróz itp.).

Problem ciągle istnieje
Jak obserwowane zmiany klimatu i bardzo łagodna zima wpłyną na poziom śmiertelności naturalnej tego szkodnika? Wiadomo, że w Anglii, gdzie ciepły klimat atlantycki panuje zawsze, stonka ziemniaczana nie stanowiła nigdy problemu, ponieważ choroby grzybowe i bakteryjne w wyższych temperaturach gleby dziesiątkowały owady i utrzymują do dziś poziom liczebności populacji na bardzo niskim poziomie. Mrozy, które hamują rozwój chorób w klimacie Polski sprzyjają stonce ziemniaczanej, która ewolucyjnie przystosowana jest do okresowego przebywania nawet w przemarzniętej glebie. Można się więc spodziewać, że w obecnym sezonie 2020 roku, po ciepłej zimie atak szkodnika będzie słabszy. Pamiętajmy jednak, że utrzymanie poziomu liczebności populacji stonki ziemniaczanej na niezmienionym poziomie wymaga średniej redukcji przynajmniej 996 spośród 1000 osobników. Do dziś czynniki środowiskowe w Polsce, a więc choroby, drapieżniki, pasożyty i klimat ani razu od czasu inwazji szkodnika, nie wystarczyły do osiągnięcia wymaganego poziomu i dlatego rokrocznie w wielu rejonach konieczne było i nadal jest zwalczanie chemiczne.

Jeśli na plantację przyleci 100 samic, to ich potomstwo wyniesie średnio ok. 100 tys. larw, które zjedzą mniej więcej 5 t liści ziemniaka

Żarłoczny szkodnik
Przypomnijmy niektóre dane dotyczące potencjału rozrodczego stonki ziemniaczanej. Jeśli na plantację przyleci zaledwie 100 samic, to ich potomstwo wyniesie średnio ok. 100 tys. larw, które zjedzą mniej więcej 5 t liści z naszego pola. Jeśli pojawi się ich tysiąc, to potencjalne straty wyniosą 50 t liści. W zależności od powierzchni plantacji, stadium rozwoju zaatakowanych roślin i poziomu ich uszkodzeń, straty w plonie mogą sięgać 50, 80, a w skrajnych przypadkach nawet 100%! Tak więc nie można zaniedbać monitorowania pól i w razie konieczności trzeba będzie podjąć decyzję o chemicznym zwalczaniu stonki ziemniaczanej. Dla przypomnienia, progi szkodliwości stonki ziemniaczanej wynoszą wiosną – jeden chrząszcz na 25 roślin lub 1–2 chrząszczy/m2, 10 złóż jaj na 10 roślinach lub 15 larw na jednej roślinie. O ile pogoda w obecnym sezonie wegetacyjnym będzie podobna do ubiegłorocznej, okresy występowania poszczególnych stadiów rozwojowych stonki ziemniaczanej będą przyśpieszone i równocześnie na plantacji będą występowały zarówno złoża jaj, jak i różne stadia larwalne, co utrudni zwalczanie.

Monitorowanie plantacji należy rozpocząć więc wiosną, kiedy ocieplenie warstwy gleby na głębokości, na której zimuje stonka spowoduje jej przebudzenie i powrót do aktywności życiowej. Obecnie, na skutek ocieplenia klimatu, ma to miejsce już od pierwszej dekady maja (owady zimujące płytko), ale może trwać do połowy czerwca (owady zimujące głęboko). Niezależnie od terminu, pierwsze chrząszcze pojawiają się na brzegach plantacji wczesnych odmian ziemniaka, a nalot nastąpi z kierunku miejsc zimowania. Na stonkę będą już czekały młode wschodzące rośliny ziemniaka. Pamiętajmy, że termin sadzenia ziemniaków w ocieplającym się klimacie Polski również się zmienił. Obecnie, jeżeli ziemia nagrzeje się na głębokości 10 cm do 8–10°C, wielu plantatorów przystępuje do sadzenia, a podkiełkowane sadzeniaki odmian wczesnych sadzone są nawet wcześniej, gdy gleba ogrzeje się do temperatury 5–6°C, co w południowych rejonach kraju ma miejsce już w pierwszej dekadzie kwietnia.

Cykl życiowy stonki ziemniaczanej

Zapłodnione w poprzednim sezonie samice bardzo szybko przystąpią do składania jaj, a te, które zostaną zapłodnione wiosną tego roku, z pewnym opóźnieniem. Składanie jaj przez pokolenie przezimowanych samic potrwa przez: od ostatniej dekady maja, cały czerwiec, lipiec, aż do połowy sierpnia, a tempo składania jaj będzie regulowała temperatura powietrza. Monitorując plantację należy pamiętać, że samice składają jaja na spodniej stronie liści. Na szczęście są one łatwo zauważalne ze względu na jaskrawy, pomarańczowy kolor. Jak wspomniano, potencjał rozrodu tego gatunku jest bardzo wysoki i jedna samica w optymalnych warunkach potrafi złożyć nawet 3000 jaj. Ze składanych prawie każdego dnia jaj, przy ciepłym klimacie (20–25°C) już po 5–7 dni wylęgną się żarłoczne, dobrze widoczne, czerwone larwy, które będą się rozwijały przechodząc przez cztery stadia, a następnie zagrzebią się płytko w glebie, gdzie w ciągu trzech tygodni przepoczwarczą się, by jako młode chrząszcze, tak zwanego letniego pokolenia, wyjść na powierzchnię i w dalszym ciągu uszkadzać rośliny ziemniaka. Ocieplenie klimatu spowodowało, że to pokolenie atakuje ziemniaki już na początku lipca i tego zjawiska możemy spodziewać się również w tym sezonie. W tak ciepłe lata jak ostatnie, stonka ziemniaczana rozwija dwa pełne pokolenia. Rozwój jednego pokolenia trwa w optymalnych warunkach zaledwie 30–35 dni!
Jak wynika z tego krótkiego opisu, monitorowanie pola w celu ochrony plantacji przed stonką ziemniaczaną powinno trwać od początku wegetacji roślin, prawie do końca tego procesu. Wszelkie zaniedbania skończą się stratami w plonach i powtórzeniem silnego ataku stonki ziemniaczanej w kolejnym sezonie wegetacyjnym.

Wykaz substancji czynnych insektycydów dopuszczonych do stosowania w Polsce w zwalczaniu stonki ziemniaczanej
Grupa chemiczna Substancja czynna
Pyretroidy beta-cyflutryna
cypermetryna
deltametryna
lambda-cyhalotryna
zeta-cypermetryna
Neonikotynoidy acetamipryd
tiachlopryd
Związki fosforoorganiczne chloropiryfos
chloropiryfos metylowy
fosmet
Diamidy chlorantraniliprol
cyjanotraniliprol
Spinozydy spinosad
Preparaty biologiczne Baccillus thuringiensis subspecies tenebrionis

Przystępując do chemicznego zwalczania warto pamiętać o obowiązujących przepisach integrowanej ochrony roślin. Ze względu na wybitne zdolności tego owada do wykształcania odporności na substancje czynne środków ochrony roślin, należy pamiętać o odpowiedniej strategii zapobiegającej temu zjawisku. Bardzo ważne jest przestrzeganie rotacji zalecanych substancji czynnych w kolejnych zabiegach ochrony ziemniaka. Rotacja powinna dotyczyć przypadków, w których zachodzi konieczności powtórzenia zabiegu na plantacji w tym samym sezonie wegetacyjnym, jak również kolejnych lat zwalczania szkodnika w danym gospodarstwie. Istotne jest stosowanie substancji czynnych o właściwościach systemicznych, takich jak np. acetamipryd. Zwróćmy uwagę, że te same substancje czynne często występują w wielu środkach o różnych nazwach handlowych. Jeśli mamy do czynienia z mieszaninami substancji czynnych, to przy rotacji należy uwzględnić mechanizmy komponentów tej mieszaniny.

prof. dr hab. Paweł Węgorek
dr hab. Joanna Zamojska
mgr inż. Daria Dworzańska

Zdjęcia: P. Węgorek

Artykuł pochodzi z miesięcznika Warzywa

Warzywa 2/2020 - okładka

Related Posts

None found

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności